sumwybory2012.pl
Wybory nowych władz Śląskiego Uniwersytetu Medycznego już wkrótce. Taki czas sprzyja porozumieniom. Najpewniej, dlatego grupa parędziesięciu Profesorów zainicjowała debatę nad teraźniejszością i przyszłością Uniwersytetu. Sygnatariusze Deklaracji utworzyli witrynę http://sumwybory2012.pl/. W zamyśle twórców strony ma to być forum wymiany opinii i myśli, miejsce prezentowania zamierzeń i planów.
Debatę przedwyborczą czas zacząć.
Debatę przedwyborczą czas zacząć.
Czytelniku, bądź współautorem bloga!
Jeśli znasz interesujące fakty z życia naszej uczelni lub szkół wyższych w Polsce podziel się tą informacją z innymi. Wyślij mi swój tekst na podany adres internetowy, zamieszczę go niezwłocznie na blogu.
środa, 21 marca 2012
wtorek, 20 marca 2012
O poszanowaniu prawa
Czym jest prawo? To zbiór różnych przepisów, czasem ograniczających naszą wolność, nasze życiowe wybory. Czy przepadamy za ograniczeniem prędkości jazdy samochodem lub nie nużą nas różnorakie powinności biurokratyczne? Na pewno prawo nieraz jest uciążliwe, ale
DURA LEX SED LEX!
W tym kontekście interesująco przedstawiają się poglądy na przestrzeganie prawa Profesora A. Sieronia, kandydata na Rektora naszej uczelni. Przeczytałem uważnie i ze zdumieniem przecierałem oczy – kandydat na poważną funkcję publiczną podważa porządek prawny RP?
A do pierwszego kwietnia przecież mamy jeszcze 11 dni…
Profesor medycyny o nepotyzmie: Skłodowska-Curie też pracowała z mężem!
DURA LEX SED LEX!
W tym kontekście interesująco przedstawiają się poglądy na przestrzeganie prawa Profesora A. Sieronia, kandydata na Rektora naszej uczelni. Przeczytałem uważnie i ze zdumieniem przecierałem oczy – kandydat na poważną funkcję publiczną podważa porządek prawny RP?
A do pierwszego kwietnia przecież mamy jeszcze 11 dni…
Profesor medycyny o nepotyzmie: Skłodowska-Curie też pracowała z mężem!
poniedziałek, 19 marca 2012
Demokracja akademicka – sprawy pracownicze część II.
Kontynuując problematykę dotyczącą funkcjonowania uczelni dziś prezentuję drugą część dotyczącą pracowników. Załączam moje wcześniejsze teksty dotyczące tych spraw. Sądzę, że szczególnie w kontekście przyjęcia nowego Statutu uczelni bez uwzględnienia uwag strony związkowej czyni z tego obszaru bardzo ważną część jej funkcjonowania. Bez poczucia bezpieczeństwa ze strony pracowników nie mamy co marzyć o ich pełnym zaangażowaniu w pracę dydaktyczną i naukową.
2010-12-11 Pracodawca i pracownicy
2011-01-30Ważny list czytelnika
2011-06-03 Ankiety
2011-06-07 Jakość dydaktyki
2011-10-26 Stało się w październiku 2011 roku
2011-11-28 O komisjach konkursowych
2010-12-11 Pracodawca i pracownicy
2011-01-30Ważny list czytelnika
2011-06-03 Ankiety
2011-06-07 Jakość dydaktyki
2011-10-26 Stało się w październiku 2011 roku
2011-11-28 O komisjach konkursowych
piątek, 16 marca 2012
STAŁO SIĘ 14 MARCA 2012
Nie byłem obecny na ostatnim posiedzeniu Senatu zatem nie mogę przedstawić relacji z jego przebiegu. Ale nic nie stoi na przeszkodzie by zająć się najważniejszą podjętą decyzją dotyczącą nowego statutu. Statut musiał być zatwierdzony do końca marca zgodnie z zapisami nowej Ustawy o szkolnictwie wyższym. Warto przypomnieć, że ta ustawa obowiązuje od 1.10.2011 roku, a jej tekst jest znany od wiosny ubiegłego roku. Jak widać było dosyć czasu by opracować nowy statut już dawno temu; w wielu polskich uczelniach ta procedura została zakończona znacznie wcześniej, ale u nas jak zwykle wszystko odbywa się „za pięć dwunasta”. Podobnie było w 2006 roku, gdy Senat zatwierdzał projekt statutu; wówczas czas był do końca czerwca, wywarto presję na członków Senatu i tą sprawą zajęliśmy się dopiero w czerwcu. Ta taka sprawdzona metoda wpływania na pracę Senatu, z pewnością nie wpływa to na jakość jego pracy. Pośpiech to najgorszy doradca.
Komisję Statutową, która miała opracować nowy statut powołano w czerwcu 2011 roku, w listopadzie, po wielokrotnych dyskusjach w Senacie i apelach do Pani Rektor Prof. E. Małeckiej-Tendery udało się uzyskać możliwość nadsyłania drogą poczty elektronicznej uwag do projektu Statutu, a w styczniu br. ostateczna wersja projektu ponownie została opublikowana w Internecie z możliwością nadsyłania uwag. Ta procedura znalazła spory odzew, nadeszło wiele uwag i komentarzy. Przyjęta metoda konsultacji ze środowiskiem akademickim dawała podstawy do pewnego optymizmu, że Statut będzie skrojony na miarę potrzeb i oczekiwań społeczności naszej uczelni. Ostatnim etapem, wynikającym z zapisów prawa, była opinia związków zawodowych obecnych w uczelni. Oba związki, NSZZ Solidarność oraz Związek Nauczycielstwa Polskiego porozumiały się i przedstawiły wspólne stanowisko. Podsumowując etapy przygotowywania projektu można by oczekiwać, że będzie on wypadkową pracy komisji statutowej oraz opinii społecznej.
Tak się jednak nie stało, przyjęty Statut praktycznie nie uwzględnił nadesłanych uwag. Czy na pewno jest oczywiste, że tylko komisja statutowa oraz władze uczelni mają patent na mądrość i tylko one mają rozeznanie co dobre a co złe? Czy osoby dobrej woli mogą zakładać, że nadesłane uwagi były z założenia szkodliwe i błędne? By nie być gołosłownym, moje sugestie dotyczące spraw awansu, procedury konkursów oraz zgłaszania kandydatów na stanowisko rektora poddałem ocenie Czytelników uzyskując poparcie znakomitej większości respondentów. Pisałem o tym przed tygodniem. Ale widać opinia społeczna nie jest ważna dla władz uczelni, a cała procedura konsultacji to była farsa i kpina.
Jak wspomniałem na wstępie nie byłem obecny na tym posiedzeniu Senatu, gdyż jego termin zmieniono w ostatniej chwili przesuwając termin zapowiadany w styczniu z 20 na 14 marca. Ale otrzymałem dwa sms-y od członków Senatu dotyczące przebiegu posiedzenia. Ich najważniejsze fragmenty przedstawiam je poniżej:
„…to co było dzisiaj na Senacie to jawny zamach na demokrację…dyktat totalny…przegrana nasza totalna…”
oraz drugi
„…docenić trzeba wrogów i słabość opozycji, przeprowadzone perfekcyjnie, głównie dzięki Prof. Gąsiorowi (przewodniczącemu komisji statutowej), musimy się uczyć, taka prawda”.
Ocenę pozostawiam Czytelnikom.
Zastanawiam się czy skuteczność działań władzy powinna polegać na bezwzględnym wprowadzaniu swoich racji bez oglądania się na opinię społeczną, czy na pewno to jest model zgodny z zasadami obowiązującymi w życiu akademickim, czy taka metoda działania jest do zaakceptowania? Zgadzam się także z drugą opinią, że władze wykazały dużą skuteczność swych działań, ale czy taka jest ich rola? Czy tak powinna wyglądać realizacja zasad akademickich? Te metody znamy od blisko 7 lat, za parawanem demokracji kryje się autorytaryzm i zakulisowe gry.
Osobiście jestem całkowicie przekonany, że takie zasady wiodące do przyjęcia zapisów prawa w Statucie nie będą służyć nam, pracownikom uczelni, a Statut ma nadal być raczej narzędziem opresji władzy wobec szeregowego pracownika miast być regulatorem funkcjonowania uczelni służącemu jej dobru i rozwojowi.
W kontekście nadchodzących wyborów to jest czytelny dowód zamiarów władz; nic nie ma się zmienić, władza ma rządzić, a my, szaraczki, mamy jej potulnie słuchać.
Na taką wizję przyszłości nie ma zgody, decyzja należy do nas samych.
Komisję Statutową, która miała opracować nowy statut powołano w czerwcu 2011 roku, w listopadzie, po wielokrotnych dyskusjach w Senacie i apelach do Pani Rektor Prof. E. Małeckiej-Tendery udało się uzyskać możliwość nadsyłania drogą poczty elektronicznej uwag do projektu Statutu, a w styczniu br. ostateczna wersja projektu ponownie została opublikowana w Internecie z możliwością nadsyłania uwag. Ta procedura znalazła spory odzew, nadeszło wiele uwag i komentarzy. Przyjęta metoda konsultacji ze środowiskiem akademickim dawała podstawy do pewnego optymizmu, że Statut będzie skrojony na miarę potrzeb i oczekiwań społeczności naszej uczelni. Ostatnim etapem, wynikającym z zapisów prawa, była opinia związków zawodowych obecnych w uczelni. Oba związki, NSZZ Solidarność oraz Związek Nauczycielstwa Polskiego porozumiały się i przedstawiły wspólne stanowisko. Podsumowując etapy przygotowywania projektu można by oczekiwać, że będzie on wypadkową pracy komisji statutowej oraz opinii społecznej.
Tak się jednak nie stało, przyjęty Statut praktycznie nie uwzględnił nadesłanych uwag. Czy na pewno jest oczywiste, że tylko komisja statutowa oraz władze uczelni mają patent na mądrość i tylko one mają rozeznanie co dobre a co złe? Czy osoby dobrej woli mogą zakładać, że nadesłane uwagi były z założenia szkodliwe i błędne? By nie być gołosłownym, moje sugestie dotyczące spraw awansu, procedury konkursów oraz zgłaszania kandydatów na stanowisko rektora poddałem ocenie Czytelników uzyskując poparcie znakomitej większości respondentów. Pisałem o tym przed tygodniem. Ale widać opinia społeczna nie jest ważna dla władz uczelni, a cała procedura konsultacji to była farsa i kpina.
Jak wspomniałem na wstępie nie byłem obecny na tym posiedzeniu Senatu, gdyż jego termin zmieniono w ostatniej chwili przesuwając termin zapowiadany w styczniu z 20 na 14 marca. Ale otrzymałem dwa sms-y od członków Senatu dotyczące przebiegu posiedzenia. Ich najważniejsze fragmenty przedstawiam je poniżej:
„…to co było dzisiaj na Senacie to jawny zamach na demokrację…dyktat totalny…przegrana nasza totalna…”
oraz drugi
„…docenić trzeba wrogów i słabość opozycji, przeprowadzone perfekcyjnie, głównie dzięki Prof. Gąsiorowi (przewodniczącemu komisji statutowej), musimy się uczyć, taka prawda”.
Ocenę pozostawiam Czytelnikom.
Zastanawiam się czy skuteczność działań władzy powinna polegać na bezwzględnym wprowadzaniu swoich racji bez oglądania się na opinię społeczną, czy na pewno to jest model zgodny z zasadami obowiązującymi w życiu akademickim, czy taka metoda działania jest do zaakceptowania? Zgadzam się także z drugą opinią, że władze wykazały dużą skuteczność swych działań, ale czy taka jest ich rola? Czy tak powinna wyglądać realizacja zasad akademickich? Te metody znamy od blisko 7 lat, za parawanem demokracji kryje się autorytaryzm i zakulisowe gry.
Osobiście jestem całkowicie przekonany, że takie zasady wiodące do przyjęcia zapisów prawa w Statucie nie będą służyć nam, pracownikom uczelni, a Statut ma nadal być raczej narzędziem opresji władzy wobec szeregowego pracownika miast być regulatorem funkcjonowania uczelni służącemu jej dobru i rozwojowi.
W kontekście nadchodzących wyborów to jest czytelny dowód zamiarów władz; nic nie ma się zmienić, władza ma rządzić, a my, szaraczki, mamy jej potulnie słuchać.
Na taką wizję przyszłości nie ma zgody, decyzja należy do nas samych.
wtorek, 13 marca 2012
Na ostatnim posiedzeniu RW w Zabrzu wiele osób pytało mnie czy istotnie wycofałem się i nie będę kandydował w nadchodzących wyborach rektorskich. Widać komuś bardzo zależy by osłabić moją pozycję posługując się takimi nieczystymi metodami.
Informuję, że będę kandydował w nadchodzących wyborach na stanowisko rektora.
Oczywiście, warunkiem jest uzyskanie poparcia mojej macierzystej Rady Wydziału w prawyborach.
Liczę na dalszą współpracę z pracownikami uczelni, niemal codziennie spotykam się z głosami otuchy i wsparcia. Wasza pomoc i wskazówki jakich zmian należy dokonać w naszej uczelni oraz wszelkie inne uwagi będą dla mnie niezwykle cenne. Proszę o kontakt drogą poczty internetowej we wszelkich sprawach ważnych dla uczelni, mogących przybliżyć nas do najlepszych decyzji w maju 2012 roku.
Informuję, że będę kandydował w nadchodzących wyborach na stanowisko rektora.
Oczywiście, warunkiem jest uzyskanie poparcia mojej macierzystej Rady Wydziału w prawyborach.
Liczę na dalszą współpracę z pracownikami uczelni, niemal codziennie spotykam się z głosami otuchy i wsparcia. Wasza pomoc i wskazówki jakich zmian należy dokonać w naszej uczelni oraz wszelkie inne uwagi będą dla mnie niezwykle cenne. Proszę o kontakt drogą poczty internetowej we wszelkich sprawach ważnych dla uczelni, mogących przybliżyć nas do najlepszych decyzji w maju 2012 roku.
poniedziałek, 12 marca 2012
Podsumowanie ankiet
Za dwa dni posiedzenie Senatu, na którym przedmiotem obrad będzie projekt nowego Statutu. To odpowiedni czas na podsumowanie ankiet, które zamieściłem na blogu. Nadal proszę o udział w ankiecie o „demokracji akademickiej”. Dziś zajmę się wynikami pozostałych ankiet dotyczących spraw awansu naukowego, sposobu przeprowadzania konkursów oraz zasad zgłaszania kandydatur na stanowisko rektora uczelni.
Dziękuję wszystkim głosującym, dzięki Wam uzyskaliśmy nowe, ważne informacje o poglądach społeczności akademickiej w kluczowych kwestiach.
Łączna liczba głosów wyniosła 368. Największe zainteresowanie wyrazili Czytelnicy sprawą wyborów rektorskich; na 153 osób 80% opowiedziało się za możliwością tylko przed pierwszą turą wyborów. 116 osób wypowiedziało się w kwestii konkursów; 75% za odpowiedni uważało mój projekt, 21% optowało za projektem statutowym, a 4% negowało wartość obu projektów. 99 głosowało w sprawie zasad awansowych; 70% podzieliło mój pogląd, 25% uznało, że oba projekty (autorski i statutowy) są nieodpowiednie, a pozostałych 5% opowiedziało się za projektem statutowym.
Nadesłałem do Senackiej Komisji Statutowej swe uwagi wyrażone w powyższych ankietach, bardzo zbliżone sugestie zawierały także uwagi skierowane do tej komisji przez związki zawodowe. Niestety, nasze uwagi nie zostały uwzględnione w ostatecznym kształcie projektu Statutu.
Ostatnia nadzieja w Senacie, 14 marca będzie dniem decyzji:
albo
Społeczność akademicka uważnie śledzi bieżące wydarzenia; na członkach Senatu ciąży ogromna odpowiedzialność za naszą wspólną przyszłość.
Dziękuję wszystkim głosującym, dzięki Wam uzyskaliśmy nowe, ważne informacje o poglądach społeczności akademickiej w kluczowych kwestiach.
Łączna liczba głosów wyniosła 368. Największe zainteresowanie wyrazili Czytelnicy sprawą wyborów rektorskich; na 153 osób 80% opowiedziało się za możliwością tylko przed pierwszą turą wyborów. 116 osób wypowiedziało się w kwestii konkursów; 75% za odpowiedni uważało mój projekt, 21% optowało za projektem statutowym, a 4% negowało wartość obu projektów. 99 głosowało w sprawie zasad awansowych; 70% podzieliło mój pogląd, 25% uznało, że oba projekty (autorski i statutowy) są nieodpowiednie, a pozostałych 5% opowiedziało się za projektem statutowym.
Nadesłałem do Senackiej Komisji Statutowej swe uwagi wyrażone w powyższych ankietach, bardzo zbliżone sugestie zawierały także uwagi skierowane do tej komisji przez związki zawodowe. Niestety, nasze uwagi nie zostały uwzględnione w ostatecznym kształcie projektu Statutu.
- Komisja ta konsekwentnie konserwuje status quo w naszej uczelni.
- Jak to możliwe by tak jawnie lekceważyć opinię publiczną?
- Znakomita większość głosujących była krytycznie odniosła się do dotychczasowych rozwiązań, jako nie służących dobrze uczelni.
Ostatnia nadzieja w Senacie, 14 marca będzie dniem decyzji:
- Statut będzie nadal aktem prawnym służącym przede wszystkim władzy
albo
- Senat, najwyższe ciało kolegialne w uczelni, dokona zmian o demokratycznym, akademickim, pro-pracownicznym charakterze.
Społeczność akademicka uważnie śledzi bieżące wydarzenia; na członkach Senatu ciąży ogromna odpowiedzialność za naszą wspólną przyszłość.
niedziela, 11 marca 2012
Demokracja akademicka - wyniki ankiety
Według Twojej opinii demokracja akademicka w obecnie obowiązującym formie to:
Największa zaleta i szansa na rozwój, nie wymaga istotnych zmian 10% (10)
Przeszkoda na drodze rozwoju i postępu, wymaga wprowadzenia istotnych zmian 90% (90)
Suma głosów: 100
EasyPolls
Wybór rektora - wyniki ankiety
Uważam, że kandydaturę w wyborach rektorskich powinno się zgłaszać:
(tekst projektu Statutu jest pod tekstem z 29 stycznia)
(tekst projektu Statutu jest pod tekstem z 29 stycznia)
Tylko przed pierwszą turą wyborów 81% (126)
Także po pierwszej, nierozstrzygniętej pierwszej turze 19% (30)
Suma głosów: 156
EasyPolls
Zasady awansu - wyniki ankiety
Które zasady awansu pracowników naukowo-dydaktycznych uważasz za odpowiednio oceniające osiągnięcia w pracy naukowo-dydaktycznej?
Przed odpowiedzią proszę zapoznać się z projektem Statutu (pdf jest dostępny pod tekstem z 27 stycznia oraz projektem autorskim)
Przed odpowiedzią proszę zapoznać się z projektem Statutu (pdf jest dostępny pod tekstem z 27 stycznia oraz projektem autorskim)
Zawarte w projekcie Statutu 6% (6)
Zawarte w projekcie autorskim 69% (69)
Oba są nie spełniają wymagań 25% (25)
Suma głosów: 100
EasyPolls
Tryb postępowania konkursowego - wyniki ankiety
Tryb postępowania konkursowego
(Przed udziałem w ankiecie proszę przeczytać tekst z dnia 20.01.12 oraz otworzyć pdf-y zawierające oba projekty)
(Przed udziałem w ankiecie proszę przeczytać tekst z dnia 20.01.12 oraz otworzyć pdf-y zawierające oba projekty)
Uważam, że projekt Komisji Statutowej zapewnia optymalny sposób wybierania kierowników jednostek uczelni 5% (6)
Uważam, że projekt autorski zapewnia optymalny sposób wybierania kierowników jednostek uczelni 74% (87)
Oba projekty nie zapewniają optymalnego sposobu wybierania kierowników jednostek uczelni 21% (24)
Suma głosów: 117
EasyPolls
piątek, 9 marca 2012
Anonimowy pisze...
ja mam pytanie do Pana Profesora. jakis czas temu na blogu wydal Pan oswiadczenie o tym ze nie bedzie Pan startowal w wyborach na rektora Slumu. Teraz jak widze sytuacja sie zmienila. jak w takim razie mozna wierzyc osobie ktora zmienia zdanie albo nas po prostu oklamala?
widze ze praktyki obecnej wladzy stosuje takze opozycja.
9 marca 2012 12:45
ja mam pytanie do Pana Profesora. jakis czas temu na blogu wydal Pan oswiadczenie o tym ze nie bedzie Pan startowal w wyborach na rektora Slumu. Teraz jak widze sytuacja sie zmienila. jak w takim razie mozna wierzyc osobie ktora zmienia zdanie albo nas po prostu oklamala?
widze ze praktyki obecnej wladzy stosuje takze opozycja.
9 marca 2012 12:45
W odpowiedzi na komentarz z 9 marca godz. 12:45 (pisownia autentyczna) - proszę uważnie czytać wpisy, jak wynika z informacji z 1 grudnia nie będę kandydował na stanowisko dziekana.
Widać metody opozycji jednak różnią się od metod stosowanych przez władze…
czwartek, 1 grudnia 2011
PODSUMOWANIE LISTOPADA
Listopad w tym roku był gorący w naszej uczelni głównie za sprawą problemu zatrudnienia profesorów-emerytów. Przyjęte u nas zasady (może lepiej, brak zasad) w tej kwestii zakończyły się skandalem, którego echa wykroczyły daleko poza mury uczelni. Ale dzięki takiej antypracowniczej postawie Pani Rektor Prof. E. Małeckiej-Tendery zwarły się nasze szeregi. Protest wobec takiego potraktowania zasłużonych pracowników przybrał wiele form, poczynając od dyskusji w organach kolegialnych a kończąc na liście otwartym.
Koniec końców, profesorowie wrócili do pracy.
Ale odium pozostało.
Nieoczekiwanie, listopad był także pierwszym miesiącem gdy blog stał się forum przedwyborczym. Wiele osób wypowiadało swe sądy na temat ewentualnych kandydatów do objęcia urzędu rektora w roku przyszłym. Proces ożywienia i wzrastającego zainteresowania sprawami uczelni trwa, to optymistyczny prognostyk w świetle nadchodzących wyborów. Liczba 9103 wejść w ciągu minionego miesiąca oraz 149 nadesłanych komentarzy potwierdza poglądy wielu osób, że nasza uczelnia budzi się z ponad sześcioletniego letargu.
PS. Wobec uporczywie rozpowszechnianych plotek informuję, że nie mam zamiaru ubiegać się o stanowisko dziekana Wydziału Lekarskiego z Oddziałem Lekarsko-Dentystycznym w Zabrzu.
PODSUMOWANIE LISTOPADA
Listopad w tym roku był gorący w naszej uczelni głównie za sprawą problemu zatrudnienia profesorów-emerytów. Przyjęte u nas zasady (może lepiej, brak zasad) w tej kwestii zakończyły się skandalem, którego echa wykroczyły daleko poza mury uczelni. Ale dzięki takiej antypracowniczej postawie Pani Rektor Prof. E. Małeckiej-Tendery zwarły się nasze szeregi. Protest wobec takiego potraktowania zasłużonych pracowników przybrał wiele form, poczynając od dyskusji w organach kolegialnych a kończąc na liście otwartym.
Koniec końców, profesorowie wrócili do pracy.
Ale odium pozostało.
Nieoczekiwanie, listopad był także pierwszym miesiącem gdy blog stał się forum przedwyborczym. Wiele osób wypowiadało swe sądy na temat ewentualnych kandydatów do objęcia urzędu rektora w roku przyszłym. Proces ożywienia i wzrastającego zainteresowania sprawami uczelni trwa, to optymistyczny prognostyk w świetle nadchodzących wyborów. Liczba 9103 wejść w ciągu minionego miesiąca oraz 149 nadesłanych komentarzy potwierdza poglądy wielu osób, że nasza uczelnia budzi się z ponad sześcioletniego letargu.
PS. Wobec uporczywie rozpowszechnianych plotek informuję, że nie mam zamiaru ubiegać się o stanowisko dziekana Wydziału Lekarskiego z Oddziałem Lekarsko-Dentystycznym w Zabrzu.
czwartek, 8 marca 2012
O DEMOKRACJI AKADEMICKIEJ
Dzisiaj udało się zrobić mały, ale ważny krok naprzód na drodze demokracji akademickiej w naszej uczelni. Wybraliśmy komisję, która opracuje regulamin prawyborów. Prof. W. Rokicki przedstawił nam wstępny projekt tego regulaminu. Wszystko wskazuje na to iż zdążymy przeprowadzić prawybory tak by wydział zabrzański mógł przedstawić swego kandydata w nadchodzących wyborach rektorskich.
