Czytelniku, bądź współautorem bloga!


Jeśli znasz interesujące fakty z życia naszej uczelni lub szkół wyższych w Polsce podziel się tą informacją z innymi. Wyślij mi swój tekst na podany adres internetowy, zamieszczę go niezwłocznie na blogu.

czwartek, 30 kwietnia 2009

Czy to na pewno przełom?

Od jesieni ubiegłego roku, czyli prawie cały rok akademicki ciągnie się sprawa zarzutów wobec Rektora wrocławskiej AM. Ta niebywała historia oskarżenia urzędującego rektora o popełnienie plagiatu dotąd nie została rozstrzygnięta. Pisałem o tym parokrotnie upatrując w braku decyzji powziętych w oparciu o wnikliwą analizę zagrożenia dla wiarygodności całego polskiego środowiska akademickiego. Dlatego z nadzieją oczekiwaliśmy na dalsze kroki sygnalizowane przed kilkoma dniami. Otwierając link poniżej można zapoznać się ze stanowiskiem Centralnej Komisji (CK). Na pierwszy rzut oka można by sądzić, że to przełom, ale tak nie jest. To są niestety działania pozorowane, z założenia będą nieskuteczne i wcale nie zbliżą do finału sprawy. CK kieruje habilitację Rektora Andrzejaka do ponownego rozpatrzenia przez Radę Wydziału. Tylko po co? Wiadomo, że nawet gdyby zarzut plagiatu się potwierdził to habilitacji nie można odebrać z powodu przedawnienia (swoją drogą niezły bubel prawny, nieprawdaż?). Po drugie, Rada Wydziału nie jest organem śledczym i nie będzie jej łatwo podjąć trafne decyzje. A nawet gdyby udało się jej wykazać winę rektora to, co dalej? Można liczyć tylko na jego honor… Oczywiście inaczej byłoby, gdyby rektora uniewinniono, wtedy biada jego oskarżycielom.

Osią zrozumienia, o co idzie w całej sprawie jest uświadomienie, co oznacza słowo plagiat. Według Małego Słownika Języka Polskiego (PWN, 1968 r.) to słowo zdefiniowano: „kradzież literacka, artystyczna, naukowa, przywłaszczenie cudzego utworu, pomysłu twórczego, dosłowne zapożyczenia z cudzych dzieł podane jako oryginalne i własne”.

Mamy zatem do czynienia z podejrzeniem o kradzież, choć innego typu niż potoczne rozumienie tego słowa. CK podejmując taką decyzję oddala od siebie decyzję, ale przecież to nie CK jest powołana do przestrzegania w Polsce prawa. Ta wstydliwa sprawa długo będzie kładła się cieniem na polskim środowisku akademickim, nie mówiąc już o prestiżu wrocławskiej uczelni o 300-letniej historii…

Badanie habilitacji rektora Akademii Medycznej

0 komentarze: