Czytelniku, bądź współautorem bloga!


Jeśli znasz interesujące fakty z życia naszej uczelni lub szkół wyższych w Polsce podziel się tą informacją z innymi. Wyślij mi swój tekst na podany adres internetowy, zamieszczę go niezwłocznie na blogu.

niedziela, 27 grudnia 2015

Autor bloga poza trasą w oczekiwaniu na śnieg...

wtorek, 22 grudnia 2015

Życzenia

Wszystkim Czytelnikom bloga życzę spokojnych Świąt Bożego Narodzenia spędzonych w rodzinnym gronie oraz wielu sukcesów w nadchodącym roku

piątek, 18 grudnia 2015

Zawód lekarz, część dziesiąta: Inni lekarze.

Naturalnym współpracownikiem lekarza jest inny lekarz. Na początku drogi zawodowej bardzo istotną rolą ma do spełnienia starszy lekarz, który nadzoruje jego pracę i wprowadza go w świat praktycznej działalności. Pewnie nie każdy miał szczęście spotkać starszego kolegę, którego po latach będzie mógł określić mianem „mistrza”. Ważna jest kultura i wyczucie obu stron, doświadczony lekarz nie może kpić z niewiedzy młodego adepta, a ten z kolei powinien cierpliwie podpatrywać starszego kolegę, czerpać z jego wiedzy i doświadczenia. Ale zostawmy okres stawiania pierwszych kroków i przejdźmy do zasad współpracy między lekarzami już w miarę swobodnie poruszających się w świecie medycyny. Inaczej przebiega współpraca w warunkach ambulatoryjnych, inne zasady dotyczą izby przyjęć lub w czasie dyżuru nocnego Zgodnie z moimi doświadczeniami nie zawsze ta współpraca przebiega prawidłowo; poniżej opisuję kilka prawdziwych sytuacji z życia demonstrujących tego typu niewłaściwe relacje. W warunkach pracy ambulatoryjnej raczej rzadko zdarza nam się osobiście spotykać innych lekarzy poza tymi pracującymi w tej samej przychodni. Współpraca polega na wzajemnym konsultowaniu pacjentów, tu trudności często stwarza nasz system opieki zdrowotnej i długi czas oczekiwania na kolejną wizytę. Częściej zdarza się pośrednio „stykać” z efektami pracy innych lekarzy oraz wymianą zdań między pacjentem i lekarzem na temat innych lekarzy. Niedopuszczalne są wszelkie opinie wyrażane wobec pacjenta dezawuujące działania innych lekarzy. Nie musimy się zawsze zgadzać z innymi, ale określenia, jakie czasem w odniesieniu do innych lekarzy przytaczają pacjenci typu: „co za idiota dał pani takie leki” są nie do przyjęcia. Pewnego razu w czasie dyżuru pielęgniarka o godzinie drugiej w nocy wezwała lekarza do pacjentki. Lekarz internista dostrzegł objawy udaru mózgu i zadzwonił do dyżurnego neurologa. Ku swemu zaskoczeniu zamiast pytań z jego strony dotyczących pacjenta usłyszał: „Czy pan wie, która jest godzina?! Jak śmie dzwonić o takiej porze!” Lekarz dyżurny zachował spokój i kategorycznie zażądał konsultacji. Czy tak powinna wyglądać dobra współpraca? Innym, znanym mi wydarzeniem, a raczej ciągiem zdarzeń jest historia pewnej pacjentki z podejrzeniem niedrożności jelit. Ta kobieta niezbyt fortunnie trafiła na obserwację na oddział internistyczny, co częściowo usprawiedliwiał jej dobry stan ogólny i objawy niedrożności występujące tylko okresowo. Pewnie lepiej by było, gdyby od początku została hospitalizowana na oddziale chirurgii. Od początku hospitalizacji pacjentka była konsultowana przez chirurgów, którzy zlecali kolejne badania. Na wyraźne żądanie lekarza prowadzącego każdorazowo dokonywali wpisu do historii choroby. Ordynator badał pacjentkę, jako czwarty konsultujący lekarz i natychmiast przyjął ją na swój oddział. Niezwłocznie przeprowadzono zabieg chirurgiczny, ale pacjentka po paru dniach zmarła. Ta tragiczna historia wcale nie musiała się zdarzyć, wina pewnie rozkłada się na wiele osób, ale w mojej ocenie w pierwszej kolejności nie było odpowiedniej współpracy między lekarzami. Ważnym przykładem, gdy niezbędna jest współpraca z innymi lekarzami są badania kliniczne. Bez nich nie ma postępu, nie będzie nowych leków i nowych metod terapeutycznych. Badacz ma obowiązek zawiadomić lekarza podstawowej opieki lekarskiej o decyzji pacjenta uczestniczenia w badaniu klinicznym. Jeśli lekarz prowadzący stałą terapię ma jakiekolwiek wątpliwości i pytania powinien zwrócić się do głównego badacza w celu wyjaśnienia wszystkich kwestii. Niestety, w naszych realiach nie ma takiego kontaktu, a normą jest raczej zniechęcanie pacjentów do udziału w badaniu klinicznym.

środa, 16 grudnia 2015

Koncert dla Doktora Daniela Sabata

Dziś odbył się Świąteczny Koncert organizowany przez Wydziałowy Samorząd Studencki Wydziału Lekarskiego z Oddziałem Lekarsko-Dentystycznym w Zabrzu. Koncert był dedykowany doktorowi Danielowi Sabatowi, który od 3 miesięcy znajduje się w śpiączce. W zabrzańskiej restauracji Impresja zgromadziło się ponad setka osób, głównie studentów, ale przybyli także liczni pracownicy uczelni. Nasi studenci wznieśli się na naprawdę wysoki poziom artystyczny. Zbierano pieniądze na pokrycie kosztów dalszej terapii i rehabilitacji doktora Sabata.

niedziela, 13 grudnia 2015

Ważna rocznica

zaproszenie na złożenie kwiatów pod tablicą upamiętniającą postawę lekarzy i pielęgniarek podczas strajku w kopalni Wujek

piątek, 11 grudnia 2015

Zawód lekarz, część dziewiąta: Personel pomocniczy.

Lista osób, z którymi stykamy się na niwie zawodowej jest długa: pielęgniarka, salowa, sekretarka medyczna, technicy EKG lub RTG, rejestratorka, portier, kierowca karetki. Sądzę, że nie uświadamiamy sobie wystarczająco, jak ważnym czynnikiem naszego osobistego sukcesu jest ich postawa. Przykładowo, pierwszą osobą z personelu, jaką spotyka pacjent, który trafia do szpitala jest portier. Jeśli ten wypowie słowa „dzień dobry” na widok pacjenta od razu szpital wyda się mniej groźny. Miła, uśmiechnięta rejestratorka jest najlepszą wizytówką poradni. Także pozostałe wymienione osoby odgrywają istotną rolę. Oczywiście otwarte pozostaje pytanie, czy mamy wpływ na tych wszystkich ludzi. Czasem tak, w innych przypadkach nie. Ale zawsze warto próbować zmieniać postawę osób personelu pomocniczego, o ile takie zmiany są potrzebne. To na nas, lekarzach spoczywa ciężar kształtowania pracy zespołów medycznych, a czasem niewielkie zmiany mogą znacząco poprawić ogólny wizerunek poradni czy szpitala i oceny naszej pracy. Przykładem niedocenienia znaczenia osób pozornie niezwiązanych z procesem leczniczym była postawa moich rozmówców z pewnej firmy farmaceutycznej z USA. W czasie spotkania dotyczącego organizacji pracy w moim ośrodku badawczym wymieniając czynniki istotne dla uzyskania wysokiej rekrutacji, a zwłaszcza utrzymania pacjentów w wieloletnim badaniu wymieniłem także rolę taksówkarzy, którzy przywozili pacjentów na kolejne wizyty. Moi rozmówcy, doświadczeni menadżerowie byli niepomiernie zdziwieni: „jak to? co do sukcesu w badaniu ma kierowca?” Wręcz stwierdzili, że nigdy dotąd nie słyszeli, by jakiś badacz wskazał na znaczenie taksówkarzy. A to jest oczywiste i proste; to właśnie taksówkarz jest taką zewnętrzną wizytówką ośrodka badawczego. Przez lata badań pacjent spędza z nim wiele godzin, nawiązują się zwykłe, ludzkie kontakty. Jeden z moich taksówkarzy relacjonował mi kiedyś, że nieraz pacjenci pytają go, czy warto w ogóle uczestniczyć w badaniu! Kierowca spełnia ważną rolę, wchodzi do mieszkania pacjentki, pomaga, jeśli jest tak wola i potrzeba ubrać się lub zejść po schodach. W pracy lekarza w warunkach szpitalnych najważniejsza jest rola pielęgniarki. Nie sposób przecenić znaczenia dobrej, doświadczonej pielęgniarki w kompleksowej opiece nad pacjentem. Ileż to razy, szczególnie w czasie trwania ostrego dyżuru lub gdy mieliśmy do czynienia z trudnym przypadkiem podpowiedź pielęgniarki była bezcenna. Pewnie doświadczonemu lekarzowi te rady nie są aż tak bardzo potrzebne, ale na początku drogi zawodowej warto słuchać i korzystać z takich rad. Pamiętam pewnego pacjenta z astmą oskrzelową, nota bene skierowanego do kliniki przez mojego Tatę. Nic mu nie pomagało, stan ciągle się pogarszał aż jedna z pielęgniarek zasugerowała, by zamiast leków podać…sól fizjologiczną! Oczywiście pacjent został poinformowany, że otrzymuje silny lek. Efekt był znakomity, później okazało się, że problem pacjenta był pochodną jego stanu psychicznego, a choroba była specyficzną formą ucieczki od życiowych zawirowań. Ale nie zawsze współpraca na linii lekarz-pielęgniarka przebiega gładko i bezproblemowo. Decyduje głównie postawa lekarza, musimy szanować pracę pielęgniarek. Pamiętam pewną sytuację, gdy młoda lekarka na sugestię pielęgniarki ofuknęła ją mówiąc, że „ma dyplom i sama wie najlepiej, co ma robić”. Ta sama pielęgniarka żaliła mi się potem, że tak została potraktowana. Oczywiście, nigdy więcej ta lekarka nie mogła liczyć na pomoc tej, ale także innych pielęgniarek.