środa, 7 marca 2012
HOT NEWS
Uchwała Senatu
w sprawie zmiany Statutu Śląskiego Uniwersytetu Medycznego
w Katowicach oraz uchwalenia tekstu jednolitego Statutu.
w sprawie zmiany Statutu Śląskiego Uniwersytetu Medycznego
w Katowicach oraz uchwalenia tekstu jednolitego Statutu.
To jest jeden z punktów najbliższego posiedzenia Senatu. Termin tego bardzo ważnego posiedzenia został zmieniony w ostatnim czasie; na początku roku Pani Rektor Prof. E. Małecka-Tendera poinformowała członków Senatu, że nowy statut będziemy przyjmować 20 marca. Niestety, z bliżej nieznanych powodów, dokonano zmiany terminu. Znając terminarz posiedzeń odpowiednio zaplanowałem urlop by wziąć udział w tej debacie, tak ważnej dla naszej przyszłości. Niestety, 14 marca będę nieobecny w kraju.
Jako senator reprezentujący w Senacie Wydział Zabrzański wyrażam głębokie zaniepokojenie tą niespodziewaną zmianą.
poniedziałek, 5 marca 2012
Dyskusja akademicka – pracownicy część I
„Solą” każdej instytucji są jej pracownicy. W szkołach wyższych ich rola jest ogromna, tworzą oni treść, ale kształtują także klimat uniwersytetów. Gdy dobrze się czują w swej uczelni, dobrze pracują. Gdy się z nią nie identyfikują, pracują znacznie gorzej. Wtedy dydaktyka jest „odbębniana”, a nauka to „zło” konieczne. Pisałem wiele razy o sprawach pracowników i publikuję dziś pierwszą część wcześniejszych tekstów. Jak sądzę (niestety) większość poruszanych problemów jest nadal aktualna.
11.09.2010: Rozmowa z pracownikiem uczelni
19.08.2009: Ważny głos czytelnika
17.06.2009: Ważny komentarz
01.04.2009: Luka pokoleniowa
24.02.2009: Pensja i emerytura profesorska – propozycje Ministerstwa
16.01.2009: Po co pracujemy w uniwersytetach, politechnikach i innych typach szkół wyższych?
11.09.2010: Rozmowa z pracownikiem uczelni
19.08.2009: Ważny głos czytelnika
17.06.2009: Ważny komentarz
01.04.2009: Luka pokoleniowa
24.02.2009: Pensja i emerytura profesorska – propozycje Ministerstwa
16.01.2009: Po co pracujemy w uniwersytetach, politechnikach i innych typach szkół wyższych?
piątek, 2 marca 2012
czwartek, 1 marca 2012
PODSUMOWANIE LUTEGO
W minionym miesiącu największą uwagę (mierzoną liczbą komentarzy) wzbudziła krótka relacja z posiedzenia Rady Wydziału (23 luty). To dla mnie jest wyrazem troski o przyszłość naszej uczelni, rozumianej jako wspólne dobro. Powtórzę moje nastawienie wobec prawyborów, to dobry pomysł, jako szansa na otwartą dyskusję, wymianę poglądów, prezentację kandydatów. Dopiero na drugim planie jest formuła jaką powinniśmy przyjąć, np. czy to ma być wiążący sondaż czy raczej niezobowiązująca nikogo do niczego wolna trybuna dyskusyjna. Nic nie zostało przesądzone, tylko od woli RW będzie zależeć jak się sprawy potoczą. Martwić musi zatem tak duży opór wobec tej idei. Trudno mi pojąć czego obawiają się przeciwnicy takiej dyskusji akademickiej. To musi niepokoić, ale ciągle górą (choć 51 do 48) są zwolennicy dyskusji zamiast kuluarowych uzgodnień. Oby ta opcja (nazwijmy ją „dyskusyjno-akademicką”) i zdrowy rozsądek nadal przeważały w naszej uczelni nad drugą opcją (określę ją „kuluarowo-układową”).
A przebieg posiedzenia Senatu 29 lutego dobitnie pokazał, że musimy koniecznie zewrzeć szyki, wystawić jednego dobrego kandydata, który oczywiście musi zdobyć zaufanie w całej uczelni.
To musi być osoba z wyboru, poddana weryfikacji w ogniu dyskusji, nie z układu (nie mówiąc już o kapeluszu…)
A przebieg posiedzenia Senatu 29 lutego dobitnie pokazał, że musimy koniecznie zewrzeć szyki, wystawić jednego dobrego kandydata, który oczywiście musi zdobyć zaufanie w całej uczelni.
To musi być osoba z wyboru, poddana weryfikacji w ogniu dyskusji, nie z układu (nie mówiąc już o kapeluszu…)
środa, 29 lutego 2012
POSIEDZENIE SENATU
Dzisiejsze posiedzenie Senatu było krótkie, ale parę spraw jest wartych przedstawienia.
Pani Rektor Prof. E. Małecka-Tendera przedstawiła nam wyniki ostatniego Lekarskiego Egzaminu Państwowego (LEP-u). Absolwenci z Wydziału Lekarskiego w Katowicach wypadli bardzo dobrze, a byli studenci z Zabrza niestety zajęli przedostatnie miejsce w kraju. Jakby w kontynuacji tego wątku Pani Rektor wspomniała o trudnościach finansowych wydziału zabrzańskiego, którego deficyt muszą pokrywać inne wydziały naszej uczelni. Dziekan wydziału Prof. W. Król został niejako „wywołany do tablicy” i usiłował wytłumaczyć te słabe wyniki nauczania np. przeniesieniem niektórych klinik do innych wydziałów. Zwrócił uwagę, że średnia punktacja na świadectwie maturalnym u studentów zaczynających studia w Zabrzu jest niższa niż u studentów I roku z Katowic. Wyjaśniał także sprawę finansów związanych z kosztochłonnym Oddziałem Stomatologii oraz deficytowym Ratownictwem Medycznym. Jako pracownik tego wydziału zabrałem głos zwracając uwagę, że problemy w wydziale mają bardzo długą historię, znacznie przekraczającą ostatnie 7 lat czyli czas sprawowania władzy w uczelni przez aktualną ekipę. Regres w wydziale ma wiele przyczyn, to proces stopniowej jego marginalizacji. To długotrwały proces społeczny, trwale wpisany w bieżące wydarzenia, bardzo trudny do odwrócenia. I w tym kontekście należy interpretować słaby wynik LEP-u, jako pochodną trwałej stagnacji, może marazmu jak usłyszałem od siedzącego obok innego Senatora. W odpowiedzi Pani Rektor zwróciła uwagę, że nie widzi związku słabego wyniku LEP-u z ogólną sytuacją na wydziale. To stanowisko poparł Prorektor ds. Nauki Prof. J. Duława domagając się jakichś przykładów sprzyjających osłabieniu wydziału w Zabrzu. Przytoczyłem w odpowiedzi historię z 2006 roku, gdy Senat odrzucił szansę budowy nowego szpitala klinicznego w Zabrzu. Jak można budować trwałą budowlę gdy „centrala” sabotuje rozwój wydziału? Jak wzbudzić entuzjazm, jak zmobilizować do pracy, gdy każdy widzi jak nierówne jest traktowanie obu wydziałów lekarskich.
Do odzyskania dawnego blasku i chęci do pracy daleka droga; sądzę, że ta dyskusja na forum Senatu powinna nam uświadomić stan rzeczy. Nikt nam nie pomoże jeśli my sami sobie nie pomożemy. Dyskusja w Zabrzu wokół prawyborów stwarza szansę by wyłonić spośród nas osobę, jako kandydata do objęcia urzędu rektora naszej uczelni. Nie ma to być, jak dawniej bywało, kandydat ratujący Zabrze przed likwidacją czy przekształceniem w wydział szkolenia podyplomowego. Pamiętamy sojusz Zabrza i Sosnowca przeciw Katowicom, jako obrona przed planami marginalizacji Zabrza. Dziś potrzebujemy kogoś, kto będąc autentycznym „Zabrzaninem” uzyska zaufanie także innych wydziałów.
Ta uczelnia, a mój wydział w szczególności, potrzebują nowego ducha, nowych wartości, nowej, akademickiej jakości. Być może pozostałe wydziały będą mogły jakoś prosperować, gdy nowy rektor nie spełni tych warunków i oczekiwań. Ale nie Zabrze, nadchodzące wybory to nasza absolutnie ostatnia szansa na powrót do normalności, na odzyskanie wiary we własne siły i możliwości.
Albo pojmiemy jaka jest rzeczywistość, co dziś członkowie Senatu byli świadkami, albo sami dobrowolnie skażemy się na dalsze obsuwanie się.
Na końcu posiedzenia głos zabrała Pani Kanclerz mgr B. Kuraszewska, która usiłowała nam wyjaśnić dlaczego tzw. trzynastka nie została wypłacona w styczniu (pisałem o tej sprawie 27 lutego). To była żałosna próba uzasadnienia własnej niekompetencji i bezradności, co kosztowało nas, jak usłyszeliśmy, 149.000 zł. Inne uczelni wypłaciły trzynastki w styczniu, my nie. Czas na zmiany…
Pani Rektor Prof. E. Małecka-Tendera przedstawiła nam wyniki ostatniego Lekarskiego Egzaminu Państwowego (LEP-u). Absolwenci z Wydziału Lekarskiego w Katowicach wypadli bardzo dobrze, a byli studenci z Zabrza niestety zajęli przedostatnie miejsce w kraju. Jakby w kontynuacji tego wątku Pani Rektor wspomniała o trudnościach finansowych wydziału zabrzańskiego, którego deficyt muszą pokrywać inne wydziały naszej uczelni. Dziekan wydziału Prof. W. Król został niejako „wywołany do tablicy” i usiłował wytłumaczyć te słabe wyniki nauczania np. przeniesieniem niektórych klinik do innych wydziałów. Zwrócił uwagę, że średnia punktacja na świadectwie maturalnym u studentów zaczynających studia w Zabrzu jest niższa niż u studentów I roku z Katowic. Wyjaśniał także sprawę finansów związanych z kosztochłonnym Oddziałem Stomatologii oraz deficytowym Ratownictwem Medycznym. Jako pracownik tego wydziału zabrałem głos zwracając uwagę, że problemy w wydziale mają bardzo długą historię, znacznie przekraczającą ostatnie 7 lat czyli czas sprawowania władzy w uczelni przez aktualną ekipę. Regres w wydziale ma wiele przyczyn, to proces stopniowej jego marginalizacji. To długotrwały proces społeczny, trwale wpisany w bieżące wydarzenia, bardzo trudny do odwrócenia. I w tym kontekście należy interpretować słaby wynik LEP-u, jako pochodną trwałej stagnacji, może marazmu jak usłyszałem od siedzącego obok innego Senatora. W odpowiedzi Pani Rektor zwróciła uwagę, że nie widzi związku słabego wyniku LEP-u z ogólną sytuacją na wydziale. To stanowisko poparł Prorektor ds. Nauki Prof. J. Duława domagając się jakichś przykładów sprzyjających osłabieniu wydziału w Zabrzu. Przytoczyłem w odpowiedzi historię z 2006 roku, gdy Senat odrzucił szansę budowy nowego szpitala klinicznego w Zabrzu. Jak można budować trwałą budowlę gdy „centrala” sabotuje rozwój wydziału? Jak wzbudzić entuzjazm, jak zmobilizować do pracy, gdy każdy widzi jak nierówne jest traktowanie obu wydziałów lekarskich.
Do odzyskania dawnego blasku i chęci do pracy daleka droga; sądzę, że ta dyskusja na forum Senatu powinna nam uświadomić stan rzeczy. Nikt nam nie pomoże jeśli my sami sobie nie pomożemy. Dyskusja w Zabrzu wokół prawyborów stwarza szansę by wyłonić spośród nas osobę, jako kandydata do objęcia urzędu rektora naszej uczelni. Nie ma to być, jak dawniej bywało, kandydat ratujący Zabrze przed likwidacją czy przekształceniem w wydział szkolenia podyplomowego. Pamiętamy sojusz Zabrza i Sosnowca przeciw Katowicom, jako obrona przed planami marginalizacji Zabrza. Dziś potrzebujemy kogoś, kto będąc autentycznym „Zabrzaninem” uzyska zaufanie także innych wydziałów.
Ta uczelnia, a mój wydział w szczególności, potrzebują nowego ducha, nowych wartości, nowej, akademickiej jakości. Być może pozostałe wydziały będą mogły jakoś prosperować, gdy nowy rektor nie spełni tych warunków i oczekiwań. Ale nie Zabrze, nadchodzące wybory to nasza absolutnie ostatnia szansa na powrót do normalności, na odzyskanie wiary we własne siły i możliwości.
Albo pojmiemy jaka jest rzeczywistość, co dziś członkowie Senatu byli świadkami, albo sami dobrowolnie skażemy się na dalsze obsuwanie się.
Na końcu posiedzenia głos zabrała Pani Kanclerz mgr B. Kuraszewska, która usiłowała nam wyjaśnić dlaczego tzw. trzynastka nie została wypłacona w styczniu (pisałem o tej sprawie 27 lutego). To była żałosna próba uzasadnienia własnej niekompetencji i bezradności, co kosztowało nas, jak usłyszeliśmy, 149.000 zł. Inne uczelni wypłaciły trzynastki w styczniu, my nie. Czas na zmiany…
poniedziałek, 27 lutego 2012
O dobrym zarządzaniu i gospodarności.
Poniżej zamieszczam ważną informację dotyczącą wypłaty tzw. „13” pensji. Z pisma jasno wynika, że niewypłacenie jej do końca stycznia br. pociąga za sobą znaczne koszty dla uczelni. W naszej uczelni, jak słyszymy do 7 lat wzorowo zarządzanej, ta procedura nie została przeprowadzona. W innych uczelniach, np. Uniwersytecie Śląskim 13-tkę wypłacono w styczniu. Trudno mi precyzyjnie określić jakie koszty dla naszej uczelni pociągnie brak tej decyzji, ale są one z pewnością ogromne. Budżet płac wynosi około 100 mln rocznie, co daje kwotę około 8 mln miesięcznie, dwuprocentowa różnica w składce rentowej wynosi około 160.000 zł. To jest oczywiście tylko wartość szacunkowa, ale strata uczelni na pewno jest duża. A przecież można było jej łatwo uniknąć.
Krystyna Andrzejewska
Poznań
Komisja ds. Legislacyjnych
Krajowej Sekcji Nauki NSZZ „Solidarność”
Tel. 61 8294-413
Informacja dotycząca zmiany od 1 lutego 2012 roku wysokości składki rentowej oraz wysokości wypłaty dodatkowego wynagrodzenia rocznego tzw. „13” w świetle zmiany składki rentowej
Na podstawie art. 156 ust. 3 ustawy z dnia 27 lipca 2005 roku Prawo o szkolnictwie wyższym pracownikowi uczelni publicznej przysługuje dodatkowe wynagrodzenie roczne (tzw. „13”) na zasadach określonych w przepisach ustawy z dnia 12 grudnia 1997 roku o dodatkowym wynagrodzeniu rocznym pracowników jednostek sfery budżetowej(Dz. U. z 1997 r, Nr 160, poz. 1080 z późn zm.).
Wynagrodzenie roczne wypłaca się nie później niż w ciągu pierwszych trzech miesięcy roku kalendarzowego następującego po roku, za który przysługuje to wynagrodzenie – art. 5 ust. 2 powołanej ustawy z dnia 12 grudnia 1997 roku.
Wynagrodzenie to umniejsza się o: zaliczkę na poczet podatku dochodowego od osób fizycznych, o składkę emerytalną, składkę rentową, składkę zdrowotną. Niezależnie od potrąconych składek z wynagrodzenia brutto pracownika w świetle wymienionej ustawy taki sam obowiązek odprowadzenia składki emerytalnej, składki rentowej, składki zdrowotnej spoczywa na pracodawcy.
Wysokość składek emerytalnych, rentowych określa ustawa z dnia 13 grudnia 1998 roku o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2009 r., Nr 2005, poz. 1585, z późn. zm. ostatnia zmiana tj. ustawa z dnia 21 grudnia 2011 roku o zmianie ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2011 r., NR 291, poz.1706). Przepisy ustawy zmieniającej wchodzą w życie 1 lutego 2012 roku. Na podstawie art. 1 ustawy z dnia 21 grudnia 2011 o zmianie ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych z dniem 1 lutego 2012 roku zmienia się wysokość składki rentowej jaka obowiązuje po stronie pracodawcy polegająca na podwyższeniu z 4,5% na 6,5% podstawy wymiaru. Składka rentowa jaką odprowadza pracownik pozostaje w tej samej wysokości tj. 1,5% podstawy wymiaru.
