25 września w 40. rocznicę powstania NZS w Muzeum Śląskim odbędzie się spotkanie byłych NZS-iaków (wstępnie przewidziana godzina to 16). Z powodu pandemii ta uroczystość jest opóźniona o rok, organizator, niestrudzony Przemek Miśkiewicz czeka na przybycie licznego grona dawnych studentów i założycieli organizacji z 1980 roku.

Do zobaczenia!

Jak wiecie, przygotowywaliśmy przez ostatnie pół roku album o NZS uczelni śląskich lat 80-90. I za chwilę będzie gotów. W trakcie y w Muzeum Śląskim - najprawdopodobniej o 16.00, co jeszcze potwierdzę. Promocja albumu, wspólne oglądanie filmu, występ chóru Zespołu Śląsk, który zaśpiewa kilka piosenek Kaczmara, Kelusa, ale też Kazika i innych - po prostu piosenki, które towarzyszyły nam w walce z komuną. Potem będziemy mogli zobaczyć się na wielkoformatowych zdjęciach i przypomnieć sobie, jak wyglądaliśmy podczas strajków 1981 roku, marszów i zadym czy wizyty papieskiej na Muchowcu. A po wszystkim bankiet- może już nie taki jak dawniej, ale będzie można zjeść smacznie przy winku czy piwku i pogadać z tymi, których nie widziało się czasami 30-40 lat. Spotkajmy się wszyscy, bo młodsi już nie będziemy. Powiadomcie innych ludzi tamtego czasu. Mam nadzieję, że covid nas nie zablokuje. Precz z komuną.

sobota, 8 maja 2021

O życiu akademiskim w dobie pandemii

Ostatnie 14 miesięcy to czas naznaczony przez pandemię. Jej wpływ widać w każdej dziedzinie życia i od jakiegoś czasu myślę o nieco szerszej analizie. Na to przyjdzie czas, sądzę, że niezbędne będą wszechstronne badania obejmujące wiele dziedzin życia będące podstawą do racjonalnych i skutecznych działań realizowanych w przyszłości. 

Dziś chciałbym zająć się problemami szkół wyższych. Uważam, że podstawowy obszar, który wymaga aktywnych działań to dydaktyka. Od marca 2020 roku dydaktyka generalnie przeniosła się w świat wirtualny. Także wszelkie zaliczenia i egzaminy odbywały się w trybie zdalnym. W moim najgłębszym przekonaniu nie ma szans na realizowanie prawidłowego procesu kształcenia i poziom nabytej wiedzy musi znacząco odbiegać od okresu zwykłej działalności. 

Te obawy szczególnie istotne są w odniesieniu do szkolenia studentów medycyny. 

Czy można poznać tajniki anatomii bez praktycznych zajęć w prosektorium? To raczej nie jest możliwe. 

A czy bez kontaktu z pacjentem, bez zbierania wywiadu i badania fizykalnego można wyobrazić sobie uzyskanie wiedzy tak potrzebnej w późniejszej działalności lekarskiej? To jest po prostu niemożliwe. 

Nie możemy zmienić biegu spraw w przeszłości (choć w polskich uczelniach medycznych w bardzo różnym zakresie wprowadzano zajęcia zdalne), ale powinniśmy jak najszybciej powrócić do wcześniejszego, tradycyjnego modelu kształcenia. Moim zdaniem egzaminy w nadchodzącej sesji egzaminacyjnej powinny odbywać się w tradycyjnej formie. 

Osobna kwestia wymagająca podjęcia szerokiej dyskusji dotyczy weryfikacji skuteczności kształcenia w dobie pandemii. Jak obiektywnie sprawdzić jakość nabytej przez studentów wiedzy? To trudne zadanie, ale lepiej podjąć dodatkowy wysiłek niż zbierać nieuchronne efekty pandemii w postaci błędów lekarskich dotyczących pacjentów w przyszłości. 

Mój dawny przełożony, Profesor Edmund Rogala apelował do swoich podwładnych: wymagajcie od studentów pracy, nie przepuszczajcie dalej osób bez koniecznej wiedzy bo sami kiedyś traficie pod opiekę niedouczonego lekarza! 

Jakże te słowa są dziś aktualne...

0 komentarze: