Czytelniku, bądź współautorem bloga!


Jeśli znasz interesujące fakty z życia naszej uczelni lub szkół wyższych w Polsce podziel się tą informacją z innymi. Wyślij mi swój tekst na podany adres internetowy, zamieszczę go niezwłocznie na blogu.

sobota, 26 maja 2018

Piknik pokoleń

Wczoraj w kampusie akademickim w Rokitnicy odbył piknik pokoleń. Zorganizowano go z okazji 70 lat istnienia naszej uczelni. Udało mi się w godzinach wieczornych zaglądnąć do kolebki Śląskiej Akademii Medycznej. To był w mojej ocenie bardzo trafiony pomysł. Na rozległym terenie przewijało się sporo ludzi w bardzo różnym wieku, w końcu to spotkanie wielu pokoleń absolwentów uczelni. Cechą poważnych instytucji jest kultywowanie własnych tradycji czy pamięć o byłych pracownikach. Gdy porównamy jak w uczelni obchodziliśmy 60 lat jej istnienia (uroczysta akademia w zabrzańskim teatrze Nowym z wręczeniem dyplomów i medali pracownikom, wszystko w stylu partyjnych wieców) to widać autentyczność i radość przybyłych do Rokitnicy. Wyrazy uznania należą się pomysłodawcom tej inicjatywy. A co Państwo sądzą? Proszę o głosy.

czwartek, 24 maja 2018

O reformie polskiego szkolnictwa

Dziwna cisza panuje wokół nowej ustawy o szkolnictwie wyższym. Dwa lata trwały przygotowania i konsultacje, a w styczniu w świetle jupiterów ogłoszono, że projekt trafia do Sejmu. Mijają kolejne miesiące i ciągle nic nie wiadomo. A nowe regulacje miały istotnie poprawić funkcjonowanie polskich szkół wyższych. Uczelnie to bardzo skomplikowane organizmy i wiele obszarów wymaga precyzyjnych zmian. Nie ma tu miejsca na nieprzemyślane eksperymenty.
Co się dzieje wokół polskich uniwersytetów? Dochodzące nieoficjalne wieści nie są niestety zbyt optymistyczne…
A może ktoś z spośród Czytelników bloga ma „informacje z pierwszej ręki”?
Czekam na komentarze.

środa, 2 maja 2018

W ostatnich latach powstają w kraju nowe wydziały lekarskie. W Polsce od wielu lat narasta brak lekarzy. Emigracja, pewne ograniczenia dotyczące czasu pracy czy limitowanie dostępu do miejsc specjalizacyjnych mimo braku specjalistów w wielu dziedzinach spowodowały ten poważny problem. Nie można wykluczyć, że zwiększając liczbę studentów medycyny nie zwiększymy ich liczby w kraju, a poprawimy sytuację w innych krajach, w których także brakuje fachowców.

Czy na pewno nowe wydziały poprawią sytuację czas pokaże.

Ale już dziś warto obserwować zachodzące zmiany. Czy mamy wystarczającą liczbę samodzielnych pracowników nauki i w ogóle przygotowaną kadrę dydaktyczną do realizacji zadań dydaktycznych? Czy nowe wydziały dysponują odpowiednią bazą dydaktyczną? Czy nowe szpitale kliniczne są przystosowane do nowych wyzwań? Pytań można stawiać wiele. Dziś chciałbym zwrócić uwagę na inny problem,
Nowe wydziały stanowią naturalną konkurencję dla tych działających od lat. To może być pozytywny efekt „uboczny” mobilizujący wszystkich do lepszej pracy. Na Śląsku od kilkudziesięciu lat funkcjonują wydziały lekarskie we Wrocławiu i w Zabrzu (od trzech dekad działa także drugi wydział lekarski w Katowicach). Ale sytuacja uległa niedawno zmianie; powstał kierunek lekarski w Uniwersytecie Opolskim. W bieżącym roku akademickim pierwszy rocznik studentów rozpoczął zajęcia dydaktyczne.

Na stronie internetowej opolskiej uczelni można zobaczyć film zachęcający do studiowania medycyny w Opolu. Nie nie ma w tym nic dziwnego, każda uczelnia ma prawo do takich działań. Jednak wśród osób promujących nowy wydział jest profesor Marian Zembala (proszę zobaczyć załączony film). Profesor Zembala od lat osiemdziesiątych jest pracownikiem Śląskiej Akademii Medycznej (przekształconej później w Śląski Uniwersytet Medyczny). Od początku pracy w Zabrzu był jednym z najważniejszych współpracownikiem Profesora Zbigniewa Religii, a po jego odejściu z Zabrza zajął jego miejsce jako kierownik kliniki kardiochirurgii. Aktywne wspieranie konkurencyjnego wydziału odległego od Zabrza o godzinę jazdy samochodem w mojej opinii jest działaniem na szkodę własnej uczelni. Lojalność wobec macierzystej uczelni nie dopuszcza takich działań. Konflikt interesów jest oczywisty.

