Czytelniku, bądź współautorem bloga!


Jeśli znasz interesujące fakty z życia naszej uczelni lub szkół wyższych w Polsce podziel się tą informacją z innymi. Wyślij mi swój tekst na podany adres internetowy, zamieszczę go niezwłocznie na blogu.

piątek, 13 lipca 2018

O nauce w czasie wakacji zdań parę

Nastały wakacje, czas odpoczynku i urlopów. Ale to może być także czas na odrobienie zaległości w zakresie pracy naukowej. Parę dni temu rozmawiałem ze znajomym z innej polskiej uczelni medycznej, który stwierdził, że co prawda jest na urlopie, ale pracuje intensywnie i nadrabia zaległości dotyczące różnych spraw naukowych.
Chętnie podzielę się z Czytelnikami paroma uwagami z moich doświadczeń z obszaru nauki skoro wakacje to czas także dla nauki…

Praca naukowa jest trochę jak praca artysty; każde dzieło jest inne, nigdy nie podążamy tym samym szlakiem. Nie ma miejsca na nudę i rutynę. Najpierw jest pomysł badawczy, potem szukanie finansowania, dalej proces uzyskiwania zgody komisji bioetycznej (o ile jest potrzebna), mozolne zbieranie danych badawczych (jako klinicysta widzę to, jako proces badania pacjentów, ale ten etap może mieć różny przebieg), potem wprowadzenie danych do arkusza kalkulacyjnego, następnie analiza statystyczna, a dopiero na końcu przelanie na papier czy raczej na ekran komputera podsumowania czyli pisanie samej pracy.
I na koniec wysyłka do redakcji, dziś w zasadzie zawsze drogą elektroniczną.
A potem czekanie i śledzenie działań na stronie redakcji. Czy praca przeszła pomyślnie etap weryfikacji z zgodnie z wymogami pisma czy poszła już do recenzji czy już z niej wróciła. A na końcu odpowiedź: odrzucenie bez dalszych działań albo możliwość poprawy. Czasem czekamy miesiącami by na końcu zobaczyć odpowiedź z redakcji: nie jesteśmy zainteresowani! Albo wprowadzamy zmiany, piszemy obszerne odpowiedzi dla recenzentów by jednak zostać załatwionym odmownie. Mogą być też inne, pozytywne scenariusze: szybka odpowiedź i szybka decyzja po przesłaniu skorygowanej pracy. Najgorszy scenariusz to trzymanie pracy w redakcji bez pomyślnego końca – rekord w pracy z moim udziałem to czas od wysyłki pracy do jej ostatecznego odrzucenia wynoszący blisko 500 dni! W tym czasie praca była 3x poprawiana. Ale są i inne, bardziej optymistyczne scenariusze. Kiedyś jedna z mych prac „odwiedziła” 5 redakcji, zawsze była odrzucana, ale na podstawie merytorycznej recenzji. Mozolnie dokonywaliśmy zmian, praca stawała się coraz lepsza i w końcu została wysłana (jako w zasadzie zupełnie inna publikacja) do pierwszej redakcji i tam została przyjęta.
Co by nie powiedzieć, cierpliwość i konsekwencja to są podstawowe cechy jakie musi posiadać badacz i autor skutecznie publikujący wyniki własnych badań. Dobra praca prędzej lub później zostanie opublikowana. Mój rekord w liczbie prób wynosi 26 redakcji. Trochę szczęścia też się przyda. Pamiętam jak w 1997 roku zacząłem wysyłać moje manuskrypty do pism z tzw. Listy Filadelfijskiej słyszałem od starszych kolegów, że z Polski prac nie przyjmują, że to niepotrzebny wysiłek, że to się nie uda. A pierwszych PIĘĆ moich prac zostało opublikowanych w pierwszym wybranym piśmie! (oczywiście po dokonaniu stosownych poprawek zgodnie z uwagami recenzentów). Szczęście mi dopisało! Może gdybym ciągle czytał: REJECT (odrzucono) to może bym się definitywnie zniechęcił? Ale większość, znakomita większość mych prac krążyła po różnych redakcjach miesiącami a nawet latami. Między bajki można włożyć pogląd, że osoba z dużym dorobkiem publikuje niejako „za zasługi”, ja takiego zjawiska nie zaobserwowałem. Wręcz przeciwnie, jest coraz trudniej, oczekiwania redakcji są coraz większe, konkurencja jest coraz silniejsza, publikacje są coraz lepsze (wyrafinowana metodyka, ogromne grupy badawcze itd.). Praca, którą przed laty udało się dość łatwo gdzieś umieścić dziś nie miałaby często szans. W kraju z tak skandalicznie niskim poziomem finansowania badań naukowych trudno o epokowe odkrycia. Pozostaje nam szukanie oryginalnych pomysłów, zbieranie dużych grup i mrówcza praca,
Ale warto, list z redakcji: ACCEPTED to wielka przyjemność!
A gdy po latach widzimy, że inni autorzy zauważyli nasze wysiłki i docenili nas cytując we własnych pracach to do pełni szczęścia naukowca jest blisko…
Coś po nas zostanie; z nawet wielkiego dorobku naukowego zwykle tylko nieliczne publikacje na trwale wpisują się w globalny dorobek naukowy. Życzę każdemu z nas, badaczy by choć jedna praca uzyskała taki status.

