Czytelniku, bądź współautorem bloga!


Jeśli znasz interesujące fakty z życia naszej uczelni lub szkół wyższych w Polsce podziel się tą informacją z innymi. Wyślij mi swój tekst na podany adres internetowy, zamieszczę go niezwłocznie na blogu.

niedziela, 26 lipca 2015

Wcale niewakacyjne uwagi...

Wcale niewakacyjne uwagi...

10 komentarze:

Anonimowy pisze...

Szokujące, to za mało powiedziane. Każdy pracownik akademicki powinien to przeczytać...

Anonimowy pisze...

Szanowni Czytelnicy, szokujące, straszne, niemoralne itd. takimi określeniami szlachetni Czytelnicy określają to postepowanie.
Jestem obecnie już emerytem, ale byłem profesorem na tej uczelni. Dużo widziałem, w wielu wątpliwych procedurach uczestniczyłem, i nie dziwie się. Dlaczego w nauce oczekujemy prawości, moralności i szlachetności, a równocześnie w leczeniu przyjęcie do szpitala uzależniamy od nieformalnych podarunków zwanych po prostu łapówkami? I nie mówcie, Szanowni Czytelnicy klinicyści, że to nieprawda, bo ja sam też tym procederze uczestniczę. Ja, który byłem profesorem na tej Uczelni, muszę dać łapówki aby być przyjętym. Wiadomo ile kosztuje łóżko w tej a tej klinice! Nie udawajmy że to nieprawda. I tak sobie lekarze udają że leczą, a pacjenci, podtrzymani na duchu daną łapówką, udają że są leczeni. Ponieważ przepracowałem wiele lat jako profesor, znam możliwości intelektualne lekarzy. No i teraz dochodzimy do nauki: dlaczego w nauce ma być lepiej niż w leczeniu? Gdyby tak było, to by była schizofrenia - wspaniały lekarz a fatalny naukowiec.
Nie, Szanowni Państwo, to są naczynia połączone.

Anonimowy pisze...

Proponujemy, aby stworzyć publikację nt. tych "wątpliwych procedur" i piszemy co całkiem poważnie. Tylko jawne mówienie o nieprawidłowościach i piętnowanie może odnieść skutek. Profesor Pacholski z Wrocławia miał odwagę cywilną....

Anonimowy pisze...

Najlepsze potwierdzenie, że nauka przestaje mieć sens w świetle ostatnich skandalicznych wydarzeń. Nauka to narzędzie do mamienia młodych, którym przedstawia się nieprawdziwy obraz rzeczywistości.

Anonimowy pisze...

Zamiast zabawy w naukę, lekarz powinien kształcić się zawodowo, dla dobra pacjentów.

Anonimowy pisze...

Sprawdziliście prognozowaną emeryturę z wynagrodzenia na uczelni ? Najniższe stawki płacone nauczycielom akademickim przez całe ich życie spowodują wegetację na emeryturze. Nikt się tym nie przejmuje, podczas gdy inne grupy pracowników uczelni korzystają finansowo z pracy dydaktyków i naukowców.

Anonimowy pisze...

Polecam jeszcze jeden interesujący wątek dotyczący nauki polskiej i "polskiej zaradności".
http://www.wprost.pl/ar/516321/Naukowe-szalbierstwo/#.Vb6UaPu2QcM.facebook

Anonimowy pisze...

Z głębokim żalem zawiadamiamy, że w dniu 07.08.2015 r. zmarł
prof. zw. dr hab. n. przyr. Tadeusz Wilczok

Były Rektor Śląskiej Akademii Medycznej w Katowicach,
Prorektor ds. Nauki
oraz Dziekan Wydziału Farmaceutycznego i Oddziału analityki Medycznej.
Doktor honoris causa Śląskiej Akademii Medycznej i Akademii Medycznej we Wrocławiu.
Emerytowany Kierownik Katedry i Zakładu Biologii Molekularnej i Genetyki.

Członek wielu Towarzystw Naukowych, m. in. Polskiego Towarzystwa Biofizycznego(w latach 1972-1976 przewodniczący Oddziału Katowickiego),
Polskiego Towarzystwa Onkologicznego, Polskiego Towarzystwa Biochemicznego,
Polskiego Towarzystwa Lekarskiego, Polskiego Towarzystwa Farmaceutycznego

odznaczony m. in.: Krzyżami Komandorskim i Kawalerskim OOP, Złotym Krzyżem Zasługi,
Medalem Komisji Edukacji Narodowej, odznaką „Za wzorową pracę w służbie zdrowia”,
złotą i srebrną odznaką „Zasłużony w rozwoju województwa katowickiego”,
Orderem Honorowym „Laur 50-lecia ŚAM”, Złotą Odznaką Zasłużonemu dla Województwa Śląskiego

Anonimowy pisze...

Czy to prawda, że nauczyciele akademiccy o tym samym stażu pracy i stanowisku np. wykładowcy, asystenta czy adiunkta otrzymują bardzo zróżnicowane wynagrodzenie ? Czy jest to zgodne z prawem pracy ?

Anonimowy pisze...

Niestety tak bedac asystentem czy afiunktem tak sie dzieje ze mamy inne wynagrodzenia inaczej na klinikach a inaczej na teorii i to nie bardzo jest zgodne z kodeksem pracy