25 września w 40. rocznicę powstania NZS w Muzeum Śląskim odbędzie się spotkanie byłych NZS-iaków (wstępnie przewidziana godzina to 16). Z powodu pandemii ta uroczystość jest opóźniona o rok, organizator, niestrudzony Przemek Miśkiewicz czeka na przybycie licznego grona dawnych studentów i założycieli organizacji z 1980 roku.

Do zobaczenia!

Jak wiecie, przygotowywaliśmy przez ostatnie pół roku album o NZS uczelni śląskich lat 80-90. I za chwilę będzie gotów. W trakcie y w Muzeum Śląskim - najprawdopodobniej o 16.00, co jeszcze potwierdzę. Promocja albumu, wspólne oglądanie filmu, występ chóru Zespołu Śląsk, który zaśpiewa kilka piosenek Kaczmara, Kelusa, ale też Kazika i innych - po prostu piosenki, które towarzyszyły nam w walce z komuną. Potem będziemy mogli zobaczyć się na wielkoformatowych zdjęciach i przypomnieć sobie, jak wyglądaliśmy podczas strajków 1981 roku, marszów i zadym czy wizyty papieskiej na Muchowcu. A po wszystkim bankiet- może już nie taki jak dawniej, ale będzie można zjeść smacznie przy winku czy piwku i pogadać z tymi, których nie widziało się czasami 30-40 lat. Spotkajmy się wszyscy, bo młodsi już nie będziemy. Powiadomcie innych ludzi tamtego czasu. Mam nadzieję, że covid nas nie zablokuje. Precz z komuną.

środa, 7 marca 2012

HOT NEWS

Uchwała Senatu
w sprawie zmiany Statutu Śląskiego Uniwersytetu Medycznego
w Katowicach oraz uchwalenia tekstu jednolitego Statutu.


To jest jeden z punktów najbliższego posiedzenia Senatu. Termin tego bardzo ważnego posiedzenia został zmieniony w ostatnim czasie; na początku roku Pani Rektor Prof. E. Małecka-Tendera poinformowała członków Senatu, że nowy statut będziemy przyjmować 20 marca. Niestety, z bliżej nieznanych powodów, dokonano zmiany terminu. Znając terminarz posiedzeń odpowiednio zaplanowałem urlop by wziąć udział w tej debacie, tak ważnej dla naszej przyszłości. Niestety, 14 marca będę nieobecny w kraju.

Jako senator reprezentujący w Senacie Wydział Zabrzański wyrażam głębokie zaniepokojenie tą niespodziewaną zmianą.

5 komentarze:

Anonimowy pisze...

Panie Profesorze,
z całym szacunkiem, na co Pan liczył?! na grę fair? wolne żarty, to nie stylu tych ludzi. Senat bez Pana to spacerek, a statut, no cóż, chyba nikt o zdrowych zmysłach nie sądzi by komukolwiek z władz na jego kształcie istotnie zależało (małe sprostowanie, zależy im bardzo, ale to ma być statut wygodny dla władz, wrogi dla szeregowego pracownika).

Anonimowy pisze...

Niestety, Panie Profesorze, tym razem pierwszy minus dla Pana. Ostatnim "hot newsem" strzelił Pan sobie w stopę. Jestem osobą Panu życzliwą, więc proszę ten zagraniczny wyjazd czym prędzej odwołać i wstawić się na posiedzeniu Senatu. Inaczej zostanie to bezwzględnie Panu Profesorowi wyciągnięte przy najbliższej okazji, a może nawet w decydującym momencie, chociażby przez tego bufona Sieronia. On takich okazji nie daruje! Stwierdzenie, że w najważniejszym momencie zostawił Pan SUM i wyjechał, nie przejmując się czymś tak istotnym, jak statut, może zaważyć i być "kupione" przez wielu. I proszę już do wyborów niczego nie planować!

Anonimowy pisze...

Dla mnie nie ulega wątpliwosci, że zmiana daty posiedzenia Senatu podyktowana została planowaną nieobecnością w tym czasie Pana Profesora. O ileż łatwiej będzie bez Pana uchwalić ten statut w przygotowanej przez władze wersji. Pan jedyny właściwie zadaje niewygodne dla nich pytania, daje niepożądane propozycje lub coś kwestionuje, na co inni raczej nie zwrócą uwagi. To jedynie Pana boją się rządzący, bo Pan jest grożny, zawsze przygotowany i punktuje to, co władze pragną przemilczec. Z kolei niezbyt podoba mi się wpis z godz. 7;03. Senatorów jest bowiem wielu i wszyscy powinni myśleć i działać propracowniczo, w imieniu ogółu, a tak nie jest. Oskarżanie Pana o to, że w najważniejszym momencie zostawił Pan SUM, jest grubą przesadą, bo przecież będą inni, którzy powinni Pana godnie zastąpić. Pamiętać też należy, że nowy rektor i Senat zawsze mogą zmienić niekorzystne dla pracowników zapisy. W wielu kwestiach pracownicy liczą na Pana i oczekują, żeby to Pan się wystawiał narażając się władzom. Sami jawnie nie wystąpią, siedzą cicho i poczytują sobie za ogromną chwałę jak zagłosują przeciwko krzywdzącym propozycjom w głosowaniu tajnym. Ale zgadzam się, że jest Pan osobą dla nas zbyt ważną, aby Pana na tym Senacie nie było. Pragnę tylko, aby wszyscy ci, którzy tak liczą na Pana w ważnych dla wszystkich sprawach, zechcieli to jasno wyrazić w nadchodzących wyborach.

Anonimowy pisze...

ja mam pytanie do Pana Profesora. jakis czas temu na blogu wydal Pan oswiadczenie o tym ze nie bedzie Pan startowal w wyborach na rektora Slumu. Teraz jak widze sytuacja sie zmienila. jak w takim razie mozna wierzyc osobie ktora zmienia zdanie albo nas po prostu oklamala?
widze ze praktyki obecnej wladzy stosuje takze opozycja.

Anonimowy pisze...

Proszę wskazać tekst w którym sam Prof. Pluskiewicz składa deklaracje o niestartowaniu w wyborach. Taka informacja pojawiła się, ale w komentarzach. A te piszą czytelnicy bloga w tym obecnie panujący i ich sługusy. Czyżby kolejna próba manipulacji z ich strony?