Czytelniku, bądź współautorem bloga!


Jeśli znasz interesujące fakty z życia naszej uczelni lub szkół wyższych w Polsce podziel się tą informacją z innymi. Wyślij mi swój tekst na podany adres internetowy, zamieszczę go niezwłocznie na blogu.

środa, 4 stycznia 2017

Podsumowanie roku 2016

Niedawno zastanawiałem się nad podsumowaniem minionego roku. Jakie tematy były najbardziej nośne i skłoniły Czytelników za zabrania głosu i napisania komentarza? Podpowiedział mi autor komentarza do tekstu "Nagrody rektorskie", który nadszedł 3 stycznia o 22:08. Tak, to słuszna uwaga, że nauka to chyba najważniejszy obszar działalności uczelni (nie negując znaczenia pracy dydaktycznej, traktowanej, jako równorzędnie ważną aktywność uniwersytecką). W 2016 roku sporo uwagi poświęciłem sprawom nauki i te właśnie sprawy wzbudziły spore zainteresowanie odbiorców bloga. Od ponad roku pracuje nowy rząd, który głosem Ministra Nauki i v-ce Premiera J. Gowina zapowiada wprowadzenie rewolucyjnych zmian w systemie polskiej nauki. Bodaj na pierwszy plan wysuwa się problem związków nauki z rozwojem gospodarczy kraju; nauka ma stać się motorem rozwoju kraju. Z pewnością to musi być proces trwający wiele lat, niemniej ciekaw jestem czy Czytelnicy bloga zauważyli jakieś zmiany w swych uczelniach mogących być przysłowiowym "światełkiem" w tunelu? Zmiany w obszarze nauki muszą być dostrzegane na dole, tam gdzie toczą się badania. Warunkiem absolutnie koniecznym jest aktywność pracowników, a ta z kolei jest pochodną jakości wprowadzanych zmian.

Jeśli reformy mają być autentyczne to idee tworzone "na górze" muszą zmieniać praktykę prowadzenia badań.

System (zasady) przyznawania środków na projekty, ich rozliczanie na poziomie finansowym i merytorycznym, dostępność do urządzeń czy wynagradzanie badaczy to tylko niektóre z elementów procesu badawczego. Chętnie poznam opinie Czytelników czy dostrzegli zmiany w praktyce prowadzenia badań w swych uczelniach.
Zatem proszę podzielić się swymi doświadczeniami i opiniami.

13 komentarze:

Anonimowy pisze...

Przecież (podświadomie) wszyscy wiemy, że nauka w takim kształcie była, jest i prawdopodobnie będzie jedną wielką fikcją. Nikomu, kompletnie nikomu nie zależy na uzasadnieniu prowadzonych badań, tym bardziej wydatków na naukę. Zastanówcie się młodzi adepci sztuki lekarskiej, co ma sens w Waszym życiu i całego społeczeństwa, czy tony publikacji (których często nikt nie czyta), czy bycie super kompetentnym lekarzem, którego prawdziwą pasją są najwyższe standardy leczenia ?

Anonimowy pisze...

Proszę przeczytać najnowszy wpis profesora Stanisława Karpińskiego na temat uczelni. Jako jednej z nielicznych pisze otwarcie, jak jest naprawdę.

https://pl-pl.facebook.com/Prof.SM.Karpinski/

Anonimowy pisze...

Kiedy naukowcy medycy zajmą się skandalem wszechczesów czyli dramatycznym wpływem zanieczyszczeń powietrza na nasze zdrowie ?! Gdzie są wyniki badań ?

http://warszawa.onet.pl/grozny-smog-w-wielu-polskich-miastach-jest-tragicznie-ostrzegajcie-znajomych/4znjq6w

Anonimowy pisze...

Dlaczego nie chroni się naszego zdrowia i zdrowia naszych dzieci !

Cytat:

"W Polsce 45 tys. rodaków umiera przedwcześnie z powodu smogu !.
Polacy żyją średnio o 9 miesięcy krócej z racji zanieczyszczenia powietrza !
Na liście 50 miast UE z najbardziej zanieczyszczonym powietrzem aż 33 leży w Polsce, a 14 w regionie śląskim !, Oddychając powietrzem na Śląsku czy w Małopolsce, wdychasz rocznie tyle rakotwórczego benzo[a]pirenu, ile znajduje się w 2580 papierosach !

Anonimowy pisze...

Czy ktokolwiek przejmunje sie naszym zdrowiem ?

http://www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/konstanty-radziwill-o-teoretycznym-smogu/nk83r0d

Anonimowy pisze...

Sląsk, normy zanieczyszczeń przekroczone setki razy, jesteśmy codziennie zatruwani przez smog.

https://silesion.pl/smog-zabija-co-na-to-slask-05-01-2017

Anonimowy pisze...

Dzień Dobry,

Pewien lekarz powiedział ostatnio że smog to zjawisko czysto teoretyczne, czy jest to oficjalne stanowisko środowiska lekarskiego w Polsce?

Anonimowy pisze...

Zapylone i zatrute powietrze każdego dnia wpływa na nasze zdrowie. Dane światowe wskazują, że jest gorzeeroj niż w Chinach. Zero reakcji decydentów, zero prewencji i brak poprawy czystości powietrza. Gdzie my żyjemy ??

Anonimowy pisze...

A czy ten cytowany lekarz nie był czasem przez kilka lat prezesem Naczelnej Rady Lekarskiej?

Anonimowy pisze...

Do autora komentarza z 9.01.2017 22:20

Gdzie żyjemy? Ano żyjemy w Polszy, w takim oto dziwnym kraju gdzie prezerwatywy to grzech a smog to wymysł lewaków.

Anonimowy pisze...

Kukiz 15 ma rację, zajmujemy się wszystkim, tylko nie sprawami najważniejszymi w danej chwili. Jeśli chodzi o sprawy zdrowotne, jest to wina ministra zdrowia, bo to on powinien być elastyczny. Uczelnie też mają swobodę tematyki badawczej, ale tym co najważniejsze dla ludzi się nie zajmują. A więc pieniądze na badania należy selekcjonować dla takich projektów, które są aktualnie ważne. Inne badania niech naukowcy finansują z własnych kieszeni.

Anonimowy pisze...

Szok, trudno uwierzyć, że to prawda:

"Wystosowany w listopadzie 2016 r. przez lekarzy apel o obniżenie norm przy, których ogłaszany jest alarm smogowy nie spotkał się z uznaniem decydentów. Ministerstwo Środowiska uzasadnia odmowę faktem, że taka zmiana spowodowałaby, że alarm byłby ogłaszany nagminnie"...

Anonimowy pisze...

Miliardy złotych wyrzucone w błoto zamiast na poprawę naszego zdrowia.