Apel o pomoc dla naszego Kolegi Doktora Romana Kuźniewicza

https://www.siepomaga.pl/roman-kuzniewicz

czwartek, 1 października 2015

Wyniki ankiety

Przedstawiam wyniki ankiety prezentowanej na blogu 31 sierpnia. Dziękuję wszystkim Czytelnikom, którzy wypełnili ankietę.

Wyniki nie są, niestety, zbyt optymistyczne.

Nie dziwi, że najwięcej głosów na „TAK” otrzymało pytanie: „Podstawowym warunkiem powodzenia reform musi być wprowadzenie czytelnego, niezmiennego i obiektywnego systemu oceny pracownika w celu uzyskania awansu zawodowego”. Aż 67% respondentów sądzi, że to jest kluczowy warunek powodzenia reform. To dość oczywiste, że chcemy pracować i być uczciwie oceniani. Odwracając odsetek odpowiedzi, można przypuszczać, że tylko 1/3 osób uważa dotychczas obowiązujący system oceny pracownika za sprawiedliwy. Pracownik, który czuje, że jego praca nie jest odpowiednio doceniana nie będzie wykorzystywał swych potencjalnych możliwości. Ta kwestia wydaje się być kluczowa, uczelnie – jak każdą inną instytucję – tworzą ludzie i lekceważenie ich potrzeb i oczekiwań musi mieć negatywnie skutki.

Czy w naszej uczelni mamy taki obiektywny system? Wynik ankiety wskazuje, że nie. Zatem należałoby oczekiwać wprowadzenia takich zasad oceny pracownika by miał on motywację do pracy. Znaczna część osób uważa, że uczelni nie da się zreformować z powodu braku takiej woli w kręgach władzy i samych pracowników (pytania 3-6), a podobny odsetek sądzi, że biurokracja na poziomie uczelni i w skali kraju to przeszkoda we wprowadzeniu reform (pytania 11-12). Co ciekawe, tylko 28% osób upatruje przeszkody w postaci niskich nakładów finansowych. Zwiększenie finansowania nie zastąpi rzeczywistych reform.

Responses
Nie trzeba reformować uczelni, funkcjonują dobrze.
2.33%
1
Nie ma szans na reformę uczelni, to się nigdy nie uda.
13.95%
6
Uczelni nie da się zreformować. bo władze państwa nie są tym zainteresowane.
39.53%
17
Uczelni nie da się zreformować, bo władze uczelni nie są tym zainteresowane.
53.49%
23
Uczelni nie da się zreformować. bo grono profesorskie nie jest tym zainteresowane.
48.84%
21
Uczelni nie da się zreformować, bo większość pracowników nie jest tym zainteresowanych.
46.51%
20
Uczelni nie da się zreformować, bo są za małe nakłady finansowe.
27.91%
12
Podstawowym warunkiem powodzenia reform musi być ograniczenie demokracji wewnątrzuczelnianej.
13.95%
6
Podstawowym warunkiem powodzenia reform musi być rozszerzenie demokracji wewnątrzuczelnianej.
20.93%
9
Podstawowym warunkiem powodzenia reform muszą być zmiany prawa dotyczące wykorzystania wyników badań naukowych w gospodarce.
27.91%
12
Podstawowym warunkiem powodzenia reform musi być ograniczenie biurokracji na poziomie krajowym.
41.86%
18
Podstawowym warunkiem powodzenia reform musi być ograniczenie biurokracji na poziomie uczelni.
53.49%
23
Podstawowym warunkiem powodzenia reform musi być wprowadzenie czytelnego, niezmiennego i obiektywnego systemu oceny pracownika w celu uzyskania awansu zawodowego.
67.44%
29
Podstawowym warunkiem powodzenia reform musi być zmniejszenie wymiaru pensum dydaktycznego.
9.30%
4
Podstawowym warunkiem powodzenia reform jest prywatyzacja uczelni.
11.63%
5
Total Respondents: 43

czwartek, 17 września 2015

Ważny komentarz Czytelnika do tekstu: Czy można zreformować polskie uczelnie?

