Czytelniku, bądź współautorem bloga!


Jeśli znasz interesujące fakty z życia naszej uczelni lub szkół wyższych w Polsce podziel się tą informacją z innymi. Wyślij mi swój tekst na podany adres internetowy, zamieszczę go niezwłocznie na blogu.

niedziela, 26 lipca 2015

Wcale niewakacyjne uwagi...

Wcale niewakacyjne uwagi...

wtorek, 21 lipca 2015

Ranking uczelni

Zapraszam do zapoznania się z globalnym rankingiem uczelni, niestety nieodmiennie pesymistycznym dla polskich uczelni. Czy ktoś widzi światełko w tunelu...? bo ja nie...

Forbes: Najlepsze uczelnie świata 2015

sobota, 11 lipca 2015

Ważna konferencja

Poniżej przedstawiam krótką relację z konferencji programowej PiS-u i Zjednoczonej Prawicy autorstwa Zbigniewa Kopczyńskiego wraz z informacjami dotyczącymi jej programu.

Udając się na katowicką konwencję Prawa i Sprawiedliwości, niektórzy spodziewali się raczej partyjnej propagandy. Nic z tych rzeczy.

Dominowała merytoryczna dyskusja, fakty, liczby i racjonalne argumenty. Polityczne akcenty obecne były jedynie w wystąpieniach otwierających konwencję i zamykających ją wystąpieniach programowych. Poza nimi, czyli przez prawie cały czas trwania konwencji, konkretna, merytoryczna dyskusja.

Organizatorzy przygotowali 13 paneli głównych i 36 paneli specjalistycznych. Obejmowały one praktycznie wszystkie dziedziny życia społecznego i funkcjonowania państwa, bo też wszystkie te obszary wymagają natychmiastowych działań naprawczych. W żadnej dziedzinie państwo polskie nie funkcjonuje normalnie.

Nie sposób wymienić tu pół setki tematów paneli, tak jak nie sposób było uczestniczyć we wszystkich. Odbywające się równolegle, zwykle po cztery, zmuszały do trudnych wyborów. Zaproszenie do dyskusji naprawdę znakomitych specjalistów czyniło ten wybór szczególnie trudnym.

W każdym panelu uczestniczyli dyskutanci o niekwestionowanym dorobku i kompetencjach. To pewnie powodowało, że nie musieli odwoływać się do emocji a koncentrowali się na faktach i sposobach naprawy obecnego stanu rzeczy. Wyraźnie było widać, że nie tyle chodziło o walkę polityczną z Platformą Obywatelska, co o naprawę Polski. Właśnie Polski – takiego określenia naszej ojczyzny używano na konwencji, w przeciwieństwie do „tego kraju”, jak mówią sytuowani bardziej na lewo politycy.

Wisienką na torcie wystąpień ekspertów była prelekcja amerykańskiego noblisty – Erica Maskina. Podsumowując, muszę stwierdzić, że druzgocąca ocena stanu państwa przedstawiona w panelach, była jedynie punktem wyjścia do przedstawienia konkretnego i realnego programu wyjścia ze stanu zapaści. Programu, który pozwoli na odbudowę gospodarki, zrujnowanej służby zdrowia, edukacji, wymiaru sprawiedliwości, odrzucenie statusu państwa skolonizowanego i zapewni poprawę poziomu życia Polaków. Ci, którzy oceniają ten program, jako nierealny, zapewnie nie zadali sobie trudu zapoznania się z nim.

Konwencja progamowa Prawa i Sprawiedliwości oraz Zjednoczonej Prawicy, Katowice, 3-5 lipca 2015 r.
Lista paneli

czwartek, 25 czerwca 2015

Wakacje

Wakacje już blisko, czas odpoczynku. W tym czasie raczej nie planuję zamieszczania tekstów na blogu, ale w razie pojawienia się ważnych wydarzeń zabiorę głos.
Dziękuję wszystkim odwiedzającym blog w ciągu minionym półroczu oraz Czytelnikom licznie zamieszczającym swe komentarze.
Życzę udanych wakacji!

środa, 10 czerwca 2015

Ranking polskich uczelni medycznych wg tygodnika "Perspektywy"

http://www.perspektywy.pl/RSW2015/ranking-uczelni-akademickich

To jest link do ostatniego rankingu polskich uczelni wyższych. Poniżej przedstawiam szczegółowe dane dotyczące uczelni medycznych dające obraz jakie czynniki decydowały o miejscu każdej uczelni. Wynik naszej uczelni, przedostatniej w rankingu musi niepokoić.

Na pierwszym miejscu podaję dane oceny naszej uczelni, a poniżej analogiczne informacje wg uzyskanego miejsca zaczynając od liderów rankingu.