Jeśli w uczelniach dodatkowe wynagrodzenie roczne zostanie wypłacone do dnia 31 stycznia 2012 roku to składka rentowa jaką odprowadzi pracodawca od wynagrodzenia będzie wynosiła 4,5% podstawy wymiaru – pracownik 1,5% podstawy wymiaru. Uczelnie, które dodatkowe wynagrodzenie roczne wypłacą pracownikom w okresie od 1 lutego 2012 roku do 31 marca 2012 roku poniosą wyższe koszty wynikające z obowiązku odprowadzenia składki w wysokości 6.5% podstawy wymiaru – pracownik 1,5% podstawy wymiaru. Zmiana wysokości składek rentowych będzie miała zastosowanie do wszystkich wynagrodzeń ze stosunku pracy od 1 lutego 2012 roku.
W celu przybliżenia zmian przedstawiam następujące zestawienie:
Do dnia 31 stycznia 2012 roku odprowadzane są składki rentowe w wysokości:
Po stronie pracownika 1,5%, po stronie pracodawcy 4,5%
Od 1 lutego 2012 roku odprowadzane są składki rentowe w wysokości:
Po stronie pracownika 1,5%, po stronie pracodawcy 6,5%
W związku z powyższym jako pracownicy od naszego wynagrodzenia brutto nie odprowadzamy wyższej składki rentowej. Natomiast od 1 lutego 2012 roku zwiększają się koszty pracodawcy z powodu wzrostu składki leżącej po stronie pracodawcy z 4,5% na 6,5%.
/-/ Krystyna Andrzejewska
Poznań, dnia 27 stycznia 2011 roku
Krystyna Andrzejewska
Poznań
Komisja ds. Legislacyjnych
Krajowej Sekcji Nauki NSZZ „Solidarność”
Tel. 61 8294-413
Informacja dotycząca zmiany od 1 lutego 2012 roku wysokości składki rentowej oraz wysokości wypłaty dodatkowego wynagrodzenia rocznego tzw. „13” w świetle zmiany składki rentowej
Na podstawie art. 156 ust. 3 ustawy z dnia 27 lipca 2005 roku Prawo o szkolnictwie wyższym pracownikowi uczelni publicznej przysługuje dodatkowe wynagrodzenie roczne (tzw. „13”) na zasadach określonych w przepisach ustawy z dnia 12 grudnia 1997 roku o dodatkowym wynagrodzeniu rocznym pracowników jednostek sfery budżetowej(Dz. U. z 1997 r, Nr 160, poz. 1080 z późn zm.).
Wynagrodzenie roczne wypłaca się nie później niż w ciągu pierwszych trzech miesięcy roku kalendarzowego następującego po roku, za który przysługuje to wynagrodzenie – art. 5 ust. 2 powołanej ustawy z dnia 12 grudnia 1997 roku.
Wynagrodzenie to umniejsza się o: zaliczkę na poczet podatku dochodowego od osób fizycznych, o składkę emerytalną, składkę rentową, składkę zdrowotną. Niezależnie od potrąconych składek z wynagrodzenia brutto pracownika w świetle wymienionej ustawy taki sam obowiązek odprowadzenia składki emerytalnej, składki rentowej, składki zdrowotnej spoczywa na pracodawcy.
Wysokość składek emerytalnych, rentowych określa ustawa z dnia 13 grudnia 1998 roku o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2009 r., Nr 2005, poz. 1585, z późn. zm. ostatnia zmiana tj. ustawa z dnia 21 grudnia 2011 roku o zmianie ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2011 r., NR 291, poz.1706). Przepisy ustawy zmieniającej wchodzą w życie 1 lutego 2012 roku. Na podstawie art. 1 ustawy z dnia 21 grudnia 2011 o zmianie ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych z dniem 1 lutego 2012 roku zmienia się wysokość składki rentowej jaka obowiązuje po stronie pracodawcy polegająca na podwyższeniu z 4,5% na 6,5% podstawy wymiaru. Składka rentowa jaką odprowadza pracownik pozostaje w tej samej wysokości tj. 1,5% podstawy wymiaru.
Jeśli w uczelniach dodatkowe wynagrodzenie roczne zostanie wypłacone do dnia 31 stycznia 2012 roku to składka rentowa jaką odprowadzi pracodawca od wynagrodzenia będzie wynosiła 4,5% podstawy wymiaru – pracownik 1,5% podstawy wymiaru. Uczelnie, które dodatkowe wynagrodzenie roczne wypłacą pracownikom w okresie od 1 lutego 2012 roku do 31 marca 2012 roku poniosą wyższe koszty wynikające z obowiązku odprowadzenia składki w wysokości 6.5% podstawy wymiaru – pracownik 1,5% podstawy wymiaru. Zmiana wysokości składek rentowych będzie miała zastosowanie do wszystkich wynagrodzeń ze stosunku pracy od 1 lutego 2012 roku.
W celu przybliżenia zmian przedstawiam następujące zestawienie:
Do dnia 31 stycznia 2012 roku odprowadzane są składki rentowe w wysokości:
Po stronie pracownika 1,5%, po stronie pracodawcy 4,5%
Od 1 lutego 2012 roku odprowadzane są składki rentowe w wysokości:
Po stronie pracownika 1,5%, po stronie pracodawcy 6,5%
W związku z powyższym jako pracownicy od naszego wynagrodzenia brutto nie odprowadzamy wyższej składki rentowej. Natomiast od 1 lutego 2012 roku zwiększają się koszty pracodawcy z powodu wzrostu składki leżącej po stronie pracodawcy z 4,5% na 6,5%.
/-/ Krystyna Andrzejewska
sobota, 25 lutego 2012
czwartek, 23 lutego 2012
HOT NEWS!
Rada Wydziału Lekarskiego z Oddziałem Lekarsko-Dentystycznym w Zabrzu w tajnym głosowaniu wypowiedziała się w sprawie prawyborów. Na 100 głosujących 51 było głosów za, 48 przeciw, a jeden głos był nieważny. Dziś zostanie wybrana trzyosobowa komisja, która na następne posiedzenie RW przygotuje regulamin prawyborów.
poniedziałek, 20 lutego 2012
Dyskusja akademicka. Część pierwsza – sprawy ogólne.
Od dawna zastanawiałem się jak zrealizować cykl tekstów nazwany roboczo „Dyskusja akademicka”. To właściwy czas by ją rozpocząć, wybory nowych władz uczelni tuż, tuż.
Tematów i problemów jest mnóstwo, i pewnie nie uda się objąć wszystkich zagadnień. Liczę także, że w toku dyskusji najbardziej oczekiwane obszary zostaną wskazane przez Czytelników. W ciągu 4 lat istnienia bloga szeroko rozumiana tematyka akademicka była wielokrotnie przedmiotem mej uwagi. Przeglądając blog znalazłem wiele tekstów dotyczących tych problemów. Wydaje mi się, że zaczątkiem dyskusji mogą być problemy wcześniej opisywane; podzieliłem je na 4 główne obszary:
Dziś publikuję pierwszą partię archiwalnych tekstów – sprawy ogólne.
Zapraszam do dyskusji, tylko wspólna praca może uczynić z naszej uczelni miejsce, do którego będziemy z przyjemnością przychodzić.
08.12.2011 Ważny komentarz czytelnika
14.11.2011 Ważny komentarz czytelnika
11.07.2011 Komentarz czytelnika
08.07.2011 O ważnych rozmowach w Ministerstwie Zdrowia
18.10.2010 Przyzwoitość, zasady...
02.06.2010 Po co nam uniwersytety?
15.03.2010 Czy lider jest skazany na samotność?
08.01.2010 Pesymizm, optymizm, realizm
28.11.2009 Ważny komentarz czytelnika
11.11.2009 Prawdziwa wartość polskich uczelni
21.10.2009 Kto jest odpowiedzialny za stan polskich uniwersytetów
10.10.2009 Wizjonerstwo czy mrzonki?
06.10.2009 Ważny komentarz czytelnika
27.09.2009 O dochodach kanclerzy polskich uczelni medycznych
09.09.2009 Nowczesność w Szpitalu Klinicznym nr w Zabrzu, czyli jak odpowiednio wykorzytać Internet
31.07.2009 Komentarz czytelnika do dyskusji
04.05.2009 Zaufanie
24.11.2008 Na łamach Rzeczpospolitej 19 listopada 2008 znajdujemy raport brukselskiego biura lisbon council
15.05.2008 W bieżącym tygodniu dokonał się ostatni, tegoroczny akt wyborczy na naszej uczelni
30.04.2008 Komentarz czytelnika
Tematów i problemów jest mnóstwo, i pewnie nie uda się objąć wszystkich zagadnień. Liczę także, że w toku dyskusji najbardziej oczekiwane obszary zostaną wskazane przez Czytelników. W ciągu 4 lat istnienia bloga szeroko rozumiana tematyka akademicka była wielokrotnie przedmiotem mej uwagi. Przeglądając blog znalazłem wiele tekstów dotyczących tych problemów. Wydaje mi się, że zaczątkiem dyskusji mogą być problemy wcześniej opisywane; podzieliłem je na 4 główne obszary:
- Sprawy ogólne
- Pracownicy
- Nauka
- Studenci
Dziś publikuję pierwszą partię archiwalnych tekstów – sprawy ogólne.
Zapraszam do dyskusji, tylko wspólna praca może uczynić z naszej uczelni miejsce, do którego będziemy z przyjemnością przychodzić.
08.12.2011 Ważny komentarz czytelnika
14.11.2011 Ważny komentarz czytelnika
11.07.2011 Komentarz czytelnika
08.07.2011 O ważnych rozmowach w Ministerstwie Zdrowia
18.10.2010 Przyzwoitość, zasady...
02.06.2010 Po co nam uniwersytety?
15.03.2010 Czy lider jest skazany na samotność?
08.01.2010 Pesymizm, optymizm, realizm
28.11.2009 Ważny komentarz czytelnika
11.11.2009 Prawdziwa wartość polskich uczelni
21.10.2009 Kto jest odpowiedzialny za stan polskich uniwersytetów
10.10.2009 Wizjonerstwo czy mrzonki?
06.10.2009 Ważny komentarz czytelnika
27.09.2009 O dochodach kanclerzy polskich uczelni medycznych
09.09.2009 Nowczesność w Szpitalu Klinicznym nr w Zabrzu, czyli jak odpowiednio wykorzytać Internet
31.07.2009 Komentarz czytelnika do dyskusji
04.05.2009 Zaufanie
24.11.2008 Na łamach Rzeczpospolitej 19 listopada 2008 znajdujemy raport brukselskiego biura lisbon council
15.05.2008 W bieżącym tygodniu dokonał się ostatni, tegoroczny akt wyborczy na naszej uczelni
30.04.2008 Komentarz czytelnika
niedziela, 19 lutego 2012
O PRAWYBORACH W ZABRZU
Jeden z uważnych Czytelników, członek Rady Wydziału Lekarskiego w Zabrzu zauważył, że w programie najbliższego posiedzenia RW brak jest wzmianki o prawyborach. W swym komentarzu zostało wyrażone zaniepokojenie i obawa o losy prawyborów.
Informuję, że głosowanie czy prawybory mają się odbyć zostanie przeprowadzone przed rozpoczęciem posiedzenia 23 lutego zatem obawy Czytelnika są przedwczesne.
Jak zostało ustalone na poprzednim posiedzeniu, pozytywna decyzja RW w tej sprawie spowoduje dalsze kroki o charakterze organizacyjnym (opracowanie regulaminu i terminu prawyborów).
Decyzja RW musi być pozytywna, gdyż zanegowanie idei prawyborów byłoby zaprzeczeniem zasad demokracji akademickiej, której warunkiem jest otwarta, swobodna dyskusja. Brak prawyborów to także prawie pewna porażka licznych kandydatów z naszego wydziału, a nie podejrzewam członków RW o chęć drastycznego zniwelowania szans kandydata z Zabrza do objęcia stanowiska Rektora uczelni.
Warto także przypomnieć, że od 1981 roku jedynym rektorem z tej RW był Prof. Z. Religa.
Informuję, że głosowanie czy prawybory mają się odbyć zostanie przeprowadzone przed rozpoczęciem posiedzenia 23 lutego zatem obawy Czytelnika są przedwczesne.
Jak zostało ustalone na poprzednim posiedzeniu, pozytywna decyzja RW w tej sprawie spowoduje dalsze kroki o charakterze organizacyjnym (opracowanie regulaminu i terminu prawyborów).
Decyzja RW musi być pozytywna, gdyż zanegowanie idei prawyborów byłoby zaprzeczeniem zasad demokracji akademickiej, której warunkiem jest otwarta, swobodna dyskusja. Brak prawyborów to także prawie pewna porażka licznych kandydatów z naszego wydziału, a nie podejrzewam członków RW o chęć drastycznego zniwelowania szans kandydata z Zabrza do objęcia stanowiska Rektora uczelni.
Warto także przypomnieć, że od 1981 roku jedynym rektorem z tej RW był Prof. Z. Religa.
czwartek, 16 lutego 2012
WAŻNY GŁOS STUDENTA
Jako zabrzański student z niepokojem obserwuję sytuację na uczelni. Od kilku lat krążą pogłoski, że oddział zabrzański ma zostać zlikwidowany. Ciężko się temu dziwić, skoro rządzące Katowice wolą zajmować się sobą i Sosnowcem niż kolebką śląskiej medycyny. Brak jedności wśród kandydatów powoduje, iż szanse na odzyskanie znaczenia Zabrza maleją. Daję się zauważyć, że zamiast zdroworozsądkowych decyzji, panuje chaos i anarchia. Wiadomo, że każdy woli działaś na korzyść własną, niż ogółu. Tyle tylko, że w tym wypadku porażka ogółu, czyli wydziału Zabrzańskiego będzie porażką nas wszystkich, zarówno profesorów, jak i studentów. Wydział jeszcze bardziej straci na znaczeniu, że o prestiżu już nawet nie wspomnę.
Zgoda buduje, niezgoda rujnuje.
Jeśli w nadchodzących wyborach Zabrze nie przemówi jednym, silnym głosem, będą to wybory dla nas przegrane i będziemy dalej biernie przyglądać się zapaści naszego wydziału. Stad apel, by wyłonić jednego kandydata - opcja prawyborów wydaje się najlepsza, którego poprą wszyscy i którego mogli by oddać głos ludzie spoza Zabrza. Tylko tak można osiągnąć sukces jednostki, który będzie sukcesem nas wszystkich.
Zgoda buduje, niezgoda rujnuje.
Jeśli w nadchodzących wyborach Zabrze nie przemówi jednym, silnym głosem, będą to wybory dla nas przegrane i będziemy dalej biernie przyglądać się zapaści naszego wydziału. Stad apel, by wyłonić jednego kandydata - opcja prawyborów wydaje się najlepsza, którego poprą wszyscy i którego mogli by oddać głos ludzie spoza Zabrza. Tylko tak można osiągnąć sukces jednostki, który będzie sukcesem nas wszystkich.
Ranking światowy uczelni
Ciekawe informacje przynosi ranking światowy uczelni. Polskie szkoły wyższe zanotowały spory postęp, ale nie dotyczy to uczelni medycznych. W rankingu awansowały inne śląskie uczelnie np. Politechnika czy Uniwersytet.
Najlepsza spośród uczelni medycznych, UM z Poznania zajmuje 1577 miejsce, UM z Warszawy jest 1607, a my okupujemy 2143 miejsce.
Powodów do zadowolenia nie ma.
Uczelnie podbijają Internet
Najlepsza spośród uczelni medycznych, UM z Poznania zajmuje 1577 miejsce, UM z Warszawy jest 1607, a my okupujemy 2143 miejsce.
Powodów do zadowolenia nie ma.
Uczelnie podbijają Internet
poniedziałek, 13 lutego 2012
Demokracja akademicka – błogosławieństwo czy przekleństwo?
