Czytelniku, bądź współautorem bloga!


Jeśli znasz interesujące fakty z życia naszej uczelni lub szkół wyższych w Polsce podziel się tą informacją z innymi. Wyślij mi swój tekst na podany adres internetowy, zamieszczę go niezwłocznie na blogu.

środa, 30 marca 2011

O medycynie

Fachowiec nie tylko od zdrowia

poniedziałek, 28 marca 2011

Światowy ranking uczelni wyższych za lata 2004-2008

Na świecie tworzy się wiele rankingów szkół wyższych. Kryteria oceny mogą być różne, poczynając od liczby noblistów, ilości studiujących studentów, liczby pracowników naukowych czy liczby publikacji, a kończąc na ocenie prestiżu danej uczelni.

Jednak nauka powinna przede wszystkim być postrzegana, jako kryterium do rangowania uczelni. Naturalny proces badawczy kończy się powstaniem publikacji naukowej. Im jest ona lepsza (merytorycznie, ale także pod względem poziomu prezentacji wyników badań, poprawności języka – w zasadzie zawsze angielskiego oraz pewnej umiejętności atrakcyjnego „sprzedania” finalnych wyników badania) tym ma większe szanse na opublikowanie w dobrym czasopiśmie. A im wyżej jest notowany periodyk naukowy tym większa jest szansa na dostrzeżenie pracy przez innych autorów i jej cytowanie. Zrozumiałe jest także, że im lepszy tytuł tym wyższe są wymagania. Mam osobiste doświadczenia współpracy z wieloma redakcjami czasopism z tzw. Listy Filadelfijskiej zdobyte w ciągu wielu lat pracy naukowej. Generalnie, im lepsze czasopismo tym trudniej spełnić oczekiwania redakcji i recenzentów. Poza tym obserwuję niezwykle dynamiczny postęp poziomu publikowanych prac; to co mogło zyskać uznanie przed paru laty dziś często nie ma szans na opublikowanie.

Poniżej przedstawiam ranking uczelni z całego świata, który oparty jest na ilości i jakości publikowanych prac.

Szczegółowe dane znajdą Państwo pod adresem http://www.scimagoir.com/ .

Tamże zamieszczone są informacje, z których wynika, że używanie
tych materiałów do celów prywatnych, zawodowych czy komercyjnych
jest jak najbardziej dozwolone pod warunkiem podania źródła.
Informacja ta podpisana jest przez "SCImago Research Group".

Podaję znaczenie poszczególnych kolumn zestawienia

WRWorld ranking, czyli miejsce danej uczelni w rankingu światowym
RRRegional ranking, czyli miejsce danej uczelni w rankingu regionu
CRCountry ranking, czyli miejsce danej uczelni w rankingu krajowym
Outputcałkowita liczba artykułów opublikowanych w badanym okresie, tj. 2004-08 (w danym kraju). To jest klucz sortowania
ICwspółpraca międzynarodowa: ta część artykułów, w których autorzy pochodzą z więcej niż jednego kraju
Q1akość. Ten ułamek prac opublikowano w czasopismach zaklasyfikowanych do pierwszego kwartyla w swoich specjalnościach (czyli tych "najlepszych")
NIznormalizowany "Impact". Tu chodzi o cytowalność. 1.00 odpowiada średniej cytowalności światowej, 1.30 - to 130% tej średniej

Warto dokładnie przestudiować te dane; pokazują one rzeczywistą wartość uczelni i innych instytucji badawczych. Do czołówki światowej brakuje nam bardzo, bardzo wiele. Do pół wieku zapaści okresu panowania systemu sowieckiego dołożyliśmy 22 lata dreptania w miejscu po roku 1989. Nasza nauka to tło dla światowej czołówki. Ranking pokazuje liczbę artykułów, ale ważniejsze są dwie ostatnie kolumny dokumentujące jakość publikacji oraz ich cytowalność. Generalnie, by ostatnia kolumna przekroczyła wartość 1 to przedostania musi oscylować wokół 40-50.

Dziś przedstawiam wyniki polskich instytucji (całość rankingu omówię w późniejszym terminie).

WR

RR

CR

Output

IC

Q 1

NI

72

2

1

Polish Academy of Sciences

19234

49.44

43.12

0.87

362

10

2

Jagiellonian University

7140

39.55

42.28

0.92

446

13

3

University of Warsaw

5908

47.78

43.04

1.04

501

15

4

Warsaw University of Technology

5329

29.41

26.27

0.85

565

16

5

Wroclaw University of Technology

4672

28.47

26.88

0.75

721

25

6

AGH University of Science and Technology

3538

33.07

29.56

0.77

788

28

7

University of Wroclaw

3200

39.91

42.88

0.79

796

29

8

Jesuit University of Philosophy and Education

3154

36.27

38.65

0.77

885

34

9

Wroclaw Medical University

2793

11.71

17.22

0.38

894

35

10

University of Silesia

2729

33.09

36.90

0.83

925

37

11

Technical University of Lodz

2621

24.11

28.16

0.60

1022

44

12

Medical University of Lodz

2326

16.77

23.86

0.76

1028

45

13

Medical University of Warsaw

2309

18.84

36.12

0.86

1042

46

14

Gdansk University of Technology

2267

24.66

33.08

0.78

1074

48

15

Nicolaus Copernicus University

2183

31.01

34.59

0.72

1091

49

16

Poznan University of Medical Sciences

2144

17.77

24.86

0.51

1097

51

17

Silesian University of Technology

2120

19.91

23.82

0.64

1143

55

18

Maria Curie Sklodowska University

2006

29.41

39.73

0.74

1180

57

19

Medical University of Silesia

1943

14.26

30.26

0.77

1196

58

20

Poznan University of Technology

1907

20.45

24.33

0.93

1216

59

21

University of Lodz

1860

32.47

32.47

0.77

1325

64

22

University of Gdansk

1639

38.07

42.10

0.82

1340

66

23

Medical University of Bialystok

1608

11.13

27.74

0.57

1575

80

24

Medical University of Lublin

1264

13.13

26.66

0.57

1643

82

25

Szczecin University of Technology

1168

26.71

35.10

0.78

1689

86

26

Pomeranian Medical University

1120

19.38

28.48

0.55

1701

88

27

University of Warmia and Mazury

1107

17.07

18.07

0.52

1805

97

28

Andrzej Soltan Institute for Nuclear Studies

987

67.27

30.90

1.14

1845

101

29

Warsaw University of Life Sciences

955

30.26

24.82

0.60

1861

102

30

Military University of Technology

944

29.66

22.56

0.75

1975

111

31

Medical University of Gdansk

854

35.25

42.04

1.55

2022

113

32

Adam Mickiewicz University

815

30.92

32.52

0.61

2040

115

33

Tadeusz Kosciuszko University of Technology

801

25.34

29.46

0.61

2118

123

34

Agricultural University of Poznan

748

22.19

27.27

0.55

2128

124

35

Rzeszow University of Technology

743

21.80

28.67

0.58

2163

126

36

University of Zielona Gora

720

32.92

23.89

0.59

2217

131

37

Bialystok University of Technology

683

19.03

14.35

0.56

2225

132

38

University of Rzeszow

679

33.14

24.74

0.64

2230

133

39

Children's Memorial Health Institute

676

26.18

31.36

0.72

2253

135

40

Czestochowa University of Technology

665

23.16

27.52

0.54

2323

141

41

University of Agriculture in Krakow

623

23.76

31.78

0.55

2368

144

42

University of Bialystok

594

35.02

36.20

0.61

2508

153

43

Institute of Electronic Materials Technology

523

40.92

42.07

0.75

2518

155

44

University of Technology and Life Sciences

517

21.28

23.21

0.49

2553

158

45

Lublin University of Technology

499

24.65

21.84

0.51

2591

160

46

Opole University

478

25.10

27.20

0.62

2638

162

47

University of Life Sciences in Lublin

451

17.07

25.06

0.64

2660

163

48

Wroclaw University of Environmental and Life Sciences

437

15.33

25.40

0.48

2680

164

49

Opole University of Technology

426

15.96

20.42

0.52

2721

167

50

Pedagogical University of Cracow

401

42.64

42.89

0.93


Na pierwszym miejscu znajduje się PAN. Wśród uczelni dwa pierwsze miejsca zajmują UJ i UW. Miejsca naszych wiodących uniwersytetów są odległe tak w skali światowej jak i regionalnej.

Wśród polskich uczelni medycznych najwyższe miejsce zajęła wrocławska AM mieszcząc się w pierwszym tysiącu na świecie, na początku drugiego tysiąca plasują się uczelnie z Łodzi, Warszawy, Poznania. Nasza uczelnia zajmuje miejsce piąte, co daje 1180 lokatę globalną, 57 regionalną i 19 krajową.

Spójrzmy jeszcze na jakość publikacji

WR RR CR Output IC Q 1 NI
1975 111 31 Medical University of Gdansk 854 35,25 42,04 1,55
1805 97 28 Andrzej Soltan Institute for Nuclear Studies 987 67,27 30,9 1,14
446 13 3 University of Warsaw 5908 47,78 43,04 1,04
2721 167 50 Pedagogical University of Cracow 401 42,64 42,89 0,93
1196 58 20 Poznan University of Technology 1907 20,45 24,33 0,93
362 10 2 Jagiellonian University 7140 39,55 42,28 0,92
72 2 1 Polish Academy of Sciences 19234 49,44 43,12 0,87
1028 45 13 Medical University of Warsaw 2309 18,84 36,12 0,86
501 15 4 Warsaw University of Technology 5329 29,41 26,27 0,85
894 35 10 University of Silesia 2729 33,09 36,9 0,83
1325 64 22 University of Gdansk 1639 38,07 42,1 0,82
788 28 7 University of Wroclaw 3200 39,91 42,88 0,79
1643 82 25 Szczecin University of Technology 1168 26,71 35,1 0,78
1042 46 14 Gdansk University of Technology 2267 24,66 33,08 0,78
796 29 8 Jesuit University of Philosophy and Education 3154 36,27 38,65 0,77
1216 59 21 University of Lodz 1860 32,47 32,47 0,77
1180 57 19 Medical University of Silesia 1943 14,26 30,26 0,77
721 25 6 AGH University of Science and Technology 3538 33,07 29,56 0,77
1022 44 12 Medical University of Lodz 2326 16,77 23,86 0,76
2508 153 43 Institute of Electronic Materials Technology 523 40,92 42,07 0,75
565 16 5 Wroclaw University of Technology 4672 28,47 26,88 0,75
1861 102 30 Military University of Technology 944 29,66 22,56 0,75
1143 55 18 Maria Curie Sklodowska University 2006 29,41 39,73 0,74
1074 48 15 Nicolaus Copernicus University 2183 31,01 34,59 0,72
2230 133 39 Children's Memorial Health Institute 676 26,18 31,36 0,72
2638 162 47 University of Life Sciences in Lublin 451 17,07 25,06 0,64
2225 132 38 University of Rzeszow 679 33,14 24,74 0,64
1097 51 17 Silesian University of Technology 2120 19,91 23,82 0,64
2591 160 46 Opole University 478 25,1 27,2 0,62
2368 144 42 University of Bialystok 594 35,02 36,2 0,61
2022 113 32 Adam Mickiewicz University 815 30,92 32,52 0,61
2040 115 33 Tadeusz Kosciuszko University of Technology 801 25,34 29,46 0,61
925 37 11 Technical University of Lodz 2621 24,11 28,16 0,6
1845 101 29 Warsaw University of Life Sciences 955 30,26 24,82 0,6
2163 126 36 University of Zielona Gora 720 32,92 23,89 0,59
2128 124 35 Rzeszow University of Technology 743 21,8 28,67 0,58
1340 66 23 Medical University of Bialystok 1608 11,13 27,74 0,57
1575 80 24 Medical University of Lublin 1264 13,13 26,66 0,57
2217 131 37 Bialystok University of Technology 683 19,03 14,35 0,56
2323 141 41 University of Agriculture in Krakow 623 23,76 31,78 0,55
1689 86 26 Pomeranian Medical University 1120 19,38 28,48 0,55
2118 123 34 Agricultural University of Poznan 748 22,19 27,27 0,55
2253 135 40 Czestochowa University of Technology 665 23,16 27,52 0,54
2680 164 49 Opole University of Technology 426 15,96 20,42 0,52
1701 88 27 University of Warmia and Mazury 1107 17,07 18,07 0,52
1091 49 16 Poznan University of Medical Sciences 2144 17,77 24,86 0,51
2553 158 45 Lublin University of Technology 499 24,65 21,84 0,51
2518 155 44 University of Technology and Life Sciences 517 21,28 23,21 0,49
2660 163 48 Wroclaw University of Environmental and Life Sciences 437 15,33 25,4 0,48
885 34 9 Wroclaw Medical University 2793 11,71 17,22 0,38

