Czytelniku, bądź współautorem bloga!


Jeśli znasz interesujące fakty z życia naszej uczelni lub szkół wyższych w Polsce podziel się tą informacją z innymi. Wyślij mi swój tekst na podany adres internetowy, zamieszczę go niezwłocznie na blogu.

piątek, 13 listopada 2009

O wydarzeniach w Śląskim Uniwersytecie Medycznym

W każdej instytucji na jej działanie mają wpływ panujące obyczaje oraz realizacja prawa wynikającego z odpowiednich aktów prawnych (w przypadku uczelni głównie Ustawy o Szkolnictwie Wyższym oraz Statutu). Niezwykle ważnym czynnikiem warunkującym prawidłowe funkcjonowanie uczelni jest stabilność i przewidywalność obowiązujących zasad i przepisów. Z tym nie powinno być problemów bowiem ustawa o szkolnictwie obowiązuje od 2005 roku, a rok później Senat uczelni uchwalił Statut. Dlatego środowisko akademickie naszej uczelni ze zdumieniem obserwuje wydarzenia, które miały miejsce na kolejnych posiedzeniach Rady Wydziału Lekarskiego w Katowicach.

Ale po kolei, na październikowej radzie przeprowadzono rutynowe tajne głosowanie w celu wyboru komisji konkursowej na stanowisko kierownika Katedry i Kliniki Ginekologii i Położnictwa. Kilkunastu kandydatów do komisji zgłoszono z Sali. W tajnym głosowaniu wyłoniono pięciu członków komisji,. Wyniki zostały ogłoszone, nikt ich nie kwestionował ani nie podważał. Dlatego ze zdumieniem przyjęto informację przesłaną drogą poczty elektronicznej do członków Rady Wydziału podważających to rozstrzygnięcie. Poniżej przytaczam treść tego listu.

Na wczorajszym posiedzeniu Rady Wydziału Prof. A. Witek poinformował, że dysponuje pisemną ekspertyzą prawną, która uznaje zastosowaną procedurę za prawidłową wobec czego nie ma żadnych podstaw by anulować wcześniejsze wyniki. W tej sytuacji Pani Dziekan wycofała swe wcześniejsze stanowisko, które jak przekazała członkom Rady, było wynikiem ustnej konsultacji z prawnikami uczelni i postanowiła odroczyć ostateczną decyzję po ponownym zasięgnięciu porady u radców prawnych uczelni.

Jaką mamy zatem sytuację?

Pierwotnie Rada Wydziału i Dziekan uznali za właściwe głosowanie zwykłą większością głosów (co stosowano normalnie), potem wynik uznali za ważny, następnie już poza Radą, Dziekan i na jego wniosek członkowie Komisji Skrutacyjnej go podważają, by wczoraj na Radzie Wydziału nie zająć jednoznacznego stanowiska.

Smaczku całej tej przedziwnej sytuacji dodaje fakt - propozycji Pani Dziekan wyboru kolejnej Komisji na takich samych zasadach (wcześniej podważonych) w następnych punktach programu tej samej Rady.

Członkowie Rady w głosowaniu jawnym jednoznacznie wypowiedzieli się za odłożeniem głosowania do momentu wyjaśnienia zasad wyboru kandydatów.

Postawmy parę fundamentalnych pytań:

  • Czy tak powinna funkcjonować uczelnia?
  • Czy można swobodnie zmieniać interpretację przepisów prawa?
  • Czy taka sytuacja może w ogóle mieć miejsce w czasie trwania procedury?
  • Czy w ten sposób buduje się zaufanie na linii pracownik – władza?


list komisji skrutacyjnej

13 komentarze:

Anonimowy pisze...

Szok....A co wynik głosowania był nie po myśli pani rektor?

WP pisze...