wtorek, 24 kwietnia 2018

Światowy Kongres Osteoporozy

W dniach 19-22.04 w Krakowie odbył się Światowy Kongres Osteoporozy. Kongresy naukowe dotyczące odbywają się cyklicznie od 1993 roku, ale po raz pierwszy to spotkanie miało miejsce w Polsce. Piękne centrum kongresowe, blisko 4000 uczestników, wiodący światowi eksperci oraz magiczne miejsce – Kraków spowodowały, że te dni były ważne dla wszystkich zainteresowanych problematyką związaną z chorobami metabolicznymi kości. Sporo było także osób z Polski. Odbyła się także tzw. „polska sesja” - załączam jej program. W czasie tej części miałem możliwość zaprezentowania wyników własnych badań, zapraszam do zapoznania się z prezentacją.

Program sesji

Prezentacja wyników

czwartek, 12 kwietnia 2018

Dziś o pieniądzach słów kilka

7 i 22 marca zamieściłem teksty dotyczące reformy systemu polskiej nauki. Wg informacji dochodzących z mediów w Sejmie trwają prace dotyczące finalnego kształtu tej reformy. A my, szeregowi pracownicy uczelni jesteśmy zdani na takie fragmentaryczne informacje. Nie ma żadnej dyskusji toczonej wśród samych potencjalnie najbardziej zainteresowanych czyli gronie pracowników uczelni. Nic lub prawie nic nie wiemy. To niedopuszczalna sytuacja. Obawiam się, że rwetes się zacznie już po uchwaleniu ustawy, ale wtedy będzie za późno na jej modyfikacje. Dziś jeszcze takie możliwości istnieją.
Materia jaką są uczelnie jest bardzo skomplikowana i wielowątkowa. Są to w pierwszym rzędzie dydaktyka oraz nauka. Dochodzą kwestie organizacji uczelni, ich finansowania, kontroli jakości, prawa pracy. Ogrom spraw trudnych do szybkiego zreformowania. Lepszą drogą jest zawsze ewolucja niż rewolucja.

A na pewno zawsze warto zapytać zainteresowanych o ich zdanie.
Czy ktoś się Ciebie, Czytelniku zapytał o Twe zdanie?

Dziś parę słów o wynagrodzeniach. W projekcie ustawy Art. 137 ujęto procentowo wynagrodzenia dla różnych pracowników akademickich. Odniesiono je do tzw. wynagrodzenia średniego, ale bez sprecyzowania czy średniej dla uczelni czy średniego wynagrodzenia w całej gospodarce. I tak np. 150% dla profesora tytularnego to wysokość niższa niż dotąd. Czy można sądzić na oczekiwane zaangażowanie profesorów czy ich pensja nieznacznie przekroczy wynagrodzenie przeciętnego pracownika? Tu warto sobie uświadomić fakt, iż już dziś lekarze-rezydenci mają pensje porównywalne z profesorskimi.
A minimalne wynagrodzenie dla pracownika uczelni na poziomie 50% najniższego wynagrodzenia profesorskiego to wynagrodzenie na poziomie urągającym. To poziom znacznie poniżej średniej krajowej.
Sukces reformy polskich szkół wyższych zależy od wielu czynników. Ale bez właściwego podejścia do kwestii wynagrodzeń i wprowadzenie logicznego, motywującego systemu płac nie ma mowy o oczekiwanym skoku jakościowym.

niedziela, 8 kwietnia 2018

Reforma szkolnictwa wyższego

Coraz bliżej jest do uchwalenia nowej ustawy o szkolnictwie wyższym. Trwają prace w Sejmie o czym dowiadujemy się z mediów. Nie oznacza to wcale, że środowisko akademickie rozumie i akceptuje kierunek reform. Na forum organów naszej uczelni np. w ramach Rady Wydziału nie było żadnych prezentacji przynajmniej zarysu nowej ustawy. Nie wiemy o nie w zasadzie prawie nic. 7 marca br. opublikowałem projekt nowej ustawy, warto się zapoznać z tym obszernym tekstem. Niemniej to za mało, dopiero otwarta dyskusja daje możliwość zrozumienia rzeczywistych planów reformy.
Z w/w powodów obserwujemy protesty środowiska akademickiego; publikuję dziś list otwarty grupy pracowników z polskich uczelni i innych instytucji naukowych. Autorzy zachęcają do podpisywania tego listu otwartego. Sądzę, że taka decyzja powinna być indywidualnie podejmowana przez każdego z nas, pracowników polskich uczelni po starannym przestudiowaniu projektu ustawy.


Potencjalnych Sygnatariuszy uprzejmie proszę o podanie:

1) stopnia/tytułu naukowego
2) afiliacji

List zostanie opublikowany w ogólnopolskich serwisach prasowych i innych
mediach.

z poważaniem, pozdrawiając
Magdalena Rembowska-Płuciennik

podpisy można składać na adres e-mailowy: rembowskapluciennik@gmail.com

AUTONOMIA UNIWERSYTETÓW JEST ZAGROŻONA. List otwarty profesorów polskich ośrodków naukowych do parlamentarzystów RP

piątek, 30 marca 2018

Życzę Czytelnikom bloga
rodzinnych Świąt Wielkiej Nocy

środa, 28 marca 2018

O jakości pracy naukowej

Dear W. Pluskiewicz,

Your paper "Scientific output quality of 40 globally top-ranked medical researchers in the field of osteoporosis" has just been published in "Archives of Osteoporosis", congratulations!

Among 4356 papers published today, your paper has been pushed to the 160,000+ users on Peerus.

Peerus is a paper monitoring app that will keep you up-to-date with the latest publications in your research field.

SQI-Archives-of-Osteoporosis.pdf

czwartek, 22 marca 2018

Ważna aktualizacja o Placach w nowej wersji Projektu Ustawy

Proszę kliknąć w pierwszą stronę poniżej, aby pobrać pełną treść listu.

aktualizacja ustawy - pierwsza strona listu

sobota, 17 marca 2018

O reformie szkolnictwa wyższego słów kilka

Na marcowym posiedzeniu Rady Wydziału w Zabrzu przedstawiono nam pewne informacje dotyczące zmian zasad oceny parametrycznej. Dobrze, że są podejmowane działania dotyczące oceny w przyszłości i nie będziemy zaskakiwani jak to zwykle bywało wcześniej. Niemniej niektóre zapowiedzi budzą wątpliwości. Np. nie wiadomo czy będzie nadal obowiązywała baza Web of Science, jako podstawa do zbierania danych czy też baza Scopus. Dotąd parametryzacja dotyczyła osobno wydziałów. Wg planów w przyszłości uczelnia ma być poddawana ocenie tylko jako całość, z pominięciem wydziałów. Ten kierunek nie wydaje się zbyt fortunny, w uczelniach posiadających wiele wydziałów takie uśrednienie stracą liderzy, a zyskają słabsze wydziały. Co więcej, dotąd wydział mógł do oceny parametrycznej przedstawić liczbę publikacji wynikającą z liczby pracowników. Zawsze znajdą się bardziej płodni, aktywni badacze publikujący w okresie 4 lat wiele świetnych prac i osoby nie mające zbyt dużego dorobku. W sumarycznym dorobku wydziału można było zatem znaleźć nawet kilkanaście publikacji jednego autora. Nie było w tym żadnej manipulacji danymi, a wydział korzystał z pracy liderów. Wg przedstawianego projektu ma być wprowadzony limit 4 prac włączonych do oceny w okresie 4 lat. Trudno mi zrozumieć czemu ma służyć ten zapis, przecież pozostałe (piąta i kolejne) publikacje tych autorów spełniają kryteria jakościowe, mają afiliację uczelni i ich pominięcie wypaczy sumaryczny dorobek.
To tylko niektóre planowane zmiany, czekamy na szybkie przedstawienie całości planowych zmian zasad oceny parametrycznej by już dziś dostosować nasze działania do przyszłych wymagań.
Istotną kwestią jest także moment przyjęcia powyższych zasad, czas biegnie. Projekt nowej ustawy jest od dawna gotowy i skoro nowe regulacje mają obowiązywać od nowego roku akademickiego należy jak najszybciej uchwalić nową ustawę.
Oby jej zapisy były korzystne dla funkcjonowanie polskich uczelni!

środa, 7 marca 2018

Reforma polskiej nauki

Od dawna toczą się prace dotyczące przyjęcia nowej ustawy o szkolnictwie wyższym. Nazwano ją „Konstytucją dla nauki”. Finalny projekt został zaprezentowany w styczniu br. Jeszcze w tym roku ma być procedowany w Sejmie, podpisany przez Prezydenta RP by zacząć obowiązywać od nowego roku akademickiego. Fakt, iż zmiany w polskim szkolnictwie wyższym są konieczne jest dla mnie oczywisty. Środowisko akademickie czeka na rzeczywiste zmiany od dawna. Niemniej z mojego punktu widzenia pewne kwestie są niepokojące. Zupełnie nie widzę zainteresowania nowymi regulacjami ze strony pracowników naukowych. Przynajmniej w mojej uczelni nigdy nie toczyły się dyskusje o planowanych zmianach, np. nie przedstawiono założeń reformy na posiedzeniu rady wydziału. Wiem, że planowane są fundamentalne zmiany stąd będą one miały wpływ na każdego z nas, pracowników uczelni wyższych. Trudno bez szczegółowej znajomości projektu posiadać własne poglądy. Nie wiem jak wyglądają dyskusje w innych uczelniach, może toczą się w nich ożywione dyskusje?