Śląski Uniwersytet Medyczny w Katowicach0306090Wskaźnik 2015PrestiżInnowacyjnośćPotencjał naukowyEfektywność naukowaWarunki kształceniaUmiędzynarodowienie54.5%19.84%2.42%78.92%78.06%72.17%20.83%

Warszawski Uniwersytet Medyczny0306090Wskaźnik 2015PrestiżInnowacyjnośćPotencjał naukowyEfektywność naukowaWarunki kształceniaUmiędzynarodowienie67%49.12%14.1%76.94%75.27%83.45%31.31%

Gdański Uniwersytet Medyczny0306090Wskaźnik 2015PrestiżInnowacyjnośćPotencjał naukowyEfektywność naukowaWarunki kształceniaUmiędzynarodowienie65.3%30.2%11.75%81.66%72.32%100%52.15%

Uniwersytet Medyczny im. KarolaMarcinkowskiego w Poznaniu0306090Wskaźnik 2015PrestiżInnowacyjnośćPotencjał naukowyEfektywność naukowaWarunki kształceniaUmiędzynarodowienie63.4%29.81%5.72%80.11%70.27%95.04%53.96%

Uniwersytet Medyczny im. Piastów Śląskich weWrocławiu0306090Wskaźnik 2015PrestiżInnowacyjnośćPotencjał naukowyEfektywność naukowaWarunki kształceniaUmiędzynarodowienie61.4%34.15%24.43%75.88%68.29%79.6%39.1%

Uniwersytet Medyczny w Łodzi0306090Wskaźnik 2015PrestiżInnowacyjnośćPotencjał naukowyEfektywność naukowaWarunki kształceniaUmiędzynarodowienie61.2%34.01%4.34%83.49%79.72%74.17%22.2%

Uniwersytet Medyczny w Białymstoku0306090Wskaźnik 2015PrestiżInnowacyjnośćPotencjał naukowyEfektywność naukowaWarunki kształceniaUmiędzynarodowienie58.7%25.27%8.11%89.4%79.47%73.76%15.12%

Uniwersytet Medyczny w Lublinie0306090Wskaźnik 2015PrestiżInnowacyjnośćPotencjał naukowyEfektywność naukowaWarunki kształceniaUmiędzynarodowienie56.8%14.65%20.11%75.4%69.27%78.13%56.31%

Pomorski Uniwersytet Medyczny w Szczecinie0306090Wskaźnik 2015PrestiżInnowacyjnośćPotencjał naukowyEfektywność naukowaWarunki kształceniaUmiędzynarodowienie55.5%10.86%11.25%77.45%80.21%67.15%47.16%

wtorek, 9 czerwca 2015

A to Polska właśnie...

