Czytelniku, bądź współautorem bloga!


Jeśli znasz interesujące fakty z życia naszej uczelni lub szkół wyższych w Polsce podziel się tą informacją z innymi. Wyślij mi swój tekst na podany adres internetowy, zamieszczę go niezwłocznie na blogu.

piątek, 28 stycznia 2011

Przeczytane w prasie

Rektor zawiesza profesora za wykład po pijanemu

11 komentarze:

Anonimowy pisze...

Witam!

Polecam Panu Profesorowi zapoznanie się z poniższą informacją:
http://katowice.gazeta.pl/katowice/1,35019,9016866,Rektor_zawiesza_profesora_za_wyklad_po_pijanemu.html
Sprawa jest skandaliczna, żeby nie powiedzieć - haniebna. Godzi nie tylko w powagę naszej uczelni, ale również i w godność studentów, którzy również pragną być poważnie i z szacunkiem traktowani przez, bądź co bądź, swoich mistrzów. Rodzi się pytanie - jacy będą lekarze, którzy mają takich "mistrzów"?

Pozdrawiam,
Student WLK.

PS. od autora bloga - ta wiadomość dotarła do mnie pocztą elektroniczną przed umieszczeniem linki z GW.

Anonimowy pisze...

Miałem nieszczęście załapać się na zajęcia z tym człowiekiem - traktował studentów - pracowników zresztą też - jak g...o (szukałem innego wyrazu ale tylko ten oddaje istotę rzeczy). Przez jego fochy i fanaberie bardzo wiele osób powtarzało rok, niektórzy rezygnowali. Prowadzenie zajęć na podwójnym gazie to tylko czubek góry lodowej. Życzę Wam PT Studenci WL Katowice, żeby udało się go odsunąć od zajęć całkowicie. Jeżeli wróci po takim numerze - będzie się odgrywał na wszystkich ze wzmożoną siłą.

malgorzata.academicus pisze...

Zaskakujace sa komentarze do tej sprawy na forum gazety. Jaoos nikt nie zauawaza, ze akademicy to "swiete krowy" i prawo ich nie obowiazuje.

Kazdy polski pracownik za nietrzezwosc w pracy moze byc zwolniony z dnia na dzien bez wypowiedzenia na podstawie Art. 52 KP.

Autorzy ustawy PSW zagwarantowali w stosunku do pracownikow mianowanych przyzwolenie dla beprawia. I to jest dopiero wstyd dla polskiego Sejmu.

Mamy konstytucyjna rownosc praw czy nie w tym kraju?

Anonimowy pisze...

Brak słów, aby opisać tą sytuację. Gdzie przykład dla studentów ? gdzie etyka ?

Anonimowy pisze...

Załóżmy klub AA na SUM !!!

Anonimowy pisze...

Pani Małgorzato! Słusznie pisze Pani, że zaskakujące są komentarze do tej sprawy. Czy nie zdziwiło Pani, że podobno profesor był ciagle pijany i dopiero zgloszenie tego faktu przez studentów pozwolilo dziekanowi uruchomić cała machinę ?Przecież mógł sam wcześniej wykorzystać art.52 KP i zwolnić dysyplinarnie profesora.Informacje zawarte w artykule są nieścisłe:19 stycznia profesor nie miał wykładu, nie prowadził ćwiczeń laboratoryjnych, ale uczestniczył jako obserwator w zajęciach przeznaczonych na odrabianie zaległości ( kolokwium poprawkowe ( można sprawdzić otwierajac link do katedry biochemii).W tym dniu prawdopodobnie decydowały się losy studentów, ktorzy z tego przedmiotu mieli tyły. Oni też przesłali zdjęcie do gazety( podpis pod zdjęciem ). Profesor jest świetnym wykładowcą ale też bardzo wymagającą osobą. Żadne układy "koleżenskie" nie maja wplywu na zmianę postawionej przez profesora oceny. Trzeba umieć. Oczywiście to nie usprawiedliwia nietrzeźwości. Tylko czy podana w artykule wartość zmierzonego stężenia alkoholu jest prawdziwa ???

Anonimowy pisze...

Chyba na całą sprawę należy spojrzeć z innej perspektywy. Profesor Gmiński od lat wbudza emocje, od uwielbienia do nienawiści. To osobowość nietuzinkowa, może nawet człowiek wybitny. Trudno go dziś usprawiedliwiać, ale czy ktoś nie powinien mu wcześniej (i dziś szczególnie) podać pomocną dłoń? czy Panie dziekan i rektor nic nie widziały? co to za władza, co nie ma pojęcia o tym co się dzieje w uczelni? nie sztuka pogrążyć człowieka w takiej sytuacji, sztuką jest pomóc mu na czas. Tak jak przed laty, nikt nie pośpieszył na pomoc prof. Gierkowej. Nie sądźmy zbyt pochopnie, nas też kiedyś ktoś łatwo osądzi, potępi, usunie...

Zdzislaw M Szulc pisze...

Zdarzaja sie sytuacje wyjatkowe, takie ktore bulwersuja wszystkich. Nawet w Ameryce: http://www.kaneva.com/asset/assetDetails.aspx?assetId=23417&communityId=0

W Polsce sie o tym mowi wtedy, gdy dany przypadek opisze z detalami prasa!? O dziwo, nie zapobiega/ksztalci/uczy sie odpowiedzialnosci,a takze skutecznie i szybko karze udowodnione odstepstwa od zasad/kodu postepowania.

Co zrobic w sytuacji, gdy malo tych zasad sie wogole zna, ich przydatnosc i role , a te istniejace, nie sa przestrzegane? W rezultacie mamy patologie. Przyzwolenie srodowiska na pospolita nieprawosc?

Tak, to prawda, w Ustawie o szkolnictwie wyzszym nic konkretnego na temat takich spraw nie bylo, a i w tej przygotowywanej do wprowadzenia jej nowej wersji, nic nie ma mogacego taka sytuacje w jakimkolwiek stopniu poprawic.
Bezkarnosc "swietych krow": jesli Ustawa nie zabrania, i nie mowi dokladnie co jest dobre ,a co zle,a wstatuch uczelni tez nic takiego nie ma, to wszystko mozna na uczelni czynic ?

Istnieje zbior pewnych fundamentalnych terminow i przyjetych praktycznych zasd postepowania w srodowisku akademickim. Niestety, sa one obce w Polsce i nie sa stosowane na poziomie uczelni/organow decydenckich szkolnictwa wyzszego/nauki. Sa to integralnosc akademicka i naukowa, wchodzace w zakres etyki pracy w osrodkach akademickich, itp. Wiecej na ten temat mozna przeczytac tutaj:< http://percipipolonia.blogspot.com/2010/11/poziom-integralnosci-akademickiej-i.html>

Intelektualnie, to mozna nawet byc i w XXIIw, moralnie, miec wciaz daleko nawet do... Starozytnosci?

Anonimowy pisze...

Polecam artykuł dr Andrzeja Dybczyńskiego w Gazecie Wyborczej , edycja Wrocław: "Jestem baronem. Nie chcę dłużej żyć w średniowieczu " dotyczący środowiska uniwersyteckiego - czyli nas.

Anonimowy pisze...

Co to znaczy trzeba umieć? W Polsce wykładowca może studenta mówiąc kolokwialnie uwalić i nic nie da się zrobić. Bo co? Odwołać się do dziekana? Spróbuj podważyć zdanie świętej krowy a zobaczysz kim jesteś.

Anonimowy pisze...

http://katowice.gazeta.pl/katowice/1,35062,9025102,Powolne_zwijanie_szpitala__Chorzy_protestuja.html