Czytelniku, bądź współautorem bloga!


Jeśli znasz interesujące fakty z życia naszej uczelni lub szkół wyższych w Polsce podziel się tą informacją z innymi. Wyślij mi swój tekst na podany adres internetowy, zamieszczę go niezwłocznie na blogu.

poniedziałek, 26 marca 2012

Dyskusja akademicka – nauka, część pierwsza.

Kontynuując dyskusję akademicką dziś publikuję 5 pierwszych tekstów z bloga dotyczących spraw nauki. Dobry poziom nauki to klucz do sukcesu uczelni, to najbardziej widoczna część aktywności pracowników uczelni, a zarazem bodaj najważniejsze kryterium oceny we wszelkich rankingach. Od wyników w tej dziedzinie w znacznym stopniu zależy finansowanie uczelni z budżetu. Dlatego stworzenie warunków do rozwoju naukowego i wspieranie pracy naukowej jest tak istotne. Sądzę, że jak w każdej dziedzinie ludzkiej aktywności kluczem do sukcesu są ludzie, dobry naukowiec jednak do uzyskania oczekiwanych wyników musi otrzymać wsparcie sprawnej administracji, dysponować środkami finansowymi, a nade wszystko musi być do tej trudnej pracy odpowiednio zmotywowany.

Czy w naszej uczelni te warunki są spełnione?

Zapraszam do dyskusji.

2010-01-25 - Katastrofa naukowa w Śląskim Uniwersytecie Medycznym
2009-09-04 - W odpowiedzi na pytanie czytelnika
2009-03-30 - O grantach jeszcze raz
2009-01-26 - Rada Wydziału 22. stycznia 2009 roku
2008-09-15 - Co decyduje o pozycji na uczelni?

1 komentarze:

Anonimowy pisze...

Poniżej mój komentarz, studenta III roku kierunku lekarskiego.
Zdaję sobie sprawę, że na każdej uczelni znajdą się dziedziny, w których absolwenci będą mieli wiedzę mniejszą niż ta, którą posiada przeciętny absolwent polskiej uczelni medycznej. Tak już jest, w każdym środowisku są różne metody i na inne elementy kładzie się nacisk. O tym, że studenci ŚUM, kończąc studia często posiadają braki nie tylko z pojedynczych dziedzin, świadczyć mogą choćby wyniki LEPu. Wcale mnie to nie dziwi. Wskazywać można wiele przyczyn, czy to związane z rekrutacją, trybem studiów, czy infrastrukturą. Chciałbym rozwinąć temat warunków studiowania, które łączą się przecież z nauką.
Przy katedrach działają koła naukowe, które zrzeszają studentów zainteresowanych daną dziedziną. To chyba jeden z pierwszych momentów, w których mamy możliwość zająć się czymś na poważnie i poszerzyć swoją wiedze. Początkowy, entuzjazm jest duży. Mamy pomysły i marzenia na naszą pierwszą działalność naukowa. Niestety rzeczywistość weryfikuje. Okazuje się, że trzeba usilnych starań, konsekwencji, a przede wszystkim walki z wszystkim dookoła. Możliwości katedr są ograniczone, brakuje sprzętu, pieniędzy, a często i zainteresowania prowadzących. Młody człowiek zniechęca się do pracy naukowej widząc taką sytuacje. Perspektywa nie jest optymistyczna. Brakuje bezpośredniego kontaktu z profesorami. Student kończąc studia nie jest przygotowany do pracy naukowej bo jej nie widział, albo kojarzy mu się z czymś bardzo opornym. Nie jest zainteresowany pracą na katedrze, co zmusza do zatrudniania pracowników niewykwalifikowanych, nieambitnych, wykazujących brak zainteresowania dydaktyką.

Czy w naszej Uczelni spełnione są warunki kształtowania dobrego poziomu naukowego? Jestem pewny, że nie. Chcąc poprawić tą sytuacje należałoby według mnie znać odpowiedź na następujące pytania:
-jak wesprzeć studentów w działalności naukowej?
-jak zwiększyć źródło finansowania kół naukowych?
-jak stworzyć relacje mistrz-uczeń?
-jak dobierać kandydatów na stanowiska dydaktyczne, czy jak ich w ogóle zachęcić do starania się o nie?
-jak poprawić administrację ogólnouczelnianą?