Może czas zacząć na blogu taką dyskusję? Zapraszam do wypowiedzi. Poniżej załączam projekt „Konstytucją dla nauki”.

Projekt z dnia 22.01.2018 r. – ustawa (.zip)

czwartek, 1 marca 2018

Andrzej Podolecki

Właśnie dotarła do mnie smutna wiadomość o śmierci naszego Kolegi z pracy w Szpitalu Klinicznym nr 1 w Zabrzu. Zmarł po długiej chorobie. Uroczystości pogrzebowe odbędą się w sobotę 3 marca w kościele Św. Anny w Zabrzu ul. 3-Maja.
Andrzeja Podoleckiego pamiętam jeszcze ze studiów. Zawsze pogodny, życzliwy dla innych ludzi. Był świetnym lekarzem, podporą kliniki kierowanej wówczas przez Prof. J. Sroczyńskiego. W tej klinice funkcjonowała oddział reanimacyjny i pracowała w tym miejscu grupa znakomitych lekarzy. W jakimś sensie zatrudnienie akurat na tym odcinku było swego rodzaju nobilitacją; to była elita lekarzy w tej klinice, a dr med. Andrzej Podolecki należał do wiodących osób w tym gronie.
Andrzeju, żegnaj. Pozostaniesz w naszej pamięci.

środa, 28 lutego 2018

Dyskusja na blogu

Dziękuję za liczne głosy dotyczące dydaktyki w kontekście wyników ostatniego egzaminu końcowego. Opinie bardzo różne, odmiennie ujmujące kwestie związane z jakością dydaktyki. Już wcześniej kilkakrotnie wyrażałem swoją opinię: wyniki egzaminu państwowego jest pochodną dwóch czynników - pracy własnej studentów oraz jakości dydaktyki, czyli zaangażowania nas, pracowników dydaktycznych. Nie oszukujmy się, bez wysiłku z tych obu stron nie uzyskamy postępu. Nawet najlepsze zajęcia nie pomogą leniwemu studentowi, a tym naprawdę ambitnym nawet słabe zajęcia nie zaszkodzą.

niedziela, 25 lutego 2018

O języku polskim

Wczoraj zdarzyło mi się zawitać do górskiego, pięknie położonego schroniska. Wokół mroźna zima; z przyjemnością wszedłem do środka by się zagrzać po długim podejściu. W tym miejscu byłem wielokrotnie, przywitałem się z gospodarzami i zająłem miejsce. Tylko jedno zaburzyło przyjemność przebywania w nastrojowym otoczeniu; obok siedziała grupa osób prowadzących głośną rozmowę. Nie byłoby w tym nic dziwnego, ale używane słownictwo niestety odbiegało od przyjętych zwyczajowo norm. Wokół sporo ludzi, w tym dzieci. Dawniej nie było takich sytuacji, przekleństwa się oczywiście zdarzały, ale jako sporadycznie używane słowa, odnoszące się do wyjątkowych okoliczności, a nie w charakterze przerywnika. Nie mogę pojąć dlaczego potocznie i powszechnie używany język polski stoczył się na dno, a na „salony” wkroczyły zwyczaje kiedyś typowe dla marginesu społecznego.

Może ktoś z Czytelników potrafi wyjaśnić to zjawisko?!

wtorek, 20 lutego 2018

10 lat bloga

Właśnie mija 10 lat od rozpoczęcia prowadzenia bloga. Ten pomysł – pierwotnie mający być realizowany do wyborów rektorskich w 2008 roku – jest kontynuowany przez całą dekadę. Blog był platformą informacyjną w czasie kampanii wyborczej, ale z czasem przerodził się w forum dyskusyjne dotyczące szerokiego spektrum różnych aspektów życia akademickiego. Statystykę zacząłem prowadzić w czerwcu 2008 roku, parę miesięcy od pierwszego tekstu. Od tego czasu zanotowałem 523.068 wejść z 115 państw (najwięcej z Niemiec, USA, Wielkiej Brytanii, Szwecji i Czech). Opublikowałem 1323 posty, w rekordowym roku 2009 było ich aż 249. Najwięcej Czytelników mam z Gliwic i Katowic; w pierwszej dziesiątce są także osoby z Krakowa, Wrocławia, Warszawy, Łodzi, Gdańska, Poznania, Mikołowa i Zabrza.
Prowadzenie bloga stało się moją „drugą” naturą. Po wyborach rektorskich 2012 roku miałem zamiar zakończyć tę aktywność, ale Czytelnicy namówili mnie do dalszego prowadzenia tego forum. Spore, choć nieco malejące zainteresowanie Czytelników jest dla mnie nie do końca zrozumiałym fenomenem. Dziś na blogu nie zamieszczam zbyt wiele tekstów, moje zaangażowanie w bieżące życie moje uczelni i w ogóle życie akademickie jest znacznie mniejsze niż dawniej. Niemniej najwyraźniej na blog zagląda się w celu uzyskania informacji z życia uniwersyteckiego. Jest to także forum dyskusyjne.
Trudno przewidzieć jak długo będę pisał kolejne teksty, ale skoro jest takie zapotrzebowanie będę się starał omawiać bieżące wydarzenia i przekazywać moje opinie dotyczące bieżących wydarzeń.

czwartek, 15 lutego 2018

O zabrzańskim i polskim życiu akademickim

Dziś odbyło się posiedzenie Rady Wydziału. W mojej opinii warto wspomnieć o dwóch sprawach. Odbyło się kolokwium habilitacyjne kandydata z Uniwersytetu Rzeszowskiego. Amerykanin mieszkający w Polsce od roku był pierwszą osobą aspirującą do stopnia doktora habilitowanego posługującą się tylko językiem angielskim. Powiało wielkim światem…

Mniej optymistyczne były informacje dotyczące wyników ostatniego egzaminu końcowego absolwentów stomatologii. Nasi absolwenci zajęli przedostatnie miejsce. Liderami są młodzi stomatolodzy z Białegostoku, którzy uzyskali średnio 136 punktów zostawiając daleko w tyle inne uczelnie. Kolejne miejsca zajęły uczelnie ze stolicy i Gdańska z wynikami około 130 punktów. Trzy ostatnie miejsca przypadły absolwentom z Poznania (zwykle plasującym się w czołówce), Zabrza i Lublina. Te uczelnie to punktacja rzędu 119 punktów. To spory dystans do najlepszych. Martwi szczególnie bardzo duży odsetek osób, które nie zdały. Na 70 zdających aż 25 (36%) nie zaliczyło egzaminu! Dla porównania: na 41 zdających w Białymstoku nie zdały zaledwie 3 osoby.

Wszechstronne działania naprawcze są konieczne. To temat na osobne rozważania, z pewnością przyczyny opisanego stanu rzeczy są różnorodne i wymagają wszechstronnej analizy.

środa, 17 stycznia 2018

Dziś o płacach

Średnia pensja w Polsce wyniosła w grudniu 2017 r. 4 973,73 zł - to dzisiejsze doniesienie mediów elektronicznych.
Jak na tym tle wyglądają płace w uczelniach?
Jak sądzę, płaca asystenta nie powinna być mniejsza od średniej krajowej, adiunkt w mojej ocenie zasługuje na minimum dwie średnie krajowe, a profesor nie mniej niż trzy.
Proszę o opinie.

czwartek, 11 stycznia 2018

Ranking dorobku naukowego pracowników SUM

W grudniowym numerze Newslettera naszej uczelni opublikowano bardzo interesujące dane dotyczące dorobku naukowego 50 pracowników mających największy dorobek. Klasyfikację oparto na liczbie cytacji, czyli tzw. Citation Index oraz wartości współczynnika Hirscha. To bardzo ciekawe zestawienie. Dla mnie najbardziej wartościowa wydaje się łączna analiza zawartości obu tabel i porównanie miejsc poszczególnych osób. Niekwestionowanym liderem jest Prof. M. Tendera zajmujący pierwsze miejsce w obu zestawieniach, ale generalnie uzyskane pozycje różnią się znacznie dla obu kryteriów. W mojej opinii bardziej miarodajnym narzędziem dla oceny jakości dorobku naukowego jest wsp. h, a dla wielkości dorobku liczba cytacji.

To była znakomita inicjatywa by zaprezentować takie dane. Mam nadzieję, że na koniec każdego roku będą nam udostępniane takie analizy. W końcu prowadzenie badań naukowych to – obok pracy dydaktycznej – podstawowy obowiązek każdego pracownika uczelni.

Niemniej interesujące byłoby poznanie analogicznych danych dla innych polskich uczelni medycznych.

Załączam link Newslettera: http://www.sum.edu.pl/images/wiadomosci/Newsletter_nr_40.pdf

czwartek, 4 stycznia 2018

Odpowiedź z redakcji

Dear Prof. Pluskiewicz, Many thanks for your message. Unfortunately, we cannot offer a fee to reviewers. Please let me know if you have any further questions. With kind regards, Mike

Czy nauka to biznes?

