Czytelniku, bądź współautorem bloga!


Jeśli znasz interesujące fakty z życia naszej uczelni lub szkół wyższych w Polsce podziel się tą informacją z innymi. Wyślij mi swój tekst na podany adres internetowy, zamieszczę go niezwłocznie na blogu.

poniedziałek, 14 grudnia 2009

Gorący Grudzień w Śląskim Uniwersytecie Medycznym

Grudzień w polskiej historii najnowszej to czas ważnych wydarzeń. Wczoraj była rocznica wprowadzenia stanu wojennego i tak jak przed 28 laty 13-tego wypadło w niedzielę. Stan wojenny, symbol bezpardonowej wojny władzy komunistycznego państwa ze społeczeństwem na długie lata utrwalił panowanie siły w naszym życiu publicznym. Do dziś echa dawnego systemu, czasu pogardy dla człowieka i nieposzanowania prawa widzimy wokół nas. Ale obszar wolności i świadomości społecznej ciągle się poszerza, spadkobiercom minionej epoki coraz trudniej jest manipulować nami w myśl swych partykularnych interesów.

Ostatnie wydarzenia w naszej uczelni są jakże trafnym odzwierciedleniem „budzenia” się demokracji i zaktywizowania wielu z nas. Liczne komentarze i wysoki poziom merytoryczny pokazują, że nasza społeczność akademicka mówi NIE dla


  • MANIPULACJI
  • RĘCZNEGO STEROWANIA
  • INSTRUMENTALNEGO TRAKTOWANIA PRACOWNIKÓW
  • LEKCEWAŻENIA PRAWA

Przyczyną tej erupcji niezadowolenia społecznego są próby zmanipulowania wyborów do komisji ds. wyboru kierownika Katedry i Kliniki Ginekologii i Położnictwa w Katowicach. Sprawa ciągnie się od dawna i ostatnie posiedzenie Rady Wydziału w Katowicach było forum burzliwej dyskusji. By przybliżyć te wydarzenia poniżej przedstawiam relację z tego posiedzenia. By uświadomić, że „choroba” i paraliż toczy nie tylko ten wydział informuję Czytelników bloga, że podobna sprawa ma miejsce na Wydziale Lekarskim w Zabrzu, gdzie od pół roku nie możemy wybrać składu komisji ds. wyboru kierownika Katedry i Kliniki Chirurgii Stomatologicznej.

Sprawozdanie z posiedzenia

Posiedzenie Rady Wydziału w Katowicach, które odbyło się 10.12.2009 br. było inne niż wszystkie poprzednie. Był to przede wszystkim czas dyskusji, która praktycznie zamarła w ostatnich kilku latach.

Pani Rektor nie zabrała jednak głosu w ważnej dla wydziału i całej uczelni dyskusji dotyczącej sposobu głosowania na członków komisji konkursowej. Mimo jawnej niechęci Pani Dziekan, zaprezentowano opinię prawną NSZZ „Solidarność” opracowaną w oparciu o Statut SUM i Ustawę o Szkolnictwie Wyższym. Ta wykładnia jest precyzyjna, opiera się na uzasadnieniach wcześniejszych wyroków sądowych, jest ona odmienna od stanowiska prawnika uczelni, a jednoznaczna w brzmieniu z zewnętrzną opinią prawną przedstawioną na wcześniejszej Radzie Wydziału w Katowicach. Obie opinie zewnętrzne jasno wskazują, że wcześniej przeprowadzone głosowanie było prawidłowe, a postępowanie Pani Dziekan w tej sprawie jest niezgodne ze Statutem Uczelni i porządkiem prawnym obowiązującym w Polsce.

Pozostają otwarte pytania postawione na posiedzeniu, dlaczego wybrana komisja konkursowa „nie pasuje” Pani Dziekan, jeśli:

  • Składa się z najznakomitszych profesorów uczelni?
  • Czy komisja skrutacyjna lub Dziekan mają prawo podważyć prawomocność wyborów, wyniki już ogłoszone i przyjęte na wcześniejszym posiedzeniu Rady Wydziału?
  • Czy prawo działa wstecz?

4 komentarze:

student_wlk pisze...

Witam wszystkich.
Zejdę wprawdzie nieco z tematu, ale niezwykle frapujące jest dla mnie pewnie znalezisko. Wprawdzie nie rzuciło mi się ono w oczy wczoraj, lecz już dość dawno, ale chciałbym się w końcu dowiedzieć skąd "to" się wzięło. Oto jest link do znaku, który stoi na Ligocie, przy przystanku "Ligota Bronisławy", na styku ulic Medyków i Śląskiej.
http://yfrog.com/5bdsc00153mj
"WYŁĄCZNA DROGA DOJAZDOWA DO BUDOWY INSTYTUTU PEDIATRII W KATOWICACH-LIGOCIE". Czy to miał być kolejny "wynalazek" naszego SUM? Proszę o odpowiedź, jeśli ktoś byłby zorientowany w temacie...

Anonimowy pisze...

Nasze władze łamią prawo, depczą godność ludzką i dają przykład innym jak nie powinno się rządzić.
Powinny zostać odwołane.

Anonimowy pisze...

Parę lat temu, gdy powinęła się mi noga na jednym z pierwszych lat studenckich, w trakcie szukania możliwości ratunku przed powtarzaniem, miałem okazję "rozmawiać" z panią dziekan (wówczas prodziekan). Potraktowała mnie jak szmatę. Widzę że nic się nie zmieniło w tej materii. Wszystkim studiującym życzę wiele siły i wytrwałości.

Anonimowy pisze...

ODWOŁAJCIE WRESZCIE panią rektor !!!!!!!! SKONCZĄ SIĘ MANIULACJE I ŁAMANIE PRAWA !!!!!!!!!!!! PROSTE.