Czytelniku, bądź współautorem bloga!


Jeśli znasz interesujące fakty z życia naszej uczelni lub szkół wyższych w Polsce podziel się tą informacją z innymi. Wyślij mi swój tekst na podany adres internetowy, zamieszczę go niezwłocznie na blogu.

poniedziałek, 19 grudnia 2011

O uroczystościach w Centralnym Szpitalu Klinicznym w Katowicach 16 grudnia

Centralne obchody 30 rocznicy wprowadzenia stanu wojennego de facto odbyły się w tym roku w województwie śląskim. Kulminacją obchodów była uroczystość pod kopalnią Wujek czcząca pamięć górników zamordowanych 16 grudnia 1981. Ponury dzień pamiętny krwawą pacyfikacją kopalni przez siły ZOMO stał się także dniem początku próby lekarzy Centralnego Szpitala Klinicznego w Katowicach-Ligocie. Milicja miała rozkaz kierowania ambulansów z rannymi do dwóch „zmilitaryzowanych” szpitala górniczego w Ochojcu i szpitala MSW. Decydentów nie interesowało, że w szpitalach tych nie ma neurochirurgii i torakochirurgii. Dzięki fortelowi dr Marka Rudnickiego (dziś profesora chirurgii w Stanach Zjednoczonych) znaczna część rannych zawieziona została do CSK. Marek Rudnicki radiotelefonem na częstotliwości pogotowia ratunkowego polecił ich załogom skierować się do CSK. Tam udzielono im pomocy medycznej, założono podwójne historie choroby. Represje spotkały w tym dniu także załogi karetek, generalnie pracowników służby zdrowia, także tych zaangażowanych w pomocy rannym w okolicy kopalni.

Upamiętnieniem roli lekarzy, pielęgniarek, całego personelu służby zdrowia, w szczególności pracowników Centralnego Szpitala Klinicznego Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w niesieniu pomocy ofiarom komunistycznej zbrodni była uroczystość „Drogi do Wolności”. Jej centralny punkt stanowiło odsłonięcie pamiątkowej tablicy w holu Centralnego Szpitala Klinicznego w Katowicach. Gospodarzem uroczystości był profesor Grzegorz Opala. Uświetnili ją swoimi wypowiedziami Prof. Irena Lipowicz - Rzecznik Praw Obywatelskich, Andrzej Rozpłochowski - legendarny przywódca Solidarności Huty Katowice, Pełnomocnik Marszałka Województwa Śląskiego ds. obchodów 30 rocznicy wprowadzenia stanu wojennego oraz Ksiądz Prałat dr Stanisław Puchała - Proboszcz Parafii Katedralnej, kapelan Śląsko-Dąbrowskiej Solidarności, w czasie stanu wojennego współorganizator komitetu pomocy represjonowanym i aresztowanym. Władze Katowic reprezentowała Pierwsza Wiceprezydent Katowic Krystyna Siejna. Wśród licznie zgromadzonych pracowników CSK i Uniwersytetu obecna była także JM Rektor SUM prof. Ewa Małecka-Tendera. Tablicę odsłonili Prof. dr hab. med. Dr Honoris Causa SUM Zygmunt Górka i syn dr Jerzego Kurkowskiego, Jerzy Kurkowski, jr.
Po odsłonięciu tablicy odbyła się sesja historyczna. W jej części „Nasi Profesorowie – uczestnicy walki o Niepodległą Polskę” przedstawiono sylwetki naszych nestorów, profesorów Zygmunta Górki, Władysława Nasiłowskiego oraz Tadeusza Pragłowskiego.

To był wielki dzień dla całej społeczności akademickiej Śląskiego Uniwersytetu Medycznego. Informacja o naszej uroczystości pojawiła się, jako jedna z głównych wiadomości wszystkich ogólnopolskich stacji telewizyjnych.

Szkoda, że nie było informacji na stronie internetowej naszego Uniwersytetu. Szkoda, że Jej Magnificencja Rektor nie zechciała zabrać głosu w imieniu Społeczności Akademickiej. Gospodarz uroczystości parę razy zapraszał do głosu osoby, które chciałyby się wypowiedzieć.

Prof. Krzysztof S. Gołba

Poprosiłem Gospodarza blogu o nie zamieszczanie anonimowych komentarzy do tego tekstu.

Poniżej linki do informacji o naszej uroczystości.

Upamiętniono lekarzy, którzy pomagali górnikom z Wujka

Pielęgniarki i lekarze pomagali ofiarom Wujka. Dziś upamiętnia to tablica

Mój szczerbaty górnik

Mimo represji nieśli pomoc górnikom z Wujka

Lekarze o pacyfikacji Wujka: To było zabójstwo

Uroczystości 30. rocznicy pacyfikacji Wujka

tablica z bliska

tablica

1 komentarze:

Portier pisze...

Mimo mojego jednoznacznego antykomunizmu i podobnie jednoznacznej oceny tamtych czasów i zdarzeń, w tym zwłaszcza akcji na Wujku, wydaje mi się, że sformułowanie "zbrodniczego ataku ZOMO" jest zbyt (brakuje mi słowa) jaskrawe.

ZOMO to nie kosmici, którzy skądś przylecieli, tylko de facto efekt, zgoda najbardziej krwawy i jednoznaczny, ale efekt, polityki władz komunistycznych i zasad samego systemu PRL.

Czy tak odczyta i zrozumie tą tablicę, ktoś, kto dziś ma lat osiemnaście na przykład? Obawiam się, że nie.