I na koniec pytanie:

Ostatnio zanotowałem ciekawy rekord; mojej pracy nadano w redakcji numer 9355, co oznacza, że średnio do tej redakcji wpływa 49 prac dziennie.
Czy ktoś z Czytelników odgadnie tytuł tego renomowanego pisma?!

niedziela, 8 lipca 2018

Projekt ustawy 2.0 skierowany do Senatu RP

czwartek, 5 lipca 2018

Ustawa 2.0

Ustawa 2.0 została przyjęta przez Sejm. Pozostaje tylko akceptacja Senatu oraz podpis Pana Prezydenta RP. Czas na dyskusje minął.
Wg moje wiedzy przyjęta ustawa znacznie różni się od pierwotnego projektu, ale dopiero w przyszłości okaże się czy istotnie nowe regulacje pchną polskie uczelnie w kierunku prawdziwych zmian. Bez rzeczywistego przełomu w myśleniu o roli szkolnictwa wyższego oraz nauki (a to musi w pierwszej kolejności nastąpić w nas samych czyli pracownikach uczelni) oraz bez szybkiego wzrostu nakładów finansowych z aktualnego poziomu <0,5% PKB do poziomu rzędu 2% nic się nie zmieni.

wtorek, 3 lipca 2018

W odpowiedzi Czytelnikowi

Anonimowy Anonimowy pisze...
Czy Szanowny Pan Profesor jest w stanie wskazać potencjalnym dyskutantom które zapisy ustawy są najbardziej wątpliwe?

28 czerwca 2018 23:11

Proszę spojrzeć na mój tekst podsumowujący mijający rok akademicki. Tam zawarłem uwagi dotyczące ustawy 2.0.