W latach 1944-1989 pojęcie „demokracja akademicka” było całkowicie nieobecne w życiu polskich uczelni. Rządziła partia, decydujący głos mieli sekretarze uczelnianych organizacji partyjnych (a tacy ciągle są jeszcze wśród nas…) i wszechwładni oficerowie UB (SB). Świetnie pamiętam jak w budynku Dziekanatu w Zabrzu panoszył się nasz „wydziałowy” ubek, kapitan Obtułowicz; czuł się tam całkowicie swobodnie, a część kadry profesorskiej była z nim w bardzo zażyłych stosunkach. By w tych czasach uzyskać awans, zrobić habilitację lub zostać profesorem dla wielu porządnych ludzi, którzy nie chcieli ugiąć karku przed siłą aparatu władzy było to po prostu niemożliwe. Wiele osób szybko rezygnowało z tej drogi życiowej w niezgodzie na panujące w uczelniach zasady. Te czynniki, obok skandalicznie niskiego poziomu finansowania uczelni, legły u podstaw słabości polskiego szkolnictwa wyższego. Przez te lata marzeniem były realia przedwojenne, które utożsamiali niektórzy starsi profesorowie, wykształceni jeszcze przed wojną. W naszej uczelni pamiętamy takie osoby, jak Prof. Prof. Szyszko, Zieliński czy Ginko; to byli ludzie, którzy przypominali nam, że słowa „profesor” czy „uniwersytet” to synonimy najwyższych wartości tak merytorycznych, jak i etycznych. Ale codzienność była siermiężna, wręcz prymitywna. Potem nadszedł czas festiwalu „Solidarności”, lata 1980-81 w uczelniach to był jak najpiękniejszy sen o wolności. Jako student V roku wydziału lekarskiego w Zabrzu pamiętam ten czas doskonale, czynnie uczestnicząc w życiu Śl.A.M-u tych lat. Ale nadzieja na normalność szybko zgasła, nadszedł mroczny czas stanu wojennego, a miernoty minionej epoki pokazały na co ją stać. Staczaliśmy się coraz niżej, aż znowu zaświtała nadzieja związana ze zmianami rozpoczętymi w 1989 roku. Od tego czasu minęło prawie ćwierć wieku i jest czas, by podsumować bieg spraw w polskim świecie akademickim.
Stawiam może nieco przewrotne pytanie:
Czy demokracja akademicka to błogosławieństwo czy przekleństwo?
Kiedyś, gdy byliśmy w uczelniach w znacznym stopniu ubezwłasnowolnieni, wydawało się nam, że wraz z przywróceniem zasad funkcjonowania uczelni według wzorów znanych od setek lat, polskie uczelnie szybko się zmienią, a ich poziom zbliży się do standardów świata cywilizacji europejskiej i amerykańskiej. Dziś jest aż nadto widoczne, że te oczekiwania nie zostały spełnione, a polskie uczelnie nadal są tłem dla świata.
Demokracja nas zawiodła, albo może to raczej my zawiedliśmy demokrację.
Uważam, że straciliśmy ponad dwie dekady, a w międzyczasie świat poszedł do przodu. Być może nawet dystans do najlepszych jest większy niż dawniej. \
Jedno jest pewne, bez sprawnych, innowacyjnych uczelni Polska nie wejdzie na stałe do elity cywilizacyjnej współczesnego świata.
Ten tekst od dawna siedział w mojej głowie, ale by te myśli przelać na papier skłoniły mnie komentarze Czytelników z 9 lutego oraz nieco wcześniejsza rozmowa z Prof. Pacholskim (patrz blog z 31 stycznia). Tym samym rozpoczynam cykl dotyczący spraw uczelni w bardziej ogólnym niż dotąd zakresie. Będę publikował teksty w tym cyklu, licząc na aktywny udział komentatorów. W ostatecznym rachunku idzie bowiem o niezwykle ważną sprawę:
O PRZYSZŁOŚĆ NASZEJ UCZELNI CZYLI INDYWIDUALNE SZANSE KAŻDEGO Z NAS.
Mam nadzieję, że ta dyskusja będzie trwała aż do dnia wyboru nowych władz rektorskich i pomoże w dokonaniu wyboru najlepszych osób tak, by w przyszłości dyskusja, prawdziwa, otwarta akademicka dyskusja mogła toczyć się nie na forum internetowym, ale w murach naszej uczelni.
PS
Zapraszam do wypowiedzi w ankiecie zamieszczonej na początku bloga.
Stawiam może nieco przewrotne pytanie:
Czy demokracja akademicka to błogosławieństwo czy przekleństwo?
Kiedyś, gdy byliśmy w uczelniach w znacznym stopniu ubezwłasnowolnieni, wydawało się nam, że wraz z przywróceniem zasad funkcjonowania uczelni według wzorów znanych od setek lat, polskie uczelnie szybko się zmienią, a ich poziom zbliży się do standardów świata cywilizacji europejskiej i amerykańskiej. Dziś jest aż nadto widoczne, że te oczekiwania nie zostały spełnione, a polskie uczelnie nadal są tłem dla świata.
Demokracja nas zawiodła, albo może to raczej my zawiedliśmy demokrację.
Uważam, że straciliśmy ponad dwie dekady, a w międzyczasie świat poszedł do przodu. Być może nawet dystans do najlepszych jest większy niż dawniej. \
- Skoro zatem nie umieliśmy wykorzystać tej szansy rozwoju, czy należy uznać aktualnie obowiązujący model za niezdolny do funkcjonowania, jako model szkodliwy dla polskich uczelni?
- Jeśli demokracja zawiodła czy oznacza to, że czas by ją zastąpić innym modelem?
- Takim, w którym będą inne mechanizmy wymuszające w uczelniach konieczne zmiany?
Jedno jest pewne, bez sprawnych, innowacyjnych uczelni Polska nie wejdzie na stałe do elity cywilizacyjnej współczesnego świata.
Ten tekst od dawna siedział w mojej głowie, ale by te myśli przelać na papier skłoniły mnie komentarze Czytelników z 9 lutego oraz nieco wcześniejsza rozmowa z Prof. Pacholskim (patrz blog z 31 stycznia). Tym samym rozpoczynam cykl dotyczący spraw uczelni w bardziej ogólnym niż dotąd zakresie. Będę publikował teksty w tym cyklu, licząc na aktywny udział komentatorów. W ostatecznym rachunku idzie bowiem o niezwykle ważną sprawę:
O PRZYSZŁOŚĆ NASZEJ UCZELNI CZYLI INDYWIDUALNE SZANSE KAŻDEGO Z NAS.
Mam nadzieję, że ta dyskusja będzie trwała aż do dnia wyboru nowych władz rektorskich i pomoże w dokonaniu wyboru najlepszych osób tak, by w przyszłości dyskusja, prawdziwa, otwarta akademicka dyskusja mogła toczyć się nie na forum internetowym, ale w murach naszej uczelni.
PS
Zapraszam do wypowiedzi w ankiecie zamieszczonej na początku bloga.
sobota, 11 lutego 2012
piątek, 10 lutego 2012
czwartek, 9 lutego 2012
PROSZĘ KONIECZNIE PRZECZYTAĆ TEN KOMENTARZ CZYTELNIKA
Prawdę mówiąc, to sam rozpatrywałem swoją kandydaturę na funkcję Rektora SUM. Tak szybko, jak myśl ta przyszła mi do głowy, równie szybko ją porzuciłem. A to dlatego, że zrozumiałem po chwili, iż obecnie chyba już nie da się być skutecznym, a przy tym i ludzkim Rektorem. Trudno mi oceniać obecne Władze, gdyż nie jestem przekonany, czy nowe będą lepsze. Obawiam się, przyglądając się co niektórym Kandydatom, że czeka Nas jeszcze gorszy czas w przypadku ich zwycięstwa. Wiem to na pewno, że np. prof. (...) tylko po to kandyduje, ażeby załatwić swoje sprawy. A ja przynajmniej część z nich znam i napawają mnie one wielkim niepokojem. Z pewnością nie chodzi tu o dobro SUM i Nasze. Inni Kandydaci mogą Nas jeszcze bardziej podzielić i poróżnić! Ja kapituluję, ale apeluję o rozsądny wybór!
9 lutego 2012 09:10
9 lutego 2012 09:10
środa, 8 lutego 2012
Kilka słów o pracy naukowej
W pracy naukowej niezwykle ważny jest dostęp do piśmiennictwa. W dobie baz medycznych wiele prac możemy ściągnąć bez wychodzenia z domu korzystając z Internetu. Niemniej nadal istotną rolę ma do spełnienia biblioteka uczelniana. Dotąd w razie poszukiwania jakiejś publikacji wystarczyło wysłać do biblioteki prośbę o przygotowanie odbitki podając nr umowy. Ale od września 2011 roku ta przyjazna i sprawdzona od lat procedura została skutecznie skomplikowana (patrz link poniżej). To przykład rozchodzenia się deklaracji o wspieraniu nauki i praktyki; coraz więcej biurokracji, coraz więcej czasu na niepotrzebne czynności zamiast właściwej pracy naukowej.
Zmiany w bibliotece
Zmiany w bibliotece
Subskrybuj:
Posty (Atom)
