Czytelniku, bądź współautorem bloga!


Jeśli znasz interesujące fakty z życia naszej uczelni lub szkół wyższych w Polsce podziel się tą informacją z innymi. Wyślij mi swój tekst na podany adres internetowy, zamieszczę go niezwłocznie na blogu.

środa, 2 maja 2012

O debacie wyborczej po raz kolejny

Przyszedł do mnie list. Bardzo ważny. Nadawcą jest Pani Prof. E. Birkner, Przewodnicząca Uczelnianej Komisji Wyborczej (UKW).
Pani Profesor zwraca uwagę, że UKW w swych zadaniach nie ma obowiązku przeprowadzania debaty wyborczej.

No cóż, Szanowna Pani, nie ma też punktu, który mówi, że UKW takiej debaty zorganizować i nadzorować nie może. A zdanie, które przywołuje Pani Przewodnicząca ...organizowanie wyborów i czuwanie nad ich prawidłowością... to wręcz potwierdzenie tego poglądu.

Moim zdaniem, zgodnie z nazwą, Komisja ma wręcz niezbywalne prawo, by debatę zorganizować. Być może, w czasach kiedy tworzono „zręby funkcjonowania” UKW nikt nawet nie myślał o bezpośrednich pojedynkach wyborczych, ale czasy się zmieniają i UKW powinna o tym wiedzieć najlepiej. Umywanie rąk w takiej sytuacji i zasłanianie się zapisami nie świadczy najlepiej…
Swoją drogą, jest wręcz żenujące, że Przewodnicząca UKW nie wie nawet, czy będzie zaproszona na spotkanie w dotyczące debaty.

Sprawa powinna być rozpatrywana w szerszym kontekście.
Czy jest dopuszczalne z punktu widzenia bezstronności całej procedury by debatę wyborczą organizowała Pani Rektor, szczególnie w sytuacji gdy dwie osoby z grona prorektorów stają do wyborów?

Szanowny Panie Profesorze

Zgodnie z Regulaminem Wyborów zadaniem Komisji Wyborczej jest organizowanie wyborów i czuwanie nad ich prawidłowym przebiegiem. Uczelniana Komisja Wyborcza musi być całkowicie bezstronna w związku z czym jako Jej Przewodnicząca nie jestem upoważniona do zwoływania spotkań kandydatów do objęcia urzędu rektora.

Zgodnie z informacją umieszczoną na oficjalnej stronie internetowej Śląskiego Uniwersytetu Medycznego spotkanie kandydatów ma odbyć się w piątek (04.05.2012) lub w poniedziałek (07.05.2012). Jeżeli otrzymam oficjalne zaproszenie, oczywiście będę.

Z poważaniem,
Ewa Birkner

9 komentarze:

Anonimowy pisze...

Boże w jakim państwie my żyjemy,przecież wybór rektora jest jednym z etapów postepowania wyborczego, jeśli wszechwiedząca władza, czy ich biuro prawne nie pomyslało o takiej sprawie jak przeprowadzić debatę na funkcję przyszłego Rektora to rzecz jasna przewodnicząca Komisji Wyborczej powinna taką debatę zorganizować bo przecież do tego jest Komisja. Nie tylko liczy głosy, ale czuwa nad rzetelnym przebiegiem tychże wyborów, jak również umożliwia spotkanie kadydatów z wyborcami. Tak to jest jak tworzy się nie pełne dokumenty. No cóż jaki pan taki kram, nic dodać, nic ująć. Panie Profesorze jeśli wystąpiły takie okoliczności to wypadałoby samemu zorganizować sobie taką debatę, bez korzystania z łaski Tenderowej, która przez tydzień selekcjonuje pytania i zapewnie dla swoich osób dostarczy, aby mogli się biedni wzorowo przygotować. Cały przebieg tego cyrku wyborczego świadczy o słabej tejże władzy, o braku kompetencji i nie przeanalizowaniu różnych możliwości jakie mogą wystąpić podczas czynności wyborczych.W mętnej wodzie dobrze się łowi, a nawet lepiej można manipulować wynikami. Musimy to zmienić dla dobra przyszłości Naszej Uczelni.

