Czytelniku, bądź współautorem bloga!


Jeśli znasz interesujące fakty z życia naszej uczelni lub szkół wyższych w Polsce podziel się tą informacją z innymi. Wyślij mi swój tekst na podany adres internetowy, zamieszczę go niezwłocznie na blogu.

niedziela, 8 grudnia 2013

Ciekawy głos o stanie polskich uczelni

Były rektor UWr: Uczelnie biorą każdego, kto nie ucieknie

2 komentarze:

Anonimowy pisze...

Niestety, to prawda. Byłem przez rok rektorem jednej z prywatnych uczelni. Mógłbym jeszcze wiele dodać, ale po co?

Anonimowy pisze...

Prawdą jest, że gospodarowanie limitami przyjęć bierze się z sufitu. Nie są dokonywane analizy potrzeb, a więc: wielkość populacji kandydatów, liczba kierunków oferowana przez inne uczelnie w regionie i inne parametry, które bezpośrednio wpływają na liczbę kandydatów. Na wydziałach lekarskich limity są odgórne, pozostałe kierunki są określane przez uczelnię. I tak kierunek fizjoterapia dawniej był tylko jeden na Sląsku na AWF. Obecnie kilka innych szkół kształci w tym kierunku: na przestrzeni pięciu kilometrów aż trzy uczelnie. Zdrowy rozum nakazuje zmniejszyć limit przyjęć, ponieważ kandydaci rozłożą się na trzy szkoły. Mniejsza liczba abiturientów i łatwość uzyskania dyplomu gdzie indziej dopełniają reszty. Niestety u nas limity stale są zwiększane, chociaż chętnych brak. Odpowiedzialne są za to władze wydziału, które działają w ciemno, na zalecenie Kuraszewskiej, która w ten pokrętny sposób chce wyciągnąć pieniądze z ministerstwa. Podobnie tworzone "bez głowy" kierunki anglojęzyczne, które zaraz trzeba będzie zamykac z powodu braku anglojęzycznej kadry wśród pielęgniarek w szczególności. Ilość, a nie jakość mają na uwadze zarządzający wydziałami. Odbije się to wkrótce na opinii o SUM.