Czytelniku, bądź współautorem bloga!


Jeśli znasz interesujące fakty z życia naszej uczelni lub szkół wyższych w Polsce podziel się tą informacją z innymi. Wyślij mi swój tekst na podany adres internetowy, zamieszczę go niezwłocznie na blogu.

poniedziałek, 1 sierpnia 2016

O Polsce i Polakach

Dziś jest dzień wyjątkowy, rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego. Nie będę próbował rozważać czy to powstanie powinno w ogóle mieć miejsce, to temat dla historyków. Ale niezależnie od indywidualnych ocen Powstanie Warszawskie to jedna z podwalin ideowych współczesnej Polski. Bez pamięci o tym zrywie patriotyzmu, tak jak bez historycznego odwoływania do wydarzeń z minionych wieków - tych bardzo dawnych, jak bitwa pod Grunwaldem czy bliższych, jak powstania z XIX wieku, walki Orląt Lwowskich czy Bitwy Warszawskiej – Polska byłaby innym krajem. Krajem oderwanym od swych korzeni, pozbawiona oryginalnej, polskiej tożsamości, bezideową zbiorowością ludzką.
Wspaniałe widowisko wspólnego śpiewania piosenek z Powstania, w którym mogliśmy uczestniczyć w każdym polskim domu to kontynuacja podtrzymywania patriotyzmu, który dla niektórych Polaków jest tylko przeżytkiem z minionego czasu…
Naród, który zapomina o własnej historii musi zniknąć…

3 komentarze:

Portier pisze...

Polacy nie zapominają o swojej historii, ale odczuwają do niej niechęć, bo jest wykorzystywana politycznie do współczesnych, małych i bezsensownych porachunków w walce o stołki. I od teraźniejszości w ocenianiu stosunku do wydarzeń historycznych uciec chyba nie sposób. A jeżeli za sprawy dawno minione, ważne, symboliczne, podstawowe dla tożsamości narodu biorą się tacy ludzie jak minister Macierewicz na przykład, to nawet będąc jak ja z gruntu konserwatywnym, odczuwa się wstyd, niechęć i rozdrażnienie.

Anonimowy pisze...

Szanowny Panie, uważam że pan minister Macierewicz robi dobrą robotę. Głosowałem na PiS i nie zawiodłem się.

Anonimowy pisze...

Fanatyków jak widać nie brak. Nie przeraża Pana własna bezkrytyczność? Wciskanie Powstańcom na siłę początkowo apelu smoleńskiego, potem pod szantażem braku asysty wojskowej apelu pamięci to jakaś dobra robota. Na śp. powstańca Bartoszewskiego w apelu brakło miejsca, a z gościa, który poniżał polskich lotników po locie do Gruzji robi ścię ofiarę POLEGŁĄ pod Smoleńskiem. Na razie dowiedzieliśmy się, że Kaczyński kierował Solidarnością, Powstańcy Ścibor-Rylski i prof. Kierżuń to ubowscy współpracownicy, a za chwilę pewnie, że Jarosław walczył bohatersko w Powstaniu. Gratulacje bezkrytycyzmu i zaślepienia.

Myślący Prawicowiec