piątek, 3 maja 2024

O systemie polskiej nauki

Wreszcie otrzymaliśmy pobory za pracę w uczelni wg nowych stawek. Wg otrzymanej informacji wyrównanie od stycznia zostanie wypłacone w czerwcu. To są dobre informacje niemniej tak naprawdę z punktu widzenia systemu to nic nie zmieni. Nie chodzi przecież tylko o pieniądze, nauka i uniwerytety to coś znacznie ważniejszego. To podstawa rozwoju państwa chcącego aspirować do miana globalnego lub przynajmniej europejskiego lidera. Same pieniądze nie kreują sukcesu i postępu. Atrofię polskich uczelni widać aż za bardzo wyraźnie. Niby wszystko się toczy swoim torem, prowadzamy zajęcia dydatktyczne, realizujemy badania naukowe, piszemy publikacje. Ale gdzie jest twórczy ferment, gdzie dyskusje, gdzie pasja i "dążenie do gwiazd"? Co najgorsze, w ogóle nie widać symptomów świadomości potrzeby dokonania skoku jakościowego. Nie widać żadnych sygnałów chęci stworzenia modelu konkurencyjnego promującego liderów nauki. Rządzący o tym nie mówią i nie są mi znane żadne działania w naszym akademickim środowisku mogące świadczyć o zrozumieniu potrzeby gruntownych zmian systemowych. Także w świadomości społecznej taka potrzeba nie jest uświadamiana. By móc rzeczywiście wprząc naukę w podstawy rozwoju państwa są niezbędne zmiany nie tylko w uniwersytetach, to znacznie szerszy problem. To cała gama działań obejmujących wiele obszarów funkcjonowania państwa. Same badania, nawet najlepsze publikacje nic nie dadzą jeśli pozostaną na półkach bibliotecznych lub w zbiorach elektronicznych. Mam w tej mierze bardzo pesymistyczne własne doświadczenia gdyż od pewnego czasu zderzam się z murem niechęci w gremiach osób, które powinny być zainteresowane by wyniki moich badań wykorzystać z korzyścią społeczną. Nie będę dziś tego szczegółowo przedstawiał, gdyż nadzieja jeszcze nie umarła ale jeśli ostatecznie doznam smaku porażki opiszę tę historię będącą stygmatem naszych czasów...

0 komentarze: