Czytelniku, bądź współautorem bloga!


Jeśli znasz interesujące fakty z życia naszej uczelni lub szkół wyższych w Polsce podziel się tą informacją z innymi. Wyślij mi swój tekst na podany adres internetowy, zamieszczę go niezwłocznie na blogu.

sobota, 12 maja 2012

Szanowni Państwo,

To był bardzo trudny, lecz jednocześnie niezwykle inspirujący czas. Zadawałem sobie pytanie, czy powinienem kandydować ponownie? Byłem przekonany o swoich racjach, ale jak przekonać do siebie innych? Czy warto oddać kolejne cztery lata w służbę prawdzie?
Dyskusja o uczelni, o sprawach kardynalnych, ale też i bieżących przeniosła się do internetu. Tutaj, w nieskrępowanej formule toczyliśmy spory, przekonywaliśmy się wzajemnie, informowaliśmy o sprawach trudnych, kuriozalnych. Projektowaliśmy niejako drugi, lepszy Uniwersytet. Jak za dawnych lat prawdziwa dyskusja przeniosła się do „drugiego obiegu”.

Teraz nadszedł moment, by te wizje wprowadzić w życie.

Konieczne jest do tego Wasze zaangażowanie w procesie głosowania. Bo to Wy, przedstawiciele Społeczności Akademickiej dokonacie WYBORU. Właśnie tak, wyboru drogi na kolejne 4 lata. Zróbcie to świadomie, by nie trzeba było żałować straconych szans.
Głęboko wierzę, że już niebawem, 1 września 2012 w mury naszej uczelni wróci normalność, stanowiąc podwaliny do pracy na rzecz wspólnego interesu Społeczności Akademickiej i indywidualnego sukcesu każdego z nas.
Nie możemy dopuścić do kontynuacji modelu uczelni, jaki znamy z minionych 7 lat; idzie ważny czas, który określi naszą przyszłość na wiele lat i w uczelni do głosu muszą dojść ludzie gwarantujący rozwój, a nie przedłużenie dzisiejszego stanu rzeczy.

Dziś, dziękując za wspólnie spędzone lata, za słowa wsparcia, proszę o Twój GŁOS, Elektorze.

Wojciech Pluskiewicz

19 komentarze:

Anonimowy pisze...

Szanowny Panie Profesorze - zachowanie p.rektor podczas wystąpienia było skandaliczne i niedopuszczalne. Dla części elektorów taka selekcja negatywna to napewno jakiś drogowskaz, który będzie miał wpływ na wynik wyborów. Tym bardziej, że działo się to na debacie wyborczej. Proponuję Panu rozważenie możliwości podania p.rektor do sądu - o naruszenie dóbr osobistych. O działania, które mogą Panu zaszkodzić, nie pierwszy zresztą raz. Świadkowie myślę, poprą Pana w tych działaniach. Pani rektor wydaje sie, że będzie jeszcze długo rozdawać karty, chociaż już raz pokazano jej, że nawet w radzie wydziału głosu mieć nie będzie. Nosorożec nawet jak już pada, to jeszcze kogoś przygniecie. Pani rektor wyraźnie uwierzyła w swoją wielkość. Musimy ją wyprowadzić z błędu.

Anonimowy pisze...

Pani rektor już odchodzi w nicość i wciąż jeszcze kąsa. To jest odwet Panie Profesorze za prowadzenie tego bloga. Za ujawnianie tego, co władza pragnęła ukryć: ogrom krzywdy ludzkiej, mataczenia, nepotyzm i inne ciemne sprawki, które władze pragnęły pozostawić w zaciszu gabinetów. Za to, że Pan odważnie ukazywał stosunek rządzących do podwładnych - dodajmy negatywny.Pan ma całkiem niezłe doświadczenia w administrowaniu: pomijając prowadzenie tego bloga, (co wcale nie jest takie łatwe), kierowanie zakładem oraz wieloletnie czynne uczestnictwo w posiedzeniach Senatu. To wystarczy.Poprzednie władze umiejętności zarządzania też nie posiadały, chociaż się tym chwaliły.

Anonimowy pisze...

Kompletnym nieporozumieniem było wyrażenie zgody na wystąpienie rektor w czasie debaty. Dalsze konsekwencje były łatwe do przewidzenia. Bardzo żałuję, że Profesor nie walczył bardziej zdecydowanie przeciw tej "szopce". Wprawdzie rozumiem, że był to jeden głos naprzeciw kilku, ale... Liczę, że szanowni elektorzy wybiorą właściwie. Wybiorą dobrą drogę dla uczelni, którą, nie będę ukrywał, powinien wytyczyć człowiek taki jak pan, Profesorze! Życzę zwycięstwa.

Anonimowy pisze...

Koleżanki i Koledzy Studenci-"pomożecie" -na Naszą Uczelnie musi wrócić normalność-głosujcie(proszę) na Profesora Pluskiewicza!.

Anonimowy pisze...

Panie Profesorze,
proszę prowadzić bloga jak Pan zostanie Rektorem,
to jest nowoczesny styl sprawowania włady rektorskiej powszechnie stosowany w USA.

Anonimowy pisze...

Panie Profesorze, jedno jest pewne, przez lata samotnych szarż zmienił Pan tę uczelnię, to pewne. Popierała lub inaczej, podobne działania prowadziła Solidarność. A od paru tygodni wsparcie znalazł Pan w ludziach ze strony sumwybory.2012.pl. I dobrze się stało, ale bez wcześniejszego przetarcia drogi i istnienia tego bloga nic by z tej inicjatywy nie było lub jej nośność byłby znacznie mniejsza. Daleki jestem od bezkrytycznego apologizowania Pańskiej działalności, sądzę, że popełnił Pan parę poważnych błędów, ale kto ich nie robi? Gdzie był w tych latach Prof. Więcek? zajmował się różnymi waznymi sprawami np. własną kliniką i nie ma w tym nic złego, wręcz przeciwnie. Chwalił sie na debacie swym dorobkiem naukowym, ale co to ma za związek z kandydowaniem na stanowisko rektora? Pan też ma dobry dorobek, ale o tym Pan nie wspomina. Te porównania są znamienne, Pan od lat przygotowywał się do tego starcia wyborczego, Prof. Więcek stał z "bronią u nogi", by uzyć tej historyczej paraboli. Nie mówię, że Prof. Więcek wypadł źle na debacie, ale nie był tak jak Pan przekonywujący bo do tego tramwaju zwanym Sl.AM/SUM wskoczył już w jego pełnym biegu. Tak się nie da, fałszywe tony zawsze się w takich sytuacjach wyczuwa.
Z litości nie wspomnę o pozostałych kandydatach, to tło: moralne, intelektualne dla obu kandydatów opozycji.
Jeśli ktoś chce by nadal rządziła "żelazna kanclerz" powinien zagłosować na jednego z kandydatów naszej umiłowanej, wspaniałej JM Rektor nad rektor Prof. Ewy Małeckiej-Tendery. Ale potem proszę już przestać jęczeć i narzekać na wasz zły los...

Anonimowy pisze...

Cztery lata temu myślałem, że trzeba dać szansę władzom. Głosowałem za.Teraz wiem, że to był błąd. Jestem w takim punkcie mojej kariery zawodowej, że nie interesuje mnie kontynuacja drogi, którą szła pani rektor. Nie mam czasu na czekanie. Będę głosował na Pana Profesorze. Mam nadzieję, że będę w wiekszości.

Anonimowy pisze...

Kto tutaj jest pokrzywdzony. Buszman ? Jak powstała jego firma ? Może być pokrzywdzony jedynie przez to że nie może przekazywać powikłanych pacjentów z AHP do szpitala klinicznego. Na czym stracił, gdzie się rozwijał, kto dawał mu możliwości. To jakieś wielkie bzdury. Jakie nazwisko jeszcze jest pokrzywdzone Więcek, który prawie 100 dni w roku jest na wyjazdach zagranicznych a w pracy ma obecność usprawiedliwioną i pensyjkę oczywiście ze szpitala i SUM. Gołba szef blogu Wybory 2012, który jakby mógł gabinet miałby w szpitalu tylko jak barć oficjalnie kase. Pluskiewicz który nigdy jest szefem niczego, Girkowa która pod wpływem alkoholu badała pacjentów. Za miękie serce miał Rektor. To nauczka na przyszłość. Nowy rektor nie powinien robić takich błędów. Za działanie na szkodę SUM, szpitali czy pacjentów na bruk.
Kogo rektor nie chce widzieć na swoim miejscu?

Czas najwyższy powiedzieć parę słów prawdy na temat tego co się dzieje w tych wyborach. Pluskiewicz jak wszyscy wiedzą to zwykły folklor a ja uważam inaczej chyba że gra z Buszmanem. Czy Pan wie że Buszman na Pana nie stawia ? proszę zacząć mysleć chyba że ma Pan z tym kłopot. Panie Pluskiewicz czy Pan nie wie że jest Pan tylko wykorzystywany do gry Buszmana a Pan jest tylko tłem potrzebnym do ataku. Tak naprawdę chodzi tylko o Więcka. To jemu Buszman przygotował prezentację zresztą na komputerze w AHP. Ma Pan odwagę o tym napisać na swoim blogu, czy jest Pan kupiony tak jak Więcek ? Chciałbym na Pana głosować ale nie wiem z kim Pan gra. Jeśli chce Pan dowodów to mogę je Panu przedstawić są jednoznaczne. Proszę dać sygnał a natychmiast je Panu przedstawię.
Kogo rektor nie chce widzieć na swoim miejscu?

Cały czas zastanawiałem się dlaczego głosując na Pana prof. Pluskiewicza przegrywamy. Pan po prostu daje sie co wybory ogrywac. Tym razem padła cała Pana ideowośc bo w grę wchodzą pieniądze. Jestem pewny że jest Pan uczciwy wiec jak się Pan dał wmanewrować w grę finansiery. Pan uczciwy człowiek stoi po stronie kasy tj. Więcka finansowanego przez firmy farmaceutyczne i to nie tylko w zakresie wyjazdów zagranicznych i po stronie Buszmana który chce zabrać ostatnie pieniadze szpitalom klinicznym. Proszę się obudzić i być naszym ideowcem.

Anonimowy pisze...

Pani Rektor, znana z mocnych uwag związanych z przygotowaniem prezentacji, sama wygłasza ten sam wykład od ponad 6 miesięcy i po raz kolejny, do prawie takiego samego audytorium.
Audytorium zmuszono do wysłuchania prezentacji, by ponownie usłyszeć kogo Pani Rektor nie szanuje, chociaż elektorzy przyszli na debatę,
Czy taka ma być nasza kreatywność? Klasa powagi tak wysokiego stanowiska?

Anonimowy pisze...

W licznych komentarzach powtarzaja się frazesy o zarządzaniu jako koniecznej umiejętności rektora. To fałszywa perspektywa, rektor to nie zarządca, rektor to jest lider, a to nie są synonimy! Owszem, rektor uczestniczy w zarządzaniu uczelnią, ale każdy rektor ma cały sztab ludzi. Jak wgladało zarządzanie Sl.AM-em za czasów Sałaniewskiego pamiętamy dobrze. A cudowne kompetencje pani Kuraszewskiej znamy, bezczelność, arogancja, mobbing! To od rektora zależy wybor kanclerza, dla którego uczelnia nie może być rodajem taśmy produkcyjnej z postawionymi przy niej asystentami, adiunktami i profesorami. Za poziom merytoryczny oraz kulturę osobistą kanclerza odpowiada rektor, tak jak za całą uczelnię. Jaki poziom prezentują obie panie na czele SUM wiemy aż za dobrze. Jak się zachowują nasi kandydaci też wiemy. Trzeba przyznać, że wszyscy od strony wizerunkowej wypadli nieźle. Ale to nie oznacza ich takiej samej oceny; prorektorzy to spadkobiercy tej władzy, oboje zachowają kanclerz czyli nihil novi sub sole! Zatem odnosząc się do jedynego kandydata, który coś więcej powiedział o przyszłym kanclerzu warto się mu przyjrzeć nieco inaczej. Czy kiedykolwiek ktokolwiek był świadkiem publicznego zachowania prof. Pluskiewicz na zwykłym poziomie Pani Rektor=poziomie obelg, inwektyw i pomówień? Nic mi o tym nie wiadomo! To człowiek z innej planety, od strony kultury osobistej, przy okazji pamietając o licznych atakach na niego także ze strony Dziekana Króla pokazał, że ma stalowe nerwy i niezły refleks. Stąd konkluzja końcowa, kandydat na kanclerza Prof. Pluskiewicza na pewno jest kimś w jego typie, to nie może być rodzaj autokraty i mobbera. Prof. Pluskiewicz wyraźnie o tym pisze w programie; czemu krytycy nie go nie przeczytali? Bo nie o dyskuję idzie tylko o dezawuuowanie kandydata. Nim sie zabierze głos wpierw trzeba się do tego przygotować!