Co wymyśli chodnik, czyli polska atrapa rozwoju

poniedziałek, 1 czerwca 2015

Parę zdań refleksji w podsumowaniu maja

Wydarzenia minionego miesiąca skłaniają do pewnych refleksji. Niewątpliwie najważniejsze były wybory prezydenckie. Na moim blogu rzadko zajmuję się problemami niedotyczącymi bezpośrednio świata uniwersyteckiego, ale nie sposób tym razem pominąć tak istotne zdarzenie. Prezydent RP może wpływać na wiele obszarów życia społecznego, ale nie ta kwestia wydaje mi się warta uwagi już teraz, jeszcze przed zmianą lokatora Belwederu. Chciałbym zwrócić uwagę na fakt, iż ponad ¼ Polaków, którzy wzięli udział w pierwszej turze wyborów oddała swój głos na kandydatów głoszących poglądy antysystemowe. Także werdykt drugiej tury w znacznym stopniu był wynikiem negacji dotąd obowiązującego porządku na scenie politycznej. Jaki związek ze światem wyższych uczelni ma wybór nowego Prezydenta RP? Okazało się, że rządzący są oderwani od rzeczywistości, nie rozumieją problemów zwykłego obywatela. Rządzący idą swoją drogą, Polacy robią swoje. Werdykt wyborczy to dobitny dowód na brak społecznej komunikacji. Dlaczego taka sytuacja mogła mieć miejsce? W mojej opinii podstawowym powodem jest brak powstania społeczeństwa obywatelskiego po roku 1989. W Polsce zasadzie trudno zastosować w odniesieniu do realiów życia społecznego takie pojęcia, jak „społeczeństwo obywatelskie” lub „opinia publiczna”. Jak głos szeregowego Polaka ma dotrzeć na szczyty władzy? Władza nie potrafi (nie chce?) słuchać. Brak społecznej komunikacji spowodował tak głęboki rozdźwięk ujawniony w maju 2015 roku.
Wróćmy do świata akademickiego: co łączą bieżące wydarzenia polityczne z sytuacją w polskich uczelniach? Zawsze najlepiej operować opisem konkretnej sytuacji niż formułować ogólne opinie. Taka sytuacja miała miejsce w czasie ostatniego posiedzenia Rady Wydziału w Zabrzu (patrz wpis z 21 maja). Zaproponowany przeze mnie kierunek działań mających na celu poprawę efektywności naukowej został totalnie odrzucony przez Prorektora ds. nauki naszej uczelni Profesora Jana Duławę. Nie otrzymaliśmy żadnego alternatywnego sygnału działań władz mobilizujących do aktywności naukowej i promujących liderów. Jak zawsze usłyszeliśmy apel o zaangażowanie pracę badawczą, jako jedyną formę zachęty. Rozdźwięk między doświadczeniami szeregowego pracownika borykającego się z licznymi przeszkodami w swej pracy badawczej, oczekującego wsparcia, a stanowiskiem przedstawiciela władz był aż nadto widoczny. Totalny brak komunikacji na linii władza – pracownicy. Przykłady takiego stanu rzeczy pokazują komentarze Czytelników do tekstów zamieszczanych na blogu, między innymi te wczoraj osobno przedstawione. Nie ma w uczelni rzeczywistej dyskusji, chętnych do wyrażania swej opinii nie jest zbyt wielu, co jest zrozumiałe wobec braku chęci wprowadzania przez władze w życie proponowanych zmian. Nie ma zatem tak naprawdę żadnej opinii pracowniczej, władze nie mają pojęcia co naprawdę myślimy. To analogiczna sytuacja odpowiadająca brakowi opinii publicznej w skali kraju. Życie w uczelni toczy się dwutorowo, władza sobie, pracownicy sobie. Nie mam podstaw sądzić by w innych polskich uczelniach było znacząco lepiej, po prostu sytuacja w szkołach wyższych to emanacja paraliżu sfery komunikacji społecznej w Polsce.
Oczywiście to tylko diagnoza, precyzyjne zdefiniowanie przyczyn stanu rzeczy nie jest łatwe i wymaga podjęcia wielu działań oraz badań.
Tylko czy władza, tak na poziomie państwa, jak i w uczelni (uczelniach) jest zdolna do takich kroków?
Czy taka konieczność jest w ogóle uświadamiana?
Proszę Czytelników o pomoc w odpowiedzi na te pytania.

niedziela, 31 maja 2015

O nauce w opiniach Czytelników bloga

Nowy komentarz do posta "O pieniądzach słów kilka" dodany przez Anonimowy :

Przepraszam bardzo, jako pracownik katedry "teoretycznej" badania statutowe robiłem w zwykłym szpitalu i przychodni, za zgodą jego władz, na sprzęcie wypożyczonym między innymi od nich oraz z firmy handlującej sprzętem medycznym. Wszystko to musiałem potem w tej firmie odpracować, w formie warsztatów prowadzonych przez nich na targach.
To co dostałem od uczelni, nie pokryło nawet 1/3 wniosku i poniesionych kosztów. Wiele rzeczy, np dobrego statystyka nie wolno pokrywać z pieniędzy na badania statutowe ponieważ panowie profesorowie uznali przecież, że skoro uczelnia dysponuje programem Statistica, to człowiek z wykształceniem medycznym, zna się na wyrafinowanej statystyce, jak mało kto.
Dojazdy na badania, tłumaczenia na język angielski wszystko pokrywałem z własnej kieszeni. Na zakup sprzętu zamówionego do badań czas oczekiwania : prawie rok. Oczywiście uczelnia pobrała 30% przyznanej kwoty. Za co?

Nowy komentarz do posta "Mąż zaufania" dodany przez Anonimowy :

Bardzo ważny komentarz z ecology blog Michała Zmihorskiego:

"Pieniądze przychodzą na wydziały za całość punktacji, w której czasopisma mają znaczący, ale niejedyny udział (a w zależności od mocy wydziału do 3n wchodzą różne publikacje, od najwyżej punktowanych do coraz słabiej; w mojej jednostce kat. A do 3n wchodzą wszystkie publikacje od 15 pkt. wzwyż i jeszcze niewielka pula za 9-10 pkt.). Jest to dość skomplikowany algorytm. Potem na koniec każda kategoria ma wyliczoną kwotę za 1 punkt i otrzymuje kasę wg wzoru: liczba punktów x kwota za punkt. Ile w tej chwili wart jest jeden punkt w kategorii A nie pamiętam.
Ile powinien dostać autor? To już jest w gestii jednostki. Najpierw haracz zabiera rektor, potem dziekani, potem dyrektorzy instytutów itd., a to co pozostaje idzie do finalnych jednostek (katedr, zakładów itp.) i te finalne jednostki dzielą (lub nie) kasę między pracowników. U nas część jednostek nie dzieli między pracowników (głównie jednostki laboratoryjne) i kasę trzyma szef, część dzieli wg punktów wypracowanych przez pracowników, ale tylko za publikacje od 20 punktów (a więc mimo, że zarabiają też publikacje 9-15 punktowe to kasę można dostać tylko za te od 20 pkt.). Ale nie ma jednego schematu podziału, ani w Polsce, ani na konkretnych uczelniach.