Kolumna Q1 daje wyobrażenie o jakości artykułów. Co z tego, że pracownicy z wrocławskiej AM opublikowali 2793 prace, skoro uzyskali wskaźnik Q1 wynoszący zaledwie 17,22 i, co za tym idzie, niski wskaźnik NI 0,38. Wszystkie inne polskie uczelnie medyczne (nie ma danych dla CM UJ i CM Uniwersytetu w Toruniu) zajmujące dalsze miejsca mają lepszy jakościowo dorobek. Na szczególne uznanie zasługuje wynik kolegów z Gdańska, przy odległym 1975 miejscu w rankingu światowym, 111 regionalnym i 31 krajowym są rekordzistą pod względem jakości. Przy jednym z najwyższych Q1 (42,02) uzyskali ponadprzeciętną cytowalność z wartością NI=1,55. Oznacza to, iż ich prace były cytowane 55% częściej niż średnio na świecie.

W tej ocenie jakościowej nasza uczelnia na krajowym podwórku lokuje się całkiem nieźle, przy Q1=30,26 mamy NI=0,77. Spośród polskich uczelni medycznych wyprzedza nas tylko warszawska AM z NI=0,86. Pamiętajmy jednak, że wartość <1,0 NI przekracza 1 tylko Gdański UM (1,55), UW (1,04) oraz Instytut Problemów Jądrowych im. Andrzeja Sołtana (1,14).

A lider polskiego rankingu, PAN cytowalność ma na poziomie 87% średniej światowej!

Ta ostatnia informacja pokazuje, że gdy za liczbie publikacji nie towarzyszy dobra jakość to rzeczywisty wkład w światowy naukowy obieg myśli jest nieznaczny.

niedziela, 27 marca 2011

O STOMATOLOGII

Informacje dotyczące zmian organizacyjnych na Oddziale Lekarsko-Dentystycznym w Zabrzu wzbudziły duże zainteresowanie Czytelników. Opinie były różne, od krytyki przeprowadzonych w czasie ostatniego posiedzenia Senatu zmian do ich pełnej akceptacji. Podnoszono przy okazji fakt, iż Komisja Akredytacyjna sformułowała pewne zalecenia w odniesieniu do systemu organizacyjnego stomatologii. Trudno mi merytorycznie zająć jednoznaczne stanowisko (nie znam treści raportu tej komisji) i dlatego wstrzymałem się od głosu we wszystkich głosowaniach. Niemniej ożywiona dyskusja prowadzona przez Czytelników skłoniła mnie do ponownego zabrania głosu.
Wyobraźmy sobie sytuację, że Komisja Akredytacyjna rzeczywiście ZALECA przeprowadzenie zmian. Czy to oznacza, że MUSIMY te sugestie zaakceptować? Nie - to są zalecenia. Czy na pewno rozwiązania korzystne w innych uczelniach sprawdzą się u nas? Skąd bierze się wiara, że ktoś wie lepiej, jak mamy kształtować własną uczelnię i wskaże optymalną drogę. Nie mogę zgodzić się z takim rozumowaniem, mamy autonomię i powinniśmy sami określić, jak ma wyglądać uczelnia. Ta sytuacja pokazuje kryzys, w jakim się znajdujemy; miast samodzielnie kroczyć drogą zrównoważonego, prawidłowego rozwoju idziemy drogą wytyczaną przez zewnętrzny organ. Gdzie dyskusja akademicka, gdzie wymiana poglądów i szukanie najlepszych rozwiązań? To wszystko mają zastąpić wytyczne, zalecenia, regulacje. Tylko po co mamy w uczelni organy kolegialne (rady wydziału, Senat) skoro ich rola sprowadza się do maszynki do głosowania?

Przed stuleciami poeta powiedział: „Polacy nie gęsi i swój język mają”.

Gdzie podziała się nasza własna wizja uczelni, gdzie nasz indywidualny pogląd, gdzie nasze zdanie, gdzie nasz rozum?
Parafrazując poetę, dobrowolnie pozbywamy się własnej tożsamości i podążamy drogą wskazaną przez innych…

piątek, 25 marca 2011

W związku z pytaniami ze strony Czytelników przedstawiam uchwały Senatu dotyczące stomatologii

Uchwała Senatu w sprawie zniesienia Katedry i Zakładu Dysfunkcji Narządu Żucia Wydziału Lekarskiego z Oddziałem Lekarsko-Dentystycznym w Zabrzu.

