25 września w 40. rocznicę powstania NZS w Muzeum Śląskim odbędzie się spotkanie byłych NZS-iaków (wstępnie przewidziana godzina to 16). Z powodu pandemii ta uroczystość jest opóźniona o rok, organizator, niestrudzony Przemek Miśkiewicz czeka na przybycie licznego grona dawnych studentów i założycieli organizacji z 1980 roku.

Do zobaczenia!

Jak wiecie, przygotowywaliśmy przez ostatnie pół roku album o NZS uczelni śląskich lat 80-90. I za chwilę będzie gotów. W trakcie y w Muzeum Śląskim - najprawdopodobniej o 16.00, co jeszcze potwierdzę. Promocja albumu, wspólne oglądanie filmu, występ chóru Zespołu Śląsk, który zaśpiewa kilka piosenek Kaczmara, Kelusa, ale też Kazika i innych - po prostu piosenki, które towarzyszyły nam w walce z komuną. Potem będziemy mogli zobaczyć się na wielkoformatowych zdjęciach i przypomnieć sobie, jak wyglądaliśmy podczas strajków 1981 roku, marszów i zadym czy wizyty papieskiej na Muchowcu. A po wszystkim bankiet- może już nie taki jak dawniej, ale będzie można zjeść smacznie przy winku czy piwku i pogadać z tymi, których nie widziało się czasami 30-40 lat. Spotkajmy się wszyscy, bo młodsi już nie będziemy. Powiadomcie innych ludzi tamtego czasu. Mam nadzieję, że covid nas nie zablokuje. Precz z komuną.

poniedziałek, 14 lipca 2008

Mamy wakacje, czas na podsumowania

Od lutego 2008, kiedy zacząłem pisać blog zamieściłem na nim 37 tekstów. Czytelnicy wysłali 78 komentarzy. Trzy komentarze nie zostały opublikowane z powodu treści mogących być uznanych za niewłaściwe.

Wszystkim, którzy odwiedzali blog dziękuję, w szczególności cenne były dla mnie wszystkie komentarze.

Niestety od początku istnienia bloga nie dysponowałem licznikiem wejść, ale od 24 czerwca mam informacje o liczbie osób odwiedzających. Do dziś wyniosła ona 296 (średnio dziennie 17 wejść), czyli mimo okresu letniego wypoczynku sporo osób nadal aktywnie uczestniczy w tej platformie dyskusyjnej i informacyjnej.

Życzę udanych wakacji, od września ponownie zapraszam na blog.

1 komentarze:

Anonimowy pisze...

Szanowny Panie Profesorze! W imieniu kolegów i swoim serdecznie dziękuję Panu za to że zarówno w swoim programie wyborczym jak i na tej stronie nazywa Pan rzeczy po imieniu nie bojąc się wygłaszania opinii odmiennych od tych oficjalnie prezentowanych jako głos uczelni przez panie Rektor i Kanclerz. Nasz Uniwersytet potrzebuje takiego świeżego i otwartego podejścia i to na każdym szczeblu. Jeżeli mogę sobie pozwolić na takie sformułowanie to powiem że moim zdaniem przegrał Pan wybory głównie "dzięki" tym którzy nie mieli odwagi by zrobić drugi krok i otworzyć się na zmiany nierzadko dotykające także ich miejsca pracy. Problem leży jednak w tym że lepsze są zmiany radykalne, ale konsultowane niż pozorowane i wprowadzane na zasadzie "malowania trawy na zielono". Wbrew pozorom ten drugi sposób na dłuższą metę kosztuje nas o wiele więcej. Życzę Panu wszystkiego dobrego i pozdrawiam.
- MARZENA

PS. Jeżeli jest to możliwe bardzo proszę o wspomnienie na swojej stronie także o naszej, portierskiej. Pod adresem www.portier.pl.tl byli portierzy SUM walczą o godność i ludzkie traktowanie (nietety, z konieczności) także ze swoim byłym pracodawcą.