Czytelniku, bądź współautorem bloga!


Jeśli znasz interesujące fakty z życia naszej uczelni lub szkół wyższych w Polsce podziel się tą informacją z innymi. Wyślij mi swój tekst na podany adres internetowy, zamieszczę go niezwłocznie na blogu.

poniedziałek, 24 listopada 2014

Przeczytane w prasie

Polski Mc Uniwersytet: Student zdobywa dziś dyplom, jakby kupował hamburgera

piątek, 21 listopada 2014

Dyplomatorium

Dziś w Domu Muzyki i Tańca odbyło się dyplomatorium dla tegorocznych absolwentów naszej uczelni, lekarzy i lekarzy-dentystów. To jest zawsze miły dzień, swego rodzaju święto akademickie. Ten dzień to ukoronowanie wieloletniego trudu włożonego w opanowanie obszernego materiału zaczynającego się od anatomii, biochemii czy biologii i kończącego się na dyscyplinach klinicznych. Sala była zapełniona absolwentami ubranymi w togi oraz licznie przybyłymi członkami ich rodzin. Obecnych było około 20 profesorów i doktorów habilitowanych wydziału oraz zaproszeni goście, wśród których była także Prezydent Zabrza Małgorzata Mańka-Szulik. Dyplomatorium prowadził Dziekan Prof. M. Misiołek, obecni byli prodziekani oraz Rektor Prof. P. Jałowiecki.
Pierwszym punktem programu był wykład Prof. E. Wylęgały. To był znakomicie ujęty opis pracy lekarskiej. W zasadzie bez stosowania pomocy mulitimedialnych wykładowca zarysował istotę pracy lekarza, pokazał, co należy uczynić by zrealizować to powołanie oraz wskazał, jakie przymioty i cechy osobiste są niezbędne w codziennej pracy z pacjentem. To nie był zwykły wykład, to było przesłanie lekarza-humanisty skierowane przez wybitnego klinicystę i naukowca do młodych adeptów medycyny stojących na początku swej drogi zawodowej.
Najważniejszym punktem spotkania było wręczenie dyplomów oraz przyjęcie przysięgi Hipokratesa. Niektórzy studenci zostali narodzeni za specjalne sukcesy np. na niwie sportowej lub za wyniki w nauce. Dyplomatorium zakończyło odśpiewanie pieśni „Gaudeamus”. Potem były już tylko pamiątkowe zdjęcia…

wtorek, 11 listopada 2014

O karierze naukowej ze światowej perspektywy

Czy warto prowadzić pracę naukową? Czy student lub początkujący lekarz powinien prowadzić pracę naukową?
Te pytania stawiam nie bez przyczyny, a bezpośrednią inspiracją jest wykład Prof. Marka Radomskiego dotyczący kariery naukowej. Prof. Radomski, wybitny polski naukowiec został zaproszony do pełnienia funkcji dyrektora naukowego nowego ośrodka badawczego, Kardio-Med. Silesia, jaki powstaje w Zabrzu. Profesor 30 października wygłosił dla studentów bardzo ciekawy wykład pokazujący możliwe ścieżki kariery naukowej. W spotkaniu wzięło udział około setka studentów, wykład został wygłoszony po angielsku, ale dyskusja odbyła się w języku polskim. Roztaczany przez Profesora obraz nauki był fascynujący i inspirujący, a ścieżka kariery naukowej to droga godna zaangażowania i poświęceń. Przedstawił szczegółowo etapy kariery wielu jego podopiecznych i doktorantów. Zgodnie ze słowami Profesora warto rozważyć wybór tego kierunku kariery życiowej, choć otwarte jest pytanie czy na ile wzorce ze świata nauki amerykańskiej czy zachodnioeuropejskiej przystają do naszej, polskiej rzeczywistości.
Spore zainteresowanie mierzone liczbą obecnych wskazuje, że prowadzenie badań naukowych wydaje się interesujące dla studentów naszej uczelni. Chciałoby się w przyszłości widzieć wielu z nich w gronie młodych pracowników dydaktyczno-naukowych uczelni. Niestety, praktyka ostatnich wielu lat jest zupełnie odmienna, w zasadzie nie zatrudnia się nowych pracowników. Obawiam się, że kariera naukowa, zgodnie z wytyczoną przez wykładowcę ścieżką, nie ma szans zostać zrealizowana w murach naszej uczelni. A szkoda, bez dopływu „młodej krwi” skazujemy naszą uczelnię na niebyt w sferze nauki, bo na dłuższą metę nie da się pogodzić coraz większego obciążenia obowiązkami dydaktycznymi i usługowymi z prowadzeniem pracy naukowej.
Nauka nie znosi konkurencji, wymaga skupienia i spokoju.

sobota, 8 listopada 2014

Apel o poparcie

Proszę poparcie kandydatury Zbigniewa Kopczyńskiego w wyborach do Sejmiku Wojewódzkiego.

Znamy się od 1980 roku, to wystarczająco długi czas by przekonać się, że to znakomita osoba do pełnienia funkcji publicznych. Kandydat do pełnienia funkcji publicznych powinien spełniać wiele warunków, niemniej chciałbym zwrócić uwagę na pewną ważną i pomijaną zwykle cechę. Praca w organach samorządowych podobnie, jak w takich gremiach wybieralnych, jak Sejm czy Senat wymaga niezależności i samodzielności tak w wymiarze intelektualnym, jak i pod względem charakteru. Jest zrozumiałe, że każda osoba jest wpisana w jakiś nurt poglądów, ale niezwykle ważne jest by przynależność do jakiejkolwiek formacji nie sprowadzał roli osoby zasiadającej w Sejmiku czy Sejmie li tylko do funkcji podnoszącego rękę w czasie głosowań. Zbyszek z pewnością jest taką niezależnie myślącą i działającą osobą. To jest gwarancja, że będzie dobrze reprezentował w Sejmiku interes mieszkańców naszego regionu.

Zbigniew Kopczyński Chorzowianin, żonaty, czwórka dzieci. Współwłaściciel i prezes spółki medycznej.

Podczas studiów prezes Niezależnego Zrzeszenia Studentów Politechniki Śląskiej. W stanie wojennym ukrywał się, później internowany, działał w konspiracji.

Założyciel Chorzowskiego Komitetu Obywatelskiego. Radny Rady Miasta w I kadencji, współautor znaczących reform. Działacz i założyciel kilku partii prawicowych. Obecnie pełnomocnik okręgowy Prawicy Rzeczypospolitej.
Założyciel Stowarzyszenia Henryk Sławik – Pamięć i Dzieło, Stowarzyszenia NZS 1980, członek Zarządu w Społecznym Komitecie Budowy Ośrodka Leczenia i Rehabilitacji Przewlekle Chorych w Katowicach oraz Klubie Niezależnych Stowarzyszeń Twórczych Marchołt.

Inicjator i organizator szeregu inicjatyw społecznych, z których najbardziej spektakularne są coroczne Śląskie Spotkania Młodzieży Państw Grupy Wyszehradzkiej.

Wieloletni felietonista „Chorzowianina”. Obecnie prowadzi blog zbigniewkopczynski.salon24.pl a jego wpisy przedrukowywane są w kilku czasopismach elektronicznych.

„Uważam, że podstawą ładu społecznego powinien być, oparty na katolicyzmie, konserwatyzm a w gospodarce tyle wolności, ile jest w dzisiejszych realiach możliwe.

W dyskusji politycznej cenię argumenty rzeczowe i logiczną argumentację, bez uciekania się do emocji i ataków personalnych. Za główną przyczynę wielu obecnych problemów uważam szerzenie przez polityków i media mitów, urągających elementarnej wiedzy i zasadom logicznego myślenia, oraz grania na emocjach i obawach zwykłego człowieka, co skłania wielu wyborców do podejmowania błędnych decyzji.

W Sejmiku bronić będę życia i rodziny a także zajmę się gospodarką i budżetem województwa, ciężko doświadczonego rządami koalicji PO-RAŚ-PSL. Wykorzystam w tym moje doświadczenie i zaproponuję wprowadzenie budżetu zadaniowego oraz przeglądu instytucji marszałkowskich pod względem ich celowości i efektywności.”

czwartek, 6 listopada 2014

O nauce

We wrześniu br. brałem udział w obradach corocznego kongresu ASBMR (American Society of Bone and Mineral Research) w Houston. Pisałem o tym spotkaniu dwukrotnie (16 i 22 września) zwracając uwagę na istotne różnice między zasadami obowiązującymi w świecie światowej i polskiej nauki. Jak wiemy, te różnice są znaczne, a realia prowadzenia badań naukowych w Polsce odbiegają od zwykłego poziomu w wielu krajach Zachodu.
Niemniej – nie negując występowania szeregu słabości polskiego życia naukowego – nie można nie zauważyć, że także w świecie zachodnim występują negatywne zjawiska. Mam w tej kwestii pewne spostrzeżenia z tego kongresu. Na jednej z sesji przedstawiono wyniki badań dotyczących oceny ryzyka złamań. Grupa badana liczyła wiele tysięcy osób, a czas obserwacji był długi. Celem tego badania była ocena czy wstępna ocena ryzyka złamań była zgodna z liczbą faktycznie zanotowanych złamań w okresie obserwacji. Oczekiwano, że te osoby, które doznały złamań powinny mieć wyższą wartość ryzyka złamań mierzoną metodą FRAX. Okazało się, że takiego zakładanego związku nie było. W mojej ocenie to podważa wartość metody FRAX, która jest zaaprobowana przez WHO. Skoro estymowane zagrożenie nie jest potwierdzane przez rzeczywiście występujące zjawisko (złamanie) to ten fakt podważa wartość metody. W tym duchu zabrałem głos w dyskusji sugerując, że należy opracować całkiem nową metodę oceny ryzyka złamań. Ku memu zdziwieniu otrzymałem odpowiedź, że negatywny wynik nie podważa wartości metody i trzeba ją doskonalić. Głosu nie zabrał obecny na sali Prof. J. Kanis, twórca FRAX-u. Zwyciężyła „polityka”, a obiektywne wyniki badania zostały zlekceważone. Niestety, coraz częściej do nauki wkraczają względy pozanaukowe. Widzimy wpływ różnego rodzaju lobby, np. przemysłu farmaceutycznego. Szkoda, że takie pozamerytoryczne wkraczają do świata nauki, który z natury powinien być niezależny od wpływów zewnętrznych.

