Czytelniku, bądź współautorem bloga!


Jeśli znasz interesujące fakty z życia naszej uczelni lub szkół wyższych w Polsce podziel się tą informacją z innymi. Wyślij mi swój tekst na podany adres internetowy, zamieszczę go niezwłocznie na blogu.

piątek, 14 marca 2008

Spotkanie wyborcze kandydatów na rektora

Wybory władz uczelni stanowią bardzo ważny moment w życiu uniwersyteckim, gdyż na okres kilku lat kształtuje się wówczas oblicze szkoły wyższej. Najwięcej uwagi skupiają na sobie wybory rektora.
Rektor jest naturalnym liderem, który, wg Kodeksu Dobrych Praktyk w Szkołach Wyższych, „...przewodzi swemu środowisku uczelnianemu i jest strażnikiem etosu społeczności akademickiej…”.
W celu dokonania najlepszego wyboru spośród zgłoszonych kandydatur wprowadzono do praktyki akademickiej szereg zwyczajów, które mają za zadanie jak najwszechstronniejsze poznanie programów i sylwetek kandydatów. Na spotkaniach ze społecznością akademicką kandydaci zostają poddani wnikliwej ocenie.
Spotkania te odbywają się po zamknięciu listy kandydatów i przebiegają zgodnie z procedurą zaakceptowaną przez wszystkich kandydatów.
Taka formuła oznacza równe szanse kandydatów, a wcześniej znane zasady debaty wyborczej stwarzają każdemu członkowi społeczności akademickiej szanse na aktywny udział w spotkaniu.
Zwykle na spotkania wyborcze jest zapewniony okres kilku tygodniu, a ich terminy niejednokrotnie zawarte są w wyborczym kalendarzu.
W Śląskim Uniwersytecie Medycznym termin zgłaszania kandydatów na funkcję rektora upływa o godzinie 15-stej 10-go kwietnia. Wybory zaplanowano na 15. kwietnia.
Z powodu weekendu, pozostają jedynie dwa dni na zorganizowanie debaty z udziałem wszystkich zainteresowanych.

Rodzi się zatem pytanie:
czy tak duża instytucja jak Śląski Uniwersytet Medyczny, „firma” z pokaźnym budżetem i zespołem pracowników powinna wybór swojego szefa traktować tak lekko?

5 komentarze:

Anonimowy pisze...

Moze wlasnie tak krotki termin ma na celu unikniecie debaty kandydatow? Przy wyborach prezydenckich czy do Sejmu i Senatu politycy bija sie o czas antentowy tylko po to, zeby sie pokazac (bo do powiedzenia zazwyczaj nie maja nic konkretnego), tutaj jest dokladnie na odwrot, ale chyba nie dlatego, ze nie ma telewizji.....

Anonimowy pisze...

Dobrze, że ta sprawa została poruszona, bo każdy kto chce pełnić odpowiedzialne funkcje w życiu publicznym MUSI poddać się ocenie wyborców. Dotyczy to sprawującego urząd, ale i kandydatów, którzy chcąc być wybrani powinni przekonać wyborców, że będą lepsi!A jak mamy dowiedzieć się co zamierzają zrobić bez zadania im solidnej porcji pytań?!
Liczymy na emocjonujące spotkanie wyborcze!

Anonimowy pisze...

A tak postępuje Komisja wyborcza Politechniki Łódzkiej:
Informacja rozesłana dzisiaj a kandydaci byli zgłaszani do piątku14.03 włącznie do godz.15.
*****************************
Centrum Komputerowe PŁ w porozumieniu z Komisją Wyborczą przekazuje poniższą informację od kandydata na Rektora PŁ
prof. Stanisława Bieleckiego.
================================================================
Szanowni Państwo
Uprzejmie informuję, że kandyduję na Rektora Politechniki Łódzkiej
kadencji 2008/2012. Pragnę zachęcić do zapoznania się z moim programem
wyborczym i innymi materiałami, opublikowanymi na stronie internetowej,dostępnej pod adresem: http://www.sbielecki.p.lodz.pl/.
******************
Taka informacje przekazano o wszystkich kandydatach którzy sobie tego życzyli.
I co na to SUM

Anonimowy pisze...

W Politechnice Łódzkiej kandydatów zgłaszano do piątku godz.15, a dzisiaj poniedziałek o godz. 16 otrzymałem informację jak niżej /o wszystkich kandydatach którzy sobie tego życzyli/
*******************************88
Centrum Komputerowe PŁ w porozumieniu z Komisją Wyborczą przekazuje poniższą informację od kandydata na Rektora PŁ
prof. Stanisława Bieleckiego.
================================================================
Szanowni Państwo
Uprzejmie informuję, że kandyduję na Rektora Politechniki Łódzkiej
kadencji 2008/2012. Pragnę zachęcić do zapoznania się z moim programem
wyborczym i innymi materiałami, opublikowanymi na stronie internetowej,dostępnej pod adresem: http://www.sbielecki.p.lodz.pl/.
**************************
I co na to społeczność akademicka oraz komisja wyborcza SUM ? Uniwersytet???

Krzysztof Krajewski-Siuda pisze...

1. Anonimowy wpis jest ukrywaniem własnej godności eo ipso działaniem uchybiającym owej godności. Nie wyobrażam sobie zatem, że mógłbym wpisać się inaczej jak tylko z imienia i nazwiska. Mniemam też, że zachęci to innych do wpisywania się z podaniem własnej godności, bo – jak pisał Georg Christoph Lichtenberg: "Istnieją ludzie, którzy posiadają tak mało odwagi, by stwierdzić cokolwiek, że boją się nawet oświadczyć, iż wieje wiatr, chociaż wyraźnie to czują, o ile nie usłyszą przedtem, że ktoś już to powiedział".
2. Cieszę się bardzo, że dojdzie do debaty kandydatów na urząd rektora. Debata jest wyrazem nie tylko pewnej dojrzałości polityczej, ale też w jakiś sposób dążeniem do prawdy. „Debata to rywalizacja poglądów o słuszność” (Anatol Rapoport). Debata jako „późna wnuczka” średniowiecznej dysputy jest wszelako ważnym elementem tradycji uniwersyteckiej. Do drugiej wojny światowej w jednej z kaplic wawelskiej katedry znajdował się gotycki obraz (dzisiaj znany z reprodukcji): „Dysputa scholastyczna doktorów” (w domyśle Akademii Krakowskiej). Debata nie jest też czymś zupełnie nowym w naszej Uczelni. Od kilku lat debata oksfordzka jako forma dydaktyczna funkcjonuje w ramach przedmiotu polityka społeczna i zdrowotna. W Bytomiu istnieje też stowarzyszenie studenckie Unia Debatancka. Warto tutaj również wspomnieć, iż Prof. Jan. E. Zejda urządzał w ramach działalności Polskiego Towarzystwa Zdrowia Publicznego debaty, w czasie których dwaj prelegenci reprezentowali różne spojrzenia na ten sam problem naukowy. Debata oksfordzka ma za zadanie przygotowywać studentów do udziału w życiu publicznym (stąd tak ważną rolę przypisuje się jej w tradycji uniwersytetów brytyjskich). Debata uczy wreszcie szacunku dla osoby o odmiennych poglądach. Uczy odwagi. Churchill zwykł był mawiać, że „sukces nigdy nie jest ostateczny, porażka nigdy nie jest totalna, liczy się tylko odwaga”.
3. Życzenia odwagi dołączam do życzeń wielkanocnych powtarzając za Norwidem: umiejmy się różnić pięknie i mocno! I mocno!
Nie bójmy się!
Krzysztof Krajewski-Siuda
Zakład Polityki Zdrowotnej