Czytelniku, bądź współautorem bloga!


Jeśli znasz interesujące fakty z życia naszej uczelni lub szkół wyższych w Polsce podziel się tą informacją z innymi. Wyślij mi swój tekst na podany adres internetowy, zamieszczę go niezwłocznie na blogu.

wtorek, 21 lipca 2015

Ranking uczelni

Zapraszam do zapoznania się z globalnym rankingiem uczelni, niestety nieodmiennie pesymistycznym dla polskich uczelni. Czy ktoś widzi światełko w tunelu...? bo ja nie...

Forbes: Najlepsze uczelnie świata 2015

7 komentarze:

Anonimowy pisze...

Brak współpracy, kumoterstwo, układy, brak zwykłej ludziej życzliwości, niejasny przydział środków na badania, uznaniowość, megalomania, nieuczciwość naukowa. To jedne z wielu powodów mających wpływ na pozycję naszych uczelni w rankingu. Będzie coraz gorzej...

Anonimowy pisze...

Megalomania i nieuczciwość naukowa, to rzeczywiście najgorsze cechy wielu naukowców.Nawet opisane w periodyku naukowym zachowania naszych uczonych nie zbiły ich z pantałyku. Mają naprawdę dobre samopoczucie. Wstyd się ich po prostu nie ima. Dalej są wielcy i chcą brylować. Środowisko samo powinno ich wyeliminować. Traktować jak powietrze.

Anonimowy pisze...

Jaki jest całkowity budżet na każdy wydział ? Jak są wydawane publiczne dotacje ? Na co wydawane jest czesne studentów niestacjonarnych ? Dlaczego nie są to infomrmacje publicznie dostępne ?

Anonimowy pisze...

Ja jestem pewna, że zmarnowałam lata na naukę, przez nikogo niedocenianą i właściwie niepotrzebną. Dorobek naukowy daje dodatkowe środki finansowe dla uczelni, z których również utrzymywana jest administracja. Pracownik naukowy się nie liczy. Jest głównie narzędziem do utrzymywania innych. Apel do młodych, rozwijajcie się zawodowo, leczcie swoich pacjentów zgodnie z najwyższymi standardami klinicznymi, bądźcie bardziej empatyczni. Awanse naukowe rzadko mają bezpośrednie przełożenie na fakt bycia dobrym lekarzem.

Anonimowy pisze...

Tylko narzekania. Wszystko źle. Ludzie, to popełnijcie w końcu samobójstwo, zamiast innym zatruwać życie... albo coś zróbcie wg was doskonale. Dlaczego nie założycie swojej prywatnej uczelni przy której Harvard blednie... tylu narzekaczy tu jest, że kadry nie zabraknie i w końcu będzie wszystko idealnie. Do anonimowego z 22 lipca 17.04 - a zaglądałeś do sprawozdania finansowego uczelni? Wystąpiłeś o udostępnienie tych danych? One są jawne i publicznie dostępne, wystarczy sobie zadać trochę trudu.
Anonimowa z 13.54 - to po co pracujesz w tak złej uczelni? Może czas zwolnić miejsce dla tych, którym się chce, zamiast zniechęcać młodych ludzi?
Co do samych rankingów - oczywistym jest, że nagle nie awansujemy do światowej czołówki, wystarczy porównać pieniądze wydawane na badania i szkolnictwo - często jest tak, że budżet naszego kraju na badania i szkolnictwo wyższe jest równy lub mniejszy budżetowi pojedynczej uczelni z czołówki rankingu. Więc o czym mowa? Mamy wierzyć, że za promil środków będziemy Oksfordem? Warto też tym rankingom się przypatrzeć - bo jeśli np. brane są pod uwage takie kryteria jak pensja absolwentów, to z czysto ekonomicznych powodów polskie uczelnie na topie być nie mogą. Ale chyba nie jest z nimi tak źle, skoro dobrzy studenci bez problemu znajdują pracę za granicą, a polscy lekarze są cenieni. Oczywiście w świetle ostatnich masowych przyjęć na uczelnie medyczne różnie z tym w przyszłości będzie...

Anonimowy pisze...

Cytat: "zaglądałeś do sprawozdania finansowego uczelni" Tylko ogólne dane, żadnych sczegółowych zestawień, które są najbardziej istotne. "One są jawne i publicznie dostępne, wystarczy sobie zadać trochę trudu". Totalna nieprawda, każdy może przekonac się, że nie ma żadnych informacji o szczegółowym podziale środków np. na badania w danym roku, np. ile dostała każda jednostka. Nie ma żadnych informacji na co wydaje się czesne studnetów nistacjonarnych i zagranicznych.

Anonimowy pisze...

Do komentującego z 22.49
Młodych ludzi należy uświadamiać od początku i mówić głośno jak jest naprawdę. Mówić o tym, że pracownicy akademiccy przez lata są traktowani jako tania siła robocza. Mówić o tym, że poza małymi wyjątkami nie mają szansy na tworzenie dobrej, światowej nauki. Mówić prawdę o tym, że jest duże prawdopodobieństwo, że w ich karierze nie raz będą zmuszeni dopisywać do publikacji inne osoby. Mówić głośno, że prawdopodobieństwo, że dostaną grant w konkurach NCN jest niższe niż 10%. Mówić gośno o tym, że na kariera naukowa w Polsce jest totalnie nieprzewidywlana. Mówić głośno o tym, że wynagrodzenie pracowników naukowych z doktoratem jest niższe niż pracowników administracji. A przede wszystkim mówić o tym, że jako dobrze wykształceni i oddani pracy lekarze (nie naukowcy) będą pomagać społeczeństwu.