W pierwszych dniach Nowego Roku otrzymałem zaproszenie do przygotowania recenzji publikacji z zagranicznego czasopisma. Po przeczytaniu abstraktu stwierdziłem, że praca dotyczy zagadnień mi bliskich i wyraziłem zgodę na współpracę w tej kwestii. Przy przeglądaniu strony czasopisma zauważyłem, że za przyjętą publikację pobierana jest opłata w wysokości 1300 Euro czyli około 5500 złotych. Następnie zaglądnąłem na wytyczne redakcyjne dotyczące wymagań i oczekiwań zawartości recenzji. Obok licznych punktów nie dostrzegłem żadnych informacji dotyczących honorarium za sporządzenie recenzji. Doszedłem do wniosku, że w świetle tak wysokiej opłaty za opublikowanie pracy recenzentowi należy się odpowiednie wynagrodzenie. W mojej pracy naukowej sporządziłem dziesiątki recenzji dla wielu zagranicznych redakcji i nigdy nie otrzymywałem za to wynagrodzenia. Ale były to periodyki naukowe nie pobierające opłaty od autorów. To normalna sytuacja; nie zawsze pracuje się dla pieniędzy. Niemniej w odniesieniu do bieżącego zaproszenia zwróciłem się do redakcji z pytaniem o honorarium. Nie mam jeszcze odpowiedzi, niezwłocznie po jej otrzymaniu opublikuję ją na blogu. Niemniej już na tym etapie mam pewne uwagi. Nauka coraz bardziej dryfuje w kierunku zwykłego biznesu. Czy tak powinno być? Czy nauka to sfera taka jak inne obszary ludzkiej aktywności? Proszę o komentarze.

niedziela, 31 grudnia 2017

W odpowiedzi na komentarze Czytelników

30 grudnia opublikowałem dwa komentarze do tekstu z Posiedzenia Rady Wydziału z 7.12. Generalnie zgadzam się, trzeba wiele zmienić w zakresie dydaktyki. Zawsze są dwie strony problemu; my, pracownicy dydaktyczni musimy traktować studentów poważnie i partnersko, a studenci muszą mieć motywację by zdobywać wiedzę. Z jakichś powodów spory odsetek bo aż 12,4% studentów nie zdało LEK-u i podejmowane działania powinny zmniejszyć ten odsetek. Nie chodzi by eliminować bezwzględnie jakąś część studentów, ale by ich mobilizować do pracy i nauki. Ale zawsze są osoby przypadkowe, którym po prostu nie zależy i tych studentów należy skreślać.

środa, 20 grudnia 2017

Życzę Czytelnikom bloga
Świąt spędzonych
w rodzinnym gronie,
pogody ducha
i pomyślności w roku 2018

sobota, 9 grudnia 2017

List Czytelnika sprzed roku - aktualizacja

Szanowny Panie Profesorze,
 
Nawiązując do listu opublikowanego przed rokiem na Pańskim blogu (http://wojciech.pluskiewicz.pl/2016/02/wazny-list-czytelnika-dotyczacy.html), pragnę podzielić się dwiema istotnymi informacjami odnoszącymi się do treści listu.

1) W dniu dzisiejszym Uniwersytet Jagielloński w Krakowie dokonał retrakcji artykułów autorstwa Agaty Podosek będących plagiatami moich tekstów:
 
http://www.ic.europeistyka.uj.edu.pl/documents/31861989/78403014/podosek+wersja+polska/218feb0c-9dae-4a0d-b282-a8af7b80a9ec
 
http://www.ic.europeistyka.uj.edu.pl/documents/31861989/78403014/podosek+wersja+engl/f488dc31-85f2-45c6-9672-78aa85042bc0
 
Komisja Etyki w Nauce Polskiej Akademii Nauk przyznała mi rację i zwróciła się do Rektora Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie o dokonanie retrakcji tekstów oraz wyjaśnienie zaistniałej sytuacji.
 
2) Co tyczy dr Daniela Wiśniewskiego oraz jego retraktowanego artykułu „Komunikacja w społeczeństwie wielokulturowym: wzmacnianie czy zanikanie tożsamości”, prawomocnym orzeczeniem Komisji Dyscyplinarnej przy Radzie Głównej Nauki i Szkolnictwa Wyższego został on ukarany karą dyscyplinarną upomnienia (sygn. KDRG- 613 II - 28/2016).
Co tyczy recenzji artykułów opublikowanej w liście (http://static.t-code.pl/recenzja-wisniewski.pdf), stała się ona podstawą złożonego zawiadomienia do Rektora Uniwersytetu Opolskiego w Opolu, które poskutkowało wszczęciem postępowania dyscyplinarnego (sygn. IV/PW/2016) i wnioskiem Rzecznika dyscyplinarnego ds. nauczycieli akademickich Uniwersytetu Opolskiego w Opolu dr hab. Kamila Antonowa, prof. UO o ukaranie dr Daniela Wiśniewskiego karą dyscyplinarną nagany.
 