Anonimowy pisze...

14.05. to dzień moich urodzin, życzę tedy nam aby to był dzień naszego sukcesu

zph pisze...

Wojtku,
z życzeniami wygranej

http://www.youtube.com/watch?v=Ti5aP_nyNig&feature=results_main&playnext=1&list=PLB3605BF49C3F261D

ZPH

Anonimowy pisze...

Elektor napisał ten komentarz pod artykułem w Gazecie Wyborczej,ja też się z nim zgadzam-uwaga na podstawionego przez Tenderów Prof.Więcka!
"Pluskiewicz się nie wmanewrował. Jest w tej chwili jedynym poważnym kandydatem. Wszystkim uczestnikom zależy na jego oczernianiu.
Po kolei. Polsko-Amerykańskie Kliniki - Buszman, Bochenek i ich kandydat Więcek. Tenderowie - kto wie, jakie mają dalej faktyczne powiązania finansowe z "Polskimi Amerykanami". Za to Tenderowa wiedziała, że jej działania na debacie będą przeciwskuteczne i de facto atakiem na Więcka wypromuje go. Na końcu kandydat rezerwowy Tenderów, Bochenka i Buszmana, czyli Jałowiecki - wierzy w swoje zwycięstwo i atakuje Pluskiwicza w powiązaniu z Więckiem.
Faktycznie Pluskiewicz wcześniej nie był przez różne SUMowskie siły brany poważnie. Teraz, gdy okazał się doskonale przygotowany, opanowany i rozważny w wygłaszanych sądach SUMowscy „mocarze” wpadli w panikę.
Wszystkiego dobrego na jutro Panie Profesorze Pluskiewicz. Jest Pan po jasnej stronie Mocy."

Anonimowy pisze...

Nie należy mylić i kojarzyć Prof. Buszmana z Tenderami. Podobnie jak Prof. Pluskiewicz , tak i prof. Buszman przeciwwstawił się despotycznej władzy Uczelni, welokrotnie występując i wygłaszając swoja odrębną opinie na RW. Prof. Buszman może znajduje się w bardziej komfortowej sytuacji, bo jest niezależny i ma swoje miejsce również poza uczelnią, ale to tak naprawdę powoduje , że może swobodnie wypowiadać się na każdy temat bez obaw, ze go zwolnia z pracy. Może też wskazywać bez kompleksów najlepsze kandydatury bo nie musi bać sie konkurencji. Wielokrotnie tez wypowiadał sie na tym forum, wieć zapewne docenia jego znaczenie i pracę prof. Pluskiewicza.

Anonimowy pisze...

Zwracam uwagę na inny aspekt wyborów. Po pierwsze jest marna informacja gdzie i kiedy się odbywają. Po drugie, mamy bardzo mało czasu, do końca maja wybory muszą się rozstrzygnąć, zarząd komisaryczny nie jest wykluczony.
Wzywam: przyjdzcie i głosujcie.

Anonimowy pisze...

Apologeci prywatnego biznesu w akcji
Na witrynie SUMWybory 2012 ogłoszono sprawozdanie z debaty wyborczej wartościujące negatywnie starych (PT obecni Prorektorzy) i pozytywnie nowych (PT.Profesorowie) Kandydatów. Od Sygnatariuszy strony trudno oczekiwać innej interpretacji. To ich niepodważalne prawo.
Odniosę się jedynie do jednego aspektu wypowiedzi.
Autorzy piszą, iż osoba, która odniosła sukces w biznesie, jako armator z pewnością nie kupiłaby prezentowanego przez JM Rektor okrętu. O doradztwo osoby, która osiągnęła sukces w prywatnym przedsięwzięciu „powinien zabiegać każdy rozsądny rektor.”
Pierwsze zdanie wydaje się oczywiste. Kto rozumny, mając na względzie krępujące regulacje ustawowe (np. Prawo o Zamówieniach Publicznych) wziąłby się za biznes? Kto nie mając perspektywy kontraktów z NFZ wziąłby się za biznes w medycynie? Kto ograniczając działalność do najlepiej wycenionych procedur pomyślałby o biznesie w ogóle? Nierówność prawa względem podmiotów publicznych i prywatnych to nadzwyczajna okoliczność (poza naszymi wpływami). Trzeba ją jednak umieć zidentyfikować i wykorzystać. A jako etykiety mogli posłużyć…. Nie można odmówić tych zalet potencjalnemu armatorowi.
Odnośnie doradztwa to trzeba zapytać, komu kto służy. Jakie ma cele, i czy są one deklarowane czy ukrywane. I czy można „służyć dwóm Bogom?” A przedsiębiorstwo, jakim jest uniwersytet, jest zlokalizowane w tak dalece odmiennej rzeczywistości prawnej, że doświadczenie lub metody armatora trudno będzie aplikować.
Jeśli dotrzymać wymaganiom akademickości, zachęcanie przyszłego Rektora do zabieganie o doradztwo wydaje się etycznie wątpliwe. Pewnie sygnatariusze nie są dysponentami wiedzy o wszystkich uwarunkowaniach. Wysługiwanie się nie-klinicznymi asystentami w wypełnianiu obowiązku nauczyciela akademickiego to pewnie mandat na bycie doradcą przyszłego Rektora, a to jeden z faktów. Pewnie takie działanie podnosiło prestiż SUM w opinii studentów (nie doktorantów lub potencjalnych doktorantów) i podniesie go bardziej, czego potrzebę deklarowali wszyscy Kandydaci na Urząd Rektora.
Warto zatem przemyśleć czyje działania są warte tak twardego poparcia, szczególnie jeśli zabiegać ma o nie przyszły PT.Rektor naszego Uniwersytetu.