Anonimowy pisze...

Wraz z wiosną przyszła nadzieja na to, że możemy coś zmienić. Ta wiara jednak sama nie dokona cudów. To od Nas zależy, czy pewien okres beznadziei się kończy. Ponawiam apel do prof. Pluskiewicza i prof. Więcka oraz Reformatorów o mądre, przemyślane decyzje. Sukces jeszcze nigdy nie był tak bliski, jest niemal w zasięgu ręki. Oczywiście, przeciwności są. Debata może się przebiegać różnie. Zwłaszcza, że moderator osobą bezstronną nie jest! Gdyby był, to Pani Rektor nie zaproponowałaby tej postaci.

Anonimowy pisze...

Oczywiście, prof. Pierzchała stanie na rzęsach, ażeby dobrze poprowadzić tę debatę. W końcu, od tego zależy los jego syna w SUM-ie. Dlatego, proszę Was Panowie Profesorowie, nie dajcie się nikomu sprowokować, a tym bardziej wyprowadzić z równowagi!

Anonimowy pisze...

Szanowny Panie Profesorze, czy spodziewał Pan się innej odpowiedzi Przewodniczacej Komisji Wyborczej-przecież przez ostatnie lata Osoba ta nigdy nie sprzeciwiła się aktualnej władzy-Pani Profesor jest Przewodniczącą ale czy to Ona podejmuje decyzje-śmię wątpić-należy również w przyszłości przyjżeć sie Uczelnianej Komisji Skrutacyjnej w myśl przysłowia- "nie ważne jak głosujemy ważne kto liczy głosy"

Anonimowy pisze...

Wiele pisze się o wyrządzonych krzywdach, łajdactwach, niesprawiedliwościach i mobbingu w okresie haniebnych, dobiegających kresu kadencji.
Jak kandydaci do urzędu Rektora (to pytanie nie jest skierowane ze zrozumiałych względów do p. Olczykowej i p. Jałowieckiego) zamierzają uporać się z tym problemem?
To pytanie podczas debaty na pewno nie będzie zadane!!!

Anonimowy pisze...

Do Pana Prof W. Pierzchały,
Panie Profesorze bardzo Pana cenię za nieprzeciętne zdolności intelektualne, organizacyjne i doświadczenie. Pana wystąpienia, interpretacje medyczne są znakomite.
Jest Pan świadom dzisiejszej walki politycznej jaka się toczy na SUM. Pana honorowa decyzja o przekazaniu prowadzenia debaty wyborczej osobie niezależnej (o niepodważalnym braku konfliktu interesów) byłaby nieprzeciętna, byłaby najwyższej rangi i wymagałaby najwyższego szacunku od każdej z zainteresowanych stron.

Anonimowy pisze...

Komentator z 21.01 myśli bardzo szlachetnie i trzeba to docenić. Sęk w tym, że to nie ten adres.

zph pisze...

Pani Profesor Birkner polecałbym cytat ze Słonimskiego:
"Gdy nie wiem co robić, to na wszelki wypadek wolę się zachować przyzwoicie."
ZPH

Anonimowy pisze...

Szanowni Koledzy,
To jak Przewodnicząca UKW poprowadzi sprawy wyborów zapewne wpłynie na ocenę jej działań nie tylko teraz , ale i w przyszłści. Takie rzeczy się dobrze pamięta! One też wpływają na indywidualną ocenę danej osoby.
Szanowna Pani Przewdicząca! Prosze włączyć się osobiście w tworzenie demokratycznych procedur na naszej uczelnii ! Prosze wykazać się niezależnością i nie ulegać wpływom dotychczasowych władz SUM. Tym ludziom już dziękujemy.