Wojciech Pluskiewicz

sobota, 23 czerwca 2018

Podsumowanie roku akademickiego



Czas na podsumowanie kończącego się roku akademickiego. W mojej ocenie najważniejsze były wydarzenia związane z pracami dotyczącymi nowej ustawy o szkolnictwie wyższym, tzw. Ustawy 2.0. O toczących się pracach legislacyjnych dowiadywaliśmy się głównie z mediów. Nie było żadnych dyskusji na posiedzeniach Rady Wydziału. Wg informacji docierających z innych polskich uczelni medycznych w nich także nie były prezentowane założenia ustawy i nie prowadzono otwartych dyskusji. Wniosek z tej sytuacji jest prosty: środowisko akademickie nie rozumie kierunku reform bo nie ma w tej kwestii w zasadzie żadnej wiedzy. Wczoraj opublikowałem biuletyn Ministerstwa, w którym można znaleźć projekt nowej ustawy, warto się zapoznać z tym tekstem. Niemniej to za mało, dopiero otwarta dyskusja daje możliwość zrozumienia rzeczywistych planów reformy polskiego systemu szkolnictwa wyższego. Na nią już jest za późno, czas na dyskusje minął.
Bierność środowisk akademickich jest zdumiewająca, trudno zrozumieć dlaczego nie interesują nas nasze własne sprawy. Protesty i strajki jakie ostatnio miały miejsce to nie jest właściwa forma sporu. Nowe regulacje – a potrzeba zmian systemu polskiej nauki jest w mojej opinii niepodważalna – powinny tworzyć się toku spokojnych, merytorycznych dyskusji. Nigdy nie da się zaspokoić wszystkich oczekiwań i ambicji, najważniejszy jest kompromis. Kompromis między interesem społecznym wyrażanym kluczowym miejscem szkół wyższych dla rozwoju kraju, a oczekiwaniami samych pracowników. Trzeba jednak wyraźnie stwierdzić: prymat musi mieć generalny interes społeczny. Uczelnie muszą wnosić swój znaczący udział w rozwoju Polski. Bez dobrze zarządzanych uniwersytetów, prowadzących dydaktykę na wysokim poziomie oraz bez badań naukowych stymulujących rozwój cywilizacyjny nigdy nie dogonimy liderów światowych. I my, pracownicy uczelni mamy do spełnienia ważną rolę w tym procesie.
Tu warto postawić pytanie: czy ten szczytny cel da się spełnić gdy planowane zmiany będę nieznane i niezrozumiane w kręgach akademickich? Czy można oczekiwać sukcesu gdy pracownicy będą czuć się jak przedmiot a nie podmiot reform?
Nie wierzę w powodzenie w takiej sytuacji; metodami administracyjnymi nie da się zreformować polskich uczelni. Nawet najlepszy projekt się nie uda gdy nie będzie miał kto go realizować, gdy zabraknie wiary w sens podejmowanych działań. Dlatego brak komunikacji między władzą państwa, która ma dbać o interes społeczny a wykonawcami projektu reform polskiego szkolnictwa wyższego musi niepokoić w najwyższym stopniu.

piątek, 22 czerwca 2018

Informacje Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego

niedziela, 17 czerwca 2018

Głos Józefa Wieczorka na temat ustawy 2.0

Obalić ustawę Gowina – i co ?

czwartek, 14 czerwca 2018

Wypowiedzi na temat nowej ustawy

Prof. Polak: Ustawa Gowina masakruje tradycję akademicką. Profesorowie stają się producentami punktów

NASZ WYWIAD. Prof. Bartyzel o reformie Gowina: To katastrofa, próba leczenia polskiej nauki śmiertelną trucizną

NASZ WYWIAD. Prof. Waldemar Paruch: Ustawa 2.0 bardzo mocno ewoluowała. Wprowadzono zmiany istotne, nie kosmetyczne

sobota, 9 czerwca 2018

Ustawa po poprawkach komisji sejmowej

czwartek, 7 czerwca 2018

Co dalej z nową ustawą?