Anonimowy pisze...

Po wystąpieniu Pani prof. Olczyk, gdy (1) broniła Kanclerza, (2) nie poczuwała się do udziału w zatwierdzenia obowiązującego Statutu, (3) sygnowała swoim prorektorskim stanowiskiem działanie Rektora, (4) udawała że zatrudnienie syna w swoim zakładzie nie jest dla Niej problemem, nie będę na Nią glosował. Inna sprawa, prof. Olczyk jest wychowanką liceum Urszulanek w Rybniku, i tu się dziwię, jak można się tak upodlić!

Prof. Krzysztof S. Gołba pisze...

Przywołana relacja z debaty ma czwórkę autorów. Nie jest podpisana przez Sygnatariuszy. Sygnatariusze opublikowali jako zespół 6 tekstów:
1. Śląski Uniwersytet Medyczny 2012 - czas na mądre wybory
2. Uniwersytet – często zapomniane dziedzictwo norm i obowiązków etycznych - autorstwa Profesorów Władysława Nasiłowskiego i Grzegorza Opali
3. Najlepsza Kandydatura – Komitet Poparcia
4. MANIFEST WYBORCZY SPOŁECZNOŚCI AKADEMICKIEJ SUM
5. Podziękowania, wyniki, komunikaty, komentarze prasowe
6. Preferencje wyborcze Sygnatariuszy in gremio
oraz szereg tesktów technicznych.

Administrator Witryny sumwybory2012.pl

Anonimowy pisze...

Niestety strasznie mnie dziwi podejście wrogow prof Buszmana. Czy to on kandyduje na pozycje rektora? Nie bo nie musi, jest niezalezny, i przez to nie obawial sie nigdy obecnych władz, i to najbardziej je bolało. Czyżby przez komentarze anonimowych adwersarzy przebijała sie zwykła polska zawiść?. Skoro takim prostym i milionowym biznesem jest udostępnie angioplastyki w zawale w terenach o których można bylo pomażyc i zwykle ratowanie ludzkiego życia, to dlaczego sami tego nie zrobili?? Czy nie może dziwić postawa prof B wobec obecnych wladz, jednego z najwiekszych autorytetow i pionierów w kardiologii interwencyjnej - np w . stentowaniu pnia lewej tetnicy wiencowej (badanie LEMANS, JACC 2008, ponad 300 cytacji) ) który zostaje przeniesieony do kliniki chorób autoimmunologicznych ?? Niestety taka postawa pokazuje jak daleko jesteśmy za czołówką uniwersytetow. Można by wymieniać wiele nazwisk, związanych z przemysłem, innowacyjnoscia w medycynie ktorzy sa członkami najlepszych uniwersytetow gdzie sa postrzegani zupełnie inaczej niż poprzez odchodzące władze SUM...Musi niestety chyba jeszcze trochę przeminąć czasu zanim niektorzy takie rzeczy dostrzeżą.
I na koniec, skoro pani Rektor tak sączy jad, to może się przyzna ile PT zarobili na byciu współudziałowcami "Armatora" ?