piątek, 31 października 2014

Podsumowanie dyskusji minionego miesiąca

Od jakiegoś czasu nie pisałem osobnych tekstów podsumowujących mijający miesiąc. Ale dziś chciałbym poświęcić parę zdań szerokiej dyskusji, jaką wywołał ostatni tekst poświęcony nowemu centrum sportowego. Miałem zamiar zwrócić uwagę na nierówne traktowanie „Centrali” i „peryferiów” uczelni. To smutny fakt, jak widać dysproporcje między wydziałami mają trend do zwiększania się zamiast wyrównywania. Ale, ku memu zdziwieniu, dyskusja poszła w innym kierunku. Wiele głosów studenckich, za które dziękuję, wskazało na liczne problemy wydziału w Zabrzu związane z rozproszeniem bazy klinicznej poza Zabrzem. Sporo uwagi poświęcono szpitalowi klinicznemu w Zabrzu, a ściślej - mechanizmom, które spowodowały, że tego szpitala, szpitala klinicznego z prawdziwego zdarzenia w Zabrzu nie ma. Z pewnością wiele czynników (i osób) przyczyniło się do zablokowania tej kluczowej inwestycji dla Zabrza. Ale nie o tym dziś chcę pisać. Wiele komentarzy Czytelników zwróciło uwagę na liczne problemy wydziału i te uwagi chciałbym nakierować na myślenie innego rodzaju. Nowego szpitala nie będzie (przynajmniej w możliwym do przewidzenia horyzoncie czasowym), studenci będą zmuszeni do ciągłych perygrynacji po Śląsku. Stąd właściwa droga do poprawy sytuacji musi być wpasowana w istniejące realia. Sądzę, że nawet w tak trudnej sytuacji materialnej i lokalowej, z jaką boryka się wydział możemy pokusić się o znaczący postęp.
Pamiętajmy, że ranking wydziału jest pochodną wielu czynników, np. ilości i jakości prowadzonych badań czy poziomu samej dydaktyki.
Co zrobić by poprawić postrzeganie wydziału?
Jakie należy podjąć działania by studia w Zabrzu się kojarzyły się głównie z gehenną gonitwy z jednego miejsca zajęć na drugie?
Czy nie można lepiej prowadzić zajęć?
Czy nie można lepiej ich zorganizować?
Czy nie możemy prowadzić więcej badań naukowych?
Istnieje szereg innych, ważnych obszarów działania uczelni. Chodzi o to by zmieniać na lepsze to, co jest możliwe. Ale to niezbędna jest aktywność pracowników i studentów, a także „otwarta głowa” władz uczelni. Działania typu administracyjnego (vide komisja nadzorująca prowadzenie zajęć) nie są właściwą drogą wiodącą do poprawy. Mam nadzieję, że ta dyskusja aktualnie prowadzona na blogu będzie zarzewiem szerszej dyskusji w gremiach uczelnianych, a w efekcie wprowadzi nas na tory postępu.
Bierność, milczenie, dystans do spraw uczelni prowadzi donikąd.

piątek, 24 października 2014

Równi i równiejsi

Dziś na stronie uczelni zamieszczono informacje o otwarciu centrum sportowego w Katowicach. Zgodnie z informacją ma ono służyć studentom wszystkich wydziałów. To dobra wiadomość dla studentów z Katowic, ale także kolejny przykład wskazujący na nierówne szanse studentów z Katowic i Zabrza. Ci ostatni masę czasu spędzają w podróżach do klinik należących nominalnie do wydziału zabrzańskiego, ale zlokalizowanych w odległych Katowicach. Endokrynologia, Alergologia, Okulistyka, Chirurgia Szczękowa, Centrum Symulacji to jednostki znajdujące się w Katowicach, do których muszą jeździć studenci z najstarszego wydziału uczelni. Teraz dojdą zajęcia sportowe.
Chętnie zamieszczę na blogu informacje, do jakich klinik w Zabrzu są zmuszeni podróżować studenci z Katowic. Jeśli Czytelnicy mają taką wiedzę proszę o nadsyłanie komentarzy.
Nie słyszałem o takiej sytuacji, widać są w naszej uczelni wydziały wiodące i peryferyjne…

sobota, 18 października 2014

O książce i filmie o Profesorze Zbigniewie Relidze

Od jakiegoś czasu telewizja „bombarduje” nas informacjami o filmie „Bogowie”, którego głównym bohaterem jest Prof. Z. Religa. Równolegle z tym obrazem powstała książka o Profesorze autorstwa D. Kortko i J. Watoły. Wczoraj ją przeczytałem, dziś zobaczyłem film. To dobra kolejność; książka z oczywistych względów obejmuje znacznie szerszej biografię tego wybitnego człowieka. Dla mnie osobiście, mieszkańca Zabrza oraz osoby biorącej udział w wielu opisywanych wydarzeniach zarówno książka jak i film były interesujące. Polecam je gorąco, a opis i obraz barwnej osoby Profesora na pewno gwarantuje emocje każdemu odbiorcy. To był ktoś z rzędu tych, którzy wyprzedzają epokę, choć przecież Prof. nie był wolny od ludzkich słabości czy wad.
Jedną z głównych ról odgrywa Romek Cichoń, mój kolega z roku studiów, dziś wybitny kardiochirurg. W 1980 roku razem zakładaliśmy Niezależne Zrzeszenie Studentów w Śląskiej Akademii Medycznej, a opisywane trudności w początkach jego pracy zawodowej, jako efekt działań komunistycznej służby bezpieczeństwa, były wspólne dla wielu z nas, niepokornych studentów.
Na końcu muszę zwrócić uwagę na pewien błąd na stronie 227 książki. Autorzy opisują wydarzenia związane z planowaną budową nowego szpitala klinicznego w Zabrzu. Gdy upadła koncepcja stworzenia ACM (Akademickie Centrum Medyczne) ówczesny Minister Zdrowia Prof. Religa zabiegał o publiczne środki na powstanie takiego obiektu. To była szansa (pewnie ostatnia) na powstanie w Zabrzu, kolebce naszej medycznej uczelni szpitala klinicznego z prawdziwego zdarzenia. Niestety, ludzie małej wiary (by nie nazwać ich bardziej dosadnie) skutecznie zablokowali tę inicjatywę. Senat, którem przewodniczyła ówczesna Rektor uczelni Prof. E. Małecka-Tendera podjął uchwałę by odrzucić ofertę. Autorzy piszą, że „nawet profesorowe z Zabrza byli przeciwko".
W tym czasie byłem członkiem Senatu uczelni i informuję, że Prof. L. Poloński – były dziekan wydziału oraz Prof. W. Król – ówczesny dziekan oraz ja głosowaliśmy za powstaniem tego szpitala.


czwartek, 16 października 2014

O zabrzańskim życiu akademickim

W czasie dzisiejszego posiedzenia Rady Wydziału przedstawiono wyniki ostatniego lekarskiego egzaminu końcowego. Wyniki naszych absolwentów nie są zbyt dobre co z pewnością jest pochodną wielu czynników. Niestety, nikt z grona członków RW nie zabrał głosu w tej sprawie. To kolejny przykład braku merytorycznej dyskusji dotyczącej dydaktyki. Zapaść związana z nadmiernym obciążeniem dydaktyką, braku młodej kadry i coraz większymi obowiązkami usługowymi związanymi z opieką nad pacjentami jest aż nadto widoczna.
Jak wyjść z tego impasu?
Na pewno nie da się tego uzyskać bez szerokiej dyskusji, ale tej – jak widać – nie ma.

poniedziałek, 13 października 2014

Uwagi Czytelnika z Olsztyna

Panie Profesorze,


W niedawno opublikowanym tekście dotyczącym wyników egzaminu LEK są nieścisłości.
Studenci z Wydziału Lekarskiego Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego błędnie zostali ujęci w tabeli:
Poniżej przedstawiamy wyniki lekarzy, którzy ukończyli studia w ostatnich 2 latach według ukończonej uczelni (strona CEM).
Takich studentów nie mamy. Cytowana tabela nie odnosi się do studentów Wydziału Nauk Medycznych UWM w Olsztynie.
Nasi studenci zdawali po raz pierwszy LEK i miarodajna jest tabela ostatnia na stronie CEM:
Poniżej zestawione zostały wyniki lekarzy zdających po raz pierwszy
W związku z tym nasi studenci zajęli 4. Miejsce, a nie 9.
Proszę o korektę, bo niewłaściwym jest porównywanie poziomu naszych absolwentów z absolwentami innych uczelni, którzy zdawali LEK po raz drugi lub trzeci (ukończyli studia w ostatnich 2 latach!).
Wydaje mi się, że wrzucanie do jednego worka absolwentów zdających po raz pierwszy, drugi i trzeci zamazuje poziom przygotowania absolwentów. Ostatnia tabela na stronie CEM powinna być analizowana. Wydział Lekarski w Zabrzu znalazł się na 11 miejscu, co powinno być impulsem do lepszej pracy dydaktycznej, ponieważ dopiero po dwóch latach studenci Ci nadrabiają braki z macierzystej uczelni.