Solidarność UW - pozytywnie wobec protestu studentów ws. Konstytucji dla Nauki

O bierności i apatii polskiego środowiska uniwersyteckiego

Z niepokojem obserwuję narastającą bierność, apatię, a może wręcz zniechęcenie w polskim środowisku akademickim. Od ponad 2 lat trwają prace dotyczące nowej ustawy o szkolnictwie wyższym. Zgodnie z najnowszymi doniesieniami medialnymi trwają końcowe prace legislacyjne w Sejmie i nowa ustawa ma zacząć niebawem obowiązywać. Niestety, nie ma żadnych precyzyjnych informacji jak będzie wyglądało funkcjonowanie szkół wyższych, a sama lektura projektu to o wiele za mało. Niemniej z pewnością można postawić tezę, że czeka nas rewolucja. Jak to możliwe by wobec tak istotnych reform nie było pełnej informacji? Jak wytłumaczyć prawie kompletny brak zainteresowania tymi sprawami ze strony najbardziej zainteresowanych czyli pracowników uczelni? Na posiedzeniach naszej rady wydziału nie usłyszeliśmy nic na ten temat, nie przedstawiono nam założeń reformy i możliwego wpływu na nasze życie w uczelni. Nie rozumiem tej sytuacji, to bardzo zły prognostyk na przyszłość. Jeśli my sami rezygnujemy z wpływania na bieg spraw uniwersyteckich i oddajemy pole stronie rządowej to poniekąd zgadzamy się na proponowane kierunki zmian. Wobec braku informacji trudno jednoznacznie orzec czy kierunek reformy jest właściwy, jakie są jej pozytywy a jakie mogą być negatywy. Gdy porównamy entuzjazm jaki panował w polskich uczelniach w roku 1980-1981 z aktualną rezygnacją widać wyraźnie w jak głębokim kryzysie tożsamości znalazł się dziś polski świat uniwersytecki. Jak to zmienić? Co należy uczynić byśmy znów z przedmiotu stali się podmiotem? Proszę o uwagi i komentarze.

wtorek, 5 czerwca 2018

O reformie polskich szkół wyższych

Pobierz obrazki
Biuletyn, 1 czerwca 2018 roku
Konstytucja dla Nauki
Konstytucja dla Nauki przyjęta przez komisję sejmową!
Sejmowa komisja Edukacji, Nauki i Młodzieży 30 maja przyjęła zdecydowaną przewagą głosów projekt ustawy o szkolnictwie wyższym i nauce przygotowany przez resort nauki kierowany przez wicepremiera Jarosława Gowina.
Broszura Informacyjna
Na stronie KDN pojawiła się broszura informacyjna, w której można znaleźć wiele przydatnych informacji na temat reformy szkolnictwa wyższego i nauki.
Pobierz obrazki
Konstytucja dla Nauki ma wejść w życie 1 października 2018 r. Jest to reforma, która ma zapewnić: ️
☛ wsparcie nauki i szkolnictwa wyższego we wszystkich regionach Polski,
☛ stabilność zatrudnienia oraz nowe ścieżki kariery akademickiej i naukowej,
☛ kształcenie przyszłych elit,
☛ budowę kapitału polskiej nauki,
☛ uwolnienie potencjału polskiej nauki,
☛ tradycję wolności akademickiej,
☛ rozsądne wdrażanie zmian.

poniedziałek, 4 czerwca 2018

Kursy dla lekarzy

Medyczne Szkolenia Podyplomowe Pakt organizują kursy dla lekarzy różnych specjalności w specjalistycznych kursach warsztatowych w zakresu szeroko pojętej diagnostyki obrazowej, na które można uzyskać dofinansowanie z budżetu środków unijnych w wysokości 80% ceny.

Wykaz szkoleń znajduje się na stronie internetowej MSP Pakt - należy kliknąć w link.

Instrukcja korzystania z dofinansowania unijnego do udziału w szkoleniach: Baza Usług Rozwojowych

Wszystkie kursy posiadają akredytacje ŚIL oraz liczne patronaty naukowe. W przypadku kursów z zakresu diagnostyki obrazowej PTU przyznaje 15 punktów za kurs do Certyfikatu Polskiego Towarzystwa Ultrasonograficznego.

Poza ww. wykazem istnieje dodatkowa opcja - organizacji szkoleń zamkniętych o tematyce zgłoszonej przez grupę Uczestników już od 5 osób.

PAKT oferuje nieodpłatną pomoc w wypełnieniu formalności, służących pozyskaniu środków unijnych.

piątek, 1 czerwca 2018

Interesujący komentarz Czytelnika do tekstu z 19.09.2011 roku

Przestawiam tu, w wielkim skrócie, mój program naprawy polskiej nauki i polskiego szkolnictwa wyższego:
1. Odstąpienie od państwowego dyplomu licencjackiego/inżynierskiego i magisterskiego/lekarskiego.
2. Zróżnicowanie szkół wyższych na badawcze i dydaktyczne - te pierwsze powadziłyby głównie badania naukowe i studia doktoranckie, a te drugie studia na poziomie inżyniera/licencjata.
3. Wymóg interdyscyplinarności kształcenia i badań.
4. Umiędzynarodowienie uczelni i nauki, a więc nauczyciele akademiccy (w tym obywatele innych krajów) powinni być zatrudniani na podstawie międzynarodowego konkursu. Skład tych komisji konkursowych także powinien być międzynarodowy. Wprowadzenie tego systemu wymaga zaś spójnych procedur nostryfikacji dyplomów. Tam, gdzie jest to uzasadnione, wykłady i seminaria powinny odbywać się w języku angielskim, aby umożliwić studiowanie w Polsce osobom nieznającym naszego języka (obecnie mamy poniżej 1% studentów obcokrajowców).
5. Likwidacja siatki płac i pensum dydaktycznego oraz wprowadzenie rzetelnej oceny osiągnięć dydaktycznych (w tym oceny dokonywanej przez studentów) i naukowych tak, aby dobra praca była dobrze wynagradzana. Bezwzględnie obowiązywać powinna 6-8 letnia karencja na zatrudnianie na stanowiskach profesorskich osób, które w tej samej uczelni uzyskały stopień doktora.
6. Likwidacja obecnej procedury nadawania tytułu profesora przez Prezydenta RP.
7. Habilitacja powinna zostać zastąpiona międzynarodowym konkursem na stanowisko profesora nadzwyczajnego.
8. Zmiana systemu zarządzania uczelniami – powoływanie i odwoływanie rektora szkoły publicznej przez radę powierniczą, w skład której poza najwybitniejszymi profesorami (niebędącymi reprezentantami poszczególnych wydziałów!) danej uczelni – wchodziliby przedstawiciele ministerstwa właściwego dla szkolnictwa wyższego, a także środowiska naukowego i gospodarczego danego regionu.
LK
Stanowisko NSZZ "Solidarność" w sprawie nowelizacji ustawy o szkolnictwie wyższym

sobota, 26 maja 2018

Piknik pokoleń

Wczoraj w kampusie akademickim w Rokitnicy odbył piknik pokoleń. Zorganizowano go z okazji 70 lat istnienia naszej uczelni. Udało mi się w godzinach wieczornych zaglądnąć do kolebki Śląskiej Akademii Medycznej. To był w mojej ocenie bardzo trafiony pomysł. Na rozległym terenie przewijało się sporo ludzi w bardzo różnym wieku, w końcu to spotkanie wielu pokoleń absolwentów uczelni. Cechą poważnych instytucji jest kultywowanie własnych tradycji czy pamięć o byłych pracownikach. Gdy porównamy jak w uczelni obchodziliśmy 60 lat jej istnienia (uroczysta akademia w zabrzańskim teatrze Nowym z wręczeniem dyplomów i medali pracownikom, wszystko w stylu partyjnych wieców) to widać autentyczność i radość przybyłych do Rokitnicy. Wyrazy uznania należą się pomysłodawcom tej inicjatywy. A co Państwo sądzą? Proszę o głosy.