poniedziałek, 25 maja 2015

Mąż zaufania

„Czy spełniłeś swój patriotyczny obowiązek głosowania? Pozdrawia mąż zaufania z komisji nr 44 w Gliwicach”

W tej komisji pełniłem rolę męża zaufania z ramienia Andrzeja Dudy. Korzystając z wolnej chwili w godzinach rannych, gdy liczba głosujących była mała wysłałem SMS o takiej treści do wielu moich przyjaciół.

Proszę spojrzeć na nadesłane odpowiedzi:

  • Głosy oddane. Paweł uczy się dobrego obyczaju i wrzucił głosy do urny. Pozdrawiamy całą trójka.
  • Dobry mąż. U nas na wiosce chodzi się po kościele do głosowania.
  • Obowiązek ciągle przede mną, ale nigdy jeszcze z niego nie zrezygnowałam, dziś też nie zamierzam Szanowny Mężu…zaufania.
  • Jeszcze nie. Ale pójdę głosować. Oczywiście na Dudę.
  • Właśnie za chwilę idę wypełnić. Pozdrowienia dla Męża Zaufania.
  • Spełniłem obowiązek obywatelski.
  • Jak frekwencja?
  • A ty głosowałeś na Marię czy Sebastiana?
  • Mam nadzieję, że wreszcie skutecznie
  • Pilnuj demokracji, Wojtku.
  • Oczywiście.
  • Oczywiście spełnię, właśnie wracam z wykładów… zdążę.
  • Wooow! Wcześnie wstajesz w niedzielę. My po imieninach u cioci troszeczkę dłużej dziś w łóżku, ale oczywiście obowiązek z radością spełnimy i na naszego faworyta głosować będziemy.
  • Jeszcze nie. Teraz słucham Lwowskiej Fali w Polskim Radio Katowice. Potem pójdę z nadzieją. Pozdrawiam. Bądźcie czujni.
  • Tym razem to nie tylko patriotyczny, to mój osobisty interes, pilnuj dobrze.
  • Mężu zaufania dziękuję za kontakt, co do głosowania to oczywiście obowiązek będzie spełniony, ale teraz pędzę na turniej. Pozdrawiam
  • Wojtku, gratuluję męża zaufania, będę głosowała, ale po wieczornej mszy.
  • U nas w rodzinie 50:50
  • Będę głosował
  • My śpimy
  • Wojtek! Masz świetną fuchę! My idziemy na wybory po południu. Cała rodzina głosuje na Komorowskiego. A Wy?
  • ??
  • Witam „męża zaufania” – właśnie kończę dyżur i będę udawał się do punktu wyborczego, aby spełnić swój obowiązek obywatelski…co nie wszystkim jest dane…pozdrawiam
  • Melduję Mężowi, że dopiero będę głosować oczywiście zjeżdżając po lokal wyborczy rowerem pozdrawiam m
  • Mężu zaufania, jeszcze nie, ale planuję dokonać wyboru w dniu dzisiejszym. Na razie kawusia. Pozdrawiam Ola
  • Oczywiście ulubiony mężu zaufania! A teraz wycieczka w deszczu…pozdrawiam
  • Będę
  • Jeszcze nie, idę do kościoła, a potem na wybory.
  • Idę Wojtku na pewno
  • Wróciliśmy z wesela w Warszawce i już byliśmy…czekamy na wyniki
  • Już głosowaliśmy. W Londynie też głosowali
  • Mężu, 3maj się na gliwickiej placówce! Szacunek
  • Właśnie wracam helikopterem z Mazur spełnić obywatelski obowiązek. Jak frekwencja?
  • Pozdrawiam, oczywiście już zagłosowałem, sprawnego liczenia głosów byś szybko mógł wrócić do domu
  • Czuwajcie
  • Ważne kto liczy głosy
  • No to czekamy na wyniki, chyba będzie gorąco

Poniżej prezentuję wyniki głosownia w komisji nr 44 w Gliwicach.