niedziela, 12 października 2014

Ważny komunikat

Komunikat z posiedzenia sejmowej Podkomisji stałej ds. ekonomki edukacji i nauki w dniu 25 września 2014.

wtorek, 7 października 2014

Wyniki egzaminów końcowych

Podaję wyniki ostatniego egzaminu końcowego absolwentów wydziałów lekarskich i stomatologii. Wśród młodych lekarzy pierwsze miejsce zajęli absolwenci CM UJ; nasi młodsi koledzy z wydziału w Katowicach uplasowali się na szóstym miejscu, a absolwenci z Zabrza o trzy miejsca niżej. Różnice punktowe na pierwszych miejscach nie były duże (pierwsze i szóste miejsce to różnica tylko 3 punktów), a już średnia dla wydziału zabrzańskiego była niższa o 7 punktów niż liderów. Może zaskakiwać niezła, dziewiąta lokata absolwentów Wydziału Lekarskiego z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego, który dopiero w tym roku wypuścił pierwszy rocznik absolwentów.

Wśród młodych dentystów liderują koledzy z Białegostoku, a ostatnie miejsce zajmują absolwenci z Poznania, od lat zwykle plasujący się wśród najlepszych. Nasi absolwenci zajęli piąte miejsce, ale już 7 punktów za najlepszymi.

Warto przestudiować szczegółowe dane zawarte w tabelach dostępnych poniżej.

Zbiorcze wyniki Lekarskiego Egzaminu Końcowego w sesji wrzesień 2014 r.
Zbiorcze wyniki Lekarsko-Dentystycznego Egzaminu Końcowego w sesji wrzesień 2014 r.

sobota, 4 października 2014

Inauguracja roku akdemickiego 2014/2015

Wczoraj odbyła się inauguracja roku akademickiego 2014/2015. To jest zawsze ważne wydarzenie w życiu każdej uczelni. W tym roku inauguracja miała szczególny wymiar z powodu nadania Prof. Grzegorzowi Opali tytułu honorowego profesora naszej uczelni. Niestety, nie mogłem osobiście być tego dnia w Katowicach, gdyż prowadziłem zajęcia dydaktyczne. Sądzę, że inauguracja powinna odbywać się przed rozpoczęciem zajęć dydaktycznych; to jest zbyt ważne wydarzenie. Poniżej przedstawiam relację pracownika naukowo-dydaktycznego, który brał udział w tej uroczystości.

3 października w Katowicach-Ligocie odbyła się uroczysta inauguracja roku akademickiego 2014/2015. Aula im. prof. Witolda Zahorskiego była prawie pełna. Trzy rzędy były zarezerwowane dla zaproszonych gości Rektora, następnie dla członków Senatu i przedstawicieli Rad Wydziałów. W jednym sektorze zasiedli goście Pana prof. Grzegorza Opali, w drugim przedstawiciele nowo przyjętych studentów, którzy za chwilę dostąpią zaszczytu immatrykulacji. Miejsca na galerii były też zajęte, brakowało mi studentów z innych lat. Uroczystość rozpoczęła się tradycyjnie tzn. od odśpiewania Hymnu Państwowego i powitania zebranych przez JM Rektora SUM.
Przemówienie inauguracyjne Rektora Pana prof. dr hab. Przemysława Jałowieckiego było nieszablonowe i bardzo interesujące; wskazywało nowe zadania uniwersytetu tzn. nie tylko szkolenie czy badania naukowe, ale także współpraca z otoczeniem, środowiskiem zarówno naukowym jak i biznesowym. Warto podkreślić, że zostały wymienione te działania naukowe, z których powinniśmy być dumni. Poparte to było wspaniale przygotowaną, nowoczesną prezentacją multimedialną.
Następnie wysłuchaliśmy wystąpień Pana Igora Radziewicza-Winnickiego - Podsekretarza Stanu w Ministerstwie Zdrowia, Wojewody Śląskiego, Marszałka Sejmu Śląskiego, Pani Prezydent miasta Zabrza, Jego Eminencji arcybiskupa Wiktora Skworca, dr Jacka Kozakiewicza – Prezesa Śląskiej Izby Lekarzy i poprzez łącza satelitarne Premiera prof. Jerzego Buzka. Po zakończonej immatrykulacji głos zabrał Przewodniczący Samorządu Studenckiego.
Następnie odbyła się druga część uroczystości tzn. nadanie tytułu Profesora Honorowego Śląskiego Uniwersytetu Medycznego panu Prof. Grzegorzowi Opali. Wnioskodawcami byli Panowie Profesorowie: Krzysztof Gołba, Marek Jasiński, Tadeusz Krzemiński. Laudację wygłosił Prof. Marek Jasiński wskazujący na trzy obszary zasług Pana Profesora, jako naukowca, jako lekarza i jako wielkiego społecznika. To wystąpienie było bardzo wzruszające, nawet wygłaszającemu te słowa momentami głos się załamywał. Ale jeszcze bardziej wzruszające było wystąpienie Pana Profesora Opali. Myślę, że wszystkich obecnych na sali do głębi poruszyły słowa przyjaciela Pana Profesora – Generała. Za to, że w szeregach związku jest uznany naukowiec, społecznik i człowiek honoru dziękowała Przewodnicząca Zakładowej Solidarności Pani Danuta Jarosz.
W dalszej części uroczystości inauguracji roku akademickiego Pan Prorektor prof. Jan Duława w towarzystwie Podsekretarza Stanu lub Wojewody wręczał wielu naszym pracownikom odznaczenia państwowe i resortowe, nagrodzeni też byli medalem SUM zasłużone osoby dla naszej uczelni. Kolejnym punktem uroczystości było uroczyste pożegnanie profesorów odchodzących na emeryturę. W Ich imieniu głos zabrał Pan prof. Władysław Pierzchała wskazując, że czas biegnie nieubłaganie liniowo, ale też zakreśla cykliczne okręgi.
Wykład inauguracyjny wygłosił Honorowy Profesor SUM Grzegorz Opala wskazując na priorytetowe zadania, jakie stają przed medycyną w związku z starzejącym się społeczeństwem.
A na zakończenie uroczystości wszyscy wraz z chórem zaśpiewaliśmy Gaudeamus.

niedziela, 28 września 2014

Przedstawiam ważną inicjatywę polskiego środowiska naukowego. Komitet kryzyzowy tworzą przedstawiciele nauk humanistycznych, ale nauka jest jedna. Kryzys polskich uniwersytetów, zapaść polskiej nauki są oczywiste, ale - jak widać z działań szeroko rozumianej władzy państwowej - widzą to tylko środowiska uniwersyteckie. Każda inicjatywa uświadaniająca polskiej opinii publicznej jak ważna jest nauka dla państwa warta jest wsparcia. Analiza ostatniego ćwierćwiecza i stanu polskiej nauki niestety wskazuje, że nie możemy liczyć na zrozumienie klasy politycznej, jako całości, dla wagi tej sfery. Musimy podjąć wspólny wysiłek, inaczej nadal będziemy podążać drogą donikąd.

W grudniu 2013 w toku debat i wspólnych działań wyłoniła się grupa, która przybrała nazwę Komitetu Kryzysowego Humanistyki Polski.
W kwietniu 2014 grupa ukonstytuowała się jako stowarzyszenie, które łączy osoby zainteresowane przyszłością polskiej humanistyki ponad podziałami politycznymi i światopoglądowymi.
Naszym celem jest działanie na rzecz przezwyciężenia kryzysu instytucjonalnej nauki, zwłaszcza humanistyki, oraz integracja środowisk, którym los nauki nie jest obojętny.

CZŁONKOWIE


Maria Dzielska (członek honorowy)
Karol Tarnowski (członek honorowy)
Jerzy Kochan (członek honorowy)
Piotr Graczyk
Mateusz Werner
Marta Olesik
Marcin Pańków
Magdalena Saganiak
Jagoda Hernik Spalińska
Wojciech Engelking
Halszka Witkowska
Mateusz Piotrowski
Aleksander Temkin
Barbara Markowska
Jan Burzyński
Maciej Łapski
Wojciech Przybylski
Piotr Górski
Mateusz Janik
Tomasz Herbich
Jakub Gomułka
Marcin Jewdokimow