czwartek, 24 maja 2018

O reformie polskiego szkolnictwa

Dziwna cisza panuje wokół nowej ustawy o szkolnictwie wyższym. Dwa lata trwały przygotowania i konsultacje, a w styczniu w świetle jupiterów ogłoszono, że projekt trafia do Sejmu. Mijają kolejne miesiące i ciągle nic nie wiadomo. A nowe regulacje miały istotnie poprawić funkcjonowanie polskich szkół wyższych. Uczelnie to bardzo skomplikowane organizmy i wiele obszarów wymaga precyzyjnych zmian. Nie ma tu miejsca na nieprzemyślane eksperymenty.
Co się dzieje wokół polskich uniwersytetów? Dochodzące nieoficjalne wieści nie są niestety zbyt optymistyczne…
A może ktoś z spośród Czytelników bloga ma „informacje z pierwszej ręki”?
Czekam na komentarze.

środa, 2 maja 2018

W ostatnich latach powstają w kraju nowe wydziały lekarskie. W Polsce od wielu lat narasta brak lekarzy. Emigracja, pewne ograniczenia dotyczące czasu pracy czy limitowanie dostępu do miejsc specjalizacyjnych mimo braku specjalistów w wielu dziedzinach spowodowały ten poważny problem. Nie można wykluczyć, że zwiększając liczbę studentów medycyny nie zwiększymy ich liczby w kraju, a poprawimy sytuację w innych krajach, w których także brakuje fachowców.

Czy na pewno nowe wydziały poprawią sytuację czas pokaże.

Ale już dziś warto obserwować zachodzące zmiany. Czy mamy wystarczającą liczbę samodzielnych pracowników nauki i w ogóle przygotowaną kadrę dydaktyczną do realizacji zadań dydaktycznych? Czy nowe wydziały dysponują odpowiednią bazą dydaktyczną? Czy nowe szpitale kliniczne są przystosowane do nowych wyzwań? Pytań można stawiać wiele. Dziś chciałbym zwrócić uwagę na inny problem,
Nowe wydziały stanowią naturalną konkurencję dla tych działających od lat. To może być pozytywny efekt „uboczny” mobilizujący wszystkich do lepszej pracy. Na Śląsku od kilkudziesięciu lat funkcjonują wydziały lekarskie we Wrocławiu i w Zabrzu (od trzech dekad działa także drugi wydział lekarski w Katowicach). Ale sytuacja uległa niedawno zmianie; powstał kierunek lekarski w Uniwersytecie Opolskim. W bieżącym roku akademickim pierwszy rocznik studentów rozpoczął zajęcia dydaktyczne.

Na stronie internetowej opolskiej uczelni można zobaczyć film zachęcający do studiowania medycyny w Opolu. Nie nie ma w tym nic dziwnego, każda uczelnia ma prawo do takich działań. Jednak wśród osób promujących nowy wydział jest profesor Marian Zembala (proszę zobaczyć załączony film). Profesor Zembala od lat osiemdziesiątych jest pracownikiem Śląskiej Akademii Medycznej (przekształconej później w Śląski Uniwersytet Medyczny). Od początku pracy w Zabrzu był jednym z najważniejszych współpracownikiem Profesora Zbigniewa Religii, a po jego odejściu z Zabrza zajął jego miejsce jako kierownik kliniki kardiochirurgii. Aktywne wspieranie konkurencyjnego wydziału odległego od Zabrza o godzinę jazdy samochodem w mojej opinii jest działaniem na szkodę własnej uczelni. Lojalność wobec macierzystej uczelni nie dopuszcza takich działań. Konflikt interesów jest oczywisty.

wtorek, 24 kwietnia 2018

Światowy Kongres Osteoporozy

W dniach 19-22.04 w Krakowie odbył się Światowy Kongres Osteoporozy. Kongresy naukowe dotyczące odbywają się cyklicznie od 1993 roku, ale po raz pierwszy to spotkanie miało miejsce w Polsce. Piękne centrum kongresowe, blisko 4000 uczestników, wiodący światowi eksperci oraz magiczne miejsce – Kraków spowodowały, że te dni były ważne dla wszystkich zainteresowanych problematyką związaną z chorobami metabolicznymi kości. Sporo było także osób z Polski. Odbyła się także tzw. „polska sesja” - załączam jej program. W czasie tej części miałem możliwość zaprezentowania wyników własnych badań, zapraszam do zapoznania się z prezentacją.

