Czytelniku,

jeśli przebyłeś infekcję COVID-19 i jesteś ozdrowieńcem oddaj osocze, to szansa dla wielu ciężko chorych!

poniedziałek, 7 grudnia 2020

Quo Vadis, Polsko?!

Pandemia wkracza w decydującą fazę, świat wchodzi w ostry zakręt. Są oczywiście optymistyczne informacje związane ze szczepionką, ale przecież sama szczepionka nie zadziała. Musi zostać podana pacjentom a tych są miliony. Wyzwanie organizacyjne i logistyczne jest ogromne, szczególnie, że czynnik czasu jest tak ważny. Jutro szczepienia rozpoczyna Wielka Brytania a media przynoszą informacje, że Europejska Agencja Leków pierwszą szczepionkę zaaprobuje 29 grudnia. Jak jest możliwa taka obstrukcja?! Ważą się losy milionów ludzi ale urzędnicy mają czas…

Podobno przygotowania w Polsce idą pełną parą, ale zgodnie z informacjami jakie do mnie docierają trudno o optymizm. Wymagania stawiane placówkom mającym się podjąć szczepień są niemożliwe do spełnienia dla znakomitej większości poradni, małych placówek rozsianych po mapie Polski B i C. Tylko duże poradnie mogą przymierzyć się do akcji tak by ich zwykła działalności nie została sparaliżowana. To musi budzić ogromny niepokój, którego nie może zastąpić urzędowy optymizm. 

Jak zaszczepimy miliony Polek i Polaków?!   

I druga, niemniej ważna kwestia. Słyszymy, że w przybliżeniu połowa obywateli RP nie chce się zaszczepić. To podważa sens całego wysiłku bowiem dopiero zaszczepienie (prawie) całej populacji daje szanse na powrót do normalności. Ci, którzy wątpią w potrzebę szczepienia godzą nie tylko we własne dobro (i to można by im wybaczyć) ale prezentują postawę aspołeczną. Jeśli te prognozy się spełnią pandemia będzie trwała znacznie dłużej niż przy powszechnym przyjęciu szczepionki. To bardzo pesymistyczna, wręcz złowieszcza prognoza. Jeśli porównamy liczbę wykonanych testów w kierunku COVID-19 z liczbą testów w innych krajach (za nami są 2-3 europejskie państwa) i skalę niechęci lub nawet wrogości w stosunku do szczepionki trudno o optymizm (nie licząc tego urzędowego).

Pisałem kiedyś na blogu o pewnych obszarach życia społecznego odzwierciedlających poziom rozwoju cywilizacyjnego. Wymieniłem trzy bardzo ważne dziedziny życia: nakłady na naukę, nakłady na opiekę zdrowia oraz zanieczyszczenie powietrza. We wszystkich jesteśmy w ogonie Europy. 

A dziś widać, że inny przejaw postaw (anty)społecznych w postaci siły ruchu antyszczepionkowego co plasuje nas znów na końcu państw cywilizowanych. Osoby odmawiające szczepień będą nadal źródłem zakażeń przyczyniając się także do występowania dalszych zgonów z powodu COVID-19. Co więcej, dłuższa pandemia to trwający paraliż systemu opieki zdrowotnej co się wprost przekłada na brak optymalnej opieki w innych niż COVID dziedzinach medycyny i ogromną liczbę zgonów Czy antyszczepionkowcy nie wiedzą, że ich postawa to działanie na szkodę innych ludzi?! 

Jeśli ktoś z czytających te słowa potrafi wyjaśnić dlaczego tak się dzieje, z jakich powodów tak bardzo odstajemy od innych społeczeństw będę wdzięczny za słowa wyjaśnienia.   

5 komentarze:

Anonimowy pisze...

Dużo zależy od postaw ludzkich i właściwym rozumieniu otaczajacej nas rzeczywistości.Dotyczy to także naszej uczelni. Hura, Hura, Hura. Brawo Pan Rektor. Wieść niesie, że dzisiaj została zwolniona z funkcji kanclerza uczelni B.Kuraszewska.
O wiele za póżno, ale lepiej póżniej niż wcale. Skrzywdziła wielu, wielu wielu dobrych pracowników oddanych uczelni. Krzywda ludzka, pycha , zarozumiałość i nietykalność została pokonana nareszcie. Jej arogancja i podłość w stosunku do podległych sobie pracowników dawno przekroczyła apogeum. Niesprawiedliwość i despotyzm były bezkarne przez wiele lat. W tym czasie podjęła wiele decyzji na szkodę uczelni. Przede wszystkim przeciw pracownikom, ale również w innych dziedzinach np, finansowej. Nareszcie JM Rektor poznał się na jej destruktywnych i nieprofesjonalnych działaniach. Szkoda, że poprzednicy tego nie zauważali. Jeszcze nagrodzili ją doktoratem. Serdeczne podziękowania od pracowników administracji obecnych i byłych dla naszego JM Rektora. Brawo Pan Rektor. To była zakała naszej uczelni, teraz może być tylko lepiej.

Anonimowy pisze...

8 grudnia 2020
Szanowny Panie Rektorze,

gorące podziękowanie i gratulacje. Przywraca Pan wiarę, że na SUM może być normalnie po długim czasie rządów osoby która nie powinna rządzić.
Dziękujemy

Anonimowy pisze...

Szanowny Panie Profesorze, dziwi się Pan, że wiele osób nie chce się szczepić, ale doskonale Pan wie, że testowanie szczepionek jest podzielone na etapy, a całość trwa od 5-8 lat! Czy szczepionka wymyślona i wyprodukowana w ciągu niecałego roku może mieć skuteczność 90% (jak się chwali producent)? To ciśnienie wytworzone przez różnych ludzi jest jak dla mnie podejrzane. Żeby było jasne, nie jestem antyszczepionkowcem, sama kilka lat temu zaszczepiłam się na WZW. Jestem tylko ostrożna. Ten hura optymizm mnie kompletnie nie przekonuje. W ogóle należałoby uściślić nazwę. To nie antyszczepionkowcy, tylko antyszczepionkowcy covidowi, bo w większości tak jest. Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o.... Śmieszy mnie ta rejterada prof. Krzystanka. Już nie chce sygnować listu otwartego lekarzy, bo Pasteur "nie badał szczepionki 5 lat"? Że jak producent napisał, że szczepionka ma skuteczność 90%, to należy to wziąć za pewnik? Skąd to wiadomo, skoro nie było długofalowych wieloletnich badań? To parcie na szkło jest przerażające. A w odniesieniu do dwóch poprzednich komentarzy, to wiadomość zaskakująca. Ciekawe jakie są kulisy odejścia kanclerz. Przez wiele lat pracy w rektoracie miałam wątpliwą przyjemność "rozmowy" z tą osobą i zawsze po takich spotkaniach pewnie przybywało mi siwych włosów. Wiem, że niektórzy (kierownictwo?) dostali maile powiadamiające, że kanclerz już kanclerzem nie jest. Jeżeli nie przeszła na jakieś bardziej intratne stanowisko, to nie byłoby zaskakujące, ale gdyby to rektor był przyczyną, to powiem kolokwialnie, że ma jaja. Należałoby też zrobić porządek z kilkoma kierowniczkami strategicznych działów i sekcji, np. Centrum Nauki. Mają sporo za uszami.

Anonimowy pisze...

Dlaczego nie chcemy się szczepić? proszę zauważyć że szczepić nie chce się głównie młodsze pokolenie. Z lat 80tych w górę. Przyczyną może być popkultura, wliczając w nią wszelkiego rodzaju filmy i seriale mające realny wpływ na nasze postrzeganie rzeczywistości. W serialach, które teraz młodzi ludzie oglądają z pasją porównywalną do zaangażowania małego chłopczyka piszącego list do św. Mikołaja, szczepionki to zawsze zło, szczepionki to zawsze próba zawładnięcia światem, szczepionki to zawsze próba manipulacji naszym umysłem, ciałem. Proszę do tego dodać słowa Billa Gatesa o szczepionkach i depopulacji, przekręcenie ich znaczenia w odpowiedni sposób i BOOM, mamy wzrost teorii spiskowych, przez które nawet racjonalnie myślący Kowalski zacznie kwestionować sens wszystkiego, co go otacza. Medyczne tłumaczenia o korzyściach płynących ze szczepionek czy filmiki pokazujące jak celebryci szczepią się z uśmiechem na ustach na nie wiele się zdadzą. Tu trzeba czegoś kreatywnego, czegoś co zrobi BOOM w drugą stronę i Hollywood zacznie o tym kręcić filmy.

Anonimowy pisze...

Szanowny Przedmówco z godz 9.34. Przede wszystkim żaden celebryta, aktor czy premier nie jest fachowcem. Mówi, bo mu płacą. Wirusolog, immunolog, to są fachowcy których słucham. Mam 73 lata i chyba nie będę się szczepił, z dwóch powodów: 1. Bo na przebadanie szczepionki potrzeba co najmniej 5 lat, 2. Bo pamiętam, jak szybkie szczepionki na Heinego Medina, kilka lat po wojnie, spowodowały falę tych chorób. Ja znałem trzy osoby. Pozdrawiam,