Uchwała Senatu w sprawie zniesienia Katedry Stomatologii Wieku Rozwojowego z zakładami: Zakład Stomatologii Dziecięcej; Zakład Ortodoncji Wydziału Lekarskiego z Oddziałem Lekarsko-Dentystycznym w Zabrzu.

Uchwała Senatu w sprawie utworzenia Katedry Dysfunkcji Narządu Żucia i Ortodoncji z zakładami: Zakład Dysfunkcji Narządu Żucia; Zakład Ortodoncji Wydziału Lekarskiego z Oddziałem Lekarsko-Dentystycznym w Zabrzu.

Uchwała Senatu w sprawie utworzenia Katedry i Zakładu Stomatologii Wieku Rozwojowego Wydziału Lekarskiego z Oddziałem Lekarsko-Dentystycznym
w Zabrzu.

Uchwała Senatu w sprawie zniesienia Katedry i Kliniki Chirurgii Czaszkowo-Szczękowo-Twarzowej Wydziału Lekarskiego z Oddziałem Lekarsko-Dentystycznym w Zabrzu.

Uchwała Senatu w sprawie zniesienia Katedry i Zakładu Chirurgii Stomatologicznej Wydziału Lekarskiego z Oddziałem Lekarsko-Dentystycznym w Zabrzu.

Uchwała Senatu w sprawie utworzenia Katedry Chirurgii Czaszkowo-Szczękowo-Twarzowej i Chirurgii Stomatologicznej z jednostkami: Klinika Chirurgii Czaszkowo-Szczękowo-Twarzowej; Zakład Chirurgii Stomatologicznej Wydziału Lekarskiego z Oddziałem Lekarsko-Dentystycznym w Zabrzu.

czwartek, 24 marca 2011

Sprawozdanie z posiedzenia Senatu

Wczorajsze posiedzenie Senatu dotyczyło wielu spraw, między innymi nagród naukowych Ministra Zdrowia, spraw osobowych oraz zmian organizacyjnych w uczelni. Parę słów chciałbym napisać o tych ostatnich sprawach.

Na forum obrad stanęła kwestia likwidacji Pododdziału Diabetologii, kierowanego przez Prof. K. Strojka. Ta sprawa wzbudziła dość długą dyskusję. Choć racje ekonomiczne i konieczność podejmowania kroków oszczędnościowych w SK-1 wydają się być uzasadnione to jednak wielu Senatorów wyraziło swe wątpliwości co do trafności tej decyzji. Miała ona dotyczyć pododdziału kierowanego przez krajowego konsultanta w diabetologii, zatem czy taki krok jest właściwy? Poza tym trudno za dobrą monetę uznać tylko racje ekonomiczne, w końcu uczelnię tworzą ludzie, a nie pieniądze. Dodatkowo argumenty tej natury są trudne do zaakceptowania w świetle jawnego braku elementarnej gospodarności w tym szpitalu. Od października 2009 puste stoi całe jedno skrzydło głównego budynku szpitala i nie widać końca tej skandalicznej sytuacji (pisałem o tym 21 lutego). Poza tym zaskakująca była informacja, że planuje się powołać w niedalekiej przyszłości nową jednostkę zajmującą się diabetologią. Nie podano niestety żadnych szczegółów dotyczących tej koncepcji. Zaproponowałem by obie sprawy połączyć, zlikwidować pododdział i jednocześnie powołać nową jednostkę. Na taką modyfikację procedowania nie wyrażono zgody. W głosowaniu 9 osób się wstrzymało, a jedna była przeciw decyzji o likwidacji pododdziału diabetologii.

Głosowaniu poddano także szereg propozycji dotyczących zmian organizacyjnych na stomatologii. Nie przekonała mnie stosowana argumentacja, we wszystkich głosowaniach wstrzymałem się.

wtorek, 22 marca 2011

O problemach systemu opieki zdrowotnej - kontynuacja wczorajszego tekstu

Julia Pitera pyta: Konsultant czy właściciel lecznicy?

poniedziałek, 21 marca 2011

Dylematy systemu opieki zdrowotnej

Reforma służby zdrowia to odwieczny temat. I nic dziwnego, w końcu zdrowie jest najważniejsze. Ostatnio obserwuję dyskusję dotyczącą problemu pracy lekarzy w różnych, konkurujących ze sobą jednostkach służby zdrowia. Te dyskusję jaką niedawno rozpoczęła „Medical Tribune”.

Artykuł poniższy także dotyczy tej problematyki. Nie jest to łatwy problem, zobaczmy jakie metody rozwiązania przyjęto w niektórych regionach Polski.

Nie słyszałem by ktokolwiek podejmował podobne próby w naszym regionie, czyżby zjawisko to nie występowało na Śląsku?

Lojalność w czasach ostrej konkurencji

Zarządzający publicznymi szpitalami nie kryją, że kiedy sytuacja finansowa ich lecznic była stabilna, praca lekarzy w kilku placówkach im nie przeszkadzała.
Publiczne placówki, które przegrały batalię o kontrakty z nowymi podmiotami, mają pretensje do swoich lekarzy, że pracują również na rzecz konkurencji. W Gdańsku, Bydgoszczy, Lublinie, Chełmie pracodawcy wprowadzają lub przymierzają się do wprowadzenia w umowach o pracę klauzul lojalnościowych. 
 
W Lublinie akcja nakłaniania lekarzy do podpisywania umów o zakazie konkurencji ma zorganizowany charakter i prowadzona jest pod auspicjami Konwentu Szpitali Wojewódzkich, Klinicznych i Resortowych, który zrzesza największe lecznice w mieście. Może doprowadzić do ograniczenia zjawiska "wieloetatowości" w publicznych szpitalach Lublina albo do tego, że lekarze zaczną z nich odchodzić. 
 
W innych miastach - przynajmniej na razie - sprawa dotyczy pojedynczych pracodawców. 
 
Jak powiedział nam Jacek Solarz, przewodniczący Konwentu, zarazem lekarz i dyrektor Samodzielnego Publicznego Szpitala Wojewódzkiego im. Jana Bożego w Lublinie, celem założonego w 2008 r. stowarzyszenia jest wypracowanie wspólnego stanowiska wobec wielu niedociągnięć w kontraktach z NFZ. 
 
Sposób na odzyskanie kontraktu 
 
- Obecnie zespół radców prawnych analizuje statuty i regulaminy szpitali stowarzyszonych w Konwencie, by wypracować jednolite stanowisko w sprawie klauzuli o zakazie konkurencji - wyjaśnił Jacek Solarz i zwrócił uwagę na problemy związane z olbrzymimi różnicami w statutach i regulaminach poszczególnych jednostek. 
 
W każdym razie finalnym celem tej akcji ma być odzyskanie utraconych kontraktów na świadczenia, a sposobem prowadzącym do niego - osłabienie potencjału kadrowego konkurencji, tak aby nie była w stanie wywiązać się z umów zawartych z NFZ. 
 
Zresztą nie tylko o fachowy personel medyczny toczy się gra. Członkowie Konwentu wypowiadają placówkom niepublicznym umowy dotyczące zapewnienia, realizacji oraz podwykonawstwa świadczeń zdrowotnych. NZOZ-y mają teraz problem, bo same nie dysponują specjalistycznym sprzętem, a za chwilę przestaną korzystać z tego, który mają lubelskie lecznice. 
 
Co na to płatnik? "W przypadku utraty warunków do udzielania świadczeń przez określone podmioty w wyniku działań podjętych przez dyrektorów zrzeszonych w Konwencie Szpitali Wojewódzkich, Klinicznych i Resortowych Miasta Lublin, Lubelski Oddział Wojewódzki NFZ będzie reagował zgodnie z przepisami prawa" - czytamy w lakonicznym komunikacie. 
 
Małgorzata Bartoszek, rzecznik Lubelskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ, dopytywana przez Rynek Zdrowia, na czym konkretnie będzie polegała reakcja oddziału, stawia kropkę nad "i": - Jeśli placówki, z którymi mamy podpisane umowy, nie będą spełniały warunków umożliwiających realizację świadczeń, np. nie będą posiadały dostępu do badań specjalistycznych lub odpowiedniej kadry, to, niestety, będziemy rozwiązywać umowy. 
 
Nie są to czcze pogróżki. Lubelski NFZ zaplanował przeprowadzenie ok. 80 kontroli, głównie nowych podmiotów. 
 
Tych, które po raz pierwszy przystąpiły do postępowania konkursowego lub świadczeniodawców, którzy mają podpisane umowy, ale złożyli oferty na nowe zakresy świadczeń. 


Żródło: http://biznes.onet.pl/lojalnosc-w-czasach-ostrej-konkurencji,18570,4214282,1,prasa-detal

sobota, 19 marca 2011

Współczesna historia akademicka, czyli kolejna informacja z wrocławskiej AM

Akademia Medyczna: Ziętek rządzi, Andrzejak na urlopie

piątek, 18 marca 2011

NSZZ "Solidarność" wobec planowanych zmian w kraju

Serwis Informacyjny Solidarności nr 11(218) 17 marca 2011
Serwis Informacyjny Solidarności nr 11(218) 17 marca 2011

czwartek, 17 marca 2011

Polska rzeczywistość akademicka

W artykule z GW, który można przeczytać otwierając link poniżej autor przedstawia swoją ocenę sytuacji we wrocławskiej AM. Obraz przedstawiany przez niego jest druzgocący. Motywy działania władz uczelni nie mają nic wspólnego z interesem AM, a służą tylko realizacji celów wąskiej grupy osób. Trudno dostrzec w tej historii pojęcie misji uczelni, jako miejsca pracy naukowej i dydaktycznej prowadzonej w myśl idei „pro publico bono”. Smutne są te konstatacje, a, co gorsza, sądzę, że podobne sytuacje mają miejsce w wielu polskich uczelniach.

Dlaczego rektor Andrzejak nie chce odejść z Akademii

Kompromitującej historii z plagiatem na horyzoncie ciąg dalszy

Ministerstwo: Rektora Andrzejaka zastąpi prof. Ziętek

wtorek, 15 marca 2011

O wrocławskiej AM głosem Pani Prof. M. Sąsiadek

Rektor Andrzejak ma minę w plecaku, który sam nosi

poniedziałek, 14 marca 2011

Co we współczesnej Polsce oznacza słowo „autorytet”?

Do napisania paru zdań skłonił mnie artykuł prasowy opisujący praktyki jakie miały miejsce w 36 Pułku Lotnictwa. To elitarna jednostka wojskowa, a jej członkowie to żołnierze Wojska Polskiego odpowiedzialni z obsługę lotów VIP-ów. Ta jednostka znalazła się w centrum zainteresowania opinii publicznej po katastrofach lotniczych Casy i Tupolewa. We wzmiankowanym artykule opisano trwający całe lata proceder wyłudzania pieniędzy. Lotnicy, oficerowie WP fałszowali faktury za noclegi rzekomo odbywane w czasie trwania podróży służbowych i wyłudzili setki tysiące złotych. Sprawa się wydała, gdy okazało się, że niektóre hotele, w których mieli nocować zostały zlikwidowane lub właśnie przechodziły remont. Zarzuty postawiono szeregu osobom. Sprawa sądowa toczyła się wiele lat bez jednoznacznego rozstrzygnięcia. Dopiero prowadzący prokurator wpadł na pomysł by jakoś przerwać pat; zaproponował by dotąd zaprzeczający swej winie oskarżeni się doń przyznali, oddali skradzione pieniądze, a po jakimś czasie ich wina zostanie zatarta. Oficerowie skwapliwie przystali na tę łaskawą propozycję. W ten sposób zostali oczyszczeni z zarzutów. Proszę sobie wyobrazić, że znaczna ich część (może nawet większość) nadal pełni służbę w WP!

