wtorek, 7 lipca 2026
Festiwalu pustosłowia ciąg dalszy...
Zgodnie z moimi przewidywaniami nadal obserwujemy słowotok z różnych stron w sprawie reformy systemu opieki zdrowotnej. Głośno wyrażane oczekiwania natychmiastowych zmian mają charakter "myślenia życzeniowego", to jest po prostu niemożliwe i mogą wręcz pogłębić kryzys. Bez uzgodnienia modelu systemu opieki w ogóle jakiekolwiek działania nie mają sensu. A tu jest potrzebna szeroka dyskusja prowadzona nie tyle w świecie polityki a w ramach dyskusji społecznej. Tylko wytyczenie strategicznych kierunków i powszechne zaakceptowanie przyszłego modelu systemu daje szanse na rozpoczęcie prawdziwych reform. Przykładowo, czy pozostajemy w modelu centralistycznym z NFZ (przypomnijmy, to lewica odwróciła bieg spraw i zlikwidowała kasy chorych wprowadzone przez rząd Jerzego Buzka) czy wracamy do modelu konkurencyjnego. Takich kluczowych kwestii jest więcej, jeśli ich nie uzgodnimy żadne reformy nic nie dadzą. Od mieszania herbata nie robi się słodsza...
Powiem szczerze, że z perspektywy historyka widzę tu niewykorzystany potencjał Śląska: mamy przecież unikalne doświadczenia regionalne - od przedwojennych kas chorych po koncepcje Andrzeja Sośnierza z lat 90. XX wieku, które wyprzedzały swoją epokę. Mamy też w regionie wybitnych profesorów medycyny i zdrowia publicznego, którzy mogliby zaproponować niejedno ciekawe rozwiązanie.
OdpowiedzUsuńTrzeba coś robić, choćby poprzez inicjatywy oddolne (może Śląski Okrągły Stół?), bo idziemy na ścianę. Od maja tego roku zadłużenie Polski rośnie już o 1,5 mld zł dziennie!!! ( https://www.obserwatorfinansowy.pl/forma/dispatches/mf-zadluzenie-sp-na-koniec-maja-wzroslo-o-22-proc-mdm/ ), w czym ogromny udział mają również środki nieefektywnie wykorzystywane przez NFZ.
Pozdrawiam
Paweł Bojko