Dramatyczny opis rzeczywistości w jakiej żyjemy. Wpis jednego z blogów (pełny cytat):

"Choćby po to, aby nasze wynagrodzenia były REALNIE przynajmniej takie, jak w roku 2004. Bo obecnie, bo całej hałaśliwie urządzanej sekwencji podwyżek (link) wciąż ich wartość REALNA jest niewiele wyższa niż 10 lat temu.
Policzmy:
- 2012 - 8,2% (w dodatku finansowane ze środków własnych uczelni, a nie z budżetu; pierwszy nokaut finansowy dla jednostek),
- 2013 - 9,14%
- 2014 - 9,14%
- 2015 - 9,14%
Szybko mnożymy procent składany i wychodzi skumulowany efekt: nominalna podwyżka o 40,7% względem zarobków z roku 2006 (całkowite zamrożenie było od roku 2007 włącznie, a wcześniej przez 3 lata - skutek działań rządu Belki, który cichcem podmienił zapis o proporcjonalności stawek względem średniej krajowej na proporcjonalność względem kwoty bazowej w sferze budżetowej). Nawiasem mówiąc, środowisko ma kiepski refleks, bo pierwsze zapytania w tej sprawie pojawiły się dopiero w roku 2008 (link).
Teraz liczmy skumulowaną inflację, przy uwzględniam tylko oficjalne CPI (link), które jest mocno krytykowane, szczególnie wobec GUS, za systematyczne usuwanie z koszyka produktów niewygodnych politycznie z uwagi na bardzo duże wzrosty cen i zaniżanie wskaźnika inflacji:
- 2006 - 1%
- 2007 - 2,5%
- 2008 - 4,2%
- 2009 - 3,5%
- 2010 - 2,6%
- 2011 - 4,3%
- 2012 - 3,7%
- 2013 - 0,9%
- 2014 - 0%
Jak sobie policzymy tutaj procent składany to dostaniemy skumulowaną inflację na poziomie 25%. I teraz dzieląc jedno (140,7%) przez drugie (125%) dostaniemy wskaźnik 112,56%. A jak pociągniesz z niego pierwiastek 10 stopnia to Ci wyjdzie średnioroczny REALNY wzrost 1,2%. Nędzny, a w dodatku tego wzrostu wtedy... nie było.
A teraz przyjrzyjmy się średniej zarobków w kraju (link). W roku 2006 wynosiła 2477,23 PLN. W roku 2014 średnia wynosiła 3783,46. Wskaźnik wzrostu nominalnego: 152%. W roku 2015 ten wskaźnik wynosi już 165%.
I teraz kluczowe: ta średnia przez te lata NIEUSTANNIE rosła, a nasze zarobki stały w miejscu. Jak sobie policzysz skumulowane utracone dochody to w ciągu tej dekady to wychodzi, że straciliśmy 2,8 rocznego dochodu. Nieomal trzy lata pracy za friko. Ironią losu jest to, że ta fala pauperyzacji zbiegła się z wejściem do UE, hałaśliwą propagandą nadchodzącego dobrobytu i otwarciem koryta dla nielicznych beneficjentów dobrze przyssanych do rozmaitych komitetów, paneli oceniających, projektów itp. Już teraz, z niewielkim ryzykiem błędu, można powiedzieć, że to zamrożenie płac wraz z limitowanym politycznie dostępem do koryta wytworzył w szkolnictwie wyższym i nauce zarówno oligarchię, jak i patologie" (koniec cytatu).

17 września 2015 10:17

poniedziałek, 7 września 2015

Ważna inicjatywa społeczna

Towarzystwo Patriotyczne - Fundacja Jana Pietrzaka rozpoczęło
sprzedaż pamiątkowych cegiełek na wzniesienie w stolicy Łuku
Bitwy Warszawskiej.

Cegiełki o nominałach 50, 100, 500 i 1000 PLN zostały wydrukowane w Wytwórni Papierów
Wartościowych i są specjalnie zabezpieczone. Można je nabyć po dokonaniu przelewu na
specjalne konto bądź u upoważnionych wolontariuszy (także podczas spotkań SPJN).



Dane do przelewu:

konto

60 1020 1068 0000 1102 0272 7360


nazwa

Towarzystwo Patriotyczne


adres

ul. Królewicza Jakuba 84B, Warszawa 02-956



tytuł

imię i nazwisko oraz adres do wysłania cegiełki


Po dokonaniu przelewu Towarzystwo Patriotyczne przesyła cegiełkę pocztą poleconą na własny koszt.

Można także skorzystać z zakupu cegiełki przez paypal który umieszczony jest na stronie Towarzystwa:

http://towarzystwopatriotyczne.org/cegielki-na-budowe-luku-triumfalnego-bitwy-warszawskiej/

(pod zakładką CEGIEŁKA NA ŁUK TRIUMFALNY).



Serdecznie pozdrawiam,

Wojciech Boberski (SPJN)

poniedziałek, 31 sierpnia 2015

Czy można zreformować polskie uczelnie?

Witam Czytelników po letnich wakacjach. Co prawda do rozpoczęcia roku akademickiego jeszcze parę tygodni, ale to dobry czas by już teraz zatrzymać się przy ważnych sprawach uniwersyteckich. W lipcu opublikowałem na blogu ważny artykuł Profesora Leszka Pacholskiego, byłego rektora Uniwersytetu Wrocławskiego oraz globalny ranking uczelni. Obraz polskich uczelni wynikający z tych informacji nie jest optymistyczny, szczególnie ważna jest wnikliwa analiza Profesora Pacholskiego. Co należy uczynić by polskie uczelnie wreszcie rzeczywiście się zmieniły, by w przyszłości w centrum zainteresowania były sukcesy polskich naukowców, a nie patologie? Pytań dotyczących reform uczelni wyższych jest wiele, zadań do wykonania mnóstwo. Szkoły wyższe nie funkcjonują w oderwaniu od świata zewnętrznego, są wpisane w całokształt życia kraju, także ten mierzony sukcesem natury ekonomicznej. To jest najważniejszy, końcowy wymiar znaczenia społecznego uniwersytetów, które powinny być motorem postępu i rozwoju państwa. W Polsce tak niestety nie jest, nauka funkcjonuje gdzieś na obrzeżach życia publicznego. Czasem mam wrażenie, że tak naprawdę prawie nikomu nie zależy na wprowadzeniu do polskiego świata akademickiego lub – inaczej – prawie nikt już nie wierzy w możliwość dokonania istotnego postępu.

W pierwszym rzędzie zainteresowani powinni być sami pracownicy, ale czy tak istotnie jest? Piękne deklaracje nie wystarczą, trzeba działać.

Dobre uczelnie to jeden z fundamentów rozwoju państwa, zatem do oczywistych obowiązków władz krajowych oraz kierownictwa uczelni jest właściwe zorganizowanie pracy uczelni. Po tym ogólnym pojęciem kryją się dobre zasady prawne + odpowiednie finansowanie by uczelnie dobrze działały i przynosiły korzyść całemu społeczeństwu. Na ten skomplikowany proces nakłada się system demokracji wewnątrzuczelnianej, tak oczekiwanej w czasach PRL-u. Wówczas wydawało się, że pozbycie się sekretarzy partyjnych automatycznie skieruje nas na tory szybkiego rozwoju. Tak się jednak nie stało, uczelnie się zmieniły, ale niekoniecznie na lepsze w wymiarze ich jakości. Świat ciągle nam ucieka.