List otwarty Komitetu Kryzysowego

środa, 24 września 2014

Posiedzenie Rady Wydziału w Zabrzu

Dzisiejsze posiedzenie Rady Wydziału rozpoczęło się od pożegnania zasłużonych Profesorów, którzy odchodzą na emeryturę. Dziekan Prof. M. Misiołek serdecznie pożegnał Prof. Prof. J. Drugacza, K. Ślusarczyka i A. Wiczkowskiego licząc na ich dalszą obecność w życiu uczelni.
Pani dr hab. A. Grzanka w imieniu komisji wydziałowej oceniającej jakość procesu dydaktycznego przedstawiła wyniki kontroli z minionego roku akademickiego. Generalnie, audyt wypadł pozytywnie, natomiast są spore problemy w zakresie jakości bazy dydaktycznej czy narzędzi służących prowadzeniu zajęć, np. sprzętu audiowizualnego.
W dalszej części posiedzenia Dziekan Misiołek krótko przedstawił aktualne problemy dotyczące dydaktyki; zasygnalizował występowanie różnych trudności i zagrożeń np. wzrastającą liczbę studentów czy wyzwanie w postaci inauguracji anglojęzycznych studiów stomatologicznych. Nie sposób było nie dostrzec dużego zaangażowania władz wydziału. Na końcu Dziekan zachęcił do dyskusji. Sądziłem, że zgodnie z słowami skierowanymi przez Dziekana do członków RW zogniskuje się ona na sprawach studenckich. Niestety, rozpoczęła się dyskusja dotycząca procesu uzyskiwania stopnia doktora habilitacyjnego… Nie neguję, to ważne kwestie, ale dydaktyka – szczególnie na początku nowego roku akademickiego - musi być postrzegana, jako priorytet. Zabrałem głos zwracając uwagę na szereg zagrożeń dotyczących procesu dydaktycznego. Ciągle zwiększające się obciążenie dydaktyczne sięgające 300 i więcej godzin rocznie, brak młodej kadry czy brak poprawy w zakresie bazy dydaktycznej nieuchronnie muszą powodować obniżanie się jakości dydaktyki. W wielu katedrach jest ogromny niedobór pracowników, a liczba nadgodzin sięga setek.
Dlaczego nie przyjmuje się nowych pracowników? Nie mogę tego pojąć.
Obrany kierunek wiedzie donikąd, poziom dydaktyki musi się obniżać, a takie obciążenie dydaktyczne odbija się także na zaangażowaniu w pracę badawczą.
Miałem nadzieję, że rozpocznie się merytoryczna dyskusja, w końcu na sali było wielu kierowników katedr borykających się z ogromnymi problemami z organizacją prawidłowego procesu dydaktycznego. Ale nikt głosu nie zabrał…
Nie rozumiem, kiedy i gdzie mamy zabierać głos jak nie na posiedzeniu RW?
Czyżby wszyscy obecni byli zadowoleni z aktualnej sytuacji?

poniedziałek, 22 września 2014

O pracy naukowej z amerykańskiej perspektywy

Ważnym przesłaniem pracy naukowej jest jej utylitaryzm. Same badania, bez przełożenia na inne sfery życia to często sztuka dla sztuki. Oczywiście dotyczy to badań klinicznych, gdyż badania podstawowe rządzą się innymi prawami. Te dość oczywiste stwierdzenia dobitnie potwierdzają moje obserwacje poczynione na ostatnim kongresie ASBMR w Houston. W zasadzie wszystkie prezentowane badania, szczególnie te wiodące, zakwalifikowane do sesji plenarnych, były bardzo mocno umocowane w rzeczywistości. Element praktycznego wykorzystania wyników badań z podawaniem zmniejszania kosztów opieki zdrowotnej to prawie norma. Liczba instytucji zaangażowanych w proces badawczy jest imponująca. To nie tylko uniwersytety; aktywną rolę odgrywają agencje rządowe, prywatne organizacje czy niezależni sponsorzy. Wszystko jest nakierunkowane na sukces mierzony efektem społecznym, np. zmniejszeniem liczby złamań, ale także bezpośrednimi oszczędnościami ekonomicznymi. To podstawowa różnica między nauką amerykańską czy szerzej zachodnią, a naszą. U nas w praktyce znalezienie sprzymierzeńców w realizacji idei badawczych jest bardzo trudne. Oczywistym partnerem powinno być Ministerstwo Zdrowia, Narodowy Fundusz Zdrowia, organy samorządu terytorialnego, w końcu szeroko rozumiany biznes. Niestety, świadomość, że nauka to motor postępu i rozwoju państwa jest w Polsce bardzo mała. Bez fundamentalnych zmian funkcjonowania organów państwa, zmian prawa (np. ulgi podatkowe dla przedsiębiorców wspierających działalność badawczą) i chęci do implementacji do praktyki wyników badań na zawsze zostaniemy tłem dla świata. My prowadzimy badania li tylko dla uzyskania IF, współczynnika h czy pozytywnej oceny władz uczelni warunkującej dalsze zatrudnienie.
Taka sytuacja prowadzi donikąd, zwiększa frustrację naukowców wciąż jeszcze wierzących, że ich praca ma jakiś głębszy sens. Trwa odwrót od nauki, młodzi ludzie wybierają inne drogi kariery zawodowej. Efekty widzimy już dziś, a jutro – bez podjęcia prawdziwych reform - może być tylko gorzej.

niedziela, 21 września 2014

Wieści z Ministerstwa

BIULETYN MNiSW

19 września 2014
Logo MNiSW

Prof. Lena Kolarska-Bobińska ministrem nauki i szkolnictwa wyższego w rządzie Ewy Kopacz

Ewa Kopacz przedstawiła w piątek, 19 września, skład swojego nowego rządu. W poniedziałek przysięgę od nowej premier i ministrów odbierze prezydent Bronisław Komorowski. Prof. Lena Kolarska-Bobińska, która od grudnia 2013 roku pełni funkcję ministra nauki i szkolnictwa wyższego, w dalszym ciągu będzie kierować resortem nauki. – W ciągu ostatnich miesięcy udało się zrealizować wiele ważnych zadań – mówi prof. Lena Kolarska-Bobińska. – Od 1 października wchodzi w życie nowe prawo o szkolnictwie wyższym, trzeba je wdrożyć. Znacznie wzrosną od przyszłego roku budżetowe nakłady na naukę. W tej sytuacji trzeba postawić na jakość, dlatego zmieniamy też sposób finansowania jednostek naukowych, który będzie oparty na ocenach. Polscy przedsiębiorcy coraz bardziej zdają sobie sprawę z tego, że inwestowanie w naukę i innowacyjność po prostu się opłaca. Przed nami jednak jeszcze wiele wyzwań. Innowacje oparte na nauce to wielka szansa dla Polski. Dlatego będę przekonywać innych ministrów do wspólnych działań. Jednych z moich priorytetów będzie też umiędzynarodowienie polskich uczelni. W Polsce jest coraz więcej studentów z zagranicy, ale na tle innych państw jest ich wciąż za mało. Jest na świecie wiele przykładów, że umiędzynarodowiony system szkolnictwa wyższego może być silną gałęzią gospodarki– dodaje minister nauki.
Przycisk 

"Więcej"

Zajęcia przygotowujące studentów do wyzwań rynku pracy ruszą na 39 polskich uczelniach

Startuje rządowy Program Rozwoju Kompetencji. Studenci będą się uczyć m.in. przedsiębiorczości, zarządzania czasem, efektywnej komunikacji i skutecznego rozwiązywania problemów. Do 2020 roku na kształcenie takich kompetencji na studiach rząd przeznaczy ponad miliard złotych. Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego stworzyło Program Rozwoju Kompetencji, by wzmocnić szanse studentów i absolwentów rynku pracy. – Pracodawcy podkreślają, że absolwenci naszych uczelni mają szeroką wiedzę teoretyczną, ale brakuje im kreatywności, umiejętności analitycznych czy komunikacyjnych. A to utrudnia budowanie swojej kariery i osiąganie zawodowych sukcesów. Program Rozwoju Kompetencji pomoże to zmienić – powiedziała minister nauki i szkolnictwa wyższego prof. Lena Kolarska-Bobińska. – Program ma też wspierać nowoczesne metody nauczania, interdyscyplinarność studiów czy wykorzystanie nowych technologii w edukacji – dodaje minister. Zajęcia doskonalące umiejętności praktyczne i kompetencje interpersonalne pojawią się na początek w wyłonionych w konkursie 39 szkołach wyższych: 21 publicznych i 18 niepublicznych.
Przycisk "Więcej"

Ćwierć miliarda złotych do zdobycia w konkursach Narodowego Centrum Nauki

Narodowe Centrum Nauki ogłosiło pięć konkursów, w których polscy naukowcy mogą zdobyć w sumie ćwierć miliarda złotych na badania podstawowe. 
10 milionów złotych to pula konkursu BEETHOVEN na polsko-niemieckie projekty badawcze. 240 milionów złotych otrzymają naukowcy starający się 
o finansowanie badań w konkursach OPUS 8, PRELUDIUM 8 i SONATA 8.

Silna reprezentacja polskich uczelni na konferencji EAIE w Pradze

Prawie 250 debat, paneli, warsztatów i sesji networkingowych poświęconych globalnym wyzwaniom stojącym przed szkolnictwem wyższym – od 16 do 19 września Praga była gospodarzem konferencji EAIE (European Association for International Education), największego europejskiego spotkania ekspertów w dziedzinie szkolnictwa wyższego. Tematem przewodnim 26. edycji był międzynarodowy wymiar zmian, do jakich doszło w ostatnim ćwierćwieczu w europejskich systemach edukacji. Wśród 5 tysięcy gości z blisko 100 państw znalazła się też delegacja z Polski, która zaprezentowała stoisko narodowe zorganizowane przez MNiSW i Fundację Rozwoju Systemu Edukacji we współpracy z Konferencją Rektorów Akademickich Szkół Polskich. Udział MNiSW w tym wydarzeniu to efekt realizowanej od 2012 roku kampanii „Ready, Study, Go! Poland” wspierającej umiędzynarodowienie polskich uczelni.
Przycisk 

"Więcej"

Dla innowacyjności Politechniki Warszawskiej, Warszawy i Mazowsza

W Warszawie powstanie ośrodek badawczy – Centrum Zarządzania Innowacjami i Transferem Technologii Politechniki Warszawskiej (CZIiTT PW). 17 września wmurowano akt erekcyjny pod jego budowę. Pod dokumentem podpisał się m.in. dr hab. Jacek Guliński, podsekretarz stanu w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Centrum ma być najważniejszym na Mazowszu ośrodkiem badawczym odpowiedzialnym m.in. za prowadzenie prac badawczo-rozwojowych (B+R), transfer technologii, współpracę z biznesem, zarządzanie technologiami oraz działania edukacyjne. Będzie współpracować z Centrum Innowacji przy ulicy Filtrowej w Warszawie - instytucje mają działać w ramach Warszawskiej Przestrzeni Technologicznej.
Przycisk "Więcej"

Chemia – nadzieje i marzenia

Od 14 do 18 września Częstochowa była gospodarzem 57. Zjazdu Polskiego Towarzystwa Chemicznego oraz Stowarzyszenia Inżynierów i Techników Przemysłu Chemicznego. Spotkanie odbywało się w 95. rocznicę istnienia Polskiego Towarzystwa Chemicznego (PTCh). Motto zjazdu brzmiało: „Chemia – nadzieje i marzenia”. Gościem specjalnym był profesor Ei-ichi Negishi, laureat Nagrody Nobla w dziedzinie chemii z 2010 r. 16 września, podczas dyskusji panelowej dotyczącej Programu Horyzont 2020, dr hab. Jacek Guliński, podsekretarz stanu w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego, poinformował o możliwościach finansowania badań naukowych z tego programu, m.in. o planowanym i realizowanym obecnie wsparciu dla jego uczestników.
Przycisk "Więcej"

33. Seminarium naukowe rzeczników patentowych szkół wyższych

Zagadnienia związane z efektywnym zarządzaniem własnością intelektualną w placówkach naukowych, m.in. transfer technologii, ochrona wyników badań naukowych, ochrona patentowa i prawo autorskie, były tematem 33. Seminarium naukowego rzeczników patentowych szkół wyższych. Spotkanie odbyło się 15-19 września w Cedzynie. Drugiego dnia obrad, wiceminister Jacek Guliński poprowadził sesję „Zagadnienia transferu technologii i zarządzania prawami własności intelektualnej po nowelizacji przepisów dotyczących nauki i szkolnictwa wyższego”.
Przycisk "Więcej"

Wizyta wiceministra nauki w Świerku

Prof. Włodzisław Duch, podsekretarz stanu w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego, spotkał się 16 września z przedstawicielami Narodowego Centrum Badań Jądrowych (NCBJ) w Świerku. Rozmawiał o najważniejszych realizowanych i planowanych projektach badawczych Instytutu. Uczestnicy spotkania omówili projekt „Centrum Informatyczne Świerk” (CIŚ), w ramach którego powstaje jedna z największych instalacji obliczeniowych w Polsce. Dyskutowali też o planach wykorzystania potencjału CIŚ do stworzenia centrum „Advance Solutions for Complexity” oferującego przemysłowi i administracji państwowej nowoczesne usługi informatyczne.
Przycisk "Więcej"

Największy kompleks laboratoryjny dla firm w Wielkopolsce

12 września w Poznańskim Parku Naukowo-Technologicznym Fundacji Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza został oficjalnie otwarty Zespół Inkubatorów Wysokich Technologii. Wstęgę przeciął mechanizm działający na zasadzie domina. Uruchomili go m.in. sekretarz stanu w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego prof. Marek Ratajczak, rektor Uniwersytetu Adama Mickiewicza prof. dr hab. Bronisław Marciniak, podsekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury i Rozwoju Iwona Wendel oraz prezydent Poznania Ryszard Grobelny. Zespół Inkubatorów Wysokich Technologii (ZIWT) to najnowocześniejsza, laboratoryjno-biurowa część Poznańskiego Parku Naukowo-Technologicznego. Jako jedyny w Wielkopolsce został zaprojektowany dla małych i średnich innowacyjnych firm.
Przycisk "Więcej"

USA docenia polski system akredytacji uczelni medycznych

4 września 2014 r. w Waszyngtonie odbyło się spotkanie National Commitee on Foreign Medical Education and Accreditation (NCFMEA), podczas którego amerykański komitet ds. zagranicznych uczelni medycznych docenił polskie medyczne szkoły wyższe za spełnianie najwyższych standardów i podtrzymał – do jesieni 2017 roku – pozytywną ocenę poziomu i warunków kształcenia uzyskaną przez nie w roku 2011. Docenił tym samym kompetencje krajowych organizacji czuwających nad jakością kształcenia – Polskiej Komisji Akredytacyjnej (PKA), a poprzednio Komisji Akredytacyjnej Akademickich Uczelni Medycznych (KAAUM). Dzięki decyzji amerykańskiego komitetu studenci z USA będą mogli studiować na naszych uczelniach, ubiegać się o dofinansowanie nauki z federalnego programu kredytowego, a po zakończeniu edukacji przystąpić do państwowego egzaminu lekarskiego w Stanach Zjednoczonych na takich samych zasadach jak osoby kończące studia na uczelniach amerykańskich. W spotkaniu Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego reprezentował podsekretarz stanu dr hab. Jacek Guliński.
Przycisk "Więcej"

Szwajcaria częściowo stowarzyszona z programem Horyzont 2020

Po podpisaniu umowy stowarzyszeniowej dotyczącej części programu Horyzont 2020 Szwajcaria od 15 września 2014 r. ma status kraju stowarzyszonego w obszarach:
  • doskonała baza naukowa (pierwszy filar), czyli Europejska Rada ds. Badań Naukowych, przyszłe i powstające technologie (FET), infrastruktury badawcze oraz działania Marii Skłodowskiej-Curie;
  • działania z zakresu upowszechniania doskonałości i zapewnienia szerszego uczestnictwa;
  • program EURATOM;
  • działania z zakresu European Joint Undertaking for ITER i Development of Fusion for Energy for 2014- 2020.
Oznacza to, że szwajcarskie instytucje mogą brać udział w konkursach w wymienionych wyżej obszarach na tych samych zasadach, co instytucje z krajów stowarzyszonych z programem Horyzont 2020.
Przycisk 

"Więcej"

Działania Marii Skłodowskiej-Curie – konferencja podczas włoskiej prezydencji

18-19 listopada w Trydencie (Włochy) odbędzie się międzynarodowa konferencja poświęcona działaniom Marii Skłodowskiej-Curie – grantom finansującym badania i rozwój kariery naukowców. Organizatorem konferencji „Promoting talents, spreading excellence” jest włoskie Ministerstwo Edukacji, Uniwersytetów i Badań we współpracy z Prowincją Trydent w ramach włoskiego przewodnictwa w Radzie Unii Europejskiej. Rejestracja trwa do 26 września.
Przycisk 

"Więcej"

Konkurs na dyrektora Bio-based Industries Joint Undertaking

Krajowy Punkt Kontaktowy Programów Badawczych UE informuje, że w ramach nowo powstałego partnerstwa publiczno-prywatnego w obszarze bioprzemysłu został ogłoszony konkurs na dyrektoraBio-based Industries Joint Undertaking (BBI JU). Zgodnie z treścią ogłoszenia Executive Director będzie odpowiedzialny m.in. za zarządzanie wspólną inicjatywą technologiczną BBI oraz za jej wdrożenie i wykorzystanie budżetu. Zgłoszenia można przesyłać do 3 października br.
Przycisk 

"Więcej"

wtorek, 16 września 2014

Relacja z Houston


W ostatnich dniach brałem udział w obradach corocznego kongresu ASBMR (American Society of Bone and Mineral Research) w Houston. To było jak zwykle świetne spotkanie naukowe dla badaczy szeroko rozumianego metabolizmu kostnego. Nie będę oczywiście wchodził w szczegóły; niemniej mam pewne spostrzeżenia ogólnej natury.

Jedna z sesji dotyczyła zalecanych zasad publikowania (oryginalny tytuł tej sesji: Publications workshop: improve your chances of getting published). W sesji brała udział redaktor naczelna wiodącego pisma w dziedzinie badań metabolizmu kostnego Journal of Bone and Mineral Research Juliet Compston z Wielkiej Brytanii oraz osoby z wydawnictwa Wiley. Przedstawiono szereg sugestii i informacji dotyczących publikowania w tym piśmie. Sądzę, że te uwagi śmiało mogą być uogólnione na cały proces tworzenia prac naukowych. Końcowym efektem prawidłowego cyklu pracy badawczej jest publikacja w recenzowanym piśmie medycznym. Bez tego ostatniego kroku nawet najbardziej wartościowe wyniki badań nie zostaną dostrzeżone. Uważam, że w całym cyklu badawczym ten etap jest najtrudniejszy, a umiejętność „sprzedaży” własnych dokonań jest zbyt mała. Juliet Compston zwróciła uwagę na szereg elementów warunkujących sukces: dobry, atrakcyjnie brzmiący tytuł, właściwie dobrane słowa kluczowe, zwięzły, treściwy abstrakt, precyzyjny język stosowany w pracy, czytelny opis celu, materiału, metod oraz wyników pracy to podstawowe elementy, jakie muszą być spełnione. Te umiejętności nie przechodzą same, powinny być jednym z podstawowych części przegotowania do pracy badawczej. Sądzę, że takiego przygotowania większość polskich naukowców nie posiada, a nauka na własnych błędach może zniechęcić wielu autorów. Nie wystarczy nawet najlepszy pomysł, dobrze przeprowadzony eksperyment i odpowiednia analiza statystyczna. To wszystko razem trzeba zebrać w zgrabny, atrakcyjny tekst. W innym razie – a tak się z pewnością często dzieje – praca wielu osób nie jest właściwie wykorzystana.