Oddano 919 głosów na 1572 uprawnionych, czyli frekwencja wyniosła prawie 60%. Bronisław Komorowski uzyskał 572 głosy, Andrzej Duda 347, było także 20 głosów nieważnych.

piątek, 22 maja 2015

Hot news

Wczoraj ukonstytuował się Akademicki Klub Obywatelski im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego z siedzibą w Katowicach. Grupa założycieli liczy 18 osób, w większości pracowników śląskich uczelni. Jeden z założycieli jest pracownikiem Uniwersytetu Opolskiego. Podobne kluby funkcjonują w kilku ośrodkach uniwersyteckich m.inn. Poznaniu, Krakowie i Gdańsku. Ideą powstania tych klubów jest szeroko rozumiana praca na rzecz polskiego środowiska akademickiego.
Przewodniczącym klubu wybraliśmy Profesora Bolesława Pochopienia, byłego rektora Politechniki Śląskiej. Osobom zainteresowanym podaję adres poczty elektronicznej Pana przewodniczącego: Boleslaw.Pochopien@polsl.pl

czwartek, 21 maja 2015

Z posiedzenia Rady Wydziału

Na dzisiejszym posiedzeniu Rady Wydziału gościł Prorektor ds. Nauki Prof. J. Duława, który przedstawił zasady oceny parametrycznej wydziału. Taka ocena odbywa się co 4 lata i jest podstawą ustalenia kategorii wydziału, co z kolei warunkuje wysokość dotacji na badania naukowe. Podstawowym kryterium, stanowiącym 65% dorobku wydziału jest liczba publikacji naukowych. Zatem od aktywności naukowej zależy pozycja wydziału. Dorobek wydziału w znacznej części tworzy relatywnie mała grupa pracowników naukowych. Ten fakt wskazuje, że od tych osób w istotnym stopniu zależy sukces wydziału, jako całości. Od dawna zastanawiałem się jak zwiększyć motywację do pracy naukowej i jak docenić najlepszych spośród nas. Na posiedzeniu RW przedstawiłem własną autorską propozycję systemu motywacyjnego, którą zamieszczam poniżej. Sugerowałem przeznaczenie części kwoty przeznaczonej na badania naukowe na wynagrodzenia dla pracowników, co zostało skrytykowane przez Prof. Duławę. Po prostu przepisy prawa na to nie pozwalają, o czym zapomniałem. Niemniej nic nie stoi na przeszkodzie by te środki skierować do liderów w formie dotacji na badania naukowe. W moim najgłębszym przekonaniu tylko system stałego motywowania do pracy, w tym pracy naukowej może dać długofalowy efekt. Opracowanie oraz wprowadzenie w życie takiego systemu motywacyjnego powinno stanowić priorytet dla władz uczelni i wydziału.

Oczywiście, należy moją propozycję traktować, jako przyczynek do dyskusji i wskazanie pewnego kierunku myślenia. Bez takiego koherentnego, stabilnego systemu motywacyjnego raczej trudno wyobrazić sobie możliwość stałego postępu na polu pracy naukowej.

Liczę na uwagi i komentarze.

Jak zwiększyć motywację do pracy naukowej? (PowerPoint)

niedziela, 17 maja 2015

O dyskusji akademickiej

Szkoda, że komentarz z 16 maja 16:53 o konferencji STN-u jest anonimowy. Problem udziału w konferencji profesorów i doktorów habilitowanych, ale także dużej liczby studentów to podstawowy warunek powodzenia i rangi konferencji STN-u. Jeśli chcemy pokazać piękno nauki i pozytywnie oddziaływać na pokolenia przyszłych pracowników naukowych musimy zadbać o jakość takich wydarzeń jak ta konferencja. W dzisiejszych realiach nie ma to szans, uczelnia jako całość odwraca się tyłem do młodych adeptów nauki.
A wracając do jakości dyskusji na blogu: szkoda, że publiczna wymiana poglądów jest w zasadzie całkowicie anonimowa. Diagnoza, że coś w naszej uczelni trwale pękło - w świetle powszechnego ukrywania przez Czytelników ich tożsamości – jest w mojej opinii oczywista. Dyskusja dotycząca spraw akademickich musi być jawna, otwarta i nieskrępowana. A skoro jest anonimowa te progowe warunki nie są spełnione.

środa, 13 maja 2015

Konferencja Studenckiego Towarzystwa Naukowego

W tym tygodniu otrzymałem zaproszenie do udziału w X Międzynarodowej i LIV Międzywydziałowej Konferencji Naukowej Studentów uczelni medycznych (zaproszenie poniżej). Niestety, ze względu na zajęcia dydaktyczne, które prowadzę w tym dniu nie będę w stanie skorzystać z zaproszenia. A szkoda, taka konferencja powinna być ważnym wydarzeniem w uczelni. My, doświadczeni pracownicy naukowi mamy wręcz obowiązek okazania pomocy studentom, młodym adeptom medycyny stawiających pierwsze kroki na drodze rozwoju na niwie naukowej. Sądzę, że ta konferencja powinna odbywać się w czasie wolnym od zajęć dydaktycznych, co jest uzasadnione tak obowiązkami samych studentów jak i możliwościami udziału dla pracowników naukowych. Przecież termin konferencji był znany od dawna, czy nie można było zaplanować na okres jej trwania godzin rektorskich?