Sądzę, że podstawą wprowadzenia prawdziwych zmian musi być solidna wiedza dotycząca uczelni. Nie jest łatwo zebrać takie dane, a jednym z elementów powinny być poglądy pracowników. Poniżej przedstawiam ankietę, w której stawiam szereg pytań. Liczę na aktywność Czytelników, wyniki ankiety zaprezentuję na początku roku akademickiego.

niedziela, 26 lipca 2015

Wcale niewakacyjne uwagi...

Wcale niewakacyjne uwagi...

wtorek, 21 lipca 2015

Ranking uczelni

Zapraszam do zapoznania się z globalnym rankingiem uczelni, niestety nieodmiennie pesymistycznym dla polskich uczelni. Czy ktoś widzi światełko w tunelu...? bo ja nie...

Forbes: Najlepsze uczelnie świata 2015

sobota, 11 lipca 2015

Ważna konferencja

Poniżej przedstawiam krótką relację z konferencji programowej PiS-u i Zjednoczonej Prawicy autorstwa Zbigniewa Kopczyńskiego wraz z informacjami dotyczącymi jej programu.

Udając się na katowicką konwencję Prawa i Sprawiedliwości, niektórzy spodziewali się raczej partyjnej propagandy. Nic z tych rzeczy.

Dominowała merytoryczna dyskusja, fakty, liczby i racjonalne argumenty. Polityczne akcenty obecne były jedynie w wystąpieniach otwierających konwencję i zamykających ją wystąpieniach programowych. Poza nimi, czyli przez prawie cały czas trwania konwencji, konkretna, merytoryczna dyskusja.

Organizatorzy przygotowali 13 paneli głównych i 36 paneli specjalistycznych. Obejmowały one praktycznie wszystkie dziedziny życia społecznego i funkcjonowania państwa, bo też wszystkie te obszary wymagają natychmiastowych działań naprawczych. W żadnej dziedzinie państwo polskie nie funkcjonuje normalnie.

Nie sposób wymienić tu pół setki tematów paneli, tak jak nie sposób było uczestniczyć we wszystkich. Odbywające się równolegle, zwykle po cztery, zmuszały do trudnych wyborów. Zaproszenie do dyskusji naprawdę znakomitych specjalistów czyniło ten wybór szczególnie trudnym.

W każdym panelu uczestniczyli dyskutanci o niekwestionowanym dorobku i kompetencjach. To pewnie powodowało, że nie musieli odwoływać się do emocji a koncentrowali się na faktach i sposobach naprawy obecnego stanu rzeczy. Wyraźnie było widać, że nie tyle chodziło o walkę polityczną z Platformą Obywatelska, co o naprawę Polski. Właśnie Polski – takiego określenia naszej ojczyzny używano na konwencji, w przeciwieństwie do „tego kraju”, jak mówią sytuowani bardziej na lewo politycy.

Wisienką na torcie wystąpień ekspertów była prelekcja amerykańskiego noblisty – Erica Maskina. Podsumowując, muszę stwierdzić, że druzgocąca ocena stanu państwa przedstawiona w panelach, była jedynie punktem wyjścia do przedstawienia konkretnego i realnego programu wyjścia ze stanu zapaści. Programu, który pozwoli na odbudowę gospodarki, zrujnowanej służby zdrowia, edukacji, wymiaru sprawiedliwości, odrzucenie statusu państwa skolonizowanego i zapewni poprawę poziomu życia Polaków. Ci, którzy oceniają ten program, jako nierealny, zapewnie nie zadali sobie trudu zapoznania się z nim.

Konwencja progamowa Prawa i Sprawiedliwości oraz Zjednoczonej Prawicy, Katowice, 3-5 lipca 2015 r.
Lista paneli

czwartek, 25 czerwca 2015

Wakacje

Wakacje już blisko, czas odpoczynku. W tym czasie raczej nie planuję zamieszczania tekstów na blogu, ale w razie pojawienia się ważnych wydarzeń zabiorę głos.
Dziękuję wszystkim odwiedzającym blog w ciągu minionym półroczu oraz Czytelnikom licznie zamieszczającym swe komentarze.
Życzę udanych wakacji!

środa, 10 czerwca 2015

Ranking polskich uczelni medycznych wg tygodnika "Perspektywy"

http://www.perspektywy.pl/RSW2015/ranking-uczelni-akademickich

To jest link do ostatniego rankingu polskich uczelni wyższych. Poniżej przedstawiam szczegółowe dane dotyczące uczelni medycznych dające obraz jakie czynniki decydowały o miejscu każdej uczelni. Wynik naszej uczelni, przedostatniej w rankingu musi niepokoić.

Na pierwszym miejscu podaję dane oceny naszej uczelni, a poniżej analogiczne informacje wg uzyskanego miejsca zaczynając od liderów rankingu.

Śląski Uniwersytet Medyczny w Katowicach0306090Wskaźnik 2015PrestiżInnowacyjnośćPotencjał naukowyEfektywność naukowaWarunki kształceniaUmiędzynarodowienie54.5%19.84%2.42%78.92%78.06%72.17%20.83%

Warszawski Uniwersytet Medyczny0306090Wskaźnik 2015PrestiżInnowacyjnośćPotencjał naukowyEfektywność naukowaWarunki kształceniaUmiędzynarodowienie67%49.12%14.1%76.94%75.27%83.45%31.31%

Gdański Uniwersytet Medyczny0306090Wskaźnik 2015PrestiżInnowacyjnośćPotencjał naukowyEfektywność naukowaWarunki kształceniaUmiędzynarodowienie65.3%30.2%11.75%81.66%72.32%100%52.15%

Uniwersytet Medyczny im. KarolaMarcinkowskiego w Poznaniu0306090Wskaźnik 2015PrestiżInnowacyjnośćPotencjał naukowyEfektywność naukowaWarunki kształceniaUmiędzynarodowienie63.4%29.81%5.72%80.11%70.27%95.04%53.96%

Uniwersytet Medyczny im. Piastów Śląskich weWrocławiu0306090Wskaźnik 2015PrestiżInnowacyjnośćPotencjał naukowyEfektywność naukowaWarunki kształceniaUmiędzynarodowienie61.4%34.15%24.43%75.88%68.29%79.6%39.1%

Uniwersytet Medyczny w Łodzi0306090Wskaźnik 2015PrestiżInnowacyjnośćPotencjał naukowyEfektywność naukowaWarunki kształceniaUmiędzynarodowienie61.2%34.01%4.34%83.49%79.72%74.17%22.2%

Uniwersytet Medyczny w Białymstoku0306090Wskaźnik 2015PrestiżInnowacyjnośćPotencjał naukowyEfektywność naukowaWarunki kształceniaUmiędzynarodowienie58.7%25.27%8.11%89.4%79.47%73.76%15.12%

Uniwersytet Medyczny w Lublinie0306090Wskaźnik 2015PrestiżInnowacyjnośćPotencjał naukowyEfektywność naukowaWarunki kształceniaUmiędzynarodowienie56.8%14.65%20.11%75.4%69.27%78.13%56.31%

Pomorski Uniwersytet Medyczny w Szczecinie0306090Wskaźnik 2015PrestiżInnowacyjnośćPotencjał naukowyEfektywność naukowaWarunki kształceniaUmiędzynarodowienie55.5%10.86%11.25%77.45%80.21%67.15%47.16%

wtorek, 9 czerwca 2015

A to Polska właśnie...

Co wymyśli chodnik, czyli polska atrapa rozwoju

poniedziałek, 1 czerwca 2015

Parę zdań refleksji w podsumowaniu maja

Wydarzenia minionego miesiąca skłaniają do pewnych refleksji. Niewątpliwie najważniejsze były wybory prezydenckie. Na moim blogu rzadko zajmuję się problemami niedotyczącymi bezpośrednio świata uniwersyteckiego, ale nie sposób tym razem pominąć tak istotne zdarzenie. Prezydent RP może wpływać na wiele obszarów życia społecznego, ale nie ta kwestia wydaje mi się warta uwagi już teraz, jeszcze przed zmianą lokatora Belwederu. Chciałbym zwrócić uwagę na fakt, iż ponad ¼ Polaków, którzy wzięli udział w pierwszej turze wyborów oddała swój głos na kandydatów głoszących poglądy antysystemowe. Także werdykt drugiej tury w znacznym stopniu był wynikiem negacji dotąd obowiązującego porządku na scenie politycznej. Jaki związek ze światem wyższych uczelni ma wybór nowego Prezydenta RP? Okazało się, że rządzący są oderwani od rzeczywistości, nie rozumieją problemów zwykłego obywatela. Rządzący idą swoją drogą, Polacy robią swoje. Werdykt wyborczy to dobitny dowód na brak społecznej komunikacji. Dlaczego taka sytuacja mogła mieć miejsce? W mojej opinii podstawowym powodem jest brak powstania społeczeństwa obywatelskiego po roku 1989. W Polsce zasadzie trudno zastosować w odniesieniu do realiów życia społecznego takie pojęcia, jak „społeczeństwo obywatelskie” lub „opinia publiczna”. Jak głos szeregowego Polaka ma dotrzeć na szczyty władzy? Władza nie potrafi (nie chce?) słuchać. Brak społecznej komunikacji spowodował tak głęboki rozdźwięk ujawniony w maju 2015 roku.
Wróćmy do świata akademickiego: co łączą bieżące wydarzenia polityczne z sytuacją w polskich uczelniach? Zawsze najlepiej operować opisem konkretnej sytuacji niż formułować ogólne opinie. Taka sytuacja miała miejsce w czasie ostatniego posiedzenia Rady Wydziału w Zabrzu (patrz wpis z 21 maja). Zaproponowany przeze mnie kierunek działań mających na celu poprawę efektywności naukowej został totalnie odrzucony przez Prorektora ds. nauki naszej uczelni Profesora Jana Duławę. Nie otrzymaliśmy żadnego alternatywnego sygnału działań władz mobilizujących do aktywności naukowej i promujących liderów. Jak zawsze usłyszeliśmy apel o zaangażowanie pracę badawczą, jako jedyną formę zachęty. Rozdźwięk między doświadczeniami szeregowego pracownika borykającego się z licznymi przeszkodami w swej pracy badawczej, oczekującego wsparcia, a stanowiskiem przedstawiciela władz był aż nadto widoczny. Totalny brak komunikacji na linii władza – pracownicy. Przykłady takiego stanu rzeczy pokazują komentarze Czytelników do tekstów zamieszczanych na blogu, między innymi te wczoraj osobno przedstawione. Nie ma w uczelni rzeczywistej dyskusji, chętnych do wyrażania swej opinii nie jest zbyt wielu, co jest zrozumiałe wobec braku chęci wprowadzania przez władze w życie proponowanych zmian. Nie ma zatem tak naprawdę żadnej opinii pracowniczej, władze nie mają pojęcia co naprawdę myślimy. To analogiczna sytuacja odpowiadająca brakowi opinii publicznej w skali kraju. Życie w uczelni toczy się dwutorowo, władza sobie, pracownicy sobie. Nie mam podstaw sądzić by w innych polskich uczelniach było znacząco lepiej, po prostu sytuacja w szkołach wyższych to emanacja paraliżu sfery komunikacji społecznej w Polsce.
Oczywiście to tylko diagnoza, precyzyjne zdefiniowanie przyczyn stanu rzeczy nie jest łatwe i wymaga podjęcia wielu działań oraz badań.
Tylko czy władza, tak na poziomie państwa, jak i w uczelni (uczelniach) jest zdolna do takich kroków?
Czy taka konieczność jest w ogóle uświadamiana?
Proszę Czytelników o pomoc w odpowiedzi na te pytania.