 

 

 

 

niedziela, 7 września 2014

Przesłanie bloga


Do ostatniego tekstu nadeszły 3 komentarze Czytelników, dwa przedstawiam poniżej.

Mają pewien wspólny mianownik, gdyż sugerują potrzebę ujawnienia personaliów profesora, który reklamuje swe usługi w sposób niegodny statusu zawodu lekarza. Takie uwagi komentujących są niezgodne z przyjętą zasadą bloga by przedstawiać zjawiska, także te patologiczne, a nie osoby za nimi stające.

Do ścigania patologii i nieprawidłowości są powołane odpowiednie instytucje, w tym opisanym przypadku organy samorządu lekarskiego.

Nie mam ambicji przejmowania ich kompetencji, jestem niezależnym obserwatorem, a nie sędzią.

Anonimowy pisze...

A ja myślę, że należało zrobić zdjęcie i nawet jeżeli nie wrzucać tutaj, to przekazać komu trzeba
5 września 2014 08:55

Anonimowy pisze...

Ha, a ja wiem, a nie powiem. Panie Profesorze, tak się bawią dzieci. Albo Pan pisze całość informacji, albo wcale. Pozdrawiam,
6 września 2014 22:24

czwartek, 4 września 2014

Wakacyjne reminiscencje


Wakacje za nami, niebawem zacznie się nowy rok akademicki. Dzisiaj, niejako na przełomie czasu odpoczynku i pracy chciałbym napisać parę zdań o pewnej obserwacji poczynionej w czasie podróży po Polsce. Wracając do domu dostrzegłem informacje o konsultacjach pewnego znanego profesora. Nie byłoby w tym pewnie nic specjalnego gdyby nie fakt, iż to ogłoszenie zamieszczono na tablicy o wymiarach rzędu 2x2 m, postawionej na skraju ruchliwej drogi, typowej dla reklam np. biur podróży, filmów czy jakiejkolwiek innej działalności komercyjnej. Regulacje samorządu lekarskiego w kwestii jak powinny wyglądać tablice informujące o pracy gabinetów lekarskich są czytelne. Określona jest ich treść oraz wielkość. Takie zasady mają jednoznacznie odróżniać naszą pracę od działalności w innych dziedzinach. Lekarz to nie obwoźny sprzedawca jakichś niezbyt określonych dóbr, które można reklamować w dowolny sposób np. na wzór proszków do prania.

Opisany przykład demonstruje jak można obniżać rangę zawodu lekarza, a że dotyczy to luminarza medycyny, znanego profesora sprawa nabiera dodatkowego znaczenia.

sobota, 2 sierpnia 2014

O patriotyzmie


Wczorajszy dzień był wyjątkowy; skupienie społecznej na 70-tej rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego było ogromne. Każdy, kto obserwował zamarłe ulice Warszawy o godzinie 17 musiał być dogłębnie poruszony. Odwaga i poświęcenie powstańców dla spraw Polski było niepodważalne. Gdy dziś słuchamy ich wypowiedzi słowo „patriotyzm” nabiera innej wagi. Nie jest tylko jakimś niezbyt precyzyjnym określeniem postawy człowieka tylko bardzo konkretnym wyrazem miłości do Ojczyzny. Podziwiamy tych sędziwych ludzi; dla mnie najbardziej zdumiewa ich absolutna zgoda co do sensu Powstania, ich przekonanie i słuszności wybuchu Powstania. Hekatomba ofiar nie zachwiała ich wiarą w sens tej nierównej walki.

Wczorajsze wydarzenia skłoniły mnie do zastanowienia się nad współczesnym sensem patriotyzmu. Dziś dla nas Polaków w czasach pokoju na szczęście nie ma on tak dramatycznego wymiaru.

Jak powinna się wyrażać postawa polskiego patrioty?

Na czym ma ona polegać?

Czy naszą codzienną postawą i pracą możemy w jakimś sensie demonstrować patriotyzm?

Czy postawa patriotyczna pozostaje w sprzeczności z wartościami uniwersalnymi w globalnym świecie?

Nawet w czasie wakacji, gdy czas płynie inaczej warto się chwilę zatrzymać i zastanowić na tymi fundamentalnymi pytaniami.

czwartek, 17 lipca 2014

Podwyżki w SUM

NSZZ „Solidarność” SUM w Katowicach Sosnowiec, 14.07.2014 r.
Podwyżki wynagrodzeń pracowników SUM w 2014 r.
Śląski Uniwersytet Medyczny w Katowicach pismem Ministra Zdrowia z dnia 28 maja 2014 roku otrzymał środki w wysokości 13 550 249 zł /porównywalne do roku ubiegłego/ przeznaczone na podwyżki wynagrodzeń od dnia 1 stycznia 2014 rok dla pracowników naszej Uczelni, informację tę nasza uczelnia otrzymała dnia 6 czerwca 2014 roku.
W okresie dwóch tygodni służby ekonomiczne Uczelni opracowały pełną dokumentację niezbędną do dokonania podziału środków na podwyżki wynagrodzeń przyznane decyzją Ministra Zdrowia. 25 czerwca 2014 roku Senat SUM podjął uchwałę zatwierdzającą plan rzeczowo-finansowy SUM, w której zostały ujęte środki na podwyżki wynagrodzeń. 27 czerwca 2014 roku związki zawodowe działające w naszej uczelni otrzymały pismo od JM Rektora, w którym pracodawca zawarł informacje dotyczące:
wysokości otrzymanych środków na podwyżki, propozycje ich podziału, tabele zawierające poszczególne grupy pracownicze i stanowiska,
Pismo uwzględniało podział środków na wynagrodzenia osobowe i odliczenia na składki ZUS.
Związki zawodowe w ciągu jednego tygodnia, po odbyciu wewnętrznych spotkań oraz spotkania wspólnego, ustaliły wspólne stanowisko związkowe w sprawie podwyżek i uzgodniły spotkanie z władzami uczelni na dzień 8 lipca 2014r. Porozumienie płacowe zostało uzgodnione w dniu 8 lipca 2014 roku, a opracowany na tej podstawie dokument został podpisany przez strony 11 lipca 2014 roku.
Wypłata podwyżek wraz z pochodnymi /premia, wysługa lat/ z wyrównaniem od 1 stycznia 2014 roku, odbędzie się 31 sierpnia 2014 roku, dla pracowników niebędących nauczycielami i 1 września 2014 roku dla nauczycieli /w tym samym czasie co w roku ubiegłym/.
Dział Kadr przygotowuje porozumienia zmieniające do umowy o pracę, które muszą otrzymać wszyscy pracownicy SUM.
Wyrównaniem będą również objęci pracownicy, którzy po 1 stycznia 2014 roku odeszli na emerytury.
III etap podwyżek nastąpi w roku 2015.
Danuta Jarosz – przewodnicząca KZ NSZZ „S”





NSZZ „Solidarność” SUM w Katowicach Sosnowiec 14.07.14 r.

Podział dotacji na podwyżki wynagrodzeń dla pracowników SUM

Grupa pracowników Podwyżka
wynagrodzenia zasadniczego w zł
Profesor zwyczajny 355,00
Profesor nadzwyczajny 340,00
Profesor SUM 335,00
Adiunkt habilitowany 330,00
Adiunkt 325,00
Starszy wykładowca ze stopniem dr 320,00
Starszy wykładowca 235,00
Asystent ze stopniem dr 220,00
Asystent 201,00
Wykładowca ze stopniem dr 208,00
Wykładowca bez stopnia dr 170,00
Lektor 205,00
Instruktor 170,00
Administracja 245,00
Pracownicy naukowo-techniczni 245,00
Biblioteka 245,00
Robotnicy 172,00
Obsługa 137,00
DS-y Administracja 245,00
DS-y Obsługa 137,00


Danuta Jarosz – Przewodnicząca NSZZ „S”

piątek, 4 lipca 2014

Horyzont 2020?

Wakacje „za pasem” i wcześniej sygnalizowałem czas wakacji także na blogu. Ale jest ważna sprawa, wymagająca krótkiego omówienia. Załączam pismo Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego Prof. Lena Kolarska-Bobińska oraz apel dotyczący programu Horyzont 2020. Zachęcam do przeczytania tych dokumentów.

Pozornie sprawa jest prosta i oczywista; jest ogromna szansa na pozyskanie środków na badania. Należy poprzeć wszelkie działania dla wsparcia nauki, ale – w mojej opinii – mamy do czynienia raczej z koncertem życzeń niż konkretnymi działaniami. Nauka nie jest oderwana od rzeczywistości, by mogła wpisać się w rozwój kraju należy spełnić szereg warunków, np. dotyczących systemu prawnego, podatkowego czy prowadzenia działalności biznesowej. W Polsce nie istnieje pojęcie „zawód naukowiec”, mimo hucznie obchodzonej rocznicy 25 lat wolności, minione ćwierćwiecze nie było dobrym okresem dla polskiej nauki i polskich szkół wyższych.

Apele nie zastąpią realnych działań, a te, nawet, jeśli uda się stworzyć szeroki, ponadpartyjny i sięgający po zupełnie nowe instrumenty program, jego efekty zobaczymy dopiero po latach.

List Minister Leny Kolarskiej-Bobinskiej Pakt dla Horyzontu 2020

List Minister Leny Kolarskiej-Bobinskiej Pakt dla Horyzontu 2020

Pakt dla Horyzontu 2020

wtorek, 1 lipca 2014

Ważna inicjatywa społeczna

List do Premiera: POWRÓT DO POLSKI - List z poparciem dla naszych Rodaków

poniedziałek, 30 czerwca 2014

Próba podsumowania

Koniec roku akademickiego, już „tylko” końcówka sesji i zaczną się wakacje.
Czas na podsumowania. Nie jest łatwo w krótkim tekście opisać wydarzenia długich miesięcy. Ale spróbuję zastanowić się, jakie zdarzenia roku akademickiego 2013/2014 były – w mojej ocenie – najważniejsze.
Uczelnia wyższa powinna być miejscem otwartej dyskusji, stanowiącej podstawę rozwoju. Do rozmowy rozumianej, jako wymianę poglądów zawsze jest potrzebnych wielu rozmówców. W uczelni można ich generalnie podzielić na tych z kręgu władz oraz z szeregu pracowników. Trzecią grupę, jaka musi brać udział w dyskusji o uczelni stanowią studenci. Aby dyskusja wiodła do konstruktywnych wniosków niezbędna jest otwartość, dobra wola i chęć rozmowy wyrażana przez wszystkich potencjalnie zainteresowanych.
Niestety, miniony rok nie był rokiem dialogu, dyskusji w naszej uczelni. Przykładem arbitralnego stanowiska władz był konflikt z końca roku 2013 dotyczący ukarania całego roku za wykroczenie jednego studenta, co miało miejsce w Katedrze Biochemii w Zabrzu. Zamiast dialogu był dyktat. Innym przykładem jest brak dyskusji o zasadach prowadzenia badań naukowych w uczelni. Mój list otwarty skierowany nie dał żadnego efektu w postaci wzniecenia dyskusji, nie licząc tej na blogu. Powołanie Pełnomocnika Rektora ds. Innowacji i apele o pisanie grantów nie zastąpią dyskusji.
Ale nie można zrzucać odpowiedzialności za wszystko na władze uczelni. Do dialogu trzeba kilku stron. Pracownicy nie kwapią się do zabierania głosu, studenci milczą. Dominuje bierność i apatia.
Ta sytuacja w żaden sposób nie odpowiada atmosferze, jaka powinna panować w uniwersytecie. Przyczyn tego stanu rzeczy jest z pewnością wiele, trudno jest je trafnie i lapidarnie opisać. Dwie kadencje Pani Rektor E. Małeckiej-Tendery skutecznie przyczyniły się do atrofii dyskusji, choć trzeba przyznać, że wówczas raz do roku wiosną zbierały się rady wydziału by dyskutować o sprawach uczelni. Ale były to spotkania przypominające raczej wiece propagandy sukcesu niż fora otwartej dyskusji. Pod pozorem zaproszenia do wymiany poglądów prawdziwa dyskusja była spychana na margines.
Nowy Rektor, pełniący swą funkcję od dwóch lat wybrał nową formę komunikowania się ze społecznością akademicką wydając co miesiąc Newsletter. To nowa jakość, nowy sposób przekazywania informacji, ale niestety jest to komunikacja jednokierunkowa: od władzy do nas, pracowników.
Nie wykorzystujemy odwrotnej ścieżki, brak jest komunikacji pracownik-władza.
A może po prostu już jej nie potrzebujemy? Obserwując różne sytuacje czasem można odnieść wrażenie, że szeregowego pracownika nic (lub prawie nic) nie interesuje. Nikt lub prawie nikt nie wypowiada własnego zdania. Czyżby nikt nie miał własnych poglądów? W to nie wierzę. Bardziej prawdopodobna wydaje mi się teza, iż pracownicy żyją własnym życiem, bez wiary w możliwość wprowadzenia rzeczywistych zmian. A władza, nawet gdyby chciała (czy chce pozostaje otwartą kwestią) wprowadzić jakieś zmiany i tak natrafi na mur obojętności i braku wiary w lepszą przyszłość.
I tak koło się zamyka, jak wyjść z tego kręgu niemocy?!
PS. W okresie wakacji w zasadzie nie planuję pisania nowych tekstów, ale w razie jakichś nadzwyczajnych wydarzeń blog jest oczywiście otwarty. Komentarze będę oczywiście zamieszczał. Dziękuję za aktywność Czytelników w mijającym roku akademickim i życzę udanych wakacji.

czwartek, 26 czerwca 2014

Z życia akademickiego w Zabrzu

Kilka zdań z dzisiejszego, ostatniego w tym roku akademickim posiedzenia Rady Wydziału w Zabrzu.
Pani dr hab. A. Grzanka relacjonując przebieg wczorajszego posiedzenia Senatu omówiła krótko wystąpienie Pana Prorektora Prof. J. Duławy dotyczące ostatniego rankingu Perspektyw. Pan Profesor zwrócił uwagę na fakt dobrego miejsca, jakie zajmujemy w tym rankingu w części dotyczącej oceny działalności naukowej. To prawda, to koresponduje np. z niezłą oceną wydziału zabrzańskiego, który uzyskał kategorię A. Ale ranking to nie tylko nauka, kształtowanie wizerunku uczelni zależy przede wszystkim od jakości pracy dydaktycznej, sprawności organizacyjnej administracji, bazy dydaktycznej, warunków zamieszkania i wypoczynku studentów w kampusie. Niestety, nie usłyszałem by bazując na wynikach oceny poszczególnych elementów rankingu ktoś chciał podjąć kroki reformatorskie i szukał dróg naprawczych. Wręcz przeciwnie, są głosy ze strony przedstawicieli władz polskich uczelni medycznych by wyłączyć je z rankingu.
To szkodliwe i błędne działania; lepiej nie wiedzieć co o nas myślą inni niż zmieniać rzeczywistość?!
Przykładem braku myślenia o pozycji uczelni w kategoriach szerszych niż tylko nauka i sprowadzanie problemu do apelowania o pisanie wniosków o granty była dzisiejsza dyskusja dotycząca Katedry Farmakologii w Zabrzu. Problem dotyczy dydaktyki i wykroczył już daleko poza mury naszej uczelni. Nie zajmując stanowiska merytorycznego z braku odpowiedniej wiedzy, nie sposób nie zauważyć, że tego typu konflikty są niezwykle szkodliwe dla wizerunku uczelni. Umiejętność szybkiego rozwiązywania podobnych problemów jest bardzo ważna, tak by nieraz drobna sprawa – vide ukaranie całego roku karnym zaliczeniem z biochemii za winę jednego studenta – nie była zarzewiem konfliktu, który odbił się echem w całym kraju.
Każdy z nas, pracowników uczelni, szczególnie pełniących funkcje kierownicze, codzienną pracą kształtuje wizerunek uczelni, a jak wiemy „łyżka dziegciu może zepsuć beczkę miodu”…

czwartek, 12 czerwca 2014

O zabrzańskim życiu akademickim

Na dzisiejszym posiedzeniu Rady Wydziału w Zabrzu, w mojej opinii, miały miejsce dwa ważne wydarzenia. Profesor E. Wylęgała oraz Pani mgr P. Obój z Działu Współpracy Międzynarodowej przedstawili możliwości pozyskiwania środków finansowych na badania naukowe. Muszę przyznać, że nie miałem wiedzy, że oferta skierowana do środowisk naukowych jest tak szeroka. Granty krajowe, granty międzynarodowe, od małych, na badania dla początkujących aż po granty dla międzynarodowych konsorcjów badawczych. Dla każdego coś się znajdzie, a Pani P. Obój zapraszała na indywidualne spotkania celem wybrania najlepszej ścieżki dla każdego aspirującego o grant. Prof. E. Wylęgała zaprezentował dane dotyczące aktualnie realizowanych w uczelni grantów wskazując, że jest ich zdecydowanie za mało. Apelował by składać wnioski. To ważne by pozyskiwać finanse na badania, bez pieniędzy niewiele da się zrobić. Tu jest pełna zgoda, skoro nie piszemy wniosków nie możemy przeprowadzić wielu badań. Niemniej ważna – w sferze szeroko rozumianej nauki – była informacja podana przez Dziekana Prof. M. Misiołka, że po złożeniu odwołania do Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego nasz wydział uzyskał kategorię naukową A. Widzimy pewną sprzeczność; przy małej liczbie grantów mamy niezły dorobek naukowy. Zatem nauka nie musi opierać się tylko na grantach, ale być może posiadając te dodatkowe środki moglibyśmy uzyskać wyższą kategorię. W prezentacji oraz dyskusji zabrakło mi analizy dlaczego nasza aktywność w pozyskiwaniu grantów jest tak mała. Sądzę, że poza małą liczbą recenzentów z naszej uczelni, co zostało podniesione, jest cały szereg przyczyn takiego stanu rzeczy. Brak młodych pracowników, trudności biurokratyczne w realizacji grantu, złe doświadczenia dotyczące niekompetentych recenzji uzyskiwanych w przeszłości, zbyt duże obciążenie dydaktyczne to tylko niektóre przyczyny niskiej liczby wniosków. Jedno spotkanie to za mało, należy podjąć znacznie szerszą dyskusję o co apelowałem do Rektora Prof. P. Jałowieckiego w liście z dnia (patrz blog z 11 marca).
Musimy zacząć poważnie rozmawiać, same apele niewiele dadzą.
Druga ważna sprawa o kluczowym znaczeniu dla przyszłości uczelni dotyczy możliwości pozyskania dla uczelni niektórych szpitali znajdujących się w gestii Marszałka Województwa. Ten problem przedstawił Prorektor ds. szpitali klinicznych dr hab. D. Czyżewski. Baza szpitali klinicznych warunkuje możliwości prowadzenia pracy dydaktycznej oraz naukowej. W świetle zmiany programu studiów na wydziałach lekarskich i dentystycznych paląca jest potrzeba zapewnienia możliwości odbywania stażu podyplomowego. Niestety, obraz jaki został przedstawiony nie jest zbyt optymistyczny. Interesy wielu środowisk są tak różne, że przejmowanie szpitali dla uczelni natrafia na ogromne trudności. Jest potrzebna wola polityczna oraz zrozumienie znaczenia posiadania uczelni medycznej dla regionu. Skąd weźmiemy lekarzy dla mieszkańców Górnego Śląska, gdy nie damy szans na rozwój? Wydaje mi się, że na razie górą są interesy partykularne różnych grup. Liczymy na więcej rozsądku i uzyskanie kompromisu koniecznego dla prawidłowego funkcjonowania naszej uczelni. Niepokojące były także dane dotyczące przewidywanego obciążenia dydaktycznego już za parę lat, gdy studia skończą absolwenci idący nowym, skróconym trybem. Łączna liczba godzin dydaktycznych wzrośnie ponad TRZYKROTNIE! Wg uzyskanych informacji nie ma zapewnionego pokrycia kosztów dydaktyki, a wg symulacji przedstawionych przez Dziekana M. Misiołka to kwota 140 mln rocznie. A nawet gdyby się te pieniądze znalazły skąd weźmiemy tak dużą liczbę pracowników dydaktycznych? Wg mojej oceny ich po prostu nie ma, a są potrzebni doświadczeni lekarze posiadający kompetencje dydaktyczne.

piątek, 6 czerwca 2014

Zegar tyka...

Dziś w Śląskim Międzyuczelnianym Centrum Edukacji i Badań Interdyscyplinarnych w Chorzowie odbyła się debata pt. „Mieliśmy marzenia#nauka”. To spotkanie było zorganizowane w ramach współpracy śląskich uczelni i Urzędu Wojewódzkiego. Dyskusja krążyła głównie wokół problematyki styku nauki oraz świata gospodarki.
Jak potencjał naukowy zamienia się w sukces gospodarczy?
Jak kształcą śląskie uczelnie?
Jak zwiększyć udział uczelni w sektorze gospodarczym?
To tylko niektóre dyskutowane problemy. Z grona naszej uczelni w panelu brał udział Prof. Aleksander Sieroń z Wydziału Lekarskiego w Katowicach. Wydaje się, że nauka w uczelni medycznej nieco mniej bezpośrednio przekłada się na rozwój gospodarczy niż np. w uczelniach technicznych, ale nauka i jakość dydaktyki to ważne czynniki rozwojowe w każdej uczelni. Uczelnie nie działają w próżni; szeroko pojmowany poziom uczelni jest pochodną bardzo wielu czynników związanych z funkcjonowaniem państwa. System prawny, poziom finansowania, stosunki własnościowe to tylko niektóre czynniki modulujące pracę uczelni. Stąd w dyskusji na w/w tematy nie sposób było uniknąć problemów ogólniejszej natury. Niestety, moje odczucia są negatywne co do możliwego prawdziwego sukcesu polskiej nauki i uzyskanie znaczącego wpływu tej sfery na rozwój cywilizacyjny kraju. Dyskusja pokazała postęp np. w tworzeniu bazy naukowej. Niemniej to za mało, potrzeba przyjaznej polityki państwa, jako całości. Tak długo jak dla klasy politycznej i kolejnych rządów (wszystkich bez wyjątku od 1989 roku) nauka będzie peryferyjną sferą zainteresowania, tak długo będziemy tylko tłem dla świata. Ale problem to nie tylko obstrukcja władzy państwowej; być może podstawowa przyczyna to brak rzeczywistego zainteresowania zmianami ze strony środowisk akademickich. W istocie większość pracowników uczelni jest zainteresowana utrzymaniem status quo. Są grupy entuzjastów, do nich z pewnością zaliczają się uczestnicy panelu i niezbyt liczni uczestnicy spotkania w liczbie około 50.
Mało jak na tysiące pracowników śląskich uczelni, nieprawdaż?
Dziś nie widzę żadnych szans na skok rozwojowy, a każdy kolejny rok oddala polską naukę, polskie szkoły wyższe od świata.
Kiedy to wreszcie pojmiemy? Nie znam odpowiedzi na to pytanie, ale obawiam się, że gdy kiedyś zrozumiemy, że czas zacząć działać będzie trudno odbudować polskie uniwersytety i instytuty badawcze z bardzo prostego powodu – braku przygotowanej, prężnej, młodej kadry chętnej do prowadzenia badań. Same budynki i laboratoria nic nie znaczą.
Zegar tyka…

środa, 4 czerwca 2014

Polskie uczelnie w latach 1989-2014

Od dobrych paru tygodni jesteśmy „bombardowani” informacjami o tzw. wolnych wyborach sprzed ćwierćwiecza. Prowadzone są dyskusje o znaczeniu wyborów z 4 czerwca 1989 roku, porównuje się Polskę dzisiejszą do tej wcześniejszej. A wczoraj media skupiały się na wizycie Prezydenta Obamy. To, że Polska się znacząco zmieniła nie ulega wątpliwości, ale otwarta pozostaje kwestia czy na pewno te zmiany poszły w dobrym kierunku, a także czy beneficjentami reform jest całe społeczeństwo czy też tylko jego niektóre części. Na te pytania nie będę próbował odpowiadać, każdy z nas ma pewnie własny pogląd.
Zajmę się stanem polskich uczelni. Czy polskie szkolnictwo wyższe się zmieniło od 1989 roku? Czy te zmiany są fundamentalne czy tylko kosmetyczne? Czy osoby kierujące polskimi uniwersytetami w czasach minionej epoki zostały odsunięte od wpływu na bieżący bieg spraw? Czy polskie szkoły wyższe poprawiły swe miejsce w konkurencji globalnej? W końcu czy polska nauka dokonała oczekiwanego postępu mierzonego udziałem w globalnej wymianie myśli naukowych?
Sądzę, że to dobry moment by podjąć dyskusję i spróbować odpowiedzieć na te pytania. Liczę na interesującą dyskusję i wypowiedzi Czytelników bloga.
PS. Termin „wolne wybory” sugerujący, że 4 czerwca upadł system komunistyczny jest błędny. Szkodą, że tak nachalnie fałszuje się historię, gdyż tylko wybory do Senatu były wolne, a Sejmie opozycja (czytaj społeczeństwo) łaskawie otrzymała 30% miejsc. Z tego powodu Zgromadzenie Narodowe nie miało mandatu społecznego; np. wybór W. Jaruzelskiego na stanowisko Prezydenta RP nie był decyzją demokratyczną, gdyż większość posłów została wybrana z komunistycznego klucza.

sobota, 31 maja 2014

Ranking polskich uczelni akademickich

Wszelkie rankingi zawsze wzbudzały liczne komentarze. Jest naturalne, że zewnętrzna ocena działalności ludzkiej skupia uwagę wewnątrz ocenianej instytucji. Każdy z nas podlega ocenie innych ludzi, dotyczy to indywidualnej aktywności jednostki. Dla krytycznych wobec siebie, myślących ludzi informacje jak nas postrzegają inni stanowią impuls dla korekty własnych działań. Podobnie powinno się traktować ranking w odniesieniu do instytucji. Zakładając dobrą wolę twórców jakiegokolwiek rankingu jego wyniki powinny skłonić do podjęcia działań zmierzających do lepszego funkcjonowania. Nie ma – w mojej ocenie – żadnych przesłanek by podważać wiarygodność ostatniego rankingu Perspektyw polskich uczelni. Precyzyjna, szeroko zakrojona skala ujętych w rankingu aspektów funkcjonowania uczelni dawała rękojmię, że otrzymamy wartościowy obraz. Sądząc po liczbie odsłon bloga w ostatnim okresie oraz mnogość komentarzy można stwierdzić, że Czytelnicy bloga poważnie traktują wyniki tego rankingu. Dyskusja jest interesująca, głosy ciekawe. Niemniej brakuje poważnego stanowiska władz uczelni oraz dyskusji na forach uczelnianych. Liczę, że szczegółowa analiza wyników rankingu w odniesieniu do jego składników może pomóc w znalezieniu naszych słabych punktów. Potrzebna jest dobra wola władz, chęć pochylenia się na wynikami rankingu oraz umiejętność dialogu ze środowiskiem akademickim. Nie mam wątpliwości, że ciągle – mimo oczywistego dla mnie kryzysu identyfikacji pracowników z uczelnią – silna jest wola pracy na rzecz uczelni. W komentarzach przejawia się troska o przyszły los naszej uczelni. Do obowiązku władz uczelni należy podejmowanie takich kroków by funkcjonowanie uczelni było jak najlepsze. Tego nie da się dokonać bez szerokiej dyskusji z pracownikami. To kolejny, ważny test wiarygodności i sprawności władz SUM. Jestem przekonany, że wyrażam oczekiwania wielu pracowników naszej uczelni liczących na poważną, otwartą dyskusję oraz prawdziwe, nie tylko propagandowe działania. Nasze aktualne, przedostatnie miejsce wśród polskich uczelni medycznych to kolejne, poważne ostrzeżenie.