Czytelniku,

jeśli przebyłeś infekcję COVID-19 i jesteś ozdrowieńcem oddaj osocze, to szansa dla wielu ciężko chorych!

środa, 21 października 2020

O bieżącej sytuacji (i nie tylko) słów kilka

 

Pewnie każdy z nas oglądał w ostatnim czasie programy telewizyjne lub czytał materiały w internecie dotyczące bieżącej sytuacji. „Niestosowny spektakl” - pozwolą Czytelnicy, że tak określę te pseudo-dyskusje i wzajemne obrzucanie się „błotem” serwowane przez naszą klasę polityczną jest coraz trudniejszy do wytrzymania. A jako czynny zawodowo lekarz widzę co się dzieje wokół i mam świadomość coraz bardzo realnej katastrofy wobec braku możliwości zapewnienia koniecznej opieki zdrowotnej chorym na COVID-19 ale i rzeszom pacjentów z innymi chorobami. Być może ci ostatni, pacjenci onkologiczni, neurologiczni lub kardiologiczni się okażą najliczniejszą grupą ofiar pandemii.

Czy dało się tych ofiar uniknąć? Oczywiście nie, ale skala zjawisk jest porażająca. Skandaliczne zaniedbania polskiego systemu opieki nie powstały dziś ani wczoraj, to niechlubna spuścizna ostatnich trzech dekad. I za ten stan odpowiada bardzo wiele osób, które pełniły w tym czasie odpowiedzialne funkcje państwowe i rządowe. Iluż w tym czasie mieliśmy premierów, ministrów zdrowia, i wielu, bardzo wielu innych bardzo ważnych ludzi – głównie polityków odpowiedzialnych za stan Polski, w tym poziom opieki zdrowotnej. Niejeden z nich jest dalej aktywny w naszej polityce i to jest najgorsze. To w mojej ocenie oznacza, że po pandemii nic się nie zmieni, bo polska klasa polityczna nic nie rozumie i żyje własnym życiem...

1 komentarze:

Anonimowy pisze...

Panie Profesorze, obecnie robione są szpitale ze stadionow, sal konferencyjnych, a może i z dworców. Może potem z burdeli - tam też są łóżka. Wystarczy wstawić respiratory i butle z tlenem. Żartuję. Ale jak teraz czuje się kierownictwo Uczelni, które zburzyło ogromny szpita, wprawdzie nieukończony, ale z pewnościa lepszy niż stadionowy. Profesor Wilczok, twórca i realizator koncepcji tego szpitala, odszedł w nieslawie. To był chyba jedyny przypadek w śźwiecie, gdy burzy się szpital. no, może w drugiej Wojnie Światowej tez bombardowano szpitale. Nie oburzajcie się, to jest bardzo adekwatne porównanie. Miałes chsamie złoty róg. Ostał ci się tylko szpital na Stadionie Narodowym. Pozdrawiam,