Czytelniku,

jeśli przebyłeś infekcję COVID-19 i jesteś ozdrowieńcem oddaj osocze, to szansa dla wielu ciężko chorych!

niedziela, 27 grudnia 2020

Podsumowanie roku 2020

Rok 2020 był wyjątkowy i zasługuje na skreślenie paru słów podsumowania. 

Z pewnością najważniejszym wydarzeniem była wciąż trwająca pandemia. Słowa SARS-COV 2 i COVID-19 wejdą na trwale do annałów historii świata. Nie była to pierwsza tego rodzaju sytuacja ale prawdopodobnie skala zjawiska i skutki jakie będziemy odczuwać długie lata nie mają precedensu w historii ludzkości. Rozwój cywilizacyjny przyczynił się do błyskawicznego rozprzestrzenienia się pandemii dosłownie na każdy zakątek świata. Zapoczątkowali to Chińczycy, który w styczniu masowo wyruszyli w świat. Najwięcej przybyło ich do północnych Włoch gdzie pandemia najwcześniej zaczęła zbierać swe śmiertelne żniwo. Trudno dziś wyrokować jak się dalej potoczą sprawy, niemniej z pewnością powrót do stanu sprzed pandemii będzie trudny i może zająć nawet wiele lat (lub jak twierdzą inni, nigdy ludzkość nie będzie taka sama jak wcześniej). 

Uczelnie nie są oderwane od rzeczywistości i musiały być podjęte działania dostosowujące tryb pracy do nowej rzeczywistości. Nauczanie zdalne zastąpiło zwykłe ćwiczenia a wszelkie inne działania np. przewody doktorskie, spotkania Rad Dziedziny, Dyscyplin i Senatu odbywają się w trybie telekonferencji. Te zmiany nie były łatwe do wprowadzania i pogląd iż jakość wielu działań ucierpiała można uznać za uzasadniony. 

Ale rok 2020 to także ważny rok w życiu naszej uczelni gdyż był rok wyborczy. W trybie online wybraliśmy nowego Rektora. Został nim dotychczasowy prorektor ds. nauki Profesor Tomasz Szczepański. Nowy Rektor do współpracy zaprosił prorektorów. Zadania jakie stoją przed nową ekipą są trudne, także z powodu trwającej pandemii i nadciągającego nieuchronnie kryzysu ekonomicznego. Ostatnie wydarzenia i odsunięcie ze stanowiska kanclerza B. Kuraszewskiej to ważny znak świadczący o determinacji Rektora i Jego współpracowników w dążeniu do zreformowania naszej Uczelni. Pisałem to tych sprawach kilkukrotnie, ta decyzja spotkała się z gremialną akceptacją społeczności akademickiej.

Jestem przekonany, że nowy Rektor będzie kontynuował konieczne zmiany w Uczelni. Po latach stagnacji i dreptania w miejscu są realne szanse na znaczący postęp i uzyskanie miejsca SUM na mapie polskich a może także międzynarodowych uczelni na miarę naszych ambicji i oczekiwań. Z pewnością wsparciem dla Profesora Szczepańskiego będą nowi prorektorzy. 

Ale musimy mieć świadomość skali problemów; nie oczekujmy cudów i natychmiastowych efektów. To zadania na lata, ba, nawet na dekady. I każdy z nas, pracowników Uczelni ma swe zadanie do wykonania. Jeśli będziemy solidnie pracować to każdy z nas dołoży swą małą cegiełkę do wspólnego sukcesu. 

środa, 23 grudnia 2020

Życzenia

wtorek, 22 grudnia 2020

O przyszłości

 

 Mimo nadchodzących Świąt Bożego Narodzenia nie sposób uciec od problemu pandemii. To dosłownie sprawa życia i śmierci. 7 grudnia w tekście Quo Vadis Polsko?! poruszyłem ten temat szczepień przeciw COVID-19. Dobrze, że akcja szczepień została przyśpieszona bo Unijne instytucje przyśpieszyły swe działania i pierwsza szczepionka została dopuszczona do sprzedaży. W międzyczasie były prowadzone zapisy osób chętnych do przyjęcia szczepionki spośród pracowników ochrony zdrowia i już niebawem szczepienia mają się rozpocząć.Pracownicy medyczni to pierwsza grupa osób szczepionych, gdyż ich narażenie jest największe. I tu zaczynają się schody; okazało się, że mniej niż połowa personelu medycznego zadeklarowała chęć szczepienia. Wg doniesień medialnych są szpitale, w których ten odsetek wynosi mniej niż 20%. 

 

To bardzo pesymistyczne informacje; jeśli my, fachowi pracownicy służby zdrowia boimy się szczepienia to jak przekonać resztę społeczeństwa?!

 

7 grudnia usiłowałem znaleźć powody takiej sytuacji wskazując na pewne, szeroko rozumiane zjawiska dotyczące rozwoju cywilizacyjnego i nie będę ich powtarzał. Sądzę jednak, że jest jeszcze inny obszar odpowiedzialny za zaistniałą sytuację. Uważam, że sytuacja społeczna w Polsce nie sprzyja tworzeniu atmosfery zaufania i współpracy. Dziś nie ma autorytetów (lub jest ich mało i mają mały posłuch społeczny) tak w wymiarze indywidualnym jak i instytucjonalnym. 

Proszę Czytelników o wskazanie takich osób z polskiego życia publicznego, którzy są takimi autorytetami.

 

A instytucje zaufania publicznego godne tego miana?

Sejm, Senat, Prezydent RP, Kościół, Polska Akademia Nauk, Uniwersytet?

Wydaje się, że by zrozumieć bieżącą sytuację należy sięgnąć daleko wstecz. Zjawiska społeczne zawsze są wynikiem długotrwałych procesów. Przyczyn obserwowanej dezintegracji społecznej, upadku autorytetów, trudności w nawiązywaniu współpracy na wielu płaszczyznach z pewnością należy szukać w naszej historii powojennej. Lata 1945-1989 to okres panowania najwspanialszego z systemów społecznych, socjalizmu realnego. Słowa demokracja, dyskusja, otwartość, zaufanie to były nic nieznaczące pojęcia. A trzy ostatnie dekady, czas odbudowy kraju po komunistycznym tsunami wcale nie wyprowadziły nas, jako kraju i jako społeczeństwa na poziom dojrzałej demokracji, rozumianej jako system zrównoważonego rozwoju wiodącego do stworzenia godnych warunków do życia dla milionów Polek i Polaków. Zamiast takiego stanu obserwujemy zjawiska odwrotne; rozpad więzi społecznych, niekończące się bezproduktywne spory, inwektywy zamiast dyskusji, odwrót od udziału w życiu publicznym i wiele innych negatywnych zjawisk. Sądzę, że obstrukcja dotycząca szczepień ma swe praprzyczyny właśnie w sferze szeroko rozumianego życia publicznego, to pokłosie opisanych skrótowo zmian kulturowych i cywilizacyjnych.

 

I na koniec, mimo niezbyt optymistycznego obraz rzeczywistości musimy dołożyć wszelkich starań by wspierać ideę szczepień. Trzeba rozmawiać, dyskutować używając argumentów merytorycznych by przekonać wątpiących w sens szczepień. Jeśli jako społeczeństwo odmówimy udziału w akcji szczepień wszyscy będziemy zbierali gorzkie owoce, a pandemia będzie trwała jeszcze długie miesiące a nawet lata.


Czekają nas: 


-śmierć tysięcy obywateli RP z powodu COVID-19

-śmierć tysięcy Polek i Polaków z innych przyczyn chorobowych wobec braku wystarczającej opieki zdrowotnej

-trwająca pandemia będzie niszczyła tkankę społeczną na wielu różnych polach

-kryzys ekonomiczny dotknie milionów z nas, a słowa 'bezrobocie", "zasiłek" będą obecne na każdym kroku

piątek, 11 grudnia 2020

Z życia uczelni

 Na blogu trwa ożywiona dyskusja dotycząca naszej Uczelni. 

Apeluję by komentarze skupiały się na kwestiach obrazujących działanie Uczelni zamiast na sprawach personalnych. 


Poniżej opisuję moje ostatnie doświadczenia pokazujące jak działa administracja w Rektoracie. Moja publikacja została przyjęta do druku w zagranicznym periodyku o IF=3,22. Koszt jej zamieszczenia to 423 USD. Przygotowałem odpowiednie zapotrzebowanie, które podpisali kierownik Katedry Prof. W. Grzeszczak i Prof. A. Grzanka, Dziekan Wydziału Nauk Medycznych w Zabrzu. 3.12.2020 to zapotrzebowanie zostało wysłane do rektoratu. Niestety, minęło 7 (słownie siedem) dni roboczych i odpowiedniej decyzji brak. 

To niedopuszczalna inercja, a może działanie wręcz na szkodę Uczelni? 

Nie wiem czy ta redakcja będzie czekać w nieskończoność (wskazano, że oczekują na wpłatę 2-3 dni) i być może ta publikacja po prostu nie będzie w ogóle opublikowana.

   

czwartek, 10 grudnia 2020

O Uczelni

W naszej Uczelni od 2 dni mają miejsce ważne wydarzenia. Po 15 latach funkcję Kanclerza przestała pełnić Pani B. Kuraszewska. 
Odwołanie jej z tego stanowiska spotkało się z powszechną aprobatą społeczności akademickiej i wywołało niezwykle żywą dyskusję. Na blog nadeszło wiele komentarzy; wszystkie mają wspólny mianownik, wszyscy Czytelnicy opisują w czarnych barwach minioną epokę. Jak sądzę, znakomitą większość komentarzy nadesłali pracownicy administracji. I nic dziwnego, to oni przez lata pozostawali w bezpośredniej zależności służbowej z byłą kanclerz. Nie oznacza to, iż pracownicy naukowo-dydaktycznie nie odczuwali w swej pracy w SUM "oddechu" kanclerz. Przez dwie kadencje byłem członkiem Senatu i miałem dość okazji zobaczenia kanclerz w akcji. To nie była osoba godna pełnienia tej ważnej i odpowiedzialnej funkcji. Zamiast profesjonalizmu, umiaru, kultury osobistej byliśmy świadkami niekompetencji, buty i arogancji. Ale przecież ktoś ją zatrudnił na tym stanowisku, ktoś powierzył jej tę funkcję. Tą osobą była Rektor Prof. E.Małecka-Tendera wybrana w wyborach rektorskich w 2005 roku. Obie Panie stworzyły model działania uczelni, który miał niewiele wspólnego ze standardami i zwyczajami akademickimi. I to właśnie Pani Rektor ponosi bezpośrednią, jednoosobową odpowiedzialność za bieg spraw w naszej Uczelni w latach 2005-2012, w tym także za zachowania kanclerz. Z tego powodu zdecydowałem się ponownie konadydować na stanowisko rektora w 2008 roku. Pani Rektor podjęła wobec mnie wrogie działania, między innymi stawiając mi zarzuty dyscyplinarne, które w lipcu 2008 zostały całkowicie odrzucone przez Komisję Dyscyplinarną, jako bezasadne. Ale efekt dały, Pani Rektor wygrała wybory w kwietniu 2008 roku. Niestety, przez dwie kolejne kadencje Rektora Prof. P. Jałowieckiego nadal trwała władza, coraz większa władza kanclerz, realizowana w coraz bardziej bezwględny sposób.     
Wiele by można pisać, ale skupmy się na przyszłości, bo przyszłe o losy uczelni idzie gra.

Należy wyrazić najwyższe uznanie Pani Rektrorowi Prof. T. Szczepańskiemu i Kolegium Rektorskiemu za zdecydowany ruch.

To początek drogi naprawy nie tylko samej administracji, ale przywrócenia znaczenia wartości i zwyczajów akademickich. To będzie długa i trudna droga. Musimy także pamiętać, że przed B. Kuraszewską przez długie lata kanclerzem był P. Sałaniewski, którego także nie wspominamy dobrze. Ponad trzy dekady twania na stanowisku kancelarza osób absolutnie niegodnych tej funkcji!  
Teraz nadchodzi czas wspólnej pracy, sprzątania po minionej, smutnej epoce. To długa droga, którą musimy przejść razem, jako społeczność akademicka. 

Nasza Uczelnia znów musi zasłużyć na miano Uniwersytetu!

środa, 9 grudnia 2020

Wesprzyj remont auli w Zabrzu

Szanowni Państwo,

drodzy Studenci wydziału zabrzańskiego – aktualni i byli,

drodzy Sympatycy…


Tu Katedra i Zakład Patomorfologii w Zabrzu – kiedyś Wydziału Lekarskiego, dzisiaj Wydziału Nauk Medycznych Śląskiego Uniwersytetu Medycznego (SUM) w Katowicach, zlokalizowana w Szpitalu Klinicznym nr 1 w Zabrzu im. prof. S. Szyszko (ul. 3 Maja 13-15).

Aktualnie trwa częściowy remont Zakładu Patomorfologii polegający na termoizolacji czyli zrobiono remont dachu naszego budynku, wymieniono okna oraz wymieniono centralne ogrzewanie. 

Czy pamiętają Państwo naszą Aulę? To wyjątkowe miejsce, zabytkowe, historyczne; niewiele jest takich auli w Polsce. Aula jest półokrągła, ma wysokość powyżej 10 metrów, w dole pośrodku stoi stół - kiedyś bowiem była dedykowana badaniom autopsyjnym. Myślę, że część z Państwa pamięta pierwszą sekcję z czasów studenckich przeprowadzaną na tej właśnie sali. Dzisiaj aula ciągle przypomina tą z czasów mojego studiowania (około 30 lat temu), za czasów studiowania mojego Taty była taka sama.

Przy okazji aktualnego remontu Aula została pomalowana. Pracownicy podjęli się jej wysprzątania z rzeczy magazynowanych tam od dziesięcioleci. 

Marzy mi się remont Auli – taki prawdziwy. 

I kiedy to się stanie – będzie nazwana imieniem dr n. med. Daniela Sabata, naszego Kolegi, który poświęcił temu miejscu zawodowe życie. W marcu 2021 roku minie 5 lat od Jego śmierci.

Wierzę, że dzięki Państwu zrealizuję mój cel. 


Prof. dr hab. n. med. Bogna Drozdzowska 

– kierownik Katedry i Zakładu Patomorfologii w Zabrzu


Proszę o wsparcie finansowe:

Konto dobrowolnych świadczeń  SPSK nr 1 w Zabrzu

31 1130 1091 0003 9028 8620 0005   BGK O/Katowice

z dopiskiem: AULA

Hot News!

 Obowiązki Kanclerza Uczelni pełni Pan Ireneusz Ryszkiel.

W oczekiwaniu na nominację nowego Kanclerza

 Pracownicy naszej Uczelni oczekują na nominację nowego Kanclerza.

Mamy ogromną nadzieję, że będzie to osoba godna pełnienia tej ważnej i odpowiedzialnej funkcji.

Uniwersytet to nie jest przedsiębiorstwo, to nie tylko miejsce prowadzenia zajęć dydaktycznych i realizacji projektów naukowych, nie jesteśmy pracownikami produkcyjnymi.

To miejsce,w którym realizujemy misję Uniwersytetu, ważną misję społeczną.

A w tym celu niezbędna jest administracja, która rozumie co oznaczają słowa student, nauka i wiele, wiele innych.

Bez światłego Kanclerza trudno o osiąganie tych celów, trudno o wypełnianie słowa "misja" odpowiednią treścią.


poniedziałek, 7 grudnia 2020

Quo Vadis, Polsko?!

Pandemia wkracza w decydującą fazę, świat wchodzi w ostry zakręt. Są oczywiście optymistyczne informacje związane ze szczepionką, ale przecież sama szczepionka nie zadziała. Musi zostać podana pacjentom a tych są miliony. Wyzwanie organizacyjne i logistyczne jest ogromne, szczególnie, że czynnik czasu jest tak ważny. Jutro szczepienia rozpoczyna Wielka Brytania a media przynoszą informacje, że Europejska Agencja Leków pierwszą szczepionkę zaaprobuje 29 grudnia. Jak jest możliwa taka obstrukcja?! Ważą się losy milionów ludzi ale urzędnicy mają czas…

Podobno przygotowania w Polsce idą pełną parą, ale zgodnie z informacjami jakie do mnie docierają trudno o optymizm. Wymagania stawiane placówkom mającym się podjąć szczepień są niemożliwe do spełnienia dla znakomitej większości poradni, małych placówek rozsianych po mapie Polski B i C. Tylko duże poradnie mogą przymierzyć się do akcji tak by ich zwykła działalności nie została sparaliżowana. To musi budzić ogromny niepokój, którego nie może zastąpić urzędowy optymizm. 

Jak zaszczepimy miliony Polek i Polaków?!   

I druga, niemniej ważna kwestia. Słyszymy, że w przybliżeniu połowa obywateli RP nie chce się zaszczepić. To podważa sens całego wysiłku bowiem dopiero zaszczepienie (prawie) całej populacji daje szanse na powrót do normalności. Ci, którzy wątpią w potrzebę szczepienia godzą nie tylko we własne dobro (i to można by im wybaczyć) ale prezentują postawę aspołeczną. Jeśli te prognozy się spełnią pandemia będzie trwała znacznie dłużej niż przy powszechnym przyjęciu szczepionki. To bardzo pesymistyczna, wręcz złowieszcza prognoza. Jeśli porównamy liczbę wykonanych testów w kierunku COVID-19 z liczbą testów w innych krajach (za nami są 2-3 europejskie państwa) i skalę niechęci lub nawet wrogości w stosunku do szczepionki trudno o optymizm (nie licząc tego urzędowego).

Pisałem kiedyś na blogu o pewnych obszarach życia społecznego odzwierciedlających poziom rozwoju cywilizacyjnego. Wymieniłem trzy bardzo ważne dziedziny życia: nakłady na naukę, nakłady na opiekę zdrowia oraz zanieczyszczenie powietrza. We wszystkich jesteśmy w ogonie Europy. 

A dziś widać, że inny przejaw postaw (anty)społecznych w postaci siły ruchu antyszczepionkowego co plasuje nas znów na końcu państw cywilizowanych. Osoby odmawiające szczepień będą nadal źródłem zakażeń przyczyniając się także do występowania dalszych zgonów z powodu COVID-19. Co więcej, dłuższa pandemia to trwający paraliż systemu opieki zdrowotnej co się wprost przekłada na brak optymalnej opieki w innych niż COVID dziedzinach medycyny i ogromną liczbę zgonów Czy antyszczepionkowcy nie wiedzą, że ich postawa to działanie na szkodę innych ludzi?! 

Jeśli ktoś z czytających te słowa potrafi wyjaśnić dlaczego tak się dzieje, z jakich powodów tak bardzo odstajemy od innych społeczeństw będę wdzięczny za słowa wyjaśnienia.