Program sesji

Prezentacja wyników

czwartek, 12 kwietnia 2018

Dziś o pieniądzach słów kilka

7 i 22 marca zamieściłem teksty dotyczące reformy systemu polskiej nauki. Wg informacji dochodzących z mediów w Sejmie trwają prace dotyczące finalnego kształtu tej reformy. A my, szeregowi pracownicy uczelni jesteśmy zdani na takie fragmentaryczne informacje. Nie ma żadnej dyskusji toczonej wśród samych potencjalnie najbardziej zainteresowanych czyli gronie pracowników uczelni. Nic lub prawie nic nie wiemy. To niedopuszczalna sytuacja. Obawiam się, że rwetes się zacznie już po uchwaleniu ustawy, ale wtedy będzie za późno na jej modyfikacje. Dziś jeszcze takie możliwości istnieją.
Materia jaką są uczelnie jest bardzo skomplikowana i wielowątkowa. Są to w pierwszym rzędzie dydaktyka oraz nauka. Dochodzą kwestie organizacji uczelni, ich finansowania, kontroli jakości, prawa pracy. Ogrom spraw trudnych do szybkiego zreformowania. Lepszą drogą jest zawsze ewolucja niż rewolucja.

A na pewno zawsze warto zapytać zainteresowanych o ich zdanie.
Czy ktoś się Ciebie, Czytelniku zapytał o Twe zdanie?

Dziś parę słów o wynagrodzeniach. W projekcie ustawy Art. 137 ujęto procentowo wynagrodzenia dla różnych pracowników akademickich. Odniesiono je do tzw. wynagrodzenia średniego, ale bez sprecyzowania czy średniej dla uczelni czy średniego wynagrodzenia w całej gospodarce. I tak np. 150% dla profesora tytularnego to wysokość niższa niż dotąd. Czy można sądzić na oczekiwane zaangażowanie profesorów czy ich pensja nieznacznie przekroczy wynagrodzenie przeciętnego pracownika? Tu warto sobie uświadomić fakt, iż już dziś lekarze-rezydenci mają pensje porównywalne z profesorskimi.
A minimalne wynagrodzenie dla pracownika uczelni na poziomie 50% najniższego wynagrodzenia profesorskiego to wynagrodzenie na poziomie urągającym. To poziom znacznie poniżej średniej krajowej.
Sukces reformy polskich szkół wyższych zależy od wielu czynników. Ale bez właściwego podejścia do kwestii wynagrodzeń i wprowadzenie logicznego, motywującego systemu płac nie ma mowy o oczekiwanym skoku jakościowym.

niedziela, 8 kwietnia 2018

Reforma szkolnictwa wyższego

Coraz bliżej jest do uchwalenia nowej ustawy o szkolnictwie wyższym. Trwają prace w Sejmie o czym dowiadujemy się z mediów. Nie oznacza to wcale, że środowisko akademickie rozumie i akceptuje kierunek reform. Na forum organów naszej uczelni np. w ramach Rady Wydziału nie było żadnych prezentacji przynajmniej zarysu nowej ustawy. Nie wiemy o nie w zasadzie prawie nic. 7 marca br. opublikowałem projekt nowej ustawy, warto się zapoznać z tym obszernym tekstem. Niemniej to za mało, dopiero otwarta dyskusja daje możliwość zrozumienia rzeczywistych planów reformy.
Z w/w powodów obserwujemy protesty środowiska akademickiego; publikuję dziś list otwarty grupy pracowników z polskich uczelni i innych instytucji naukowych. Autorzy zachęcają do podpisywania tego listu otwartego. Sądzę, że taka decyzja powinna być indywidualnie podejmowana przez każdego z nas, pracowników polskich uczelni po starannym przestudiowaniu projektu ustawy.