Oficerowie, dawni kanciarze i oszuści pilotują samoloty najważniejszych osób w kraju?!

Piszę o tej bulwersującej sprawie odnosząc ją do środowiska uniwersyteckiego. Tak jak oficer MUSI mieć nieposzlakowaną opinię, tak profesor, nauczyciel akademicki MUSI spełniać wyśrubowane normy. Czy można sobie wyobrazić, że profesor-łapówkarz lub złodziej (np. plagiator, któremu sąd udowodni winę) po jakimś czasie wrócą do swej pracy w uczelni?!
Standardy, jakie obowiązują w Polsce, kraju mieniącym się mianem demokratycznym państwem prawa o głębokich korzeniach europejskich są druzgocące. Nie sądzę, by w Polsce przedwojennej takie historie mogły ujść płazem, a tylko od naszej determinacji będzie zależeć czy nadal będziemy, jako państwo, dryfować w kierunku przysłowiowego „bantustanu” czy powoli zaczniemy zmierzać w kierunku prawdziwej demokracji i cywilizacji.

piątek, 11 marca 2011

Jakość nauczania

Niewątpliwie poziom dydaktyki powinien, obok wyników w pracy naukowej, decydować o pozycji i rankingu każdej uczelni wyższej. W praktyce jest dość trudno dokonać rzetelnej oceny jakości pracy naukowej, a ranking uczelni dokonywany przez Ministerstwo Nauki w ogóle nie uwzględnia poziomu zajęć dydaktycznych. Oczywiście, Państwowa Komisja Akredytacyjna formułuje zalecenia i uwagi, ale nie przekłada się to na pozycję uczelni w kraju oraz wysokość dotacji budżetowej. Po co się starać skoro nie idzie za tym działaniem odpowiednio wysokie finansowanie?

W naszej uczelni w trosce o jakość procesu dydaktycznego przyjęto nowe regulacje i system kontroli jakości. To jest generalnie dobry kierunek, ale niestety ten regulamin przyjął Senat bez wcześniejszych dyskusji w środowisku uczelnianym. To bardzo zła praktyka, pokazuje lekceważenie nas - pracowników naukowo-dydaktycznych. W czasie głosowania w Senacie zgłosiłem votum separatum i nie oddałem swego głosu. Nie wierzę, że te działania poprawią aktualny poziom dydaktyki. Uważam, że droga do poprawy jakości pracy człowieka nie wiedzie drogą kontroli, metody „policyjne” zwykle zawodzą. Prawdziwa motywacja powstaje gdy stosujemy metody pozytywne, gdy pracownik jest nagradzany za dobrą pracę, gdy czuje, że pracodawca docenia jego wysiłek zamiast ferować wyroki i kary.

Niedawno dowiedziałem się o ciekawej praktyce stosowanej w Katedrze i Klinice Okulistyki w Katowicach. W tej jednostce kierowanej przez Prorektora ds. Studiów i Studentów - Prof. dr hab. n. med. Wandę Romaniuk, do nauczania studentów angażowani są z „łapanki” lekarze-rezydenci, nie mający ani specjalizacji ani merytorycznego przygotowania do pracy ze studentami. Z polecenia Pani Profesor przystępują do pracy dydaktycznej. Po tak "dobrowolnie" prowadzonych zajęciach (gdzieś pomiędzy obowiązkami szpitalnymi) dzięki Dyrektorowi Szpitala rezydenci mają "okazję" odrobienia godzin spędzonych ze studentami na darmowych dyżurach. Ekonomicznie poprawne zjawisko: szpital oszczędza na dyżurach oraz znika problem braku asystentów.

Jaki to ma wpływ na jakość nauczania nietrudno zgadnąć...

Zgodnie z moimi spostrzeżeniami w wielu jednostkach uczelni praca dydaktyczna jest realizowana z wielkim trudem. Brakuje pracowników, jest wielu wykładowców bezpośrednio po studiach, czyli o wątpliwym przygotowaniu do prowadzenia zajęć. Inni wykładowcy są doświadczonymi dydaktykami, ale liczba godzin jaką mają zrealizować stoi w konflikcie z obowiązkami czysto lekarskimi związanymi z leczeniem chorych. Jak na dłoni widać kompletne bankructwo tzw. polityki kadrowej ostatnich lat; pozbyliśmy się adiunktów, ale ta luka nie została wypełniona. Asystent to u nas wyjątkowo rzadki ptak! Traktowanie uczelni, jak taśmy produkcyjnej, gdzie robotnicy mają bezszmerowo wykonywać swe czynności, doprowadziło do dzisiejszej zapaści. Dydaktyka to zło konieczne, to mechanicznie wykonywane zadania, sprowadzane do prawidłowego wypełniania listy z godzinami dydaktycznymi.

Ot, taka fabryka.

Pasja, zaangażowanie, misja, te pojęcia prawie całkowicie zniknęły…

czwartek, 10 marca 2011

Najświeższe wieści z Wrocławia

Tym razem pracownicy uczelni chcą odwołać rektora AM

środa, 9 marca 2011

Strażnicy etyki w polskiej nauce

Dnia 15 lutego br. minister B. Kudrycka powołała Zespół ds. Dobrych Praktyk Akademickich. Zastąpił on Zespół ds. Etyki.