czwartek, 10 grudnia 2015

Sprostowanie

W komentarzu zamieszczonym 11.10 godzina 13;39 do tekstu z 9.10.2015 autor komentarza podał nieprawdziwą informację wprowadzając w błąd opinię publiczną, godząc w dobra osobiste rodziny Profesora Krystiana Wity. Informuję, że Profesor Wita nie jest kierownikiem żadnej Kliniki Kardiologii, a jego syn nie jest pracownikiem Śląskiego Uniwersytetu Medycznego, a więc informacja jakoby syn pracował w jednostce kierowanej przez jego ojca nie jest prawdziwa. Nie zostały zatem spełnione żadne przesłanki kreujące niepokojące zjawisko, jakim niewątpliwie jest nepotyzm. Poza tym syn Profesora nie jest zatrudniony przez Samodzielny Publiczny Szpital Kliniczny nr 7 w Katowicach, którym współzarządza Pan Profesor, a jest rezydentem na oddziale kardiologii (było to możliwe za sprawą bardzo wysokiej oceny uzyskanej na Lekarskim Egzaminie Państwowym). Szkolenie w ramach specjalizacji dla rezydentów jest realizowane ze środków Ministerstwa Zdrowia. Wojciech Pluskiewicz

środa, 9 grudnia 2015

35 lat Niezależnego Zrzeszenia Studentów

Zapraszam na spotkanie byłych członków Niezależnego Zrzeszenia Studentów Śląskiej Akademii Medycznej, które odbędzie się 9 stycznia 2016 roku w Szczyrku w hotelu Alpin, początek o godzinie 18. Rejestracja indywidualna jest możliwa do 15.12.2015 pod nr tel. 728445477 w godzinach 10-18 lub na adres: biuro@hotel-alpin.pl podając hasło „NZS”. Koszt cateringu 100 zł na osobę, noclegi każdy uczestnik zamawia indywidualnie. Do zobaczenia niebawem!