Potencjalnych Sygnatariuszy uprzejmie proszę o podanie:

1) stopnia/tytułu naukowego
2) afiliacji

List zostanie opublikowany w ogólnopolskich serwisach prasowych i innych
mediach.

z poważaniem, pozdrawiając
Magdalena Rembowska-Płuciennik

podpisy można składać na adres e-mailowy: rembowskapluciennik@gmail.com

AUTONOMIA UNIWERSYTETÓW JEST ZAGROŻONA. List otwarty profesorów polskich ośrodków naukowych do parlamentarzystów RP

piątek, 30 marca 2018

Życzę Czytelnikom bloga
rodzinnych Świąt Wielkiej Nocy

środa, 28 marca 2018

O jakości pracy naukowej

Dear W. Pluskiewicz,

Your paper "Scientific output quality of 40 globally top-ranked medical researchers in the field of osteoporosis" has just been published in "Archives of Osteoporosis", congratulations!

Among 4356 papers published today, your paper has been pushed to the 160,000+ users on Peerus.

Peerus is a paper monitoring app that will keep you up-to-date with the latest publications in your research field.

SQI-Archives-of-Osteoporosis.pdf

czwartek, 22 marca 2018

Ważna aktualizacja o Placach w nowej wersji Projektu Ustawy

Proszę kliknąć w pierwszą stronę poniżej, aby pobrać pełną treść listu.

aktualizacja ustawy - pierwsza strona listu

sobota, 17 marca 2018

O reformie szkolnictwa wyższego słów kilka

Na marcowym posiedzeniu Rady Wydziału w Zabrzu przedstawiono nam pewne informacje dotyczące zmian zasad oceny parametrycznej. Dobrze, że są podejmowane działania dotyczące oceny w przyszłości i nie będziemy zaskakiwani jak to zwykle bywało wcześniej. Niemniej niektóre zapowiedzi budzą wątpliwości. Np. nie wiadomo czy będzie nadal obowiązywała baza Web of Science, jako podstawa do zbierania danych czy też baza Scopus. Dotąd parametryzacja dotyczyła osobno wydziałów. Wg planów w przyszłości uczelnia ma być poddawana ocenie tylko jako całość, z pominięciem wydziałów. Ten kierunek nie wydaje się zbyt fortunny, w uczelniach posiadających wiele wydziałów takie uśrednienie stracą liderzy, a zyskają słabsze wydziały. Co więcej, dotąd wydział mógł do oceny parametrycznej przedstawić liczbę publikacji wynikającą z liczby pracowników. Zawsze znajdą się bardziej płodni, aktywni badacze publikujący w okresie 4 lat wiele świetnych prac i osoby nie mające zbyt dużego dorobku. W sumarycznym dorobku wydziału można było zatem znaleźć nawet kilkanaście publikacji jednego autora. Nie było w tym żadnej manipulacji danymi, a wydział korzystał z pracy liderów. Wg przedstawianego projektu ma być wprowadzony limit 4 prac włączonych do oceny w okresie 4 lat. Trudno mi zrozumieć czemu ma służyć ten zapis, przecież pozostałe (piąta i kolejne) publikacje tych autorów spełniają kryteria jakościowe, mają afiliację uczelni i ich pominięcie wypaczy sumaryczny dorobek.
To tylko niektóre planowane zmiany, czekamy na szybkie przedstawienie całości planowych zmian zasad oceny parametrycznej by już dziś dostosować nasze działania do przyszłych wymagań.
Istotną kwestią jest także moment przyjęcia powyższych zasad, czas biegnie. Projekt nowej ustawy jest od dawna gotowy i skoro nowe regulacje mają obowiązywać od nowego roku akademickiego należy jak najszybciej uchwalić nową ustawę.
Oby jej zapisy były korzystne dla funkcjonowanie polskich uczelni!