Czytelniku,

jeśli przebyłeś infekcję COVID-19 i jesteś ozdrowieńcem oddaj osocze, to szansa dla wielu ciężko chorych!

środa, 27 stycznia 2021

Ważny komentarz Czytelnika

 Poniżej zamieszczam komentarz nadesłany przez anonimowego Czytelnika. 

Dwa słowa w wykropkowanych miejscach usunąłem, gdyż mogą być zinterpretowane jako godzące w dobre imię P. Krzak. Ale istota rzeczy jest w mojej ocenie ważna. Proszę komentatorów o skupienie się na meritum bez stosowania słów kierowanych ad personam.
Co się dzieje lub czego do tej pory brak?Po wysypie postów dot.zmian personalnych na naszej UCZELNI nagle wszystko się zatrzymało.Odejście Pani Kanclerz Kuraszewskiej musi skutkować podziękowaniem za pracę także jej najbliższym współpracownikom, w pierwszej kolejności z-cy Kanclerza Pani Izabelli Krzak-osobie znanej jako "miecz Kuraszewskiej" charakteryzującej się (.............,............), podejmowaniem bezsensownych decyzji w sprawach przeprowadzanych remontów i inwestycji, skutkujących wydawaniem dużych środków finansowych.Czy naprawdę taka osoba będzie w dalszym ciągu tolerowana na ŚUM?

3 komentarze:

Anonimowy pisze...

TYMI OSOBAMI NA STANOWISKACH KANCLERSKICH - powinna zając się jakaś komisja, która zweryfikuje ich przydatność w pracy na Uczelni. Bo nie ulega wątpliwości, że byli to jej sługusy i poplecznicy, którzy realizowali jej nie zawsze słuszne zalecenia. Pracownicy powinni takie sprawy zgłaszać w celu ich analizy i weryfikacji. Osoby odpowiedzialne za ich promowanie muszą to wytłumaczyć.



Anonimowy pisze...

Jedna sprawa o mobbing i naganne zachowanie wobec pracowników trafiła już do właściwych osób z prośbą o rozstrzygniecie i mamy nadzieję, że skarga zostanie potraktowana z należytą uwagą. Czekamy na następne skargi pracowników, oczywiście uzasadnione i podpisane. Warto też zastanowić się nad liczbą tych kanclerzy-dyrektorów. Szanowny Panie Rektorze restrukturyzacja administracji jest naprawdę niezwykle potrzebna jeśli oczywiście ma być lepiej.

Anonimowy pisze...

Tworzono nowe działy, sekcje po to by zwiększana ilość kanclerzy, dyrektorów i kierowników miała uzasadnienie. Tylko "tych od roboty" jakoś nie przybywało, a wręcz ciągle przybywało im zadań.