Ogromne zaniepokojenie budzi wczorajsza Rada Wydziału Lekarskiego w Katowicach. Otóż władze wydziału pozwoliły sobie na
karygodne lekceważenie przepisów prawnych oraz manipulowanie głosami w punkcie wyboru komisji konkursowej na ginekologię. W tej sprawie zabrało głos sprzeciwu wielu samodzielnych pracowników nauki, za co im dziękuję. Dziekan prof.Lewin-Kowalik była kompletnie zaskoczona takim obrotem sprawy, zagubiona i bezradna. Nie miała żadnych kontrargumentów na przedstawioną opinię prawną. Wcześniej zmanipulowane zostało pismo wyjaśniające do członków Rady w tej sprawie, a swoim zaufanym
p.Dziekan podobno rozdawała kartki ze wskazówkami na kogo głosować. W efekcie ostatnie głosowania wcale się nie odbyły. To wszystko napawa grozą i pachnie dyktaturą. A przecież to Rada Wydziału wybrała p. Dziekan, a więc Rada może ją też odwołać. Za draństwo, pychę i arogancję. Prośba do wszystkich Członków o sprawiedliwe i oparte na honorze działania w tej smutnej i jakże bulwersującej sprawie.
Pozdrawiam.

Anonimowy pisze...

Panie Profesorze, przez kilka dni mnie nie było na "miejcu", dziś czytam i oczom nie wierzę. Zaledwie kilka dni temu pokazuje się Pańska wypowiedź nt ZEROWEJ WARTOŚCI POLSKICH UCZELNI!!! I nic, dwa pościki, zero zainteresowania. Jakbyśmy wszyscy jedli chleb z innego źródła. Ten temat, że nasze uczelnie nie sa nic warte w oczach świata jest niestety REALNYM tematem numer 1, nie Pani Rektor, dziekani i cała reszta spraw brzydkich. Oni prędzej czy później odejdą. Uczelnie o randze
"0" skurcza się, albo zlicytują je banki za długi.
W Pyrzowicach przed odprawą tłok, dominują młodzi ludzie z plecakami i notebookami. Ich słowa: po co mamy tu siedzieć? Ile nam dają po studiach?
Baza naukowa topnieje, ktoś wyjedzie, kilku umrze, przyjmie się nowego który też rozejrzy się za karierą może prywatnym gabinetem po doktoracie i specjalizacji. Pozostaje teoria zapchana magistrami i inżynierami. Ale nasza uczelnia to nie szkoła felczerska dająca tylko umiejętności. Czy widzi Pan możliwość stałego bombardowana Pańkich czytelników właśnie TĄ wiadomością? O randze naszej nauki. Jeśli nie, to szkoda, to już nie jest sprawa kierowników klinik, dziekanów et consortes. Za troche pozostaniemy z Ceglaną, Poniatowskiego, 3-Maja, Francuską i Farmacją i będziemy wymiatać pajęczyny pod dyktando obcej kadry. Ze smutkiem pozdrawiam :((

Anonimowy pisze...

Chyba czas na zmiany w SUM, ZASADNICZE, nie kosmetyczne

Anonimowy pisze...

Rychło wczas ...

Anonimowy pisze...

Szanowny Panie Profesorze,
na tejże samej Radzie Wydziału we wczesniejszym punkcie programu wielu profesorów i kierowników katedr skarżyło się na fatalną pracę administracji centralnej. Nie zrealizowane zamówienia, brak odpowiedzi na pisma, arogancja i brak kompetencji. I chociaż nie jest to w smak p.rektor, to trzeba powiedzieć jasno: jest to najgorsza administracja jaką od ponad 40 lat pamiętam. Jest po prostu beznadziejna, a wszystko co na ten temat powiedziano jest prawdą. Naprawdę czas na zmiany.

Anonimowy pisze...

No cóż, gdzie diabeł nie może, tam ...
I tak sie dzieje. Myślę, że zbliża się koniec pielgrzymki naszego tj zabrzańskiego wydziału na tym łez padole. Zarządzanie twarde, falandyzacja prawa, zero skrupułów czy sentymentów. Tłumaczenie będzie zapewne proste - racja ekonomiczna. A więc ;((

Anonimowy pisze...

Do zatroskanych o stan nauki śląskiej, zwłaszcza medycznej, w tym P.T.Anonimów z pełnym szacunkiem i poważaniem:
Czytam Wasze miauczenie i jeremiady, brakuje tylko z Ksiegi „Na wierzbach Babilonu zawiesiliśmy nasze harfy”. A sami co robiliście? Budowaliście przez aklamację super naukę, zauważoną na całym świecie, a więc wyliczę Wam to, co kochacie:
1. To rzeczywiście numer 1 – dorobek profesora X. zauważony przez Duńczyków i niejakiego Wrońskiego, może więc dajmy spokój grubaskowi z Wrocławia bo to nie my powinniśmy rzucać kamieniami
2. Drugie z kolei – super badania teoretyczne takie, jak lepkość i sprężystość plwociny górników i hutników, epopeja o głowie kości udowej i jej szanownym więzadle
3. Osiągnięcia partii Zielonych – badania siwych głów nad wpływem Huty Katowice, Orzeł Biały i innych trucicieli na zdrowie regionu, przecież te huty bez elektrofiltrów nikomu nie szkodziły,
4. Kolejne z dziedziny duchowej i ezoteryki – dywagacje nad wpływem pełni, pór roku, wiary i nadziei na różniaste choróbska,
5. Zbliżone to badania jedynej i unikalnej machiny, perpetuum mobile emitującej magnetyzacje na wszystko co boli
6. Podobne – szczoteczki do zębów z magnesami,
7. Skrajnie zaawansowane badania nad wpływem wypełnień stomatologicznych powszechnie używanych na miazgę i zębinę
8. Pławienie ciężarnych z gestozą jak czarownic – w kotle z wodą,
9. Badania behawioryzmu szczurów szczękających zębami czy smażonych na gorącej blasze,
10. Przeszczep serca świni człowiekowi, choć człowiek to świnia to jednak nie przeżył
11. Wynalezienie leku na chorobę Downa i inne dolegliwości – wyciągu grasiczego,
12. Wdrażanie Super-ROBOCOPA – maszyny do zastąpienia chirurga przez niego samego,
13. Badania nad wpływem FURFURALU na wszystko co się rusza
14. I inne liczne wspaniałe osiągnięcia.
To wszystko zostało opublikowane, doczekało się oceny, komentarzy.
Amen
PS. Inne Uczelnie nie za bardzo odbiegają od tej naszej. Nie jest źle.

Anonimowy pisze...

Administracja musi wykonywać wszystkie polecenia p.Kanclerz i jakiekolwiek samodzielne myślenie jest zabronione. Dlatego wszyscy pracownicy którym zależało na uczelni już rektorat opuścili. Stawia się na młodych, którzy za wysokie wynagrodzenia są posłuszni we wszystkim.

Anonimowy pisze...

Do szanownego Anonima z 23:12.
Można dewaluować, wyśmiewać i wymyślać durne tematy. Zachowanie godne nie chciałbym brzydko nazywać...
Dobrze, że przy takim finansowaniu nauki, górnicy chcą jeszcze pluć, szczury się smażyć, a inni to opisywać. Życzę dalszego dobrego nastroju i samych ambitnych doświadczeń życiowych.

Anonimowy pisze...

Czytać hadko, słuchać hadko, myśleć hadko.

Anonimowy pisze...

Żenujące zachowania Pani dziekan Lewin - Kowalik na radach wydziału lekarskiego w Katowicach są regułą. Rozdawanie kartek na kogo mają głosować członkowie rady wydziału to ewidentna manipulacja. Zachowanie takie zasługuje na słowa najwyższego potępienia.

Czy taką władzę mamy nadal tolerować?

Czy tak powinien postępować dziekan?

Czy to jest zgodne z prawem?

Gdzie etyka tej Pani i poczucie obiektywizmu i sprawiedliwości?

Anonimowy pisze...

Rzeczywiście sam otrzymałem od p. dziekan ściągę z nazwiskami na kogo mam głosować. Potraktowałem tę ściągę dokładnie odwrotnie. Zresztą to nie pierwsza komisja, którą ustawia P. Dziekan z P. Rektor.