25 września w 40. rocznicę powstania NZS w Muzeum Śląskim odbędzie się spotkanie byłych NZS-iaków (wstępnie przewidziana godzina to 16). Z powodu pandemii ta uroczystość jest opóźniona o rok, organizator, niestrudzony Przemek Miśkiewicz czeka na przybycie licznego grona dawnych studentów i założycieli organizacji z 1980 roku.

Do zobaczenia!

Jak wiecie, przygotowywaliśmy przez ostatnie pół roku album o NZS uczelni śląskich lat 80-90. I za chwilę będzie gotów. W trakcie y w Muzeum Śląskim - najprawdopodobniej o 16.00, co jeszcze potwierdzę. Promocja albumu, wspólne oglądanie filmu, występ chóru Zespołu Śląsk, który zaśpiewa kilka piosenek Kaczmara, Kelusa, ale też Kazika i innych - po prostu piosenki, które towarzyszyły nam w walce z komuną. Potem będziemy mogli zobaczyć się na wielkoformatowych zdjęciach i przypomnieć sobie, jak wyglądaliśmy podczas strajków 1981 roku, marszów i zadym czy wizyty papieskiej na Muchowcu. A po wszystkim bankiet- może już nie taki jak dawniej, ale będzie można zjeść smacznie przy winku czy piwku i pogadać z tymi, których nie widziało się czasami 30-40 lat. Spotkajmy się wszyscy, bo młodsi już nie będziemy. Powiadomcie innych ludzi tamtego czasu. Mam nadzieję, że covid nas nie zablokuje. Precz z komuną.

wtorek, 8 grudnia 2015

O zabrzańskim życiu akademickim

Na dzisiejszym posiedzeniu Rady Wydziału w Zabrzu był obecny Rektor uczelni, Profesor Przemysław Jałowiecki, który podsumował dokonania mijającej kadencji rektorskiej oraz przedstawił plany na kolejne 4 lata. Na samym początku wystąpienia poinformował, że wobec braku innych kandydatów na stanowisko rektora uczelni nie widzi sensu organizowania osobnego spotkania dla całej społeczności akademickiej (debaty wyborczej) w miejsce której przewiduje analogiczne do dzisiejszego spotkania we wszystkich radach wydziału uczelni. Podczas dyskusji zwróciłem uwagę, że taka formuła nie daje szansy na bezpośrednie dotarcie do pracowników uczelni nie będących członkami rad wydziału. Poinformowałem także, że zgodnie z ankietą jaką przeprowadziłem 95% respondentów opowiedziało się za przeprowadzeniem debaty. W tej sytuacji Dziekan Profesor Maciej Misiołek zaproponował by rada wydziału wypowiedziała się w tej kwestii, a Rektor przekazał informację, że taka debata mogłaby odbyć się 11 stycznia o godzinie 15. Wynik głosowania był następujący: 49 za, 54 przeciw, 9 głosów wstrzymujących się. Problem polega na tym, że głosowali członkowie RW, którzy mieli możliwość wysłuchania Rektora natomiast nie poznaliśmy zdania osób spoza tego grona. Poza tym trudno liczyć na zainteresowanie debatą zwołaną na godzinę 15… Zaanonsowano, że podobne głosowanie zostanie przeprowadzone w innych RW uczelni, zobaczymy jakie dadzą wyniki. Ważna była o także informacja o stanowisku Rektora, że nie będzie wyrażał zgody samodzielnym pracownikom nauki wchodzących w skład tzw. minimum kadrowego na podejmowanie zatrudnienia w innych uczelniach medycznych. W czasie posiedzenia miało także miejsce wystąpienie Profesora Mariana Zembali, który podsumował swą pracę w charakterze Ministra Zdrowia. Chyba najbardziej godnym wzmiankowania jest docenienie roli psychiatrii oraz zaprezentowanie obszarów zainteresowania ministerstwa skupionych wokół powszechnych chorób cywilizacyjnych. W dyskusji – w związku z szeroko rozpowszechnionymi informacjami o powołaniu nowego wydziału lekarskiego w Opolu – zapytałem Profesora Zembalę czy, jako Minister Zdrowia podpisał stosowny dokument. Usłyszeliśmy, że podpisana przez niego zgoda dotyczy 9 ośrodków akademickich aspirujących do utworzenia wydziałów medycznych. Nie oznacza to automatycznego powołania wydziału w Opolu stanowiąc tylko etap na drodze długotrwałych przygotowań. Profesor wyraził także swój pogląd, że zabrzańskie akademickie środowisko powinno okazać pomoc naszym kolegom z Opola w ich pracy na rzecz powołania wydziału lekarskiego na tamtejszym uniwersytecie. Jak tę deklarację pogodzić z czytelnym stanowiskiem Rektora w sprawie braku zgody na pracę w konkurencyjnych uczelniach medycznych nie mam pojęcia…

1 komentarze:

Anonimowy pisze...

Rzeczywiście w przypadku jednego tylko kandydata, debata wydaje się zbędna. Największa grupa nauczycieli - samodzielni pracownicy nauki - uczestniczący we wszystkich radach wydziałowych będą znali propozycje i zamiary rektora, bo to oni właśnie dokonają wyboru. Pozostali członkowie rady są przecież przedstawicielami wybranymi przez społeczność akademicką, i to oni powinni przekazywać swoim wyborcom wszelkie informacje z posiedzenia rady. Taka jest idea dot.wybieranych członków i nie ma tutaj nic tajnego. Inna sprawa, że jedyny kandydat na stanowisko rektora, nie przesądza sprawy o jego wyborze (ponieważ można go skreślić) i nie zamyka drogi do dalszego procedowania. Ma on jednak większe szanse, ponieważ wyborcy raczej słabo znają regulacje w tym zakresie.