Czytelniku, bądź współautorem bloga!


Jeśli znasz interesujące fakty z życia naszej uczelni lub szkół wyższych w Polsce podziel się tą informacją z innymi. Wyślij mi swój tekst na podany adres internetowy, zamieszczę go niezwłocznie na blogu.

niedziela, 4 grudnia 2011

Hot news!

Zakaz konkurencji tylko dla wybranych

3 komentarze:

Anonimowy pisze...

Niesprawiedliwe i krzywdzące traktowanie pracowników jest w nasze uczelni od początku kadencji rektorki. Sama pobierała emeryturę, ale innym tego samego odmawia. Sama otrzymała zgodę Senatu na dodatkowe zatrudnienie, w przychodni, chociaż ma zatrudnienie jako rektor, kierownik katedry w uczelni, ordynator oddziału i kto wie co jeszcze. Ale nawet tego było jej mało, pobierała jeszcze emeryturę.Inni, nie mają prawa, bo im nie pozwoli. Przez cały czas kadencji nie podnosi stawki za godzinę ponadwymiarową zmuszając wielu ludzi do wykonywania tych godzin. W innych uczelniach stawki są 2-3 krotnie wyższe. Skandal. I jak my to wszystko możemy znosić?

Anonimowy pisze...

No cóż moi drodzy. Jest takie ludowe porzekadło "jak sobie pościelesz tak się wyśpisz". Miejcie więc pretensje sami do siebie, bo przecież nikt wam rektora nie przywiózł "w teczce". Sami go sobie wybraliście.

Anonimowy pisze...

Uczelnia jest państwowa, czyli nas wszystkich i Tenderowie nie mogą uzurpować sobie prawa do traktowania jej jak swojej własności. Tymczasem ona przywileje i gratyfikacje gromadzi, a innym tego zabrania. Mało tego, ona gromadzi nawet to, co jej nie przysługuje (nepotyzm), a innym zabrania tego, na co obowiazujące prawo zezwala (trzyletnie wakacje dla przepisu ograniczającego dodatkowe zatrudnienie dla osób, które już dodatkowo pracują). Jest to osoba podła do granic i nie mierząca jedną miarką siebie i innych. A to, że ją wybraliśmy nie upoważnia jej do korzystania ponad prawo ze swoich uprawnień i wykorzystywania swego stanowiska do krzywdzenia innych. Władza bez watpienia uderzyła jej do głowy, bo nie słyszeliśmy aby wcześniej zachowywała się tak antypracowniczo i nie spodziwaliśmy się tego.