wtorek, 5 maja 2015

Wspomnienie

Wczoraj dotarła do mnie za pośrednictwem periodyku Śląskiej Izby Lekarskiej „Pro Medico” przykra wiadomość o śmierci Pań doktor Felicji Pietraszek i Lucyny Bonenberg. Dziwnym zrządzeniem losu obie zmarły tego samego dnia, 26 marca w wieku odpowiednio 92 i 93 lat.
Obie Panie doktor były zatrudnione w naszej uczelni w Katedrze Chorób Wewnętrznych w Zabrzu. Przez dekady wprowadzały w arkana sztuki medycznej setki, a nawet tysiące studentów. Były przykładem fachowości i solidności w nauczaniu, a także właściwej postawy lekarza w konfrontacji z chorym. Szczególnie ciepło wspominam doktor Bonenberg, która zawsze była uśmiechnięta, zajęta, energiczna. Na Jej ćwiczeniach nie sposób było się nudzić, a każdy z nas miał okazję poznać tajniki medycyny, nie tylko wiedzy książkowej, ale praktycznej strony pracy lekarza. A doktor Pietraszek to była „ikona” zabrzańskiej diabetologii, wychowawca i nauczyciel pokoleń lekarzy zajmujących się cukrzycą.

sobota, 2 maja 2015

O osteoporozie

podyplomie.pl - Osteoporoza

czwartek, 23 kwietnia 2015

A to Polska właśnie...

Na dzisiejszym posiedzeniu sporo uwagi poświęcono sprawom dydaktyki. Chciałbym kilka zdań poświęcić kwestii ostatniego roku studiów w tzw. nowym trybie. Nim przejdę do szczegółów przybliżę, na czym polega ta zmiana z tradycyjnego trybu studiowania medycyny w ciągu sześciu lat na tryb skrócony o rok (dla stomatologii 4 lata wobec dotychczasowych 5 lat). Studia medyczne od „zawsze” trwały 6 lat, po czym młodzi adepci medycyny odbywali staż podyplomowy. W okresie pełnienia funkcji Ministra Zdrowia przez Panią Ewę Kopacz dokonano rewolucyjnej zmiany; czas studiów skrócono o rok, ostatni, szósty rok będzie rokiem stażu. Nie wchodząc w merytoryczną dyskusję czy ta zmiana była korzystna dla jakości studiów w ogóle, ogromny problem stanowi ostatni roku stażu. Założono, że na TRZECH młodych adeptów medycyny przypadnie JEDEN pracownik dydaktyczny. Analogiczna liczba dla młodych dentystów ma wynosić DWÓCH stażystów na JEDNEGO nauczyciela. Już na początku wprowadzania decyzji o tej reformie fakt potrzeby zatrudnienia tak dużej pracowników budził ogromne emocje. Przykładowo, w moje macierzystej uczelni dzisiejszy III rok liczy około 200 studentów medycyny i do zapewnienia realizacji prawidłowego przebiegu stażu potrzeba jest 67 osób i to w każdej dyscyplinie medycznej! Tych osób po prostu nie ma, nie ma także wystarczającego miejsca w szpitalach klinicznych. Zadałem dziś pytanie Dziekanowi Prof. M. Misiołkowi jak ta sprawa będzie rozwiązana, a nastąpi to już jesienią 2017 roku, gdyż kończy się właśnie trzeci rok. Niestety, nie mamy takiej wiedzy, nie wiadomo, kto miałby zaopiekować się przyszłymi absolwentami. Nie ma żadnych, kompleksowych rozwiązań na uczelniach medycznych w kraju, na kolejne zapytania ze strony Konferencji Rektorów Uczelni Medycznych kierowane do Ministerstwa Zdrowia brak odpowiedzi.
Trudno pojąć, jak można było podjąć tak fundamentalną reformę bez wcześniejszego zapewnienia możliwości jej praktycznej aplikacji.

niedziela, 19 kwietnia 2015

Ważne informacje z polskiego życia akademickiego

Przedstawiam w załączniku pierwszy numer biuletynu informacyjnego Komitetu Kryzysowego Humanistyki Polskiej - INFORMACJA. Zawiera on dwie podstawowe informacje o KKHP:

"Co to jest KKHP? O co nam chodzi"

"Główne założenia i postulaty programowe. Dlaczego konieczna jest istotna korekta obowiązującego dziś systemu zarzadzania Nauka i Szkolnictwem Wyższym w Polsce oraz poziomu i sposobu ich finansowania?"

