Czytelniku, bądź współautorem bloga!


Jeśli znasz interesujące fakty z życia naszej uczelni lub szkół wyższych w Polsce podziel się tą informacją z innymi. Wyślij mi swój tekst na podany adres internetowy, zamieszczę go niezwłocznie na blogu.

piątek, 4 grudnia 2009

Rada Wydziału Lekarskiego w Zabrzu 3 grudnia

To krótkie (jak na nasze standardy) posiedzenie miało parę ważnych momentów.

Pierwsza ważna sprawa dotyczyła obrad komisji konkursowej wybranej w celu wybrania kandydata na kierownika Katedry i Kliniki Chirurgii Dziecięcej, Traumatologii i Wad Rozwojowych. Otóż komisja nie mogła podjąć pracy z powodu nieobecności jednego z jej członków - Prof. M. Zembali. Jedynym kandydatem jest Prof. J. Dzielicki. Dotąd komisja nie mogła być zwołana z powodu braku rozstrzygnięcia sądowego sporu Prof. Dzielickiego z Dyrektorem SK-1 w Zabrzu, ale ta przeszkoda została ostatecznie pokonana dzięki korzystnemu dla Profesora werdyktowi sądu. Dziekan Prof. W. Król nie krył oburzenia z powodu nieobecności Prof. Zembali; stwierdził, że rozważa skierowanie wniosku do Rzecznika Dyscyplinarnego uczelni.

Druga bulwersująca kwestia dotyczy próby odebrania głosu członkowi Rady Wydziału. Dziekan usiłował odebrać mi głos w zapoczątkowanej przez Niego dyskusji dotyczącej moich starań o uzyskanie stanowiska profesora zwyczajnego, ale jako „doświadczony” w tym względzie członek Senatu naszej uczelni nie posłuchałem tego zakazu i krótko zaprezentowałem na forum Rady Wydziału moje stanowisko.

Przy okazji tej dyskusji dowiedzieliśmy się, że Dziekan jest czytelnikiem mego bloga. To dla mnie zaszczyt i zachęta do dalszej aktywności.

3 komentarze:

Anonimowy pisze...

Gratuluję odwagi, cieszę się, że w końcu posłuchałeś moich rad. Jeżeli dostaniesz decyzję odmowną....będziesz miał argumenty do walki, a bez niej nie żyjesz!!!!

Anonimowy pisze...

Panie Profesorze,
Trzymamy kciuki i prosimy o wytrwałość. Walczy Pan nie tylko o siebie. My wiemy, że patologie zżerające naszą uczelnię dotykaja wszystkich pracowników (nawet tych, którym chwilowo wydaje sie, że są na wozie). Walczy Pan również o naszą godność, godziwe warunki pracy i możliwość rozwoju wynikającą z uwolnienia "żywej tkanki" z otaczającego ją betonu.

Jesteśmy z Panem

Zdzislaw M Szulc pisze...

Ja tez tutaj czesto zagladam, a byc moze i wiecej osob ze srodowiska Polonii akademickiej, aby sie dowiedzec jak wyglada zycie akademickie w Kraju...od strony spraw codziennych/od podszewki. Jestem podbudowany i podziwiam Autora tego bloga za odwage i determinacje w dzialnosci na rzecz swojej Uczelni,ktorej wyrazistym celem jest poprawa warunkow pracy i ksztalcenia na polskiej uczelni...
Zycze powodzenia i popieram Pana sluszna dzialnosc!