O Niezależnym Zrzeszeniu Studentów

Zapraszam do lektury książki o Niezależnym Zrzeszeniu Studentów w naszej Uczelni w latach 1980-81. To był niezwykle dynamiczny okres polskie...

wtorek, 31 marca 2026

A to Polska właśnie...

Dziś jedną z najczęściej powtarzanych w medich wiadomości jest informacja o zawieszeniu funkcjonowania oddziału onkologii w szpitalu w Krotoszynie. Z punktu widzenia pacjentów to jest katastrofa, wyrok w związku z groźbą zawieszenia lub wręcz zaniechania prowadzenia chemioterapii. Ale jest także punkt widzenia pracodawcy, który jednoznacznie wskazuje, że wobec finansowania ze strony NFZ-u nieadekwatnego do potrzeb po prostu brakuje pieniędzy. Cięcia kosztów są nieuniknione. Piszę o tym fakcie mając na względzie nieco szerszy kontekst. System opieki zdrowotnej to niekończący się kryzys, który trwa "od zawsze", kryzys. Czy to kryzys, którego nie da się rozwiązać?. A tak przecież nie jest, to fałszywa narracja. Można podjąć kroki, które w pewnym horyzoncie czasowym (raczej dość odległym) mogłyby znacząco poprawić stan systemu opieki zdrowotnej. Oczywiście nie dokonają tego politycy bo celem klasy politycznej utrzymanie się u władzy a taka prawdziwa reforma jest ryzykowna i można polec przy urnie wyborczej. Lepiej czasem dosypać nieco pieniędzy lub ciąć koszty co opisałem na początku tekstu. Jak mówił klasyk: "rząd się wyżywi" a opisywane ograniczenia w dostępie do terapii nie dotyczą tej pożal się boże, "elity". Co zatem można zrobić, kto ma podjąć się reform? W społeczeństwie, w którym istnieje opinia publiczna, gdy są znane i uznawane takie pojęcia, jak "dobro publiczne" czy "interes społeczny" z poczucia obywatelskiego obowiązku tworzą się oddolne inicjatywy. Naturalnymi inicjatorami są liderzy, osoby o nieposzlakowanej opinii i prawdziwym autorytecie. To świat społeczeństwa obywatelskiego. Kto tworzy tak rozumiane elity, gdzie powinni się znaleźć prawdzi liderzy? To na pewno świat uniwersytecki, to tu powinna być kuźnia myśli i idei. Drugą grupę, która powinna odgrywać wiodącą rolę w sferze zdrowia jest środowisko lekarskie. Mamy Polską Akademię Nauk, KRASP czyli Konferencję Rektorów Akademickich Szkół Polskich, towarzystwa naukowe. Środowisko lekarskie od początku lat 90-tych odzyskało samorząd lekarski, mamy Naczelną Radę lekarską oraz organy wojewódzkie. Funkcjonują konsultanci w rożnych dziedzinach medycyny na poziomie wojewódzkim i krajowym. Oba środowiska - o ile będą chciały mogą być zarzewiem zmian, prawdziwych refrom a nie pacykowania rzeczywistości. Nie są mi znane rzeczywiste działania mające początek w świecie uniwersyteckim lub lekarskim, jako wyraz społecznej odpowiedzialności za stan państwa. Działań - nie bójmy się tego nazwać po imieniu - prowadzonych wbrew interesom klasy politycznej słabo rozumiejącej pojęcie "odpowiedzialność" ale w interesie społecznym. Jeśli nie dojdzie do obudzenia tych środowisk regres systemu opieki jest nieuchronny. Gdzie są liderzy życia publicznego? Dokąd nas prowadzi świat skoro nie umiemy rozwiązywać najważniejszych problemów społecznych a takim jest niewątpliwie zdrowie ludzkie?