Czytelniku, bądź współautorem bloga!


Jeśli znasz interesujące fakty z życia naszej uczelni lub szkół wyższych w Polsce podziel się tą informacją z innymi. Wyślij mi swój tekst na podany adres internetowy, zamieszczę go niezwłocznie na blogu.

środa, 31 marca 2010

O wypisywaniu druków L4

Witam!

Nie wiem czy to dobry moment na dyskusje kto wypisuje pacjentowi L4 jeśli na Twoim blogu poruszasz tak ważne rzeczy dotyczące naszej uczelni.

Problem, z którym sie do Ciebie zwracam jest na pewno bardzo ważny dla wszystkich lekarzy.

Podstawowe zasady orzekania o czasowej niezdolności do pracy i wystawiania zaświadczeń lekarskich zostały określone w przepisach ustawy z dnia 25.06.1999r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa - tekst jednolity Dz. U z 2005r Nr 31, poz. 267, oraz w aktach wykonawczych wydanych na jej podstawie, w szczególności w rozporządzeniu Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z dnia 27.07 1999r w sprawie szczegółowych zasad i trybu wystawiania zaświadczeń lekarskich, wzoru zaświadczenia lekarskiego wydanego w wyniku kontroli lekarza orzecznika zakładu Ubezpieczeń Społecznych (Dz.U. Nr 65, poz. 741).

Z treści cytowanych przepisów jasno wynika, że każdy lekarz posiadający prawo wykonywania zawodu po przeprowadzeniu bezpośredniego badania stwierdza, że stan zdrowia uzasadnia wystawienie orzeczenia o czasowej niezdolności do pracy - i sam wystawia takie orzeczenie. Niestety prawo sobie, a działania lekarzy są dokładnie odwrotne. Nagminne odsyła się pacjentów z izby przyjęć po urazach z założonym gipsem i zaopatrzonymi ranami do lekarza rodzinnego. Niestety lekarz rodzinny nie jest w stanie zbadać pacjenta by zgodnie z ustawą wydać orzeczenie o czasowej niezdolności do pracy (nie będziemy rozcinać gipsów i zdejmować jałowych opatrunków by zbadać pacjenta zgodnie z ustawą). I biedny pacjent zaczyna wędrówkę z powrotem do szpitala, do ZUS-u, czasami trafia do poradni specjalistycznej, gdzie są generowane podwójne koszty tej samej procedury (szpital i poradnia specjalistyczna) by uzyskać orzeczenie o niezdolności do pracy. Niestety problem jest opatrznie interpretowany przez różne organizacje medyczne - Izbę Lekarską i rzecznika ZUS-u. Jedynie rzecznik prasowy NFZ - stwierdził iż problem L4 nie jest sprawą funduszu i nie będą w tej kwestią zajmować stanowiska. Wszystkie te opinie są cytowane w gazecie „Nowiny Zabrzańskie” z dnia 25.03.2010r str. 8. Mam również pismo głównego orzecznika ZUS w Zabrzu z dnia 19.05.2009 roku, gdzie poparł nasze stanowisko, a w gazecie rzecznik prasowy ZUS-u wypowiedział się tak jakby nie znał ustawy.

Pozdrawiam

Dr n. med. Barbara Tłuczykont
NZOZ Przychodnia Lekarska Hipokrates Sp. z o.o.
41-800 Zabrze, ul. Reymonta 42
Poland

Phone +48 32 271 27 45
Fax + 48 32 276 86 76
e-mail barbarat@hipokrateszabrze.civ.pl
www. hipokrateszabrze.civ.pl

1 komentarze:

Anonimowy pisze...

PROBLEM Z PACJENTAMI ZAGIPSOWANYMI I WYMAGAJĄCYMI KONTYNUACJI LECZENIA DANEGO SPECJALISTY A NIE LEKARZA RODZINNEGO JEST NAGMINNY.NAJCZĘSCIEJ DOTYCZY ORTOPEDÓW I CHIRURGÓW KTÓRZY TRAKTUJĄ LEKARZY POZ JAKO SWOJE OSOBISTE SEKRETARKI DO WYPISYWANIA ZA SIEBIE DRUKÓW L4 .

OD KILKU LAT NIE WYPISUJE L4 PACJENTOM KTÓRYCH NIE LECZĘ I JEST TO DLA WSZYSTKICH ZROZUMIAŁE I LOGICZNE ,ALE JEŻELI NIE WYPISZE L4 PACJENTOWI Z GIPSEM KTÓRY JEST WYSŁANY DO MNIE ABYM WYPISAŁA L4 ZAMIAST DANEGO SPECJALISTY NA CZAS KIEDY TEN EWENTUALNIE GO PRZYJMIE I MOZE PRZEJMIE LECZENIE - ( NIE RAZ ZDARZAŁO SIE ŻE PO KOLEJNE ZWOLNIENIE ODSYŁALI ZPOWROTEM.)WSZYSCY ORTOPEDZI SĄ OBURZENI I KOMENTARZE SA INTERESUJĄCE , JEDEN Z DELKIATNIESZYCH TO TAKI ZE DR. MA II SPECJALIZACJI I NIE JEST OD WYPISYWANIA DRUKÓW....

2008r roku zadałam pytanie NFZ kto ma wypisywać , odpowiedz była prosta ten kto bada lub przejmuje leczenie, w przypadku złamań ja nie przejmuje leczenia ...

W 2009R POSTANOWIŁYSMY NADAĆ TEJ SPRAWIE OFICJALY BIEG I UŚWIADOMIĆ WSZYSTKIM ŻE TO NIE JEST WIDZIMIŚCIE DOKTORÓW Z PORADNI HIPOKRATES ALE SPRAWA UNORMOWANA PRAWEM PATRZ PISMO ORZECZNIKA ZUS,

28.09.2009R ODBYŁO SIĘ POSIEDZENIE KOMISJI ZDROWIA NT. WSPÓŁPRACA ZOZ ZE SZPITALEM. BYŁ OBECY DYREKTOR WĘGRZYN I KIEROWNIK IZBY PRZYJĘĆ , PO BURZLIWEJ DYSKUSJI DYREKTOR STWIERDZIŁ ŻE NIEPOPUSZCZALNE JEST WYSYŁANIE PACJENTA TYLKO PO L4 DO POZ I PO TO MAJA MIEJSCA W PORADNI PRZYSZPITALNEJ ŻEBY ZAOPATRYWAC TAM PACJENTÓW Z IZBY.

NIESTETY NIC TO NIE ZMIENIŁO

26.01.2010 ODBYŁO SIE KOLEJNE POSIEDZENIE KOMISJI LEKARSKIEJ NA KTÓREJ NIE MOGŁAM BYĆ ALE ZOSTAŁO PRZEDSTAWIONE PISMO , KTÓRE MIAŁO ZOSTAĆ PRZEKAZANE DO VICE PREZYDENTA (ZAŁĄCZNIK SZPITAL L4), JEDNAK PO SPRZECIWIE DR WÓJTOWICZA ZOSTAŁO SKIEROWANE DO ZWIĄZKU PRACODAWCÓW CELEM OCENY.

OSOBIŚCIE DZWONIŁAM DO WIĘKSZOŚCI POZ W ZABRZU I TYLKO DWIE PORADNIE SWIERDZIŁY ŻE NIE WIDZĄ PROBLEMU, WIEKSZOŚĆ ALBO ODSYŁA PACJENTÓW ALBO PO MOIM TELEFONIE I INFORMACJACH NIE BEDĄ WYPISYWAĆ L4..

PO NIEDAWNYCH PUBLIKACJACH W NOWINACH ZABRZAŃSKICH I W METRZE DOWIEDZIAŁEM SIE ŻE NAJLEPIEJ BY BYŁO ŻEBY ZWOLNIENIA WYPISYWAŁ LEKARZ RODZINNY BO ZNA PACJENA...... JEŻELI TO JEST ARGUMENT TO RODZINNI POWINNI SIEDZIEC W KAŻDYM SZPITALU I WYPISYWAĆ ZWOLNIENIA I W KAŻDEJ PORADNI SPECJALISTYCZNEJ PRZECIEZ ZNAJA PACJENTA , ALE WYDAJE MI SIE ŻE LEKARZE RODZINNI NIE SA SEKRETARKAMI INNYCH LEKARZY .MY MAMY CO ROBIC W SWOICH PORADNIACH .