Czytelniku, bądź współautorem bloga!


Jeśli znasz interesujące fakty z życia naszej uczelni lub szkół wyższych w Polsce podziel się tą informacją z innymi. Wyślij mi swój tekst na podany adres internetowy, zamieszczę go niezwłocznie na blogu.

środa, 1 maja 2013

O nauce

Nie brałem udziału w ostatnim posiedzeniu Rady Wydziału w Zabrzu, gdyż przebywałem w tym czasie na kongresie naukowym. Jednak dotarły do mnie informacje dotyczące dyskusji w sprawie prowadzenia procedur nadania stopnia doktora habilitowanego trzem pracownikom uczelni. Istotą sporu był ich dorobek naukowy, mierzony znanymi kryteriami stosowanymi powszechnie (liczba publikacji, wartość współczynnika IF, cytacje itd.). Część dyskutantów, w tym Dziekan Prof. M. Misiołek postulowali by wstrzymać procedurę w celu zwiększenia dorobku; inni optowali za utrzymaniem tych punktów programu. Oczywiście, jako że nie byłem obecny nie mam możliwości zaprezentowania mego osobistego poglądu, ale problem oceny dorobku naukowego od dawna wymaga – w mojej ocenie – zupełnie nowego podejścia. Dotychczasowe kryteria, mało precyzyjnie określające wymagania stawiane kandydatom aspirującym do uzyskania kolejnych stopni naukowych i tytułu naukowego profesora powinny być ściśle określone. Do dyskusji pozostaje jakie wymagania należy spełnić, a dla różnych dziedzin nauki kryteria powinny być osobno sprecyzowane. Dziś (czego egzemplifikacją jest opisany spór) o dopuszczeniu kandydata decydują w znacznym stopniu względy pozamerytoryczne. Sądzę, że takie kryteria powinny być jednolite dla wszystkich uczelni danego typu w całej Polsce. Drugim istotnym czynnikiem jest ich stabilność; dany kandydat musi na wiele lat przed podejściem do danej procedury wiedzieć, że w czasie przygotowań zasady nie ulegną zmianie.


W celu uzyskania poglądów Czytelników bloga poniżej sformułowałem parę pytań w ankiecie. Pod koniec miesiąca podsumuję jej wyniki, proszę o aktywny udział.

5 komentarze:

Anonimowy pisze...

Prosimy o nazwiska. To przecież jawne postępowanie w trybie administracyjnym. Pracownicy SUM ocenią sami na podstawie np. analizy danych z naszej biblioteki. Oby tylko nie były to przypadki, w których dorobek został uzyskany dzięki kolegom z innych katedr, a sam kandydat został wyłącznie dopisany dzięki układom koleżeńskim.

Anonimowy pisze...

Czy to nie ma związku z dyskusją na tym blogu rok wcześniej o dopisywaniu autorów do wysokopunktowanych publikacji ? chyba była mowa o dentystach, ale może się mylę.

Anonimowy pisze...

Ministerstwo Nauki wprowadziło kodeks etyki naukowca. Wystarczy sprawdzić, czy kandydat lub kandydatka do awansu rzetelnie i sami prowadzili badania.

Anonimowy pisze...

Chcą zdążyć przed październikiem tego roku robiąc habilitację starym, łatwiejszym trybem. Kryteria są niższe.

Anonimowy pisze...

Proste: sprawdzić w ilu pracach są pierwszymi autorami.