Działania KKHP dotyczą wszystkich dziedzin nauki i wszystkich uczelni. Ruch zainicjowany przez młodych Humanistów zajmuje się podstawowymi sprawami dla naszego środowiska i posiada dużą dynamikę, co jest podstawa do ewentualnych oczekiwanych sukcesów w realizacji przynajmniej części postulatów. Jeżeli uznacie, że program i działania KKHP warto poprzeć, proszę o zgłoszenie chęci udziału w działaniach KKHP poprzez wypełnienie krótkiego formularza dostępnego pod adresem:

https://docs.google.com/forms/d/1dH4vZsoHzjXebU2XMTfHzhyhTOA-H_A5FK6Qm2sdXiE

Jednym z podstawowych zadań KKHP jest dotarcie z informacjami o działaniach podejmowanych przez KKHP do jak największego grona wszystkich pracowników polskich Uczelni i także Instytutów PAN. W tym celu powstał biuletyn oraz przygotowywana jest nowa strona WWW KKHP. Byłoby pożyteczne aby każdy z was mógł się włączyć do prac nad upowszechnianiem biuletynu wśród pracowników waszej Uczelni lub Instytutu, poprzez rozesłanie go do wszystkich potencjalnie zainteresowanych osób. Proszę o opinie (także krytyczne) o przedstawionym biuletynie oraz jak oceniacie możliwość jego szerszego upowszechnienia, tak, by w razie potrzeby, cale nasze środowisko wiedziało o działaniach KKHP i miało szanse brać w nich udział.

Biuletyn KKHP - Informacja nr 1 (PDF)

poniedziałek, 13 kwietnia 2015

O przekształceniach szpitala klinicznego przeczytane w prasie

Pierwszy uniwersytet zamienia kliniki w spółkę

piątek, 10 kwietnia 2015

O polskich uniwersytetach

Od dawna sporo mówi się o nowych funduszach europejskich, które dostępne miały być w latach 20124-2020. To dla kraju „na dorobku” jakim ciągle jest Polska to szansa na krok na drodze rozwoju. Niestety, minął już pierwszy kwartał 2015 roku, a żadne konkursy nie zostały rozpisane. Brak jest przepisów wykonawczych lub odpowiednich rozporządzeń choć z ekranu telewizyjnego płyną informacje jakoby program już był realizowany. Inny ważny, ale powszechnie niedostrzegany fakt dotyczy podziału puli pieniędzy na tą, którą będzie dysponował samorząd oraz pozostałe środki przeznaczone dla inwestorów indywidualnych. Znakomita większość dotacji rzędu 85% trafi do samorządu. Potrzeby inwestycji dla ogółu społeczeństwa np. w drogi czy rozwój infrastruktury są zrozumiałe, ale można postawić pytanie czy na pewno takie przeznaczenie dotacji spowoduje rozwój kraju? Czy to odpowiedni podział? A może właśnie postawienie na przedsiębiorców prywatnych to rzeczywista szansa na rozwój ekonomiczny kraju i nowe miejsca pracy?
Dlaczego piszę o tym na blogu akademickim? Także tu, w uniwersytetach przenikają się interesy nazwijmy to „publiczne” oraz prywatne. Jak powinien funkcjonować uniwersytet, jak ma spełniać swą misję? Czy powinien być oddzielony od świata prywatnych pieniędzy opierając się tylko na dotacjach państwowych? A może odwrotnie, należy jak najszerzej wprowadzać do życia szkół wyższych inwestorów prywatnych by wciągnąć je w obieg prawdziwego życia gospodarczego?
Te kwestie są niezmiernie ważne; nie opowiadam się za żadnym, konkretnym modelem, mam jednak głębokie przekonanie, że sukces wybranej drogi tylko wówczas będzie możliwy, gdy zostanie wprowadzony przy zrozumieniu i akceptacji społeczności akademickiej. Bez szerokiej dyskusji, bez przedstawienia „za” i „przeciw” nie ma mowy o uzyskaniu prawdziwego modelu prorozwojowego. Taka sytuacja miała miejsce w ostatnim czasie w naszej uczelni, gdzie do połączonych szpitali klinicznych planuje się wprowadzenie inwestora prywatnego. Czy ten krok będzie korzystny dla uczelni, jako całości i indywidualnego pracownika czas pokaże.
Czy na pewno statutowe funkcje uczelni nie będą zagrożone? A może wręcz odwrotnie, ten ruch to początek nowego, dynamicznego rozwoju?
Jednak brak szerokiej dyskusji w gremiach akademickich o tych nowatorskich działaniach musi niepokoić. W żadnej polskiej uczelni medycznej nie zdecydowano się na taki krok; w tej sytuacji oczywiste było oczekiwanie na wcześniejsze przedstawienie problemu.