Z poważaniem,
Tomasz Burdzik

czwartek, 7 grudnia 2017

Z posiedzenia Rady Wydziału

Na dzisiejszym posiedzeniu Rady Wydziału zostały przedstawione aktualne wyniki dotyczące dorobku naukowego samodzielnych pracowników nauki z naszego wydziału. Podano liczbę cytacji oraz wartość współczynnika h porównując te dane do analogicznej analizy sprzed 6 lat. Dorobek został znakomicie zwiększony. Przykładowo, w styczniu 2012 roku było 5 osób z indeksem h co najmniej równym 15, a dziś mamy takich osób 22. Indeks h nie mniejszy niż 10 wówczas uzyskało 20 osób, aktualnie mamy ich 49. A przecież wzrost wartości tego współczynnika jest bardzo powolny, a wzrost np. z 15 do 20 to nie jest poprawa o 25% jak by mogła wskazywać analiza liczbowa. W dalszym ciągu znaczącą część dorobku wydziału tworzy stosunkowo niewielka liczba osób, ale widać postęp i aktywność naukową coraz większej liczby osób.
Na posiedzeniu RW podzieliłem się uwagami dotyczącymi wyników Lekarskiego Egzaminu Końcowego. Nie jest dobrą wiadomością, że absolwenci naszego wydziału zajęli 13-te, przedostatnie miejsce w kraju. Niemniej różnica między liderami z uczelni poznańskiej (średnia 142) a nami (131) to tylko 11 pytań, czyli 5,5% odpowiedzi (LEK ma 200 pytań). To pokazuje, że nie ma przepaści między poziomem wiedzy wśród absolwentów uczelni medycznych. Ważnym czynnikiem wpływającym na końcowy wynik wydziału jest odsetek osób, które nie zdały egzaminu. W uczelniach najlepszych ten odsetek oscyluje wokół 5%, a u nas wyniósł 12,4%. Gdyby zamiast 42 osób (12,4%) nie zdało tylko 17 (5%) to średni wynik mógłby wzrosnąć o 2,5-3 punkty co z kolei przełożyłoby się na poprawę miejsca wydziału o 3-4 pozycje. Stąd – obok różnych działań zmierzających do poprawy poziomu nauczania – należy stawiać takie wymagania studentom na początku ich drogi w uczelni by osoby nie prezentujące odpowiedniego poziomu były skreślane z listy studentów.

wtorek, 5 grudnia 2017

O polskiej nauce i pieniądzach

Dziś, jak zawsze w grudniu odbyła się uroczystość wręczenia nagród rektorskich w kategoriach: nauka, dydaktyka i praca organizacyjna.
Chciałbym kilka słów napisać o nagrodach naukowych. Dorobek naukowy to podstawowe kryterium oceny jednostek naukowych (wydziałów) stąd praca naukowa ma tak duże znaczenie dla miejsca w rankingu krajowym. Grono nagradzanych pracowników jest prawie takie samo co roku, gdyż tylko niewielki odsetek pracowników wykazuje aktywność naukową. To podstawowa bolączka funkcjonowania polskiego systemu uniwersyteckiego. Skoro nie ma - poza coroczną nagrodą rektorską - żadnych innych motywacji (nie licząc motywacji osobistej w celu uzyskania stopni naukowych oraz tytułu naukowego lub pasji badawczej) ze strony pracodawcy to trudno jest oczekiwać aktywności w działalności naukowej.

Jeśli nie zmienimy systemu wynagradzania pracowników na motywacyjny i nie zostaną zróżnicowane dochody w zależności od osobistych wyników badawczych mierzonych liczbą i jakością publikacji nie ma szans na rzeczywisty postęp. Nie chodzi o stałą, niezmienną składową pensji, jako wyraz uznania za wyniki w pracy naukowej. Ta część pensji pracownika powinna być zmienna i zgodna z wynikiem parametryzacji odbywającej się co 4 lata. Masz duży wkład w dorobek wydziału; na 4 kolejne lata masz konkretny dodatek do pensji. A za 4 lata należy dokonać kolejnej oceny.
To prosty i sprawiedliwy system, dlaczego nie można go wprowadzić po dokonaniu niezbędnych regulacji prawnych?

poniedziałek, 4 grudnia 2017

Rankiem czwartego grudnia 2017 roku...

W odpowiedzi na poniższe pytania Czytelnika informuję, że:

1. Czy Pan jest autorytetem i dla kogo? Na przykład mi nie odpowiada mi Pana opcja polityczna, coraz bardziej mi ona nie odpowiada. Pan ma do niej święte prawo, ale co z tymi wszystkimi, którzy chcieliby widzieć w Panu mentora? Zastanowił się Pan?
2. Jak Pan naucza?
3. Jakie prowadzi Pan badania i jakim Pan jest mentorem dla młodych badaczy?
4. Jak u Pana z etyką ogólnie i szerzej?