wtorek, 8 grudnia 2015

O zabrzańskim życiu akademickim

Na dzisiejszym posiedzeniu Rady Wydziału w Zabrzu był obecny Rektor uczelni, Profesor Przemysław Jałowiecki, który podsumował dokonania mijającej kadencji rektorskiej oraz przedstawił plany na kolejne 4 lata. Na samym początku wystąpienia poinformował, że wobec braku innych kandydatów na stanowisko rektora uczelni nie widzi sensu organizowania osobnego spotkania dla całej społeczności akademickiej (debaty wyborczej) w miejsce której przewiduje analogiczne do dzisiejszego spotkania we wszystkich radach wydziału uczelni. Podczas dyskusji zwróciłem uwagę, że taka formuła nie daje szansy na bezpośrednie dotarcie do pracowników uczelni nie będących członkami rad wydziału. Poinformowałem także, że zgodnie z ankietą jaką przeprowadziłem 95% respondentów opowiedziało się za przeprowadzeniem debaty. W tej sytuacji Dziekan Profesor Maciej Misiołek zaproponował by rada wydziału wypowiedziała się w tej kwestii, a Rektor przekazał informację, że taka debata mogłaby odbyć się 11 stycznia o godzinie 15. Wynik głosowania był następujący: 49 za, 54 przeciw, 9 głosów wstrzymujących się. Problem polega na tym, że głosowali członkowie RW, którzy mieli możliwość wysłuchania Rektora natomiast nie poznaliśmy zdania osób spoza tego grona. Poza tym trudno liczyć na zainteresowanie debatą zwołaną na godzinę 15… Zaanonsowano, że podobne głosowanie zostanie przeprowadzone w innych RW uczelni, zobaczymy jakie dadzą wyniki. Ważna była o także informacja o stanowisku Rektora, że nie będzie wyrażał zgody samodzielnym pracownikom nauki wchodzących w skład tzw. minimum kadrowego na podejmowanie zatrudnienia w innych uczelniach medycznych. W czasie posiedzenia miało także miejsce wystąpienie Profesora Mariana Zembali, który podsumował swą pracę w charakterze Ministra Zdrowia. Chyba najbardziej godnym wzmiankowania jest docenienie roli psychiatrii oraz zaprezentowanie obszarów zainteresowania ministerstwa skupionych wokół powszechnych chorób cywilizacyjnych. W dyskusji – w związku z szeroko rozpowszechnionymi informacjami o powołaniu nowego wydziału lekarskiego w Opolu – zapytałem Profesora Zembalę czy, jako Minister Zdrowia podpisał stosowny dokument. Usłyszeliśmy, że podpisana przez niego zgoda dotyczy 9 ośrodków akademickich aspirujących do utworzenia wydziałów medycznych. Nie oznacza to automatycznego powołania wydziału w Opolu stanowiąc tylko etap na drodze długotrwałych przygotowań. Profesor wyraził także swój pogląd, że zabrzańskie akademickie środowisko powinno okazać pomoc naszym kolegom z Opola w ich pracy na rzecz powołania wydziału lekarskiego na tamtejszym uniwersytecie. Jak tę deklarację pogodzić z czytelnym stanowiskiem Rektora w sprawie braku zgody na pracę w konkurencyjnych uczelniach medycznych nie mam pojęcia…

piątek, 4 grudnia 2015

Zawód lekarz, część ósma: Umiejętność wyboru najprostszej drogi w procesie diagnostyczno-leczniczym

Codzienna praca lekarska wymaga wykonania wielu czynności i zwykle potrzebujemy pomocy wielu innych osób, odrębnych jednostek organizacyjnych lub nawet zewnętrznych instytucji. Zlecamy badania obrazowe, laboratoryjne, zasięgamy konsultacji kolegów z innych specjalności lekarskich. Celem jest postawienie diagnozy i podjęcie skutecznej terapii. Na tej drodze musimy wybrać kompromis, by jak najprostszą drogą dotrzeć do celu. Idzie z jednej strony o dobro pacjenta i oszczędzenie mu cierpień oraz nienarażanie na wielokrotne pobieranie krwi lub źródła promieniowania jonizującego, ale w tle jest także aspekt ekonomiczny. Dlatego tak ważna jest sztuka wyboru najprostszej i najkrótszej drogi postępowania. Zawsze należy zaczynać od badań podstawowych; znakomita większość pacjentów wcale nie wymaga wykonywania zbyt wielu badań. Na tej drodze zderzamy się z realiami twardej rzeczywistości, ale o pozostałych czynnikach (współpraca z innymi osobami, organizacja pracy) napiszę w dalszej części.

środa, 2 grudnia 2015

Wyniki ankiety "Czy chcesz by odbyła się debata kandydatów na Rektora SUM?"

Czy powinna odbyć się debata z udziałem kandydatów na stanowisko Rektora Śląskiego Uniwersytetu Medycznego?

  • Wszystkich odpowiedzi: 72
Created with Highcharts 3.0.10
68 (94.44%)
TakNie
0%10%20%30%40%50%60%70%80%90%100%
Wybór
Tak
94.44%
68
Nie
5.56%
4
Suma 72

Czy chcesz by odbyła się debata kandydatów na Rektora SUM?

Dziś o godzinie 22 zamknę ankietę z 22 listopada w tej sprawie.
Jeśli jeszcze nie głosowałeś oddaj swój głos, Czytelniku!