czwartek, 2 kwietnia 2015

Czytelnikom bloga najserdeczniejsze życzenia świąteczne składa Wojciech Pluskiewicz

czwartek, 19 marca 2015

O pieniądzach słów kilka

W ostatnim czasie sporo uwagi poświęciłem problematyce dotyczącej grantów naukowych.
Duże zainteresowanie wielu Czytelników bloga tą sferą skłoniło mnie do zajęcia innym aspektem badań naukowych, rzadko poruszanym w komentarzach. Chodzi o pieniądze. W Polsce nieraz spotyka się niechęć mówienia o stronie finansowej, jakby nie bardzo „wypada” zajmować się tak przyziemnymi kwestiami. A szkoda, to ważne sprawy.
Badania naukowe tworzą ludzie, to oni muszą najpierw sformułować tezy badania i napisać projekt, ale bez pieniędzy nic nie zrobią. Nauka robi się coraz kosztowniejsza, coraz lepsza aparatura, wyrafinowane metody oznaczeń. Dawniej wszystko było łatwiejsze i tańsze. Ale koszt badań naukowych to także wynagrodzenia. Kiedyś, gdy nasze pensje były niewielkie także wynagrodzenia za prowadzenie badań było niskie. Dziś mamy inną sytuację: zarobki są znacznie wyższe i nic dziwnego, że i oczekiwania badaczy są wyższe. Ale – jak sądzę – wynagrodzenia nie są na odpowiednim poziomie. Oczekiwania, że naukowcy będę ochoczo pracować, za przysłowiowe „dobre słowo” są niczym nieuzasadnione. Znam pogląd pracownika działu nauki jednej z polskich uczelni medycznych, który wręcz stwierdził, „że granty to nie jest metoda dorobienia do pensji”. Można dyskutować, jakie powinny być wynagrodzenia, niemniej bez badaczy, ich pomysłów i zaangażowania badań po prostu nie będzie. Przed paru laty recenzowałem projekty europejskie w ramach programów ramowych i miałem możliwość wglądu w proponowane wynagrodzenia. Dla badaczy oscylowały w granicach 3-5 tysięcy Euro miesięcznie. Pewnie nikt w kraju nie oczekuje takiego poziomu, ale trudno oczekiwać zaangażowania w pracę bez godziwego wynagrodzenia.
Pozostaje także kwestia wysokości odsetka z sumy przyznanej na realizację grantu pobieranej przez macierzystą uczelnię. Na czym polega udział administracji uczelni? Grant pisze badacz, badacze go realizują, a korzyść dla uczelni związana jest z powstałymi publikacjami z jej afiliacją. Za co badacze płacą haracz uczelni?
Proszę o opinie.

środa, 18 marca 2015

Ze świata polskiej medycyny


ZMIENIAMY RZECZYWISTOŚĆ


Nr 461/2015, 18 marca 2015 r.


- Oczekuje się od nas maksymalnej jakości opieki przy minimalnych nakładach finansowych. Takie połączenie jest w praktyce nierealne - mówi Lucyna Dargiewicz, przewodnicząca OZZPiP, wiceprzewodnicząca Forum Związków Zawodowych.


Na początku 2015 r. do UOKiK wpłynęły skargi na działania Federacji Związków Pracodawców Ochrony Zdrowia Porozumienie Zielonogórskie (PZ). Co na to UOKiK?


Jakie premie otrzymali urzędnicy NFZ? Niemałe...


Jest odpowiedź z Ministerstwa Finansów dotycząca lekarzy, którzy leczą swoje rodziny.


Coraz więcej placówek uzupełnia dyżurami godziny pracy medyków wynikające z etatu. Co traci lekarz? Pierwsi lekarze składają wypowiedzenia. To skutek korzystnych dla szpitali wyroków dotyczących ich pensji. Więcej w przeglądzie prasy.


Czy pacjenci chorzy na cukrzycę stracili po wprowadzeniu pakietu onkologicznego? M.in. o tym z prof. Jackiem Sieradzkim z Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego rozmawia Alicja Dusza.

Światowy Tydzień Walki z Nadmiernym Spożyciem Soli
Za dużo solisz? Czym to może grozić?

Polacy spożywają dwa razy więcej soli niż zalecają specjaliści od żywienia. Dlaczego sól jest groźna i czym może grozić spożywana w nadmiarze?


Zakład Ubezpieczeń Społecznych odpowiedzialny jest nie tylko za wypłacanie emerytur i rent. Spoczywa na nim o wiele więcej zadań i obowiązków. Jednym z nich jest prewencja rentowa.


Zażywanie LSD, a konkretniej – osiągany pod wpływem tego narkotyku stan samoakceptacji – może u osób z epizodami depresji w wywiadzie zmniejszyć częstość pojawiania się myśli i planów samobójczych – twierdzą naukowcy.


Nawet półgodzinny niedostatek snu, jeśli regularnie się powtarza, może prowadzić do problemów zdrowotnych – sugerują naukowcy z University of Bristol i z Weill Cornell Medical College w Katarze. Jakie schorzenia grożą niedosypiającym?