Ad 1. Blog nie jest formą mojej autoprezentacji tylko forum wymiany poglądów i dyskusji. Nie jest także miejscem dyskusji politycznej.
Ad 2. Proszę zapytać moich studentów.
Ad 3. Moje CV jest zamieszczone na blogu oraz stronie internetowej uczelni. Tam można znaleźć te informacje. Na stronie sum.edu.pl w zakładce Biblioteka można odnaleźć dane dotyczące wykazu moich publikacji oraz danych bibliograficznych. Zachęcam także do odwiedzenia strony PubMed.
Ad 4. To pytanie pozostawię bez komentarza...


I na koniec, zachęcam Czytelników bloga do merytorycznej dyskusji.

sobota, 2 grudnia 2017

W odpowiedzi Czytelnikowi

Dziękuję za wnikliwy i celny komentarz (2.12, 11;06) Czytelnika do tekstu z 1.12. Tak, to niestety prawda, sami w znacznym stopniu jesteśmy odpowiedzialni za stan naszej uczelni. Ale obserwując inne uczelnie nie widzę jakichś zasadniczych różnic, wszędzie króluje biurokracja, brakuje młodych, ambitnych adeptów nauki, a wymiar godzinowy obciążeń dydaktycznych sięgający 300, 400 lub 500 godzin rocznie staje się raczej normą niż wyjątkiem. Konkludując, aktualny stan polskich uczelni jest wypadkową braku długofalowej, pro-rozwojowej strategii tworzonej na poziomie krajowym (tu oczywiście istotną rolę powinny odgrywać gremia akademickie np. Konferencja Rektorów Szkół Polskich) oraz bierności środowiska uniwersyteckiego. Mam niestety wrażenie, że trzy dekady zjazdu po tej pochylni pozbawiło nas, pracowników wiary, że może być lepiej. To jest najgorszy scenariusz, gdyby ta diagnoza była trafna oznaczałoby to, że nadziei na normalność nie ma. Bardzo chciałbym się mylić....

piątek, 1 grudnia 2017

O polskich uniwersytetach

Staram się śledzić bieżące wydarzenia w macierzystej uczelni. Docierają do mnie także informacje dotyczące polskiego życia uniwersyteckiego np. za pośrednictwem Internetu. Rozmowy z przyjaciółmi z innych uczelni kształtują mój obraz funkcjonowania polskich szkół wyższych. Te wielostronne informacje nie dają z pewnością wiedzy, którą można by nazwać w pełni miarodajną, ale wystarczającą by móc spróbować opisać stan polskiego szkolnictwa wyższego.

Moja opinia – niestety – jest bardzo pesymistyczna. Polski świat akademicki jest w głębokim kryzysie. Przejawów tego stanu jest wiele; brak rzeczywistych autorytetów, upadek etyki, coraz niższy poziom nauczania, niska jakość badań naukowych, skandalicznie niski poziom finansowania nauki, wymagania biurokratyczne zajmujące coraz więcej czasu kosztem zajęć akademickich, brak systemu promowania liderów, prawie całkowity brak dyskusji w gremiach akademickich, ogromne i ciągle rosnące pensum dydaktyczne, brak młodej kadry.
Z pewnością można tych przykładów przytoczyć więcej, ale nie o to chodzi. Od przełomu roku 1989 mijają prawie trzy dekady, a dziś z perspektywy tak długiego czasu widać aż nadto wyraźnie, że upadek jest totalny. Nie widzę żadnych logicznych przesłanek by sądzić, że polska nauka i polskie uczelnie osiągną poziom porównywalny do dobrych uczelni na świecie.

Czy my, polskie środowisko uniwersyteckie możemy zgodzić się na trwałe zepchnięcie na margines życia społecznego?
Jak ma się rozwijać Polska bez własnej, oryginalnej myśli naukowej?

środa, 22 listopada 2017

W odpowiedzi na komentarz Czytelnika do dzisiejszego posta

W odpowiedzi na - niestety anonimowy - komentarz informuję, że na zajęciach ze studentami nie "bywam" tylko je prowadzę. Nie wysyłam na zastępstwo doktorantek, gdyż zgodnie z programem Studium Doktoranckiego każdy doktorant ma obowiązek zrealizowania pewnej liczby godzin dydaktycznych.
Generalne stwierdzenie, że dydaktyka w Zabrzu to fikcja jest nie do zaakceptowania. Na pewno są lepsze i gorsze zajęcia. Zresztą studenci mają narzędzie by się wypowiedzieć. Istnieje elektroniczny system oceny pracy dydaktycznej, dlaczego jest tak słabo wykorzystywany? Mniej niż 10% studentów loguje się i wypowiada swe zdanie. Konstruktywne wypowiedzi i opinie zawsze są cenne.

Wojciech Pluskiewicz

O nowych wydziałach lekarskich

http://wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly/561622,resort-nauku-ostre-kryteria-otwieranie-kierunkow-medycznych.html