Czytelniku, bądź współautorem bloga!


Jeśli znasz interesujące fakty z życia naszej uczelni lub szkół wyższych w Polsce podziel się tą informacją z innymi. Wyślij mi swój tekst na podany adres internetowy, zamieszczę go niezwłocznie na blogu.

piątek, 16 października 2009

Z posiedzenia Rady Wydziału Lekarskiego z Oddziałem Lekarsko-dentystycznym

Ważnym punktem posiedzenia Rady Wydziału z 15 października br. była dyskusja dotycząca pracy naukowej. Wyniki naukowe to podstawowy czynnik brany pod uwagę przy ocenie każdej szkoły wyższej. Na zaproszenie Dziekana Wydziału Prof. W. Króla kwestie dotyczące pracy naukowej przedstawił Prorektor ds. Nauki Prof. J. Duława. Po tym wystąpieniu, obejmującym m. in. zestawienie dla poszczególnych wydziałów punktacji wg skali IF i liczbę wniosków oraz grantów naukowych Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego, wywiązała się dyskusja. Nie wchodząc w szczegóły, obraz jaki się wyłania jest dość pesymistyczny. Zainteresowanie prowadzeniem badań naukowych wśród pracowników jest coraz mniejsze, część środków przeznaczanych na naukę pozostaje niewykorzystanych, jest coraz mniej młodych pracowników nauki, a praktyka prowadzenia grantów naukowych natrafia na szereg trudności natury organizacyjno-biurokratycznych. Znamienne były kwestie podniesione przez Prof. W. Grzeszczaka i Prof. A. Sieronia. Pierwszy z nich zapytał Prorektora co ma uczynić z drogim sprzętem do prowadzenia badań naukowych, który znajduje się w katedrze w sytuacji potrzeby wkroczenia serwisu. Urządzenia do prowadzenia badań naukowych zostały w ostatnich latach mocą rozporządzenia wewnątrzuczelnianego przekazane przez uczelnię szpitalom klinicznym, a te z kolei nie są zainteresowane prowadzeniem badań naukowych. Prof. A. Sieroń podniósł problemy z prowadzeniem grantów we współpracy innymi uczelniami i niemożność przekazania do jego kliniki sprzętu do prowadzenia badań.

Na oba pytania nie padły satysfakcjonujące odpowiedzi.

Nie wchodząc w szczegóły dotyczące kwestii podnoszonych przez dyskutantów, widać wyraźny kryzys w zakresie nauki. Oczywiście problem jest bardzo złożony, np. niektóre regulacje prawne obowiązujące w kraju mogą stwarzać pewne trudności, ale nie sposób nie odnieść wrażenia, że wiele obszarów będących w gestii uczelni nie funkcjonuje prawidłowo.

  • Jak władze uczelni mogły przekazać urządzenia do prowadzenia badań szpitalom klinicznym?
  • Gdzie jest młoda kadra naukowa?
  • Gdzie podziała się atmosfera naukowa?
  • Jak odbudować etos nauki?

Na koniec posiedzenia Rady Wydziału zapytałem Dziekana o status klinik alergologii i endokrynologii po ich translokacji do Katowic, gdyż wg doniesień prasowych działają one nielegalnie. Dziekan Prof. W. Król stwierdził, że cała sprawa służy tylko zwiększaniu nakładu Gazety Wyborczej, a kliniki funkcjonują jak najbardziej w zgodzie z obowiązującym prawem. Obecny na sali Prorektor ds. Klinicznych Prof. P. Jałowiecki potwierdził opinię Dziekana.

4 komentarze:

Anonimowy pisze...

Odpowiedź na pytanie gdzie podziała się młoda kadra naukowa jest bardzo prosta - nie została zatrudniona. Jedynym mi znanym obecnie sposobem "pracy" na ŚUM to studia doktoranckie, ale większość osób zainteresowanych nie stać na takie rozwiązanie.

Anonimowy pisze...

Życze wiele powodzenia w rekutacji pracowników, których stawki mają stanowić niespełna połowę wynagrodzenia rezydentów, a będa wykorzystywani i poniżani przez swoich przełożonych, a ponadto zatrudnieni w szpitalach jako darmowa siła robocza.

Języki obce znają w wystarczającynm stopniu, aby znaleźć sobie miejsce godniejszej pracy, a rodzice zafundują bilet lotniczy...

Młode pokolenie to nie idioci-woluntariusze, jakimi my kiedys byliśmy.... i dobrze.

Anonimowy pisze...

Szanowni Państwo, prześledziłem konkursy zorganizowane przez Uniwersytet Medyczny w Katowicach na ten rok akademicki. Poszukujecie Państwo JEDYNIE pracowników na stanowiskach DYDAKTYCZNYCH. Wykładowca jest pracownikiem dydaktycznym, od którego nie można wymagać rozwoju naukowego. Żadna klinika, która ogłosiła konkurs nie potrzebuje asystentów ani adiunktów, a więc w czym problem? Kadrę naukową ma zapewnioną, potrzeba jedynie dydaktyków, o których zabiega.

Anonimowy pisze...

Panie Profesorze, no i znowu dziekan zabrzańskiego wydziału delikatnie mówiąc nie mówi Wam prawdy. Ministerstwo Zdrowia wyraźnie stwierdziło, że w sprawie przenoszenia klinik decyzja administracyjna dotknięta jest wadą NIEWAŻNOŚCI !!!!! Czy zapomnieliście już Państwo jak ten sam dziekan mówił Wam kiedyś, że przenoszenia klinik nie będzie???? Jak Pan Profesor się czuje gdy ktoś taka Pana traktuje???? Oczekujecie Państwo Profesorowie szacunku od studentów, pacjentów, asystentów, ale nic z tego. Sami się nie szanujecie wzajemnie, pozwalacie sobie na takie traktowanie, a my- młodzi lekarze przyglądamy się temu jak nasi nauczyciele traktują się wzajemnie. Kłamstwo, obłuda, brak szacunku, upadek demokracji i wolności wypowiedzi- to wynosimy koncząc tą uczelnię.