W skład Zespołu wchodzą:
  • Maciej Banach, [dr hab. med., Uniwersytet Medyczny w Łodzi, lekarz, podsekretarz stanu]
  • Grzegorz Gładyszewski [prof. dr hab. Politechnika Lubelska, fizyk]
  • Jan Hartman [prof. dr hab. Uniwersytet Jagielloński, filozof i etyk]
  • Janusz Mariański [ prof. dr hab. KUL w Lublinie, ksiądz, etyk, socjolog]
  • Aurelia Nowicka [ prof. dr hab. UAM w Poznaniu, prawnik, prawo autorskie]
  • Grzegorz Racki [prof. dr hab. Instytut Paleobiologii PAN, paleogeolog, naukoznawca]
  • Grażyna Skąpska [prof. dr hab. Uniwersytet . Jagielloński, socjolog]
  • Wojciech Tomasik [prof. dr hab. Uniwersytet Bydgoski, literaturoznawca]
  • Aleksandra F. Wiktorowska [prof. dr hab. Uniwersytet Warszawski, prawnik, prawo adm.]
  • Marek Wroński. [dr med., Warszawski Uniwersytet Medyczny, lekarz, patologia nauki]


Do zadań Zespołu należy:
  1. formułowanie opinii i wniosków w sprawach dotyczących naruszania dobrych praktyk w nauce i szkolnictwie wyższym;
  2. prowadzenie prac związanych z określeniem zasad dobrych praktyk w nauce i szkolnictwie wyższym, w tym zasady przejrzystości w recenzowaniu prac naukowych, prac doktorskich, prac habilitacyjnych i wniosków o przyznanie środków finansowych na badania naukowe lub prace rozwojowe oraz ograniczających naruszanie dobrych praktyk akademickich;
  3. opiniowanie i analizowanie propozycji rozwiązań, w szczególności w zakresie definicji plagiatu, zmian prawa autorskiego i poszanowania praw własności intelektualnej;
  4. formułowanie opinii i propozycji rozwiązań systemowych w zakresie działalności rzeczników i komisji dyscyplinarnych;
  5. formułowanie opinii i wniosków w sprawach skierowanych przez Ministra, dotyczących w szczególności:
    1. postępowania uchybiającego obowiązkom nauczyciela akademickiego lub godności zawodu nauczycielskiego,
    2. nepotyzmu,
    3. nadużycia władzy,
    4. prowadzenia działalności konkurencyjnej wobec własnej uczelni, instytutu badawczego, instytutu naukowego lub pomocniczej jednostki naukowej Polskiej Akademii Nauk,
    5. braku poszanowania praw własności intelektualnej,
    6. stosowania kryteriów pozamerytorycznych w ocenie pracy nauczycieli akademickich, pracowników naukowych oraz studentów,
    7. dyskryminacji,
    8. podważania autorytetu oraz kompetencji naukowych i uprawnień,
    9. mobbingu,
    10. konfliktu interesów;
  6. współpraca z komisją do spraw etyki w nauce przy Polskiej Akademii Nauk;
  7. współpraca z rektorami uczelni oraz rzecznikami dyscyplinarnymi przy Radzie Głównej Szkolnictwa Wyższego w zakresie spraw dyscyplinarnych nauczycieli akademickich.

poniedziałek, 7 marca 2011

Wyniki Lekarskiego Egzaminu Państwowego i Lekarsko-Dentystycznego Egzaminu Państwowego

W lutym odbył się kolejny egzamin lekarzy i dentystów.

Najpierw parę informacji o młodych lekarzach. Zdawało 2683 lekarzy-stażystów, a średni wyniki to 136,5 punktu na 198 pytań (2 unieważniono). Najwyższy wynik wyniósł 174, najgorszy 54. Bardzo dużo osób (223) oblało ten egzamin, co stanowi 8,31% zdających.

Po raz pierwszy podano wyniki każdego wydziału odrębnie (dotyczy to uczelni medycznych mających dwa wydziały lekarskie). Z przyjemnością informuję, że najlepiej wypadli nasi absolwenci z Wydziału Lekarskiego w Katowicach uzyskując średnio 140,9 prawidłowych odpowiedzi. Odległe, 11 miejsce zajęli niedawni studenci z Zabrza (135,1 odpowiedzi). Listę zamykają nasi młodsi koledzy z Białegostoku (129,5) i Wydziału Lekarsko-Wojskowego z Łodzi (127,9). Zdumiewać musi osobna grupa określona jako lekarze-stażyści z SUM-wydział nieznany! Kto się w tej grupie znalazł trudno dociec, czyżby niektórzy nasi absolwenci mieli problem z podaniem nazwy wydziału, w którym studiowali?!
Lekarze-stażyści z Katowic znakomicie wypadli w klasyfikacji osób, które nie zdały egzaminu. Tylko 3 osoby na 146 zdających nie uzyskało minimum (111 prawidłowych odpowiedzi). Wśród absolwentów z Zabrza było 14 osób z wynikiem poniżej minimum (9%).

LDEP zdawało 768 osób, średni wynik to 121 przy minimum 111 prawidłowych odpowiedzi. Najbardziej zastanawia fakt, iż aż 28% osób oblało ten egzamin, a wśród absolwentów z Łodzi na 91 zdających wynik negatywny zanotowało 41 osób.

Generalny wniosek: notujemy obniżenie poziomu nauczania na wydziałach dentystycznych lub też egzamin był wyjątkowo trudny.

Jak zwykle w ostatnich latach najlepszy wynik uzyskali młodzi dentyści z Poznania (129 punktów), dalej idzie Gdańsk (124). Nasi absolwenci uzyskali średnio 121 punktów, z nimi byli tylko koledzy z Wrocławia i Łodzi. Zwraca uwagę bardzo wyrównany poziom, poza dwiema czołowymi uczelniami i wyraźnie odstającymi absolwentami z Łodzi (116). Trzecie miejsce dentystów Warszawy i przedostatnich z Wrocławia dzieli zaledwie 2,5 punkta.

Na 65 zdających dentystów z naszej uczelni egzaminu nie zdało 19 osób (29%).

Szczegółowe wyniki są dostępne na stronie: www.cem.edu.pl.

piątek, 4 marca 2011

Czas na ocenę sytuacji we wrocławskiej AM

Rektor Andrzejak idzie na urlop, władzę oddał koledze

W sprawie podejrzeń o popełnienie plagiatu przez Rektora wrocławskiej AM mamy nowy rozdział. Kolegium Elektorów tej uczelni, po zgodnym ze statutem uzupełnieniu swego składu, ponownie wypowiedziało się czy odwołać Rektora R. Andrzejaka. Zabrakło kilku głosów by pozbawić go funkcji. Rektor ogłosił, że do czasu zakończenia przez CM UJ i ponownej procedury habilitacyjnej nie będzie kierował uczelnią, a na swego zastępcę wskazał prof. Rudnickiego, jednego z Prorektorów. Ta decyzja jest sprzeczna z zapisem statutu uczelni, który stwierdza, że pod nieobecność rektora jego obowiązki przejmuje prorektor ds. nauki. I choć jest to naruszenie obowiązujących zasad prawnych, to na tle wcześniejszych kroków, jakie podejmował Rektor Andrzejak należy tę decyzję ocenić, jako idącą we właściwym kierunku.

Ale niezależnie od dalszego biegu spraw ta historia na długie lata położy się cieniem na przyszłości wrocławskiej akademii medycznej. Nic już nie będzie jak dawniej; ale dopiero za jakiś czas okaże się czy wyciągnięte będą właściwe wnioski i rozpocznie się proces rzeczywistej odnowy lub też normą pozostanie zwyczaj konserwowania niezbyt chlubnych metod rozwiązywania sporów i wewnętrznych problemów.

Polski świat uniwersytecki z uwagą będzie obserwował wydarzenia we wrocławskiej AM, to będzie ważnym probierzem dla innych polskich uczelni, nie tylko medycznych.

czwartek, 3 marca 2011

Tak postępuje "uczciwy plagiator..."

Klaustrofobia: Kosmiczna historia pewnego plagiatu

Guttenberg podał się do dymisji po sprawie plagiatu

środa, 2 marca 2011

Podsumowanie lutego

Wiosna już blisko, wiosna nie tylko w naturze. Ostatnie tygodnie to czas burzliwych wydarzeń w krajach arabskich. Historia pisze ważny rozdział. Ale i na naszym, polskim podwórku dzieją się ważne rzeczy. Na naszych oczach toczy się burzliwa dyskusja w akademickim środowisku wrocławskim. To może być zaczyn zmian na lepsze w naszym życiu uniwersyteckim. Mizernym życiu, dodajmy. A w tle jest reforma polskiej nauki i nowe prawne regulacje funkcjonowania polskich szkół wyższych. Dziś nie sposób jednoznacznie orzec czy idziemy w dobrym kierunku; napływają całkowicie sprzeczne opinie, od głosów wynoszących Minister Nauki B. Kudrycką pod niebiosa aż po opinii totalnie negujących jej idee. Gdzie leży prawda, zobaczymy. Ale już dziś można z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością stwierdzić, że ścierają się siły wsteczne (=zadowolone z aktualnego bałaganu i bezwładu) oraz siły proreformatorskie. Problem w tym, że ci pierwsi wcale nie przyznają się do roli „hamulcowych”, wręcz przeciwnie, udają zatroskanych, światłych obywateli, którym leży na sercu dobro polskich uniwersytetów. A inni, krytycy podejmowanych prób zmian niekoniecznie reprezentują rzeczywisty obóz postępu, przecież łatwo pod płaszczykiem troski o dobro wspólne ukrywać wcale nie najchlubniejsze zamysły i interesy grupowe.

Jak na dłoni widać, że brakuje nam w kraju autorytetów, prawdziwych, nie tych fasadowych, fałszywych, tworzonych na użytek chwili. Widać, że pojęcie „elita” w zasadzie nie istnieje, że poziom zaufania do dobrej woli osób pełniących funkcje publiczne jest bliski zeru. Pół wieku panowania komuny pozostawiło trwałą bliznę. A optymistów (sam do nich należałem), którzy liczyli na szybkie przywrócenie w życiu publicznym po przełomie sprzed dwóch dekad do „łask” takich pojęć, jak uczciwość, rzetelność, pracowitość, oddanie dla spraw „pro publico bono” spotkał srogi zawód. Zamiast społeczeństwa obywatelskiego, w którym dla każdego Polaka znajdzie się miejsce mamy kraj, w którym dominują zupełnie inne wartości; obłuda, cwaniactwo, kombinatorstwo, prywata, nepotyzm. A polskie uniwersytety są tylko emanacją głębokiego kryzysu społecznego; gra pozorów i blichtr to norma na szczytach władzy, i nie inaczej jest w polskim świecie akademickim.

PS. Gdy pisałem ten tekst pod koniec minionego miesiąca nie przewidziałem tak burzliwego przebiegu posiedzenia Senatu naszej uczelni. Jakby na przekór wiatrowi odnowy wiejącemu z Wrocławia w naszej uczelni ponownie powiało chłodem. Atmosfera przypominająca najgorsze doświadczenia z przeszłości została dostrzeżona przez Czytelników bloga, którzy w licznych komentarzach wyrazili swą dezaprobatę wobec takiego „modelu” dyskusji akademickiej. Te głosy pozwalają żywić nadzieję, że to już ostatnie takie wydarzenie w najwyższym organie kolegialnym uczelni. Świadczą one także o przywiązaniu wielu z nas do tradycyjnych wartości akademickich, co napawa optymizmem na przyszłość…

wtorek, 1 marca 2011

Wrocławskiej historii akademickiej z plagiatem w tle ciąg dalszy

Rektor AM Ryszard Andrzejak znów nie został odwołany

Protest NSZZ "Solidarność" przeciw nowej ustawie o szkolnictwie wyższym

Manifestacja KSN NSZZ "Solidarność" 02.03.2011.