Czytelniku, bądź współautorem bloga!


Jeśli znasz interesujące fakty z życia naszej uczelni lub szkół wyższych w Polsce podziel się tą informacją z innymi. Wyślij mi swój tekst na podany adres internetowy, zamieszczę go niezwłocznie na blogu.

piątek, 23 marca 2012

Ocena bieżącej sytuacji w uczelni

Niejasności w Regulaminie Wyborczym SUM

Wybory w Uniwersytecie to ważny i odpowiedzialny okres w życiu uczelni. Jesteśmy uczelnią medyczną w Polsce, w której wybory rozpoczynają się najpóźniej. Pierwszy rektor został wybrany w Uniwersytecie Medycznym w Białymstoku już 8 marca, kolejny 12 marca rektor w Uniwersytecie Medycznym w Lublinie, 16 marca został wybrany rektor Akademii Medycznej w Wrocławiu, 21 marca zakończyły się wybory w Pomorskim Uniwersytecie Medycznym, 29 marca zostanie wybrany rektor w Uniwersytecie Medycznym w Gdańsku. Wybory rektorów w kolejnych uniwersytetach medycznych będą odbywać się w kwietniu. U nas w kwietniu rozpoczyna się proces wyborczy. Zgodnie z kalendarzem wyborczym od 2 kwietnia do 4 kwietnia mają być zgłaszani kandydaci z przedstawicieli wszystkich grup społeczności akademickich do kolegiów wyborczych i organów kolegialnych.
Sprawdzając ogłoszenia wyborcze na stronie SUM (23 marzec, rano) nie znalazłam karty zgłoszeniowej kandydata, aby można już było przygotować się do pierwszego etapu wyborów, ani też w regulaminie wyborczym nie mam jednoznacznej informacji, kto jest upoważniony do zgłaszania kandydatów. Jest paragraf 12 w Regulaminie Wyborczym, w którym czytamy, że kandydatów należy zgłaszać osobiście w formie pisemnej itd. Natomiast nie mam informacji czy np. kandydata z grupy samodzielnych pracowników (profesorów i doktorów habilitowanych) może zgłosić nauczyciel akademicki niebędący samodzielnym pracownikiem lub czy profesorowie i dr habilitowani mogą zgłaszać asystentów, nie nauczycieli akademickich? Niejasności te rodzą pytanie:
Czy obowiązuje, lub nie zasada zgłaszanie kandydatów w ramach własnej kurii (grupy) wyborczej?
Jest to istotna sprawa, gdyż już na tym etapie może okazać się, że wiele zgłoszeń będzie nieważnych.


Do tego bardzo ważnego komentarza Prof. A. Kochańskiej-Dziurowicz, byłej przewodniczącej uczelnianej komisji wyborczej chciałbym dodać kilka słów.

Konieczne jest jak najszybsze wyjaśnienie tych wątpliwości, czekamy na ruch ze strony władz uczelni.
Dlaczego w naszej uczelni tak wygląda sytuacja w kwestii wyborów, dlaczego znów odstajemy od innych uczelni? Ustawa nakłada obowiązek przeprowadzenia wyborów do końca maja i z formalnego punktu widzenia wszystko jest w porządku. Ale istotne różnice wobec wszystkich innych uczelni medycznych jasno wskazuje, że to u nas źle się dzieje. To nie jest oczywiście żaden przypadek, to celowa robota na szkodę uczelni ze strony aktualnych władz. Im później dokona się wybór nowych władz tym dłużej będzie trwać aktualna sytuacja w naszej uczelni, czyli niczym nieograniczone sprawowanie władzy. Wybór nowego rektora, choć rektor-elekt nie uzyskuje natychmiast możliwości wpływu na bieżące decyzje, diametralnie zmienia sytuację rektora kończącego swą kadencję. Widać, że te ostatnie miesiące kadencji są potrzebne by „pozamykać” pewne sprawy. Ciekaw jestem co jeszcze trzeba załatwić…
Mnie osobiście ta sytuacja nie dziwi, przyglądając się działaniom Pani Rektor Prof. E. Małeckiej-Tendery od 7 lat dawno straciłem wiarę, że motorem działań jest szeroko rozumiane dobro uczelni. Ta sytuacja w uczelni skłoniła mnie do kandydowania przez czterema laty; dziś jestem jeszcze bardziej zmotywowany do działania i kandydowania. Sądząc po rezonansie jaki widzę na blogu czy patrząc na ogromne zainteresowanie witryną wyborczą powołaną przez kilkadziesiąt osób z całej uczelni, mam całkowitą pewność, że dobiega nieuchronnie pewien niechlubny okres w uczelni. Powszechne jest oczekiwanie na nowe otwarcie, na nowe zasady sprawowania władzy, zgodne z duchem akademickim.

9 komentarze:

Anonimowy pisze...

Działalność władz naszej uczelni można przyrównać do "majstra" ze skeczu Kabaretu Moralnego Niepokoju "Na budowie \ Panie Majster". Jednym słowem - "będzie pan zadowolony..."

Anonimowy pisze...

A może ktoś ma propozycję na szanowanego przez większość profesora czy docenta innego niż tylko tych co "pchają" się na stołek? No i jakie powinny być warunki brzegowe?

Anonimowy pisze...

To jest dobrze zaplanowana akcja. "Oni/one" i ich poplecznicy są dobrze przygotowani. Regulamin wyborów dobrze ukryty na WWW SUM, wysyp konkursów na funkcje i stanowiska, atmosfera niedodefiniwanego zagrożenia - wszystko to ma służyć dalszej pauperyzacji elektoratu. Tak trochę z boku patrzę i nie mogę sie nadziwić. Prostymi, wręcz prymitywnymi chwytami udaje się aktualnym właścicielom SUM trzymać wszystkich za uzdę krótko przy pysku. A przecież znarowiony koń dałby sobie radę. Czas się znarowić. Nie bójmy się, damy radę.

Anonimowy pisze...

"Oprócz braku nawet śladów oryginalności oraz całkowitej zewnątrzsterowności, greckiego niewolnika cechuje brak godności, doraźna zaś korzyść jest dla zniewolonego umysłu czymś ważniejszym nawet niż szacunek dla samego siebie czy wzgląd na lojalność i przyjaźń: "niewolniczą rzeczą jest znosić spokojnie zniewagi i nie ujmować się za swymi przyjaciółmi" (Etyka Nikomachejska, 4,5,1126a).

Anonimowy pisze...

Nic dodać nic ująć..... Cytat z "Etyki" Arystotelesa doskonale definiuje kondycję środowiska. Smutne ale prawdziwe. Ostatnie lata "inżynierii dusz", czytaj manipulacji i kupczenia wpływami, wydatnie pogłębiły ten stan i wytresowały grupę niewolników. Czy dojdzie do przebudzenia? Teraz jest na to czas. Jeśli się go przegapi będzie pozamiatane na długo.

Anonimowy pisze...

Dużo piszemy o niewolniczym traktowaniu, etyce niewolnika i jego znieważaniu, a nie piszemy o buncie niewolników, o ich honorze i umiejętnościach przywódczych. W dzisiejszej dobie zachowania niewolnicze świadczą o naszej miernocie umysłowej, o tchórzostwie i zakompleksieniu. Wszyscy są tacy sami, a primus inter pares jest przecież przez nas wybrany. I tylko od nas zależy czy będzie nam dalej przewodził. Wykorzystywanie funkcji, na którą został przez nas wybrany do swoich prywatnych celów oraz krzywdzenie wyborców - swoich kolegów i pycha, powinny być niwelowane. W imię honoru. To przecież nas jest więcej.

Anonimowy pisze...

I jak tam sprawa okresu zatrudnienia asystentów, o której ktoś wspominał ? to w końcu mogą czy nie pracować dłużej niż 14 lat na tym stanowisku ?

Anonimowy pisze...

Jak dobrze mamy wytresowanych niewolników było widać podczas głosowania na senacie w sprawie zatwierdzenia statutu. 100% za - ze strachu czy dla swoich korzyści?

Anonimowy pisze...

Do komentarza z 15.09 - tak, usunięto po cichu ten paragraf. Szkoda nawet to komentować, zmienia się zapisy tak, aby komuś było wygodnie.